darth4
26.03.03, 20:21
Uważam że demokrację można spróbować zmierzyć laskowikowskaźnikiem.
Otóż od jakiegoś czasu coraz częściej zaczął pojawiać się w TV Laskowik ze
starymi numerami.
Laskowik oświadczył że został listonoszem gdy stwierdził że wkrótce satyryk
to będzie zawód bez przyszłości, a jak wszyscy satyrycy zaczną szukać pracy,
to pojawi się bezrobocie. A kto wtedy zatrudniłby byłego satyryka bez
istotnych kwalifikacji ? Musiał więc zdążyć się załapać.
Jak pokazuje historia, to właśnie Laskowik miał rację, a więc i politycznego
nosa.
Teraz pytanie :
Czy już czas na powrót Laskowika , czy jeszcze jest za dobrze ?