gorzow71
08.03.07, 21:30
W poniedzialek ogladalem w TV, jak Robert Surowiec zabiega o utworzenie w
Gorzowie delegatury Urzedu Marszalkowskiego.
Dzis juz wiem dlaczego. Ma juz podobno swojego kandydata na szefa i prowadzi
juz nabor na stanowska. Po co nam Urzad Pracy, jak wystarczy przewodniczacy
Rady Miasta, ktory jak dobry wujek da prace swoim?