redcloud 28.02.07, 15:15 kariera ze spoldzielnianej piaskowicy do miejskiego eldorado howgh Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
login_tymczasowy Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec 28.02.07, 15:32 Mieszkancy spartolonych domow powinni pozwac winnych na drodze cywilnej. Pozwoliloby to obejsc niemoc prokuratur. Odpowiedz Link Zgłoś
redcloud Re: Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec 28.02.07, 15:38 login_tymczasowy napisał: > Mieszkancy spartolonych domow powinni pozwac winnych na drodze cywilnej. Chlopcy zabrali zabawki i juz dawno sobie poszli z piaskownicy. Dla mieszkancow winna jest spoldzienia, z nia sie tluka howgh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec IP: 89.196.37.* 28.02.07, 17:37 > ... niemoc prokuratur. W powojennej polskiej komedii filmowej pt. "Ewa chce spać" tytułowa Ewa trafiła do miasta w którym mieszkali prawie wyłącznie policjanci i złodzieje. W Gorzowie też jest wesoło, ale gdyby w Gorzowie byli prawdziwi policjanci, mogłoby być naprawdę śmiesznie. ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: login niezalogowan Re: Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec IP: *.gorzow.mm.pl 28.02.07, 22:09 ogin_tymczasowy napisał: > Mieszkancy spartolonych domow powinni pozwac winnych na drodze cywilnej. > Pozwoliloby to obejsc niemoc prokuratur. A skąd wiesz, że są spartolone domy i jeszcze winni? Ktoś orzekł o winie i spartoleniu? Było kilka procesów cywilnych jak do tej pory. Z tego co m.in. na forum pisano ze wszystkich zakończonych procesów cywilnych i wykonywanych na ich potrzeby ekspertyz biegłych wynika, że spartolone to ma prezes Kaczmarek. Gdzie to nikt nie wie ale można się domyślać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz gazet Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec IP: *.gorzow.mm.pl 28.02.07, 18:05 A czy to prawda, że w Sp-ni Metalowiec prezesił także pan Styczeń, jeden ze speców PiS-u ds budownictwa. Czy on złożył doniesienie do prokuratury o tym co zobaczył w Sp-ni i czego się dowiedział? A tak na marginesie czy jego wiedza i doświadczenie w zakresie budownictwa pochodzi właśnie z tej Sp-ni , jeśli tak tak to faktycznie Spec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Jaki to spec! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 18:28 Jakim specem od spraw spółdzielczosci może być Piotr Styczeń, skoro Włókno to stosunkowa mała spółdzielnia? Moim zdaniem, raczej kiepskim, o czym świadczą kolejne nowelizacje ustawy o społdzielniach mieszkaniowych, również ta ostatnia. A w wyniku tego w następnych wyborach PiS beknie tak jak kiedyś AWS, bo spółdzielców z rodzinami jest chyba 12 milionów i nie można ich w nieskończoność robić w konia! Odpowiedz Link Zgłoś
login_tymczasowy Re: Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec 28.02.07, 18:49 Gość portalu: czytacz gazet napisał(a): > A czy to prawda, że w Sp-ni Metalowiec prezesił także pan Styczeń, A jezeli nie przezesil i nie zlozyl doniesienia i jezeli jego wiedza i doswiadczenie pochodza skad inad, to znaczy ze spec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeszman Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec IP: *.gorzow.mm.pl 28.02.07, 21:59 Kiedyś dziennikarz zapytał Andrzeja ile kosztowała budowa jego domu, odpowiedział, że nie wie i ja mu wierzę. Ten domek i inne kosztował 8 baniek, ale który ile nikt nie wie. A podróż do Sydney to przy tym pryszcz, ale sponsor też musiał wyjść na swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec swiata Re: Afera budowlana w spółdzielni Metalowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 08:46 > To nasza nadzieja, że w końcu sprawiedliwość zwycięży. Niech zwyciezy Prawo i Sprawiedliwosc!!! Beznadzieja... Polowanie na czarownice; Wstyd i chanba. Koniec Swiata - prawdziwy poczatek IV RP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Bajki pana Alfreda Domagalskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 12:42 Wczoraj miałem okazję porozmawiać osobiście z samym głównym szefem spółdzielczości w Polsce, prezesem Krajowej Rady Spółdzielczej, panem Alfredem Domagalskim. Po pięciu minutach rozmowy uznałem, że jest to tylko strata czasu, bo pan ten albo jest niesamowicie ograniczony albo jest wielkim cwaniakiem i aktorem. Pierwszy wariant jednak wykluczam, pozostaje ten drugi i poniżej go uzasadnię. Spotkanie i rozmowa miały miejsce na zebraniu jednej ze spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie zwołanym przez Krajową Radę Spółdzielczą. Zebranie miało wyłonić nowych przedstawicieli, ponieważ dotychczasowe organy spółdzielni – zarząd i rada nadzorcza -zostały wykreślone z rejestru sądowego po stwierdzeniu wielu nieprawidłowości towarzyszących ich wyborowi.Nie będę tu wdawał się w to, czy KRS miała prawo zwoływać takie zebrania czy nie, choć moim zdaniem uczyniła to bezprawnie. Alfred Domagalski otworzył zebranie mówiąc w krótkich słowach o jego celu i oczywiście przy okazji o spółdzielczości mieszkaniowej, która przeżywa obecnie bardzo trudny okres. Przypisał to brakowi aktywności i świadomości spółdzielców, co prowadzi w wielu spółdzielniach do podobnych sytuacji, jak w tej, w której obecnie się znajduje. Potrzebne są zmiany prawa i trwają odpowiednie prace w parlamencie. Mówił pięknie o tworzeniu wzajemnego zaufania między spółdzielcami, aby niczego nie skrywać, aby respektować prawa członków spółdzielni – nikt nie powinien czynić czegokolwiek wbrew tym zasadom. Podsumował swoje wystąpienie znanym wielu z nas powiedzeniem: Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Gdybym dopiero wchodził w dorosłe życie, gdybym nie znał spółdzielczości mieszkaniowej od wielu lat, gdybym nie słał osobiście pism do KRS, gdybym nie rozmawiał wcześniej telefonicznie z panem Alfredem, byłbym cały w skowronkach, że oto pojawił się człowiek, który wie, o co chodzi, który za cel swego działania ma jedynie dobro spółdzielców, który wierzy głęboka w to, co mówi i będzie to z całą determinacją robił. Ponieważ jednak nie było i nie jest tak, jak pisałem powyżej, postanowiłem wykorzystać okazję i porozmawiać sobie szczerze z panem Alfredem, Przysiadłem się wobec tego do niego i powiedziałem mniej więcej tak: To co się obecnie tu dzieje i w wielu innych spółdzielniach mieszkaniowych w kraju jest po prostu wynikiem celowych działań Krajowej Rady Spółdzielczej. Wiem, że wielu spółdzielców informuje KRS o licznych nieprawidłowościach czy nawet przestępstwach w spółdzielniach, ale KRS broni prezesów spółdzielni a nie spółdzielców. Że to właśnie lustratorzy z różnych związków rewizyjnych oraz z samej KRS w trakcie lustracji praktycznie nic nie wykrywają, w sposób zamierzony i świadomie ukrywają prawdę i stan faktyczny, oszukują spółdzielców wyłudzając tym samym pieniądze a KRS informowana o tym praktycznie nic nie robi. Że większość sprawozdań finansowych spółdzielni jest od lat fałszowana. Że kiedyś Centralny Związek Spółdzielczości Mieszkaniowej potrafił wywalić prezesów za machloje. Że spółdzielcy nie maja praktycznie dostępu do bardzo wielu dokumentów. I w końcu , że ostatnie projekty nowelizacji prawa spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych kolejny raz nie są w interesie spółdzielców, są to tylko ruchy pozorne, przede wszystkim korzystne dla prezesów spółdzielni. To, co w odpowiedzi usłyszałem od pana Alfreda, mało nie zwaliło mnie z krzesła! Bo dowiedziałem się, że on biedaczek nic nie może! Bardzo chce, ale po prostu nie może! Że nie ma wpływu na lutratorów, że teraz KRS nie ma mocy władczej, aby spuścić prezesów-krętaczy i że właściwie wszystko jest w naszych rękach, to my decydujemy o tym, co się dzieje w spółdzielniach. KRS nic nie może, KRS nic do tego nie ma! Spieniony maksymalnie mówię mu, że sami niewiele możemy zrobić, bo właśnie jego lustratorzy kłamią na potęgę broniąc tym samym prezesów –kombinatorów czy oszustów. Na to pan Alfred, że oni powiadamiają prokuraturę o nierzetelnych lustratorach i właściwie nic więcej nie mogą zrobić. Odpaliłem mu w końcu, że jeśli nic nie może zrobić, to niech zrezygnuje ze swojej funkcji. Nie wiem, czy coś mi tam na to odpowiedział, bo uznałem, że dalsza rozmowa to tracenie czasu z mojej strony, bo pan prezes jak mantrę powtarza chyba z góry wyuczony tekst jak jakaś marionetka. W każdym razie kolejny raz przekonałem się, że KRS to zupełnie zbędna struktura spółdzielcza służąca jedynie obronie prezesów, żyjąca naszym kosztem, służąca jedynie wąskiej grupce ludzi żyjących dobrze ze spółdzielczego bezprawia i niegospodarności. A pan Alfred okazał się zupełnie nieprzemakalnym na jakiekolwiek argumenty, co mi uświadomiło, że w gruncie rzeczy chyba o to chodzi, bo inny osobnik zapadłby się ze wstydu pod ziemię słysząc tego rodzaju zarzuty jak z mojej strony, próbowałby się zainteresować problemem. Później dowiedziałem się, że i inni uczestnicy spotkania mówili mu podobnie, oczywiście z opisanym wcześniej skutkiem. Tak wiec spółdzielcy nie liczcie na jakiekolwiek wsparcie ze strony jakiegokolwiek związku spółdzielczego czy Krajowej Rady Spółdzielczej. Szkoda Waszego czasu i pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
baska123 Re: Bajki pana Alfreda Domagalskiego 04.03.07, 19:05 sejm pracuje nad ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych: PORZĄDEK DZIENNY 36. POSIEDZENIA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ w dniach 14, 15 i 16 marca 2007 r. (środa-piątek) Początek obrad w dniu 14 marca 2007 r. o godz. 9.00. Pkt. 5 Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o: 1. poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, 2. rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw, 3. poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, 4. poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druki nr 339, 766, 767, 768 i 1420) - sprawozdawca poseł Grzegorz Tobiszowski. www.sejm.gov.pl/prace/2007r/pos036p.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: członek Re: Bajki pana Alfreda Domagalskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 14:33 Nie wiedziałeś, że kariera w spółdzielniach to najlepszy sosób na zarobek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bajubaj Re: Bajki pana Alfreda Domagalskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 12:24 "Afera budowlana w Sp-ni Metalowiec to spekulacyjny wymysł samego prezesa Antoniego Kaczmarka.Żeby zagmatwać swoje machlojki wymyślił aferę.Nie wie tylko, że przy tej okazji, kopiąc dołki pod kimś SAM w nie wpadnie.I to się zdarzy wcześniej czy póżniej.I nie pomoże ani Swięty Boże.A przy okazji niech nie ma pretensji do innych o złej opinii Sp-ni, bo SAM jej ją spaskudził.Na dobrą opinię trzeba sobie zasłużyć a to jest raczej już mało prawdopodobne.A Rada co na to? Jest BEZRADNA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Re: Bajki pana Alfreda Domagalskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 16:26 Nie miejcie żadnych kompleksów, ze Wasza rada jest bezradna bo dzieje się tak w większości spółdzielni w Polsce. Praktycznie powstają tzw. zarządorady bo część rad ściśle współpracuje z prezesami a prezesi dośc skutecznie wplywaja na decyzje rad. W efekcie końcowym trudno ustalić, kiedy pewne działania to zarząd a kiedy już rada. W każdym razie sitwa działa perfekcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hevimetalowiec Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.gorzow.mm.pl 10.03.07, 14:37 Hey! uzdrawiacze Metalowca! Ten heaway przypadek!Od jakiegoś czasu wczytywuję sie w te opinie o Metalowcu,gdzie mieszkam ze swoimi"starymi" co pracowali w Ursusie Zamiast ciągnąć nowy temat w którym nie da sie pominąć wieloletniego "wątku" na tym forum Re:Spółdzielnia Metalowiec to "super fachowcy", proponowałbym tam przenieść sie z dalszymi rewelacjami. Autorów tu pisujący o artykule red.Bryknera nie widuje sie w "super fachowcach" [poza Warsem}.Niech tam sobie poczytają i popisżą dowoli.Może coś nowego wniosą do dyskusji.Ja tylko czekam aż ktoś beknie i też mi to wisi ale starzy sa innego zdania.Mniej więcej takiego"jak juz wszystko w spółdzielni porozdają,to co bedą kraść ?" Ich już teraz na czynsz nie stać.Na mnie nie mogą liczyć,bo ja hevimetalowiec na luziku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzowianin Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:09 Reasumując to wszystko o czym przeczytałem na tym forum o "super"prezesie Spółdzielni Mieszkaniowej "Metalowiec" mam dla niego taką oto sentencję: "Pracuj głęboko nad sobą tak aby zabrakło Ci czasu na krytykowanie innych" Maxwell Chociaż nie wierzę żeby p. Kaczmarek cokolwiek z tego zrozumiał. A nuż się stanie cud? Nadzieja umiera ostatnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:03 Pan prezes rozumie tylko, że ma skubać spółdzielców Metalowca poki jeszcze możaa! Bo nie wiadomo, co wkrótce nastąpi. A na zmartwienia będzie czas później! Bo do tej pory jeszcze żadnemu prezesowi spółdzielni mieszkaniowej nie spadł włos z głowy! A spółdzielcy trochę pokrzyczą, trochę popiszą na forum i skończy się tylko na tym - w każdym razie tak było do tej pory. To dlaczego teraz ma być inaczej? Grunt to być optymistą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.tdi.tktelekom.pl 18.03.07, 10:41 Spółdzielcy, weźcie się wreszcie do kupy, bo zarząd i rada wraz z poplecznikami nadal będą was łupić. idźcie gremialnie na zebrania, zapoznajcie sie wczesniej dokladnie z materialami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ogórek Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.gorzow.mm.pl 26.05.07, 00:41 Nareszcie Prezes Metalowca rosnie jak pawiu ogon.Zależało mu,żeby ochlapać błotem swoich poprzedników,a najlepiej wszystkich posadzić. No i są tego efekty.Andrzej K.zasiądzie na ławie oskarżonych w Szczecinie w innej sprawie ale Prezes Kaczmarek,udowodni światu,że skubał też budowy w spółdzielni za prezesury. Jak A.Korski był wojewodą to Kaczmarek nie odważył sie dobrać mu do skóry ale gdy juz kupił od niego garaż,poszedł na całość,z zamiarem wsadzenia do ciupy wszystkich co tą spódzielnię o podstaw utowrzyli i budowali przez 20 lat. Trzeba przyznać, że żerując na schedzie ma niewątpliwe chmski tupet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prorok Re:Afera budowlana w spółdzielni"Metalowiec" IP: *.gorzow.mm.pl 05.06.07, 23:11 ostatnie wiadomości z nieoficjalnego zródła informacji donoszą,że realizując program "oszczędne państwo",zdecydowano połączyć sprawy afery w mieście z aferą w Metalowcu.Jest to wynik zabiegów prezesa z Metalowca A.Kaczmarka,po spotkaniu z ministrem Ziobro o czym informował redaktor A.Brykner z Gazety. Byłemu prezesowi spółdzielni Anrzejowi K poza zarzutami ws afer budowlanych dołożono jeszcze z 5 mln zł za rozkradanie materiałów na budowach Metalowca które wykazał prokuratorowi w Szczecinie aktualny prezes.Członkowie spółdzielni są niemal przekonani,że ta kwota niebawem wpłynie do kasy spółdzielni.Pozwoli to prezesowi-śledczenu Antoniemu K pokryć koszty budowy budynku przy Andresa,których nie będą musieli dopłacac jego mieszkańcy. Pozostałą część wpływu zostanie przeznaczone na fundusz obchodów XXV lecia spłódzielni a na uroczystości z tej okazji zostaną zaproszeni wszyscy dotychczasowi jej twórcy wraz z Andrzejem K,o ile do tego czasu go nie zamkną. Będzie to świetnym przykładem dla innych podmiotów w mieście,gdzie kat będzie składał podziękowania ofiarze za 20 letni dorobek z którego wygospodarowano koszta na szczytne cele obchodów. Podając te rewelacjie z przecieków pozazarządowych, można śmiało potwierdzić tezę,że nie ma afer bez afer>>>>> Odpowiedz Link Zgłoś