Gość: Tytus
IP: 62.141.255.*
02.06.03, 19:24
1. Będziemy płatnikiem netto.
Najnowsze prognozy wskazują, że do UE będziemy dopłacali, ponieważ nasz stan
finansów publicznych nie pozwala np. na współfinansowanie inwestycji w ramach
funduszy strukturalnych. Składki na UE są pewne, a środki z UE są tylko
prawdopodobne. Trudno, mamy pecha. Po kilkanastu latach wdrazania "trzeciej
drogi" mamy bardzo powazny kryzys finansow publicznych.
2. Kowalski straci.
Nawet, gdybyśmy jakimś cudem wyszli na "zero", to przeciętny Kowalski i tak
straci. Pieniądze na składki, na dopłaty dla rolników, na współfinansowanie
inwestycji i na dodatkową nieuniknioną biurokrację będę pochodziły glownie z
podatków Kowalskiego, ale unijne pieniądze już nie wpłyną do kieszeni
Kowalskiego, tylko głównie do instytucji rządowych lub samorządowych. Wzrost
podatków jeszcze bardziej uczyni każdą pracę mniej opłacalną, zwiększy
bezrobocie i zuboży społeczeństwo.
3. Wzrosną podatki pośrednie.
Zwiększą się stawki VAT i akcyzy, co jeszcze bardziej zuboży społeczeństwo.
4. JEST ALTERNATYWA !
Możemy się integrować praktycznie z całą Europą w ramach EOG (Europejski
Obszar Gospodarczy, ang. EEA). I tak musimy wstąpić do EOG przed UE, ale do
kosztownej UE już wstępować wtedy nie musimy. Wolny przepływ towarów, usług,
kapitału i ludzi możemy uzyskać już w ramach EOG. Dodatkowe możliwości
stworzy nam ponadto stowarzyszenie w ramach NAFTA.
5. Gospodarka państw UE już nie rozwija się !
Od momentu powstania UE tj. od 1 listopada 1993 w państwach członkowskich UE
było tylko coraz gorzej. Pewnym wyjątkiem jest Irlandia, ale Irlandia ma
wyjątkowo jak na UE niskie podatki. Polska zaś ma podatki kwotowo wyjątkowo
NAJWYZSZE w Europie w stosunku do przeciętnych dochodów. Dlaczego my
mielibyśmy rozwijać się lepiej ? Sytuacja na terenach byłej NRD świadczy, że
UE nie jest receptą na bezrobocie i problemy gospodarcze.
6. Nieprawda jest, ze jak nie teraz, to już nigdy do UE nie wstąpimy.
Wiele państw wchodziło do UE za kolejnym razem czekając na lepsze warunki. My
możemy poczekać nie tylko na lepsze warunki, ale i na lepsze czasy. Dla nas
akurat w tym momencie, przy tym stanie gospodarki i finansów publicznych
wstępowanie UE może zakończyć się tragedią. Dzisiejszy sposób funkcjonowania
UE tylko kompromituje idę zjednoczonej gospodarczo Europy.
7. Unijne standardy.
Większość dobrodziejstw ze strony UE możemy sobie stworzyć sami. Nikt nam nie
broni przyjąć tych standardów, które są dobre, ale dlaczego musimy przyjmować
również te głupie.
8. Co tworzy bogactwo ?
Podstawą bogactwa oraz dobrobytu jest praca i własna zaradność każdego
człowieka, a nie walka o dotacje, subwencje i wsparcie państwa na koszt
innych. Założenia ideowe UE (zrównoważony rozwój, spójność, solidarność itp.)
szczególnie sprzyjają warunkom dla rozwiązań socjalistycznych i korupcji.
Znając życie, polskie "elity " będą z tych warunków korzystać jak
najbardziej, co na dłuższą metę tylko nam zaszkodzi.
9. Stanowisko Papieża.
Ojciec Święty patrzy na UE dalekosiężnie, głównie z punktu widzenia interesów
Kościoła i chrześcijan. Wobec tworzenia się podstaw unijnej konstytucji,
Papież ma nadzieję, że głos chrześcijańskiej Polski może odegrać pozytywną
rolę w zlaicyzowanej Europie. W naturze Papieża jest mieć taką nadzieję.
Jednak wobec przedstawionych wcześniej uwarunkowań ekonomicznych, być może do
końca nieznanych Ojcu Świętemu, Polska może wpaść w jeszcze większy kryzys
gospodarczy, co zmniejszy tylko naszą pozycję i nasz wpływ na resztę Europy.
10. Kto skorzysta najbardziej ?
Nie trudno zgadnąć, kto będzie się czuł najlepiej w gąszczu unijnych urzędów,
norm, przepisów i rozdzielanych funduszy. Im większa złożoność systemu, tym
więcej problemów, straty czasu i pieniędzy obywateli, tym większe możliwości
mataczenia i wzbogacania się kosztem zdezorientowanych podatników.