Trzynastego, piątek...

13.06.08, 07:42
Pechowy będzie?
    • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 07:53
      w zasadzie już jest...
      pada
      a festiwal w amfiteatrze
      korowód po ulicach
      tańce na rynku
      zacznę czarować, by przestało padać
      niech pada w nocy
      a teraz do południa :)
      • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 08:39
        Dla rolników i leśników i strażaków ten deszcz to błogosławieństwo a
        nie pech. Niektórzy kierowcy też się cieszą bo im kurz spłynie z
        samochodów.
        Mi ten deszcz trochę komplikuje życie bo nie mogę dokończyc
        malowania altany na działce.

        Teraz to się deszcz rozkręca...
        • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 08:41
          deszcze jest potrzebny
          ale ... nie może padać w nocy?
          albo od poniedziałku?
          i nie narzekaj - masz czyste auto :P
          • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 08:55
            Skąd wiesz że mam czyste auto? Widziałeś je i nie pochwaliłaś
            mnie? :)
            • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:05
              ant777 napisał:

              > Skąd wiesz że mam czyste auto? Widziałeś je i nie pochwaliłaś
              > mnie? :)
              Ty widziałes moje brudne i też nic nie mówiłeś. :P
              • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:17
                calama napisała:

                > ant777 napisał:
                >
                > > Skąd wiesz że mam czyste auto? Widziałeś je i nie pochwaliłaś
                > > mnie? :)
                > Ty widziałes moje brudne i też nic nie mówiłeś. :P
                >

                Ja się zastanawiałem które to jest twoje brudne. Ale które dokładnie
                jest to nie wiem. Ale się dowiem :))
                • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:54
                  ant777 napisał:

                  > Ja się zastanawiałem które to jest twoje brudne. Ale które
                  dokładnie
                  > jest to nie wiem. Ale się dowiem :))
                  łomatko!
                  to wszystkim się tak przypatrywałeś???
                  • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 10:36
                    calama napisała:

                    > to wszystkim się tak przypatrywałeś???
                    >
                    No nie.. tylko tym brudnym :)) Jak przyjedziesz czystym wozem to go
                    pewnie nie zauważę :))
                    • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 11:03
                      ant777 napisał:

                      > calama napisała:
                      >
                      > > to wszystkim się tak przypatrywałeś???
                      > >
                      > No nie.. tylko tym brudnym :))
                      ale ja byłam czysta!


                      > Jak przyjedziesz czystym wozem to go
                      > pewnie nie zauważę :))
                      nie przyjadę
                      już nie będzie mojego "dyżuru" :)
                      • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 14:21
                        calama napisała:

                        > ant777 napisał:
                        >
                        > > calama napisała:
                        > >
                        > > > to wszystkim się tak przypatrywałeś???
                        > > >
                        > > No nie.. tylko tym brudnym :))
                        > ale ja byłam czysta!
                        >
                        >
                        > > Jak przyjedziesz czystym wozem to go
                        > > pewnie nie zauważę :))
                        > nie przyjadę
                        > już nie będzie mojego "dyżuru" :)
                        >
                        A jak byłaś ostatnio to co robiłaś? Jeśli można na forum wiedzieć ;)
                        • calama Re: Trzynastego, piątek... 15.06.08, 16:35
                          ant777 napisał:

                          > A jak byłaś ostatnio to co robiłaś? Jeśli można na forum
                          wiedzieć ;)

                          a cóż tam można robić?
                          w każdym bądź razie ... nie obijałam się tak jak Ty ;)
                          • Gość: hiro siema calama! IP: *.gorzow.mm.pl 15.06.08, 17:25
                            chlamy cóś?jakąś kawę?ale forum skręca.nie pozwolę na to!!!
                            • calama Re: siema calama! 15.06.08, 23:16
                              Gość portalu: hiro napisał(a):

                              > chlamy cóś?jakąś kawę?ale forum skręca.nie pozwolę na to!!!


                              teraz to się mogę napić :)
                              wcześniej las, festiwal i inne atrakcje ;)
                          • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 10:16
                            calama napisała:

                            > ant777 napisał:
                            >
                            > > A jak byłaś ostatnio to co robiłaś? Jeśli można na forum
                            > wiedzieć ;)
                            >
                            > a cóż tam można robić?
                            > w każdym bądź razie ... nie obijałam się tak jak Ty ;)
                            >

                            A ja miałem jedynie przerwę w pracy.
                            • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 10:35
                              ant777 napisał:

                              > A ja miałem jedynie przerwę w pracy.

                              uff, a ja myslałam, że jesteś szczęśliwcem pracującym tylko do 15 ;)
                              • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 11:15
                                calama napisała:

                                > ant777 napisał:
                                >
                                > > A ja miałem jedynie przerwę w pracy.
                                >
                                > uff, a ja myslałam, że jesteś szczęśliwcem pracującym tylko do
                                15 ;)

                                W zasadzie to pracuję do 15. Ale nie odmawiam gdy społeczeństwo mnie
                                potrzebuje :)
                                • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 12:25
                                  ant777 napisał:

                                  > W zasadzie to pracuję do 15. Ale nie odmawiam gdy społeczeństwo
                                  mnie
                                  > potrzebuje :)

                                  się pocieszam, że w tym tygodniu się wyspię, bo przychodzę po 8 do
                                  pracy :)
                                  jedyny plus ;)
                                  • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 14:38
                                    calama napisała:

                                    > się pocieszam, że w tym tygodniu się wyspię, bo przychodzę po 8 do
                                    > pracy :)
                                    > jedyny plus ;)

                                    Dla mnie to i tak nie ma znaczenia o której wstanę. I tak sie nie
                                    wyśpię. A jak się wyspię, to wieczorem nie zasnę o normalnej porze i
                                    następnego dnia znów wstanę niewyspany. Trudno. Wyśpię sie na
                                    emryturzę jak do niej dożyję.
                                    • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 14:42
                                      ant777 napisał:

                                      > Wyśpię sie na
                                      > emryturzę jak do niej dożyję.
                                      powalający optymizm. ;)
                                      lubię pracowac od 7 i o 15 miec wszystko z głowy :)
                                      dużo czasu na fajne rzeczy :)
                                      a dziś?
                                      ledwo na masaż mi czasu starczy ;)
                                      • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 15:42
                                        calama napisała:

                                        > powalający optymizm. ;)

                                        Zważając na okoliczności dzisiejszego dnia raczej mnie czarny humor
                                        przez jakiś czas nie opuści. Ot, co. W pewnej kwestii byłem
                                        pesymistą i najgorsze, że miałem rację. A kwestia dotyczy
                                        nieporadności polskiej temidy.
                                        Teraz siedze w robocie ale odechciało mi się pracować. A jak się
                                        jakiś klient nawinie, to oberwie za darmo. Taki żart. Mało wyszukany.
                                        • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 15:49
                                          ant777 napisał:

                                          > Teraz siedze w robocie ale odechciało mi się pracować. A jak się
                                          > jakiś klient nawinie, to oberwie za darmo. Taki żart. Mało
                                          wyszukany.

                                          tam zaraz żart ;)
                                          lepiej się wyładować ;)
                                          • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 16:53
                                            calama napisała:

                                            > ant777 napisał:
                                            >
                                            > > Teraz siedze w robocie ale odechciało mi się pracować. A jak się
                                            > > jakiś klient nawinie, to oberwie za darmo. Taki żart. Mało
                                            > wyszukany.
                                            >
                                            > tam zaraz żart ;)
                                            > lepiej się wyładować ;)
                                            >

                                            Chyba zostanie mi odwiedzenie Śnieżki. Kupię jakąś ambrozję czy cuś
                                            podobnego. Podniosę poziom cukru i tyle.
                                            • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 16:55
                                              ant777 napisał:

                                              > Chyba zostanie mi odwiedzenie Śnieżki. Kupię jakąś ambrozję czy
                                              cuś
                                              > podobnego. Podniosę poziom cukru i tyle.

                                              każdy ma swój sposób odreagowywania :)
                                              pracy na dziś starczy :)
                                              idę z sekatorem na ogród
                                              powycinam trochę i od razu lepszy humor będę miała :))))
                                              • Gość: fju fju Re: Trzynastego, piątek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 18:47
                                                calama napisała:

                                                > idę z sekatorem na ogród
                                                > powycinam trochę i od razu lepszy humor będę miała :))))

                                                nie wycinaj tylko wszystkiego jak leci :)
                                                Ja od pracy w ogrodzie (ktorej prawde mowiac nienawidzilam) wole spacery z psem.
                                                • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 22:01
                                                  Gość portalu: fju fju napisał(a):

                                                  > nie wycinaj tylko wszystkiego jak leci :)
                                                  cos tam zostanie ;)

                                                  > Ja od pracy w ogrodzie (ktorej prawde mowiac nienawidzilam) wole
                                                  spacery z psem
                                                  odwaliłam kawał roboty, dobrze, że potem był masaż ;)
                                                  chyba bym jutro nie wstała bez tego ;)
                                                  tez kiedyś nie lubiłam
                                                  a teraz lubię
                                                  podchodzę bez stresu
                                                  jak coś padnie - to padnie ;)
                                                  mam dużo drzew, trochę kwiatów
                                                  malutko ziół, truskawek i cukinii
                                                  grządki z roku na rok malały ;)
                                                  ale dużo terenu jest do grania w piłkę ;)
                                                  i hamak :)
                                                  • e_werty Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 22:10
                                                    "...mam dużo drzew..."

                                                    ... że nie mam gdzie rozpalić ogniska! - wszędzie korony drzew!
                                                    Tylko w jednym miejscu jest prześwit żeby ogień nie osmalił drzew.
                                                    Aktualnie czereśnie.... zero truskawek i warzyw - kto by kolo tego
                                                    chodził! Za to 35 letnie jabłonie, śliwy i grusze.... mniammm...
                                                  • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 22:20
                                                    czereśnie mam super
                                                    drzewo ogromne
                                                    wolę kwaśne wiśnie :)
                                                    tego roku o dziwo wszystkie owocują
                                                    i bardzo lubię czarne porzeczki
                                                    jabłek z własnego ogrodu nie za zbytnio ;)
                                                    papierówki są ponoć dobre, ale nie lubię
                                                    a jak zaowocują maliny .... miód!
                                                  • Gość: fju fju Re: Trzynastego, piątek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 23:38
                                                    e_werty napisał:

                                                    > "...mam dużo drzew..."
                                                    >
                                                    > ... że nie mam gdzie rozpalić ogniska! - wszędzie korony drzew!
                                                    > Tylko w jednym miejscu jest prześwit żeby ogień nie osmalił drzew.

                                                    to las czy puszcza?
                                                  • e_werty Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 07:49
                                                    "...to las czy puszcza?"
                                                    ... owocowa puszcza... w tym roku po raz pierwszy tym rządzę.
                                                    Jesienią trzeba będzie dużo poprzycinać. Maliny zdziczałe - czarna
                                                    porzeczka jest też. Czerwona również.
                                                  • calama Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 08:31
                                                    e_werty napisał:

                                                    > Jesienią trzeba będzie dużo poprzycinać. Maliny zdziczałe - czarna
                                                    > porzeczka jest też. Czerwona również.
                                                    >
                                                    no to jesienią zrób zjazd forum ;)
                                                    wezmę sekator i piłę :)
                                                    do jesieni do mnie nic nie będzie do ścinania ;)
                                                    gołe pnie zostaną ;)
                                              • ant777 Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 08:05
                                                A ja pojechałem wczoraj na działkę zbierać czereśnie. O dziwo nawet
                                                sie przy tym zrelaksowałem.
                                                • calama Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 08:34
                                                  ant777 napisał:

                                                  > A ja pojechałem wczoraj na działkę zbierać czereśnie. O dziwo
                                                  nawet
                                                  > sie przy tym zrelaksowałem.
                                                  w ogóle się nie dziwię :)
                                                  skoro przy przesadzaniu i pieleniu można to zbieranie czereśni przy
                                                  tym to bajka ;)
                                                  czereśnie Kózka zbierała do brzucha ;)
                                                  ja pozrywałam truskawki i poziomki :)
                                                  i podlałam :)
                                                  po tych deszczach ziemia była lekko mokra z 10 cm, głębiej - susza
                                                • e_werty Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 08:40
                                                  "...O dziwo nawet sie przy tym zrelaksowałem."

                                                  ... mi to nie grozi - znaczy sie - relaks! Są 4 czereśnie - jednak
                                                  tak wysokie że za cholerę nie zerwe nawet połowy owoców! Dla
                                                  kilkunastu kilo czereśni nie będe kupował 5 m drabiny! I to takiej
                                                  wolnostojacej. A po za tym - okoliczne jabłonie tak się rozrosły że
                                                  trzeba się przez nie przbijac do czereśni! Ptaki będa mialy raj. A
                                                  jest ich tu od cholery - od świtu daja czadu. Wczoraj widziałem jak
                                                  sroka goniła kota! Dosłownie! - lotem koszacym go zaatakoewała a ten
                                                  uciekł pod krzaki!
                                                  A jesienią to pewnie zrobię zlot orzechowy - są 4 duże drzewa i
                                                  ogromna leszczyna...
                                                  • calama Re: Trzynastego, piątek... 17.06.08, 08:46
                                                    też mam ogromną czereśnię i dobrze - starczy dla mnie, sąsiadów,
                                                    znajomych, złodzieji i ... szpaków :)))
                                                    tych z góry nigdy nie zrywam - szpaki też muszą jeść :)
      • redcloud Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:20
        hej calama nie musisz czarowac
        Popada do godz. 14-15 a potem znow sucho przez caly weeekend
        howgh
        • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:55
          redcloud napisał:

          > hej calama nie musisz czarowac
          > Popada do godz. 14-15 a potem znow sucho przez caly weeekend
          > howgh
          ufff
          skoro redcloud tak mówi - to tak będzie :)
        • calama Re: Trzynastego, piątek... 15.06.08, 23:28
          redcloud napisał:

          > hej calama nie musisz czarowac
          > Popada do godz. 14-15 a potem znow sucho przez caly weeekend
          > howgh
          Ty masz jakieś wtyki do tajno-wojennych prognoz?
          Czy sam przewidujesz pogodę, bo czerwoni bracia Cię nauczyli?
          Sprawdziła się. Pomijając burzę w okolicy rozdawania nagród na
          koncercie galowym. ;)
          Moje 3 prognozy mówiły o deszczu przez cały weekend.
          • redcloud Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 08:56
            do uslug :)
            howgh
            PS. na lokalna burze „znienacka” i Manitou nie poradzi :P
            • calama Re: Trzynastego, piątek... 16.06.08, 10:04
              redcloud napisał:

              > do uslug :)
              dzięki
              zapamiętam
              teraz mało mi zależy na pogodzie ;)
              w pracy mój dyżur
              może padać, przynajmniej suszy nie będzie :)

              > PS. na lokalna burze „znienacka” i Manitou nie poradzi :P
              nie narzekam :)
              dodatkowa atrakcja ;)
    • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 08:54
      pl.youtube.com/watch?v=sGKhSAmFV8E
    • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:46
      pechowy juz jest
      choc o tym, ze jest 13 i piatek zalapalam jakies pol godziny temu
      • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:47
        a poza tym nie wierze w piatki 13-tego, czarne koty i inne bzdury
        • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 09:57
          fju_fju napisała:

          > a poza tym nie wierze w piatki 13-tego, czarne koty i inne bzdury

          trzynasty zawsze był dla mnie dobry
          coś w różnych cyfrach jest :)
          a zależności zawsze można się doszukać - jak ktoś chce ;)
          • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 10:07
            jakis czas temu ktos usilowal doszukac sie zaleznosci miedzy iloscia parasoli na
            ulicy w czasie deszczu a zachorowalnoscia na grype ...
            • calama Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 10:12
              fju_fju napisała:

              > jakis czas temu ktos usilowal doszukac sie zaleznosci miedzy
              iloscia parasoli n
              > a
              > ulicy w czasie deszczu a zachorowalnoscia na grype ...
              tak, to podobne zależności są :)
              jak z czarnym kotem :)
              • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 13.06.08, 11:00
                calama napisała:

                > tak, to podobne zależności są :)
                > jak z czarnym kotem :)

                tyle, ze nie probowano pisac o tym prace

    • Gość: gość123 Re: Trzynastego, piątek... IP: *.gprs.plus.pl 13.06.08, 23:22
      chyba nie był:) pierwszy raz skrzyżowałem profilaktycznie trzymane
      na biurku nogi- pomogło:)))) ściągnąłem je dopiero wtedy, kiedy
      zaprosiła mnie na audiencję księgowa. użyczyłem jej w potrzebie
      pomocnej dłoni, a po rozwiązaniu problemu, usłyszałem, że jestem
      bardzo ambitnym pracownikiem, bo... ... ...gdybym miał pod ręką
      powerade(padnij-powstań)to pewnie uzasadniłbym sobie, że dzięki
      niemu nie padłem ze śmiechu na dywanik. a że go nie miałem, to
      naprawdę nie wiem, dlaczego wtedy nie padłem:))))
    • ant777 Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 11:42
      calama napisała:

      > Pechowy będzie?


      A żebyś wiedziała że będzie pechowy (mimo, że już minął) dla mojego
      sąsiada.
      Dotychczas mu darowywałem. Byłem wyrozumiały dla potrzeb
      seksualnych, nawet jeśli jego partnerka jęczała dochodząc do orgazmu
      o pierwszej w nocy. Po takiej "akcji" inni sąsiedzi czując się
      niezręcznie krzyczeli przez ścianę: "to nie my" :))
      Ale muzyki po 22-giej nie mogę darować. Tym bardziej że takie
      sytuacje powtarzały się co jakiś czas.
      Mam taką procedurę na głośniego sąsiada (najemce):
      -uprzejma rozmowa
      -uprzejma rozmowa
      -nieuprzejma rozmowa
      -rozmowa z właścicielem mieszkania
      -policja
      -sąd grodzki.

      Tak więc po raz drugi musiałem wzywać gliny. Sąsiadom owszem
      przeszkadza nocna muzyka ale oni tacy jacyś nieśmiali są.
      Policja przyjechała pędem po godzinie. Mysle sobie to jest sposób -
      lepiej przyjechać później to może problem sam się rozwiąże. Nie
      pytałem się czemu przyjechali po godzinie, bo na to są standardowe
      wytłumaczenia: byliśmy na innych interwencjach, mamy jeden wóz na
      całe miasto itd.
      Zapukali w drzwi i zakończyli robotę bo nikt nie chciał im otworzyć.
      Ale w sumie byli bardzo sympatyczni i współczujący.
      Policja pojechała. I sąsiedzi też postanowili zakończyć imprezę.
      Zapytałem się sąsiada czemu nie nie miał cywilnej odwagi otworzyć
      drzwi gdy policji pukała. Coś bąknął:
      -Już jest dobrze.
      W równie prosty sposób odpowiedziałem:
      -Nie jest dobrze. Spotkamy się w sądzie.

      No i muszę słowa dotrzymać.
      • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 11:58
        Studenci, ktorzy mieszkaja pode mna, po 2 interwencjach policji odpuscili sobie
        a nawet zaczeli mowic mi dzien dobry. Od marca ani razu nie imprezowali.
        • ant777 Re: Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 14:16
          Ja nie oczekuję, żeby mówili mi "dzień dobry". Mogą mnie ignorować.
          Rozumiem również że są imieniny. Ale jak pare tygodni temu gość w
          sobotę puscił głośnej muzykę to już wtedy miałem iść na gliny.
          Niestety w poniedziałek mi coś wypadło i tak sobie odpuściłem. Teraz
          mam podobną sytuację. Ale jak nie pójdę jutro, to pójdę w czwartek.
        • e_werty Re: Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 14:19
          "...a nawet zaczeli mowic mi dzien dobry..."

          .. uwazaj to podstęp! Studenci tak nie robia... to jacys "obcy"!
          • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 14:27
            Najwazniejsze, ze sie uspokoili i nie halasuja.
            A z tym "dzien dobry" to masz racje, musze sie im dokladniej przyjrzec.


            e_werty napisał:

            > "...a nawet zaczeli mowic mi dzien dobry..."
            >
            > .. uwazaj to podstęp! Studenci tak nie robia... to jacys "obcy"!
            >
            >
      • calama Re: Trzynastego, piątek... trochę długie 16.06.08, 12:24
        jest to jakies wyjście
        moi dalsi sąsiedzi po ostatniej policji tez ucichli
        niestety nie ja wzywałam
        i na dodatek - pomylili adresy i policja przyjechała do nas - na
        interwencję - głośna impreza, burda pijacka i awantura
        rodzinna :))))
    • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 18.06.08, 10:49
      co to jest, trzeci dzien z rzedu nie chce mi sie pracowac

      wlecze sie 13 piatek
      • calama Re: Trzynastego, piątek... 18.06.08, 10:55
        fju_fju napisała:

        > co to jest, trzeci dzien z rzedu nie chce mi sie pracowac
        po dwóch mocno intensywnych dniach mam plażę :)
        nic nie muszę :)
        zobaczymy koło 13 ;)
        • fju_fju Re: Trzynastego, piątek... 18.06.08, 13:26
          calama napisała:

          > fju_fju napisała:
          >
          > > co to jest, trzeci dzien z rzedu nie chce mi sie pracowac

          sroda!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja