ant777 09.05.08, 19:58 Światkowie Jehowy, protestanci, ateiści takich problemów nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby IP: *.kam.pl 10.05.08, 00:00 zwykli chrześcijanie też nie. Stać mnie na 100PLN - daję. Nie stać - nie daję i kropka. W dupie mam listę płac i prezentów. Zapracują, zarobią - będą mieć. NIE dajmy się zwariować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katol Re: Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby IP: *.pools.arcor-ip.net 10.05.08, 10:05 Najwiecej trafia do kasy proboszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Proboszcz Re: Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.08, 10:36 Proponuję wpłacać kasę na konto... księcia Proboszcza! Najwyższy czas na wymianę fury! Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius43 Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby 10.05.08, 10:50 Takiej polskiej durnoty nie ma nigdy na świecie!Niedługo trzeba będzie w prezencie kupić samolot lub samochód itd.itd.itd.Ja na komunię dostałem czekoladę i byłem szczęśliwy.Bardzo mile to wspominam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona komunia i kosxiol IP: *.access.telenet.be 10.05.08, 22:26 tak to tylko w PL i wymysl naszych rodakow.... Tu w Belgii w srodowisku Flamandzkim i tzw unijnym "daje sie" pamiatke...A ze wiedzialam ze tutejsi goscie nie "rzuca sie" to sama kupilam moim dziewczynom rowery.Od chrzestnych lancuszki z krzyzykami,od innych ksiazki,drobne sumy (10-20- 50€),pamietnik,paczka kredek czy flamastrow.Tak to sa tradycyjne tutejsze prezenty.Dzieci przygotowuja sie do komuni przez rok w szkole na lekcji religi i ostatnie 3 miesiace podczas sobotnio- niedzielnych 1h spotkan.Nie ma zadnego zaliczania katechizmu,spowiedzi,straszenia,wszystko odbywa sie wg programu na zasadzie zabawy. Jako jedyni w dniu komuni dalismy katechetce i ksiedzu po bukiecie kwiatow-oni i rodzice byli zaskoczeni.Porownujac nawet tutejsza polska parafie-przed i zaraz po ciagle jezdzenie nawet po kilkadziesiat km do polskiego kosciola,zaliczania,straszenie dzieci jak nie znaja ktorejs z modlitw,prezenty z kosmosu,skladki na prezenty dla ksiedza i kosciola.Jestem wierzaca i praktykujaca,ale napewno nie pamietam tych wszystkich modlitw ktore zaliczalam przystepujac do I komunii.Po za i przeciw stanowczo wole katolicki kosciol tutejszy (belgijski) gdzie ludzi (bardzo malo tak co niedziela,wiecej od swieta) malo w kosciele,ale chodza z przekonania,a nie zeby sasiad i ksiadz widzial ps; ja przy pierwszej komunii(99) zrobilam przyjecie "à la polonais"- postaw sie a zastaw sie (sala,sporo jedzenia).A podczas komunii drugiej corki(2006) biorac przyklad z innych zaraz po komunii pojechalismy na pare dni do Disneylandu.Zgadnijcie co lepiej podobalo sie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: komunia i kosxiol IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.08, 22:32 ---pojechalismy na pare dni do Disneylandu.*** to z klientów DisneyLandu wyrastają bywalcy Las Vegas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jona Re: komunia i kosciol IP: *.access.telenet.be 10.05.08, 23:37 ---pojechalismy na pare dni do Disneylandu.*** to z klientów DisneyLandu > wyrastają bywalcy Las Vegas to twoje zdanie...A tu taki zwyczaj,bo komunia ma byc dla dziecka (choc juz nieraz bylismy w Disneylandzie bo blisko to np na mnie nie robi wrazenia,a wrecz przeciwnie)-strona duchowa ma byc przyjemnoscia (a nie wkuwanie na pamiec nikomu niepotrzebnych modlitw) i przyjemnosc sama w sobie a nie patrzenie na impreze "siedzaca" gdzie starzy pod stolem rozlewaja wodke i dyskutuja o polityce Ja tez na komunie dostalam ruski zegarek zora,zloty pierscionek i lancuszek-do dzis mam,od wowczas przyszlego szwagra obrazek za 7.80zl-wraz z obrazkiem komunijnym wisza w mojej sypialni,czesto wspominam:-)) bo moja komunia (tak jak chrzest) odbyla sie wbrew owczesnej logice (tak obywatelu W nie wszyscy byli sprzedawczykami i pomimo konsekwencji nie bali sie poslac swoich dzieci do sakramentow i za to jestem ogromnie wdzieczna moim rodzicom) Najwiekszym prezentem (dzieki ks Kondrackiemu)byla pielgrzymka do Czestochowy na spotkanie z Ojcem Sw (wowczas dostalam obrazek i rozaniec)To sa wspomnienia na cale zycie.........a nie jakies tam wifi czy playstation Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant777 Re: Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby IP: *.gorzow.mm.pl 10.05.08, 23:21 A ja dostałem ruski zegarek, którego sprzedałem za 5zł na części chyba ze dwa lata temu. Dostałem też kasę, bo zbierałem na rower. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Chrzestny sięga do portfela. Musi być gruby 10.05.08, 22:34 A jak chrzestny jest chudy? Odpowiedz Link Zgłoś