Dodaj do ulubionych

Wątek literacki

18.12.01, 14:43
Zaimponował mi wątek literacki z Torunia, zatytułowany
wdzięcznie:

Co czytacie jak stawiacie stolca?

Myślę że goniąc Toruń powinniśmy także starać się
dorównać temu uniwersyteckiemu miastu w dziedzinie
analiz literackich. Proponuję więc aby na jutro każdy
przeczytał książkę i pokrótce ją zrecenzował.
Liczę szczególnie na kolegę koko, sub utraque specie,
znanego Ścigacza Torunia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Blic Re: Wątek literacki IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 14:53
      Ale chodzi o czytanie dokładnie w momencie stawiania? Bo to oczy mogą pęknąć...

      pzdr
      Bx
      • borys-krakow Re: Wątek literacki 18.12.01, 14:58
        Gość portalu: Blic napisał(a):

        > Ale chodzi o czytanie dokładnie w momencie stawiania?
        Bo to oczy mogą pęknąć...
        1. Spytaj toruniaków
        2. Trzeba jeść dużo zupek dla właściwej konsystencji
        3. Niektórzy czytają także w innych sytuacjach. Ponoć...

        • j24 Re: Wątek literacki 18.12.01, 15:18
          borys-krakow napisał(a):

          > 3. Niektórzy czytają także w innych sytuacjach. Ponoć...

          Byłeś w takiej sytuacji ?

          • j24 No dobra, zapomniałem się uśmiechnąć :) 18.12.01, 15:18
            j24 napisał(a):

            > borys-krakow napisał(a):
            >
            > > 3. Niektórzy czytają także w innych sytuacjach. Ponoć...
            >
            > Byłeś w takiej sytuacji ?
            >

            • ula_ Re: No dobra, zapomniałem się uśmiechnąć :) 18.12.01, 15:21
              j24 napisał(a):

              > j24 napisał(a):
              >
              > > borys-krakow napisał(a):
              > >
              > > > 3. Niektórzy czytają także w innych sytuacjach. Ponoć...
              > >
              > > Byłeś w takiej sytuacji ?
              Przecież napisał "ponoć..."
              :)))


              • j24 Na chwilę wpadnie, fermentu narobi... i ucieka :( 18.12.01, 15:29
                Ptyś jeden :)))
                • ula_ Re: Na chwilę wpadnie, fermentu narobi... i ucieka :( 18.12.01, 15:39
                  j24 napisał(a):

                  > Ptyś jeden :)))

                  Któż taki niegodziwy?
                  :)))
                  • j24 ... a Ty, Ulu mimo, żeś sympatyczna... 18.12.01, 15:43
                    ... czasem mogłabyś maila odebrać :(((
                    • ula_ Re: ... a Ty, Ulu mimo, żeś sympatyczna... 18.12.01, 15:54
                      j24 napisał(a):

                      > ... czasem mogłabyś maila odebrać :(((
                      Ależ odbieram i szybciutko odpisuję. Z opóźnieniem niejakim, bo w stanie szoku
                      jestem :)
                      Znaczy pod wrażeniem ogromnym.
                      :))

            • borys-krakow Re: No dobra, zapomniałem się uśmiechnąć :) 18.12.01, 15:33
              j24 napisał(a):

              > Byłeś w takiej sytuacji ?
              No dobra. W restauracji.

              LISTY PIECZĘTOWANE SOSEM CZYLI GDZIE KARMIĄ NAJLEPIEJ
              Makłowicz i Bikont.
              Kraków, 2001

              Makłowicz robi niezłe programy telewizyjne o gotowaniu.
              Lubię je. Jego krakowskie teksty w Wyborczej (gdzie
              chyba jeszcze ma etat) są nieco gorsze. Trącą
              pretensjonalnością i recenzje nieco mijają się z
              powszechnymi odczuciami.
              A książka napisanaz Bikontem to po prostu nawarstwienie
              wszelakich pomyłek Bobka Makłowicza.
              Po pierwsze, nad czym już ubolewaliśmy z Arweną, nie ma
              tu słowa o Ziemi Lubuskiej.
              Po drugie, ostrzegam przed zbyt dosłownym czerpaniem z
              recenzji.
              Naciąłem się wielokrotnie.
              Krakowska restauracja Jarema zamiast aromatycznych i
              rozpływających się w ustach pielmieni podaje pierogi z
              mięsem w ilości skromnej, czego już nie praktykuje się
              chyba nigdzie (skąpienia jedzenia gościom). Kwas
              chlebowy niezły (poza tym, gdzież teraz takie rzeczy
              można dostać?), ale kopytka do gulaszu cielęcego
              ciapowate.
              Szkolne błędy.
              To samo tyczy krakowskich Chłopskie Jadło i Paese.

              Książka, jak sądzę, mierzona na prezent świąteczny jest
              kiepska i oszukuje klientów.
              • j24 ...a ja tylko poświntuszyć przez chwilę chciałem 18.12.01, 15:38
                :(
                • borys-krakow Ad lectorium! 18.12.01, 15:42
                  Masz na jutro przeczytać książkę!
                  300 stron!
                  • j24 Dobra mistrzu, ale Ty za to... 18.12.01, 15:45
                    ... masz na jutro przygotować zestaw komponentów do niedzielnego gara :)))
                    • borys-krakow Re: Dobra mistrzu, ale Ty za to... 18.12.01, 15:50
                      Można się zabawić, ale może lepiej w sobotę, bo w
                      niedzielę będę w drodze do jednego miasta średniej
                      wielkości na zachodzie kraju, więc ciężko by było...
                      Poza tym w niedzielę pucowanie podłóg przed Wigilią.
      • Gość: ula_ Re: Wątek literacki IP: *.teleton.pl 18.12.01, 15:11
        Gość portalu: Blic napisał(a):

        > Ale chodzi o czytanie dokładnie w momencie stawiania? Bo to oczy mogą pęknąć...
        Dobre!
        hihihi
        U.
        • kajzerka Re: Wątek literacki 18.12.01, 17:28
          Czy wyrazenie �stawianie stolca� jest poprawne?
          Pierwszys raz sie z tym spotykam, tzn z wyrazeniem, nie z czynnoscią.
          • gnomek Re: Wątek literacki 03.01.02, 17:53
            kajzerka napisał(a):

            > Czy wyrazenie �stawianie stolca� jest poprawne?
            > Pierwszys raz sie z tym spotykam, tzn z wyrazeniem, nie z czynnoscią.

            Ujęło mnie to badanie poprawności frazeologicznej.
    • gnomek Wątek fekalno-literacki 18.12.01, 18:42
      Kiedyś czytałem w Kobiecie i Życiu, że od systematycznego czytania przy
      stawianiu stolca robią się hemoroidy. Wtedy trzeba dupsko moczyć w gorącym
      wywarze dębowym lub klonowym - nie pamiętam dokładnie. Pytanie: czy wszyscy
      znawcy literatury mają żylaki w przedziałku?
      • borys-krakow Re: Wątek fekalno-literacki 18.12.01, 21:46
        Ponieważ jestem w tej materii praktykiem, wyjaśniam:
        Hemoroidy mogą ujawnić się w związku z przesiadywaniem na stosownej desce, co
        ma jedynie pośredni związek z lekturą. Ja tam nie cierpię.

        Zadziwiającym jest to, że zainteresowanie wzbudziła fekalność czy wręcz
        defekacyjność wątku, a nie jego literackość.
        • gnomek Re: Wątek fekalno-literacki 19.12.01, 11:18
          To zdradź Borysie co jest Twoją ulubioną literaturą podczas zasiądnięcia na
          klopie. I czy cała Twoja rodzina czyta w tym miejscu czy tylko Pater Familias?
          Czy doznałeś olśnienia czytając na klopie np. wiersze z bruLionu? Był taki
          jeden szczególny, pozwolisz, że nie zacytuję tytułu w całości. Zaczynał się od:
          Flupy z p....

          Pewien mój znajomy ma przy sedesie cały składzik tygodników żużlowych.
          • borys-krakow wątek czasopiśmienniczy 19.12.01, 11:39
            Żona czytelnictwo tępi, a córę czytelnictwo dopiero zaczyna wciągać. Ale czyni
            też próby w ustronnym miejscu, po tatusiu.
            Poeta, który złożył tak znane strofy (niejaki Sajnóg), był jakiś czas
            WiceKacmajorem w sławnej sekcie Niebo w Majdanie Lublinem. Miał ponoć koneksje
            ze Złym (telewizory przy nim wybuchały etc.). Potem z Nieba zrezygnował i ponoć
            znaleziono go w stanie dalece posuniętego rozkładu w gliniance.
            Ale potem okazało się, że buty Sajnoga nie pasują do nóg topielca.
            Więc albo to nie poeta Zbigniew Sajnóg, albo znowu sprawka Złego.

            bruLion przeszedł ewolucję (razem z liderem Tekielim) i teraz jest raczej
            pismem konfesyjnym niż obrazoburczym. O ile oczywiście się ukaże (zmiany w
            radach nadzorczych sponsorów, teraz to pewnie wrócą Wiadomości Literackie
            Passenta).
            • gnomek Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 11:09
              borys-krakow napisał(a):

              > (...)Poeta, który złożył tak znane strofy (niejaki Sajnóg), był jakiś czas
              > WiceKacmajorem w sławnej sekcie Niebo w Majdanie Lublinem. Miał ponoć koneksje
              > ze Złym (telewizory przy nim wybuchały etc.). Potem z Nieba zrezygnował i ponoć
              > znaleziono go w stanie dalece posuniętego rozkładu w gliniance.
              > Ale potem okazało się, że buty Sajnoga nie pasują do nóg topielca.
              > Więc albo to nie poeta Zbigniew Sajnóg, albo znowu sprawka Złego.
              >
              > bruLion przeszedł ewolucję (razem z liderem Tekielim) i teraz jest raczej
              > pismem konfesyjnym niż obrazoburczym. O ile oczywiście się ukaże (zmiany w
              > radach nadzorczych sponsorów, teraz to pewnie wrócą Wiadomości Literackie
              > Passenta).

              Oto wkład Borysa w kwestii literaturoznawstwa. Duża wiedza, erudycja i jak widać
              aktualizowana analiza bruLionu oraz świadomość i taka ukryta sugestia, że Passent
              nawet butów nie może czyścić Grydzewskiemu ze swoimi Wiadomościami Literackimi, a
              warszawka to tylko siedzi w radach nadzorczych i liczy kasę zamiast tworzyć
              poezję. Słowem szacunek.

              Ale... wracając na ziemię do wątku fekalno-literackiego. Wciąż się nie
              dowiedziałem co Borys czyta siedząc na klopie i stawiając klocka.
              • borys-krakow Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 11:19
                gnomek napisał(a):

                > ukryta sugestia, że Passent nawet butów nie może czyścić Grydzewskiemu ze
                swoimi Wiadomościami Literackimi,
                O Grydzewskim ani słowa nie dałem.

                > warszawka to tylko siedzi w radach nadzorczych i liczy kasę zamiast tworzyć
                > poezję.
                bruLion to też warszawka.
                Oczywiście, że warszawka tylko kombinuje, jak się wślizgnąć do odpowiedniego...
                miejsca i wyciągnąć kasę.
                Poczytaj sprawozdania w gazetach branżowych ile kasy przewala (i na co) KBN,
                MKiS, MOiW (to z podatków) czy Batory (to prywatne. Ale też trzeba się wślizgnąć).
                A to wierzchołek, bo podejrzewam, że tepsa dołożyła do różnych dziwactw więcej
                niż Batory.

                Prawdziwej poezji już nie ma.
                • ok+ Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 11:34
                  borys-krakow napisał(a):

                  > Prawdziwej poezji już nie ma.

                  Po tym optymistycznym akcencie, bączek (literacji).
                • gnomek Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 11:42
                  A propos grantów. Warszawka jest najbardziej zblazowana w tym względie ale i
                  Kraków stara się ją dogonić. Kiedyś widziałem na krakowskim forum wątek-
                  poradnik jak wyciągnąć pieniądze z KBN-u. I nie był to wątek prześmiewczy, ale
                  jak najbardziej poważny. Jakiś pan-forumowicz smalił cholewki do panny-
                  forumowiczki i aby dostać numer jej telefonu doradzał jak się podłączyć do
                  strumyczka pieniędzy. Póki co na gorzowskim forum takich porad chyba nie było.

                  Piszesz, że teraz prawdziwej poezji już nie ma. A co z prozą?

                  Wciąż czekam na info co Borys czyta na klopie.
                  • borys-krakow Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 14:03
                    gnomek napisał(a):

                    > Kiedyś widziałem na krakowskim forum wątek-poradnik jak wyciągnąć pieniądze z KBN-u. I nie był to
                    > wątek prześmiewczy, ale jak najbardziej poważny.
                    Chyba chodzi Ci o wątek o garsonce. Najlepszy wątek z całego Krakowa, już kilku lubuszan się nad nim
                    rozwodziło. Nie chwaląc się jestem w nim obecny.
                    Koleś trochę ironizował. Oczywiście w Krakowie kanały dostępu do kanałów dystrybucyjnych KBN są
                    lepiej przetarte niż w Gorzowie (w końcu kilka szkół wyższych tu jest), ale przez jakieś elementarne sito
                    przejść trzeba. A potem dostajesz kasę z której dużo łatwiej się rozliczyć, niż z dotacji do żużla...;)
                    KBN to rzeczywiście spore konfitury, ale słoik już dość szczelnie obsiadły muchy i trudno się dopchać.

                    > Piszesz, że teraz prawdziwej poezji już nie ma. A co z prozą?
                    Starzy (prozaicy i poeci) wymierają, młodzi nie radzą sobie z Polską.
                    Praktycznie nie czytam młodych, starych z sentymentu czasem, ale po ataku zgagi, jak np. po Wielebnych
                    Mrożka, nawet od starych mnie odrzuca.

                    Rodzynki w zakalcu: wcześniejszy Stasiuk, umuzykalniony Świetlicki.
            • borys-krakow Re: wątek czasopiśmienniczy 20.12.01, 11:41
              Ponieważ w powyższym poście walnąłem monumentalną bzdurę nie pozostaje mi nic
              innego, jak popełnić samobójstwo.
              Pa.
              • borys-krakow Rezurekcja 20.12.01, 13:50
                Nie wiem, jak to się stało, ale zamiast Wiadomości Kulturalne napisałem Literackie, a zamiast
                KTToeplitz napisałem Passent.
                Nie mam wytłumaczenia.
                :((((((((
        • gnomek Re: Wątek fekalno-literacki 19.12.01, 11:21
          borys-krakow napisał(a):
          > Hemoroidy mogą ujawnić się w związku z przesiadywaniem na stosownej desce, co
          > ma jedynie pośredni związek z lekturą. Ja tam nie cierpię.

          Oto nasz oczytany twardziel. Z Krakowa. Wiadomo.
    • kobyla Re: Wątek literacki 19.12.01, 00:25
      Ależ defekacja ma wymiar artystyczny. Jeden z gorzowskich fotografów. Nie powiem który( bo na razie
      trzyma całe przedsięwzięcie w tajemnicy) przygotowuje za miesiąc może dwa wystawę pt. �Wiano dla
      Europy�. Zainspirował go jakiś włoski performer z lat 60-tych, który zajadał różne farbki i jak wy to
      mówicie stawiał kolorowy stolec do słoików. Codziennie zjadał farbkę innego koloru. Aż uzbierało się
      7 słoików różnokolorowych stolców. Nasz gorzowski fotograf jest trochę w gorącej wodzie kąpany
      dlatego będzie połykal farbki wraz ze środkiem przeczyszczającym, a stolec bedzie odprowadzał do
      menzurki. Wystawę słoików �Wiano dla Europy� ma ponoć pokazać mała galeria przy Chrobrego.
      • Gość: skok Re: Wątek literacki IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 12:18
        kobyla napisał(a):


        > j wodzie kąpany
        > dlatego będzie połykal farbki wraz ze środkiem przeczyszczającym, a stolec bedz
        > ie odprowadzał do
        > menzurki. Wystawę słoików �Wiano dla Europy� ma ponoć pokazać mała galeria przy
        > Chrobrego.
        >

        Po otworzeniu tej wystawy może być " WIELKI SMRÓD "
    • kobyla Re: Wątek literacki 19.12.01, 01:09
      W sumie może warto powiedzieć o jakiego fotografa chodzi. Chodzi o ...... Nie, nie. Gotów przerwać
      całe przedsięwzięcie.A szkoda bo taka wystawa na pewno bedzie mocno nagłośniona w mediach.
      Szkoda to wszystko zepsuć przed czasem.
      • gnomek Re: Wątek literacki 19.12.01, 11:34
        To musi być jakiś utajniony fotograf-performer, który jeszcze nie miał nigdzie
        wystawy. Podobno niektórzy gorzowscy oficjele parają się fotografią. Czy to
        właściwy trop? np. ktoś z władz Wyższej Szkoły Zawodowej?
        • ok+ Czy bąka (literackiego) ktoś już puścił ? 20.12.01, 10:17
          gnomek napisał(a):

          > To musi być jakiś utajniony fotograf-performer, który jeszcze nie miał nigdzie
          > wystawy. Podobno niektórzy gorzowscy oficjele parają się fotografią. Czy to
          > właściwy trop? np. ktoś z władz Wyższej Szkoły Zawodowej?

    • kajzerka Re: Wątek literacki 20.12.01, 12:12
      Ja to preferuję krótkie formy. Zbiory esejów, dzienniki sławnych ludzi itp. Składają sie z
      odrębnych całosci. Można skończyć czytanie tekiego fragmentu podczas jednej sesji i odlozyc reszte
      na pozniej bez szkody dla wątku czy fabuly.

      Nasz wątek sie rozwinął. Nic dziwnego : w koncu Gorzow-miasto stołeczne (sic!)
    • Gość: slawko Re: Wątek literacki IP: 217.97.234.* 20.12.01, 21:33
      borys-krakow napisał(a):

      > Zaimponował mi wątek literacki z Torunia, zatytułowany
      > wdzięcznie:
      >
      > Co czytacie jak stawiacie stolca?
      >
      > Myślę że goniąc Toruń powinniśmy także starać się
      > dorównać temu uniwersyteckiemu miastu w dziedzinie
      > analiz literackich. Proponuję więc aby na jutro każdy
      > przeczytał książkę i pokrótce ją zrecenzował.
      > Liczę szczególnie na kolegę koko, sub utraque specie,
      > znanego Ścigacza Torunia.
      posłuchaj lub nie. Jak już nasrasz to nie deliberuj i spłucz.
      Następnie zerknij czy aby tzw. stolec lub gówno nie oblega Twojego tronu
      jak TATARZYN. Jeżeli oblega daj mu paczkę paluszków LAJKONIK /niech się czymś
      zajmie/ i wtedy gościa spuść. Lepiej zrób to raz a dobrze.pamiętaj Borysie
      RAZ A DOBRZE.
      pozdro.slawko

      • Gość: koko LADNY WIERSZ! IP: *.teleton.pl 04.01.02, 16:16
      • Gość: koko TAK dalej MISTRZU!!!!!!!!! IP: *.teleton.pl 04.01.02, 16:17

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka