Dodaj do ulubionych

Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie

05.03.09, 23:38
to nie jest pracownik to kandydat na związkowego pasożyta zasiadającego na
leniwym tyłku w pokoju za biurkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: Czarli. kasjer zwiozkowcef ... o co chcial walczyc ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 01:53
      kasjer zwiozkowcef ... o co chcial walczyc ? ;)

      czy sa firmy co zwionzkofcy robili co chcieli bo sie chwali ze som nie do
      ruszenia ?

      czy sa prezesi co zmienili prace przez zwionski bo mieli ich dosyc hahah ?

      czy sa firmy co mieli prezesow takich co wywalili zwionski ?

      hahahah ;)
      • Gość: Bernard Nie gryz reki ktora cie karmi... IP: 139.142.51.* 06.03.09, 02:10
        Hey,
        Niech sie od psow relacji uczy...
        Komuna sie skonczyla - pisowiec zakichany!!!!!
        :)
        PS. Nic tak pokory nie uczy jak pusta miska...
        • czysty_jogurt Re: Nie gryz reki ktora cie karmi... 06.03.09, 02:57
          20 latek, trzecia praca....
          Hmmmm
        • Gość: Bernard Kultura to pojecie wzgledne... IP: 139.142.51.* 06.03.09, 05:19
          Hey ,
          Kaczynski reprezentuje poziom durnia ( powtarzam za laureatem
          pokojowej nagrody nobla) i jest prezydentem RP...
          Jakis nasladujkacyu go pisowski piesek strqacil prace bo mylal ze
          szczekanie liczy sie nie tylko w pisie...
          Sie nie liczy poza pisem...Wlasciwie szkodzi!
          Prostactwo wzorem z pis nie pomoze nikomu..
          Czym predzej zwiazkowi idioci zroumieja ze za zlym psem laza...tym
          dla nich lepiej..
          :)
        • Gość: zkl Re: Nie gryz reki ktora cie karmi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 13:45
          jedną ręką karmi a drugą bije? można na to pozwalać?
          • Gość: Bernard Re: Nie gryz reki ktora cie karmi... IP: 139.142.51.* 06.03.09, 17:56
            Hey zkl ,
            Nikt nikogo nie bije...
            Z informacji jednoznacznie wynika ze ten facet to "zawodowy
            aktywista" ktoremu na pracy wcale nie zalezy...
            Zatrudenianie sie w firmach sluzy mu jedynie do postawienia w niej
            swojej stopy i rozpoczecie dzialalnosci.
            Przyszlosc takich "aktywistow" jest jasna i oczywista: przytulek dla
            bezdomnych..
            Na koszt tych ktorzy pracuja i placa podatki...
            :)
    • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 04:23
      I to jest wlasnie typowy zwiazkowiec... nie wazny rozsadek, nie
      wazne, co mowi prawo, najwazniejsze sa jego roszczenia...
      "Chce, aby firma przywróciła jego klienta do pracy. Tymczasem
      zgodnie z prawem pracy, zwolniony dyscyplinarnie pracownik, który
      tak jak Krzyżaniak był zatrudniony jedynie na czas określony, może
      liczyć wyłącznie na odszkodowanie"
      No tak, ale oni ponad prawem sa? To moze sie nauczy...
      ps. ciekawe, jaki byl powod dyscyplinarki?
      • ant777 Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 07:32
        zetkaf napisał:
        > ps. ciekawe, jaki byl powod dyscyplinarki?

        "Pełnomocnik sieci Alma twierdzi, że Krzyżaniaka zwolniono nie za
        działalność związkową, ale rażące naruszenia obowiązków. Jak
        wyjaśnia były kasjer, na stoisku mięsnym ekspedientka nakleiła
        omyłkowo na niewielką paczkę z mięsem cenę za kości. Kasując towar,
        nie zauważył tej pomyłki. Jego błąd kosztował kilka złotych."

        Dogadujesz się z jakimś menelem na przekręt i wysyłasz takiego
        gościa na odpowiednią kasę. Kasier przerzucając tysiące artykułów w
        końcu się pomyli.
        • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 16:38
          > "Pełnomocnik sieci Alma twierdzi, że Krzyżaniaka zwolniono nie za
          > działalność związkową, ale rażące naruszenia obowiązków. Jak
          > wyjaśnia były kasjer, na stoisku mięsnym ekspedientka nakleiła
          > omyłkowo na niewielką paczkę z mięsem cenę za kości. Kasując
          towar,
          > nie zauważył tej pomyłki. Jego błąd kosztował kilka złotych."
          > Dogadujesz się z jakimś menelem na przekręt i wysyłasz takiego
          > gościa na odpowiednią kasę. Kasier przerzucając tysiące artykułów
          Ale doczytaj uwaznie. To jest JEGO wersja. A nie firmy. Jesli
          faktycznie jest to prawda, to ewidentnie jest to kara niewspolmierna
          do przewinienia, i ma wygrana w sadzie - dlatego taka wlasnie wersje
          przedstawia zwiazkowiec. Zapewne przygotowana przez prawnika.
          Ja jestem ciekaw, jaka jest wersja marketu...
          • Gość: ant777 Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.gorzow.mm.pl 06.03.09, 20:49
            W sumie jako to ma znaczenie? Pojutrze już nie będziemy pamiętać o
            tym wątku.
            • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 21:22
              > W sumie jako to ma znaczenie? Pojutrze już nie będziemy pamiętać o
              > tym wątku.
              Wniosek: zamknac forum, o kazdym watku zapominamy po paru dniach ;)
              A na powaznie: chcialbym wiedziec, czy to kolejny przejaw, jakze
              popularnej w "kraju zwiazkowym", postawy roszczeniowej?
              • Gość: ant777 Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.gorzow.mm.pl 06.03.09, 21:39
                Czasami taka postawa ma swoje dobre strony zwłaszcza w firmach w
                których ludzi traktuje się jak niewolników. Nie żebym uważał że
                związki to lek na całe zło. Nigdy też nie byłem w związkach, mimo
                okresowych panik - "lepiej się zapisz żeby cię nie zwolnili".
                • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 22:01
                  Gość portalu: ant777 napisał(a):

                  > Czasami taka postawa ma swoje dobre strony zwłaszcza w firmach w
                  > których ludzi traktuje się jak niewolników.
                  Roszczeniowa - mi sie nalezy i ja wiem lepiej, widac ten, co pisal
                  prawo jest glupi? Ile lat minelo jak obalilismy komuznim? A postawy:
                  jak nie dadza krzynki piwa, to o nadgodzinach nie ma mowy - sie
                  spotyka!
                  Powiem jeszcze raz: nie raz, bedac na stanowisku nie zwiazanym z
                  kadrami, pomagalem ludziom rozwiazac problemy. Rozmowa, rozmowa,
                  jeszcze raz rozmowa plus lagodny ton i nie najezdzanie na ludzi,
                  ktorzy tez sie mieli prawo pomylic - postawa sprzyjajaca osiagnieciu
                  kompromisu a nie wojny. Mimo to, nie jestem zwolennikiem zwiazkow. W
                  faurecii gosciu ktory je zakladal - jak wspomnialem, typ zakapiora,
                  co i Don Vittorio czy w Qbusie zrobilby karczemna bojke... nie
                  chodzilo o to, zeby pomoc ludziom, chodzilo o to, zeby komus
                  dokopac...
                  • Gość: eses jak za komuny, zwalniają ludzi za związki IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 08.03.09, 10:08
                    komunizm przeorał ci głowę, prawo zrzeszania się w związkach zawodowych jest prawem każdego pracownika i jeżeli system, obojętnie czy kapitalizstyczny czy komunistyczny, tego prawa będzie nam zabraniał, może liczyc się z tym, że upadnie. Nie rozumiem skąd atak na kolesia, który chciał byc członkiem związku? Pracodawcy mogą zakładac swoje związki, czemu tego prawa odmawia się pracownikom? Komuna się skończyła, a jeżeli komuś nie odpowiada takie prawo, może się przeprowadzic do Chin, tam jest kapitalizm bez praw związkowych.
                    • zetkaf Re: jak za komuny, zwalniają ludzi za związki 08.03.09, 16:31
                      > komunizm przeorał ci głowę,
                      Glupcze, za mlody jestem, a to wlasnie zwiazki zawodowe maja postawe
                      komunistyczna.
                      Jesli chodzi o zwiazki, to juz napisalem, ze czesto to ja stawalem
                      po stronie pracownika, pomagalem mu cos zalatwic. Zwiazki - mowilem,
                      albo osoba, ktora po prostu dostala nowy pretekst do rozroby, albo
                      osoby, ktore gdzies maja pracownika. No, ale walcza o komunistyczne
                      prawa niepisane, uciazliwe dla innych, jak prawo do chlania i
                      palenia w miejscu pracy...
                      I kto tu jest komunista?

                      > Nie rozumiem skąd atak na kolesia, który chciał byc członkiem
                      > związku?
                      Stad, ze widac, ze to typ goscia, co szuka powodu do awantury, a
                      zwiazki sa dla niego pretekstem? W sredniowieczu zapewne zaciagnalby
                      sie do wojska zacieznego,albo wszczynal karczemne awantury, teraz ta
                      szanse ma w zwiazku...
                      jego tlumaczenia... nadmiernie absurdalne, zeby nie byly naciagane.
                      • surma_bojowa Re: jak za komuny, zwalniają ludzi za związki 08.03.09, 16:39
                        zetkaf napisał:
                        > > Nie rozumiem skąd atak na kolesia, który chciał byc członkiem
                        > > związku?
                        > Stad, ze widac, ze to typ goscia, co szuka powodu do awantury,

                        Przynależność do ZZ powodem do awantury?
                        Ciekawy pogląd, jak na XXI wiek...

                        > jego tlumaczenia... nadmiernie absurdalne, zeby nie byly naciagane.

                        Ja jednak poczekałbym na wyrok sądu, który wyda orzeczenie na podstawie
                        obowiązującego prawa oraz oceny faktów, a nie tego, co się na pierwszy rzut oka
                        wydaje.
                        • zetkaf Re: jak za komuny, zwalniają ludzi za związki 11.03.09, 12:35
                          > Przynależność do ZZ powodem do awantury?
                          > Ciekawy pogląd, jak na XXI wiek...
                          Odwrotnie - sklonnosc do awanturowania powodem przynaleznosci do ZZ.
                          Kiedys sie tacy do wojsk zacieznych zaciagali, teraz ida do
                          zwiazkow... byle miec powod, zeby komus dokopac...
    • gadolinn najeli cie, durniu... 06.03.09, 08:30
      do pracy na kasie, to pracuj na kasie,
      a nie zakladaj zwiazki, pasozycie.
      • super_stokrotka Durny to jestes ty. taki np. Lechu Walesa zrobil 07.03.09, 22:34
        kariere w zwiazkach, zrobil tez kase nie na kasie, jest znany, jest w
        Radzie Medrcow, i puszy sie, i dostal Nobla. I garnitur, i wszedl na
        salony. Widzisz kolego, w zyciu moze byc i tak.




    • tajemniczyiks Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 09:46
      Jakoś tak samo mi się pomyślało... Może się mylę ale sądząc po karierze tego
      Pana, szuka miejsca, w którym się nie narobi a kasę dostanie i jeszcze go
      zwolnić nie będzie można...
      Przewodniczący zakładowych związków zawodowych, to najlepsza fucha, żadnej
      odpowiedzialności, pewność pracy i jeszcze ta walka z pracodawcą za (na ogół)
      wynagrodzenie od pracodawcy (nie ze składek związkowców). I karierę w
      telewizorze/prasie można zrobić...
      Żyć nie umierać.
      Dla jasności ani pracodawcą ani związkowcem nie jestem.
    • Gość: Luks Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.09, 12:11
      Jak widzę odzwyają się tu sami liberałowie. Chcecie cofnąc sie do XIX wieku. jest prawo do związków czy wam sie to podoba czy nie. A jak bedziecie tak traktować ludzi to skonczycie pod ścianą. I dla jasności nie jestem pracodawcom nie pracownikiem.
      • Gość: ja luks IP: *.chello.pl 06.03.09, 14:54
        Chcecie cofnąc sie do XIX wieku

        w XIX wieku Europa sie szybko rozwijała a obecnie to jest "rozwój" w granicach
        błędu statystycznego

        "A jak będziecie tak traktow
        > ać ludzi to skonczycie pod ścianą"

        jak komuś warunki nie odpowiadają to zawsze może prace zmienić i jak pracodawca
        za mało płaci i za dużo wymaga to pewnego dnia obudzi sie i zobaczy ze nikt u
        niego nie chce pracować wtedy na pewno zmieni postępowanie

        "I dla jasności nie jestem pracodawcom nie pr
        > acownikiem."

        na pewno jesteś analfabetą

        swoja drogą nikt temu związkowcowi nie zabrania założyć własnej działalności
        wtedy będzie mógł proponować takie warunki jak mu sie żywnie podoba
        • Gość: jkl Re: luks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 16:21
          > w XIX wieku Europa sie szybko rozwijała a obecnie to jest "rozwój" w granicach
          błędu statystycznego

          w XIX wieku dochodziło do wielkich nadużyć, bezkarnych gwałtów na pracownicach
          przez szefa, itp. Natomiast polska świetnie się rozwijała po 89 roku kiedy
          rządził balcyrewicz. Aż nie zaczęło ingerować państwo, głównie od 93 roku SLD. i
          zwycięstwo prezydenta kwaśniewskiego który nie pozwolił wałęsie dokończyć dzieła
          w tym rozliczyć wszystkich którzy byli uwikłani w komunizm. I tak kolesiostwo i
          układy we wszystkich instytucjach państowych kwitnie do dziś i tylko pis
          próbował z tym walczyć. kwaśniewskiemu ufa większosć społeczeństwa mimo że cały
          czas bezczelnie kłamie i upija się jak świnia na grobach katyńskich,
          beszczeszcząc poległych towarzyszy.

          >jak komuś warunki nie odpowiadają to zawsze może prace zmienić i jak pracodawca
          za mało płaci i za dużo wymaga to pewnego dnia obudzi sie i zobaczy ze nikt u
          niego nie chce pracować wtedy na pewno zmieni postępowanie

          na pewno nie zmieni postępowania bo tak robi obecnie ogromna większosć (jeśli
          nie wszyscy) przdsiębiorców w Gorzowie.

          > swoja drogą nikt temu związkowcowi nie zabrania założyć własnej działalności
          wtedy będzie mógł proponować takie warunki jak mu sie żywnie podoba

          co 5 gospodarstwo domowe to musi być firma. jak jest mniej/więcej to jest
          niedobrze. wszyscy nie mogą zakładać i prowadzić firm natomiast w tych które
          powstają trzeba bronić praw pracowniczych.
          • zetkaf Re: luks 06.03.09, 17:10
            > na pewno nie zmieni postępowania bo tak robi obecnie ogromna
            większosć (jeśli
            > nie wszyscy) przdsiębiorców w Gorzowie.
            Taaak, zwlaszcza MM, ktory zatrudnial za poltorej (a moze lepiej)
            minimalnej krajowej?
            Bylo fajnie, byl rynek pracownika, i ceny poszly w gore. Teraz jest
            kryzys, i to pracodawca okresla, ile placi. To normalne prawa
            gospodarki
            Byleby prawa nie lamal...

            > co 5 gospodarstwo domowe to musi być firma.
            To albo beda musialy przewazac firmy jednoosobowe, albo... no coz,
            ze srednia 10 pracownikow na firme, to nawet bez molochow typu
            faurecia i tpv mamy zapewne wyzsza ;)

          • Gość: ja Re: luks IP: *.chello.pl 06.03.09, 21:42
            w XIX wieku dochodziło do wielkich nadużyć, bezkarnych gwałtów na pracownicach
            > przez szefa,

            pojedyncze przypadki poza tym system prawny wiele sie zminil od tego czasu
            spojrz na to z tej strony
            gdyby zwiazki istnialy od poczatku istnienia usa to henry ford nigdy by nie
            strorzyl produkcji seryjnej (związki by mu nie pozwoliły na zwolnienia) i by
            nigdy nie powstał samochód dla ludu (ford T) co jak co ale to właśnie
            wyzyskiwani robotnicy na dzikim zachodzie jako pierwsi mogli kupić sobie
            samochód bo z racji ze pracodawca na nich oszczędzał i ograniczał koszty to
            potem mógł dać niższe ceny
            ja jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to jest możliwe że otwieram
            firmę i potem jakiś pracownik mi mówi jak ja mam tą firmę prowadzić kogo mam
            zwolnic a kogo nie

            • Gość: Jan Boży Re: luks IP: 91.196.215.* 08.03.09, 13:13
              > pojedyncze przypadki

              Bredzisz. System kapitalistyczny rozwinął się na trupach dziesiątek tysięcy
              trupów kobiet, starców i dzieci, którzy marli jak muchy zniszczeni przez
              kilkunastogodzinny dzień pracy.

              "Dwunastogodzinny dzień pracy oto ideał filantropów i moralistów XVIII stulecia!
              Jakżeśmy prześcignęli owo nec plus ultra! Współczesne zakłady pracy stały się
              wzorowymi domami poprawczymi, w których więzi się masy robotnicze, w których
              skazuje się na dwunasto-czy czternastogodzinną pracę przymusową nie tylko
              mężczyzn, ale kobiety i dzieci."

              "Na pierwszym kongresie dobroczynności, który odbył się w Brukseli w 1857 roku,
              jeden z najwybitniejszych przemysłowców miasta Marquette, koło Lille, pan
              Scrive, przy hucznych oklaskach zebranych opowiadał z wielką satysfakcją, że w
              jego zakładach „wprowadzono rozrywki dla dzieci. Podczas pracy dzieci uczą się
              śpiewu i rachunków. To je bawi i pomaga znosić dwunastogodzinny dzień pracy,
              który jest niezbędny, by mogły zdobyć środki egzystencji”. Dwunastogodzinna
              praca i jaka praca! Dzieci nie mające jeszcze dwunastu lat są na nią skazane.
              Zwolennicy filozofii materialistycznej żałować będą zawsze, że nie ma piekła,
              którego można by było wtrącić tych chrześcijan, tych filantropów i katów dzieci!"

              Paul Lafargue, Prawo do lenistwa, Paryż 1883

              > gdyby zwiazki istnialy od poczatku istnienia usa to henry ford nigdy by nie
              > strorzyl produkcji seryjnej (związki by mu nie pozwoliły na zwolnienia) i by
              > nigdy nie powstał samochód dla ludu (ford T)

              Powtarzasz wyświechtane slogany, mity, którymi karmią nas ci, którzy walczą ze
              związkami, tak by móc dzięki pracy innych napchać sobie kieszenie. Produkcja
              seryjna wymagała zwiększenia zatrudnienia, a nie zmniejszenia. Inna sprawa, że
              przedkładanie postępu technicznego ponad uczciwe i godne traktowanie ludzi to
              czysty stalinizm. Dlaczegóżby nie stwierdzić analogicznie: gdyby Stalin miał się
              przejmować losem kilku tysięcy robotników, którzy padli z chorób, głodu i
              wycieńczenia, nigdy by nie powstał Bielomorkanal.

              > ja jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to jest możliwe że otwieram
              > firmę i potem jakiś pracownik mi mówi jak ja mam tą firmę prowadzić kogo mam
              > zwolnic a kogo nie

              A wyobrażasz sobie, że umowa z pracownikiem do czegoś cię zobowiązuje? pomijam
              już aspekty prawne, ale na gruncie czysto ludzkiej przyzwoitości. Ale czy ty
              masz w sobie choć odrobinę przyzwoitości?
              • zetkaf Re: luks 08.03.09, 16:35

                > Bredzisz. System kapitalistyczny rozwinął się na trupach
                > dziesiątek tysięcy trupów kobiet, starców i dzieci,
                A co to jest trup trupa? Trup czlowieka - to rozumiem, trup swini,
                psa, ale trup trupa?

                > Produkcja
                > seryjna wymagała zwiększenia zatrudnienia, a nie zmniejszenia.
                W przeliczeniu na produkt jednostkowy, to jednam zmniejszenia...

                > przedkładanie postępu technicznego ponad uczciwe i godne
                > traktowanie ludzi to czysty stalinizm.
                A zatrudnianie ludzi tam, gdzie nie sa potrzebny, to komunizm.
                Stalinizm, to bylo zabieranie zboza chlopom, zeby je na maszyny
                przehandlowac. A tu nikt nikomu nic (poza praca) nie odbiera. Nie ma
                zadnego zabierania czyjes wlasnosci... szkoda, ze nie zauwazasz
                roznicy, widac czerwien juz oczy zalala...
      • wredny_menel Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 15:42
        Gość portalu: Luks napisał(a):
        > Jak widzę odzwyają się tu sami liberałowie. Chcecie cofnąc sie do XIX wieku.
        jest prawo do związków czy wam sie to podoba czy nie. A jak bedziecie tak
        traktować ludzi to skonczycie pod ścianą. I dla jasności nie jestem pracodawcom
        nie pracownikiem.

        Widzę tu raczej samych następców Pinkertona,
        założyciela słynnej agencji tłumiącej strajki ;P

        Jak wam pamięci - szuje, nie starcza, to przypomnę
        że w XIX Anglii pracowało się 16 godz na dobę,
        typowo w godzinach - 2 w nocy -> 18,potem był "czas wolny" ;/

        W Polsce i nie tylko tym kraju, przypomę wam miłośnicy prawa,
        wolno zakładać związki zawodowe i nikomu nic do tego ;)
        Przeciw działanie jest przestępstwem, fałszywe oskarżenie
        ma jeszcze gorsze skutki.

        Jeśli bedziecie tępić zw. zawodowe - to nastąpi kolejny cykl
        zdarzeń pod tytułem - kapitalizm tak, wypaczenia NIE ;D
        Możecie się wówczas znaleźć na czele "kryterium ulicznego"
        które was zdmuchnie tak jak i wcześniejszych
        - mało rozgarniętych piewców "wolnego rynku" który nigdy
        nie istniał i nie będzie istniał ;)

        Rozumiem że w mentalnie gó...anym, polskim społeczeństwie,
        nikt nie chce wyciagać "gorących kasztanów z ognia",
        ale pianie zachwytów dla liberalizmu i jednocześnie liczenie
        że brudną robotę odrobi kto inny to juz szczyt oportunizmu ;/

        Gość portalu: ja napisał(a):
        ......
        > na pewno jesteś analfabetą
        ......

        Więc kim Ty jesteś, jeśli nie potrafisz zredagować najprostszej
        wiadomości ......

        • mam_racje_zawsze Tępić należy pasozytów zwiazkowych 06.03.09, 16:41
          głupi otumaniony zwykły zwiazkowiec nic nie wie o układach między przewodniczym
          a dyrektorem czy włascicielem firmy, to związki przyczyniają sie do zwolnień
          ludzi z pracy i to oni ich najwiecej zwalniają i to oni doprowadzają firmy do ruiny
          • Gość: ... Re: Tępić należy pasozytów zwiazkowych IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 08.03.09, 10:12
            typowe myślenie wolnorynkowego taliba:)
      • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 16:56
        > Jak widzę odzwyają się tu sami liberałowie.
        Oczywiscie, komunizm byl lepszy. Nie chcialo sie pracowac, to sie
        kierownikowi powiedzialo: bedzie krzynka piwa na leb, albo ide na
        skarge do sekretarza, ze sie nade mna znecacie?
        Jestem pracownikiem, do tej pory bardzo czesto pomagalem pracownikom
        rozwiazac sprawy pracownicze NA ICH KORZYSC, niejednokrotnie tez
        odradzalem im, zeby nie walczyli, gdzie nie maja racji, bo tylko
        sobie moga szkody narobic. Ze zwiazkami mialem do czynienia dwa
        razy... raz proba zalozenia przez goscia po ktorym bylo widac, ze
        jak pojdzie do najlepszego lokalu w miescie, to i tak rozrobe
        rozkreci, wiec i w pracy szukal, gdzie tu guza zarobic. Drugi -
        gdzie zwiazki... jedyne o co walcza, to zeby palarnia byla. No, i
        zeby sie nikt ich nie czepial, ze po katach pala... albo w szatni, a
        ze przychodzisz potem do domu a ciuchy nie-palacza smierdza tytoniem
        bardziej niz po calonocnej wizycie w pubie... szczegol, palenie w
        szatni przywilej nabyty i nikt nie ma prawa go odebrac...
      • Gość: Bernard Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 139.142.51.* 06.03.09, 18:02
        Hey Luks,
        Pamietaj ze pracodawcy tez maja swoje prawa...
        Odpowiedzialni za firme nie moga takze pozwolic sobie na zawodowych
        rewolucjonistow...
        Jk napisales...to nie jest XIX wiek...
        :):)
        • Gość: gnago Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.cust.tele2.pl 06.03.09, 20:00
          Odpowiedzialni za firme nie moga takze pozwolic sobie na zawodowych
          > rewolucjonistow... Na utratę hołoty mogą sobie pozwolić? Pamiętacie demontaż chodnika w kopalni i wybuch metanu i pyłu węglowego? Ci kierownicy i manago dbali o koszty wysyłając ludzi na demontaż urz. Pracownicy nie żyją, oni już siedzą. Nikt nie buntował się, bał się utraty pracy, związkowiec chroniony przed utratą przydałby się? Ludzie żyliby a kadra kier. cieszyłaby się wolnością choć zmniejszymi zyskami firmy.
          Ale to niemożliwe, zyski ponad wszystko

          • Gość: ja gnago IP: *.chello.pl 06.03.09, 21:46
            "Ci kierownicy i manag
            > o dbali o koszty wysyłając ludzi na demontaż urz. Pracownicy nie żyją, oni już
            > siedzą."

            chcialbym przypomniec ze w tej kopalni bylo kilkanascie zwiazkow zawodowych a
            szefowie tych zwiazkow sa osobami nieuswalnymi praktycznie nie ma mozliwosci
            prawnej ich zwolnic w kadym razie te zwiazki nie uratowaly zycia gornikow wiec
            po cholere sa? gdyby ich nie bylo to nicx by sie nie zmienilo
            • myslacyszaryczlowiek1 A ja chciałbym przypomieć 08.03.09, 12:16
              że ci poszkodowani ludzi byli zatrudnienie nie przez kopalnię tylko przez firmę
              zewnętrzną w której związki nie działały.
              Więc nie kłam.
      • Gość: gnago Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.cust.tele2.pl 06.03.09, 19:48
        Niestety ludzie nie tacy jak kiedyś. Skarlali, kierowniczek podskakiwał to malucha, na plecach taskał, do domu. A cztery opony kupić wtedy to jak dziś wygrana na loterii. I tzw. mobbingu nie znano, pensje pozwalałyt na przeżycie. Dziś pasożyt daje 1000 zł pensji i myśli że robol po rękach ma całować a sam burak
        • Gość: ja Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.chello.pl 06.03.09, 21:49
          Dziś pa
          > sożyt daje 1000 zł pensji i myśli że robol po rękach ma całować a sam burak

          gdyby tych pasożytów nie było to zamiast 1000 złotych byś nie mial nawet
          złotówki a lespze marne 1000 zł za prace niż nic
          • Gość: Jan Boży Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 91.196.215.* 08.03.09, 16:21
            > gdyby tych pasożytów nie było to zamiast 1000 złotych byś nie mial nawet
            > złotówki a lespze marne 1000 zł za prace niż nic
            Urocze! Podziękujmy więc może sowietom za łagry: wszak nie dość, że praca była,
            to zapewniali akomodację i wyżywienie nie rzadko dla całych rodzin.
    • 3cik <---=---- 06.03.09, 18:51
      A Ty co - PROROK ?
    • adam.zobacz Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 06.03.09, 23:59
      Prawo bierze pod ochrone kogos kto zaklada zwiazki pracownicze.
      Zwykle wiec wszystko konczy sie przywracaniem pracownika lub odkszkodowaniem
      za jakis czas po zwolnieniu.

      Ale zwiazek zakladowy kasjerow nie ma duzych szans bo w tego rodzaju branzy
      zbyt latwo pracownikow zastapic nowymi.
      • Gość: Bernard Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 139.142.51.* 07.03.09, 00:29
        Hey adam,
        Glupota "zwiazkowcow" nie pozwala im widziec realnego swiata...
        Przypominam idiotom:
        Kryzys do Polski jeszcze nie przyszedl... Dopiero sie zacznie...
        Kiedy przyjdzie bedzie bardzo zle.
        W chwili obecnej nalezy pracowac razem z firmami nad uchronieniem
        tylu stanowisk ilu sie da...
        Teraz jest nie czas na zwiazkowe zgrywy!!!
        Firmy przemiela idiotow zwiazkowych jak kosci na klej jesli beda
        zagrazac ich egzystencji...
        Teraz trzeba spokojnie rozmawiac nad tym jak chronic miejsca pracy...
        W madrych firmach by nikt nie zostal zwolniony "dziela sie
        praca"...Wszyscy pracuja ale mniej godzin. Obecnie pieciodniowy a za
        kilka miesiecy mozliwe ze czterodniowy tydzien pracy...
        Bedzie mniej pieniedzy ...ale beda dla wszystkich...
        To powazny kryzys i trzeba myslec jak przetrwaqc...
        Przede wszystkim trzeba dbac o firmy - jesli bowiem te upadna nie
        bedzie nic...
        Myslec do jasnej cholery...
        I gonic ta pisowska solidarnosc jak zaraze!!!
        Oni szkodza wszystkim/...
        :):):)
        • surma_bojowa Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 08:16
          Że pracodawcy usiłują, często skutecznie, choć z bezczelnym naruszaniem prawa,
          przeciwdziałać tworzeniu się organizacji związkowych - jest z ich punktu
          widzenie bardzo logiczne i zrozumiałe.

          Że ci pracobiorcy, którzy nie należą do warstwy menadżerskiej, przekupionej
          przez pracodawców, żeby stawała po ich stronie, są przeciwni istnieniu związków
          zawodowych - jest krzycząco irracjonalne, bowiem oznacza odrzucenie
          najskuteczniejszego instrumentu obrony własnych interesów.

          Jedynym możliwym, oprócz wskazania na odwieczną polską głupotę, sposobem
          wytłumaczenia faktu, że w dzisiejszej Polsce tak się dzieje, są negatywne
          doświadczenia ze zdegenerowanymi związkami zawodowymi: najpierw z CRZZ, potem z
          Solidarnością, która choć teoretycznie miała być związkiem zawodowym, stała się
          organizacją polityczną, a także tzw. związkami branżowymi, które również
          trzymały parasol nad liberalnymi rządami SLD, kiedy ten dochodził do władzy.

          Autorka artykułu słusznie zauważa, że powstały jednak związki nie powiązane z
          establishmentem: Inicjatywa Pracownicza (stworzona z inicjatywy lewicowych
          anarchistów) oraz Sierpień 80 (który wprawdzie wyrósł ze środowisk
          nacjonalistycznych, ale dość szybko zaczął dojrzewać i przesuwać się na lewo).
          Są one tępione przez pracodawców ze szczególna zaciekłością, ale na dzisiaj
          tylko w nich nadzieja dla świata pracy.
          • Gość: Bernard Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 139.142.51.* 07.03.09, 08:28
            Hey surma,
            Wszyscy sa madrzy...
            Wszyscy sie na pogodzie i medycynie znaja..
            Nikt jednak nie ma pojecia co robic gdy gdy gowno trafi we wiatrak i
            lata wokolo...
            Czyli gdy jest naprawde zle...
            Najpierw trzeba, znawco tematu, ocenic sytuacje...
            Ocenioamy....I co widzimy?
            Nic tylko gowno w powietrzu latajace...
            Jaki wniosek?
            Nasza terazniejszosc moze byc okreslona jako "zas-rana"
            Co nalezy zrobic by sie z tej gow-nianej rzeczywistosci wydostac?
            Najpierw proponuje przestrac sr-ac!
            A pozniej cholerny wiatrak wylaczyc!
            Czy rozumiesz o czym mowie?
            Oczywiscie nie...
            :)

          • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 09:21
            > wytłumaczenia faktu, że w dzisiejszej Polsce tak się dzieje, są
            negatywne
            > doświadczenia ze zdegenerowanymi związkami zawodowymi: najpierw z
            CRZZ, potem z
            > Solidarnością, która choć teoretycznie miała być związkiem
            zawodowym, stała się
            > organizacją polityczną,
            [...]
            > Autorka artykułu słusznie zauważa, że powstały jednak związki nie
            powiązane z
            > establishmentem: Inicjatywa Pracownicza (stworzona z inicjatywy
            > lewicowych anarchistów) oraz Sierpień 80 (który wprawdzie wyrósł
            > ze środowisk nacjonalistycznych, ale dość szybko zaczął dojrzewać
            > i przesuwać się na lewo).
            Czyli znowu pomieszanie zwiazkow zawodowych z polityka?
          • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 09:22
            > na dzisiaj tylko w nich nadzieja dla świata pracy.
            Pozostaje jeszcze Panstwowa Inspekcja Pracy i rosnace od paru lat
            kary dla pracodawcow za lamanie praw. Co wazniejsze, kary DLA
            PRACOWNIKOW, a nie dla firmy - bardziej bola ;)
            • surma_bojowa Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 09:47
              zetkaf napisał:
              > Czyli znowu pomieszanie zwiazkow zawodowych z polityka?

              Nie ma, nie było i nigdy nie będzie całkowicie apolitycznych związków
              zawodowych. Różnią się one jednak tym, jakie miejsce zajmują w polityce i po
              czyjej (pracowników czy pracodawców) są stronie.

              > Pozostaje jeszcze Panstwowa Inspekcja Pracy i rosnace od paru lat
              > kary dla pracodawcow za lamanie praw. Co wazniejsze, kary DLA
              > PRACOWNIKOW, a nie dla firmy - bardziej bola ;)

              Zetkafciu, na jakim świecie Ty żyjesz, że nie słyszałeś o prostej metodzie,
              która zapobiega krzywdzeniu 'pracowników' pozostających na usługach pracodawców
              (bo zdaje się takich masz na myśli)?

              Jest oto ambitny i dynamiczny menażer X, który z własnej inicjatywy, albo na
              polecenie zwierzchności, kosztem podległych pracowników czyni oszczędności,
              czyli podnosi zysk firmy o - powiedzmy - 10.000 zł miesięcznie. Zdarza się
              nieszczęście, wpada PIP, wykrywa nieprawidłowości i nakłada na menadżera karę w
              wysokości 1.000 zł. Ten biegnie do swoich szefów, pokazuje im kwit i otrzymuje
              2.000 zł premii, bo przecież trzeba zrekompensować mu stratę i jeszcze łzy
              obetrzeć. Wszyscy są do przodu: właściciel, bo w sumie "zaoszczędził" 8 tysięcy,
              menadżer o tysiąc, PIP bo się wykazał... Tylko szeregowi pracownicy jak zwykle
              dostali w doope, ale w końcu na tym polega kapitalizm.
              • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 10:29
                > pada PIP, wykrywa nieprawidłowości i nakłada na menadżera karę w
                > wysokości 1.000 zł.
                5 tys? A w razie razacych naruszen, sprawe kieruje do sadu i kara
                jest wyzsza? Do tego PIP ma prawo, BEZ SKIEROWANIA SPRAWY DO SADU,
                nakazac wyplate zaleglych swiadczen.
                Wynik:
                - menedzer placi 5 tys.
                - firma oddaje pracownikom zalegle 10 tys, wraz z odsetkami,
                - wlasciciele firmy widza, ze koniec koncow zaplacili wiecej, a
                firma traci wiarygodnosc, wiec sa wkur... na managera, bo tyle
                obiecywal, a koniec koncow wyszlo gorzej, premii nie daja...
                - PIP jest do przodu bo sie wykazal,
                - pracownicy zadowoleni, bo swoje dostali ;)
              • Gość: login_t Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:45
                surma_bojowa napisał:

                > ale w końcu na tym polega kapitalizm.
                "Kapitalizm" (czyli pewnie chodzi Ci o wolny rynek?) polega na tym, że istnieje
                zasada pacta sunt servanda, można pójść do sądu pracy i odzyskać to, co umówione.

                A w ostateczności zmienić pracodawcę albo stać się własnym pracodawcą.
                • surma_bojowa Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 12:20
                  zatkaf, login_t > skoro jest tak dobrze, dlaczego jest tak źle?

                  Gość portalu: ja napisał(a):
                  > gdyby zwiazki istnialy od poczatku istnienia usa to henry ford
                  > nigdy by nie strorzyl produkcji seryjnej (związki by mu nie
                  > pozwoliły na zwolnienia) i by nigdy nie powstał samochód dla
                  > ludu (ford T)

                  Bzdura! W zakładach Forda (które powstały w 1903 roku, a produkcję modelu T
                  rozpoczęły w 1908) działały związki zawodowe. W tym czasie ruch zawodowy w USA
                  miał już kilkudziesięcioletnią historię, był silny i mocno rozwinięty.

                  > ja jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić jak to jest możliwe
                  > że otwieram firmę i potem jakiś pracownik mi mówi jak ja mam tą
                  > firmę prowadzić kogo mam zwolnic a kogo nie

                  Nie musisz sobie tego wyobrażać, ponieważ ZZ nie posiadają akurat takich
                  uprawnień. Ale skoro zamierzasz zostać przedsiębiorcą, warto żebyś trochę poznał
                  prawo pracy.
                  • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 13:04
                    > zatkaf, login_t > skoro jest tak dobrze, dlaczego jest tak źle?
                    No skoro ZZ takie pomocne, to czemu bardzo rzadko pomagaja?
                    Walcza o jakies archaiczne anty-prawa typu palenie i picie w miejscu
                    pracy, ale juz o to, ze nad pracownikiem sie zneca psychicznie...
                    czesto wrecz w tym pomagaja, zwlaszcza, jak dzialacz zwiazku sam
                    jest kierownikiem na jakims dziale...
                    ZZ bardzo czesto podtrzymuja stare patologie :(
                  • Gość: login_t Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 13:31
                    surma_bojowa napisał:

                    > zatkaf, login_t > skoro jest tak dobrze, dlaczego jest tak źle?
                    Wcale nie jest źle.
                    Są umowy, sądy, bezrobocie akceptowalne.
                  • Gość: ja Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.chello.pl 07.03.09, 15:42
                    Bzdura! W zakładach Forda (które powstały w 1903 roku, a produkcję modelu T
                    > rozpoczęły w 1908) działały związki zawodowe.

                    ale nie mialy takich uprawnien jak obecne

                    "Nie musisz sobie tego wyobrażać, ponieważ ZZ nie posiadają akurat takich
                    > uprawnień."

                    haha oczywiście ze nie maja ale maja za dużo do powiedzenia przykład? dajmy na
                    to pkp tmaj est przerost zatrudnienia należy zwolnic ponad polowe zatrudnionych
                    ale nikt tego nie zrobi bo związki za pomocą strajków sparaliżują kraj inny
                    przykład to strajki w kopalni w niektorych przypadkach ogloszono ze strajk był
                    nielegalny i co? i zwiazkowiec dalej grzeje dupe w tym samym miejscu pracy mimo
                    ze naraził kopalnie na kilkanaście milionów strat a czemu dalej grzeje miejsce?
                    bo jego nie można zwolnic (kopalnia probowala)

                    wiec nie zamydlaj oczu mówiąc ze nie maja uprawnień ZZ nie potrzebują uprawnień
                    • surma_bojowa Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 16:15
                      Gość portalu: ja napisał(a):
                      > ale nie mialy takich uprawnien jak obecne...
                      > haha oczywiście ze nie maja ale maja za dużo do powiedzenia

                      Dobra rada: zanim spróbujesz włączyć się w dyskusje osób dorosłych, spróbuj
                      opanować choć podstawową wiedzę, dotyczącą tematu. Postępowanie w odwrotnej
                      kolejności grozi ciężką kompromitacją, która właśnie Ci się przydarzyła.
                      • Gość: ja Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.chello.pl 07.03.09, 23:34
                        to ty sie tu kolego kompromitujesz twoje "nie ma uprawnien" mozesz sobie miedzy
                        bajki włożyć to tak jakbym powiedział ze nie ma morderstw bo jest to zakazane
                        zwiazki takie jak obecnie niszczą przedsiębiorstwa co widać na przykładzie FSO
                        to głownie związki chciały daewoo bo ten obiecywał że nie będzie zwolnień efekty
                        każdy widzi
    • jedrus10000 Mnie wyrzucono ze zwiazku zawodowego 07.03.09, 09:29
      Jak zgłosiłem w Inspekcji Pracy nieprawidłowości w naliczaniu
      wypłaty to zwiazek zawodowy dyscyplinarnie pozbawił mnie
      członkostwa.Chciałem zapisać sie do drugiego to komisja mnie nie
      przyjeła.To dopiero jest granda:(((
      • Gość: wiesław Re: Mnie wyrzucono ze zwiazku zawodowego IP: 94.254.155.* 08.03.09, 01:46
        poskarż sie proboszczowi ha ha
    • super_stokrotka Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 07.03.09, 22:26
      Dobrze. Trzymam kciuki. Inni powinni isc w jego slady.
      • Gość: wiesław Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 94.254.155.* 08.03.09, 01:45
        popie...ło ci się w makówce pasożyt taki jak ty
    • Gość: wiesław Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 94.254.155.* 08.03.09, 01:41










      gnojek ma nieroba tatusia który mu podpowiada co ma robić leniowi
      sie nie chce pracowac jego zdjęcie powinno być opublikowane aby nikt
      go nigdy nie zatrudnił niech spróguje szansy u wałęsy lub księdza
      • Gość: Jan Boży Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 91.196.215.* 08.03.09, 13:26
        > gnojek ma nieroba tatusia który mu podpowiada co ma robić leniowi
        > sie nie chce pracowac jego zdjęcie powinno być opublikowane aby nikt
        > go nigdy nie zatrudnił niech spróguje szansy u wałęsy lub księdza

        Jeśliś jest taki pracowity, że innym reprymendy możesz udzielać, to wyłącz ten
        komputer i zapieprzaj do pracy, smrodzie.
        • Gość: i_dobrze_zrobił Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:48
          wszystkich prywaciarzy powinno się zamknąć w jakiejś klatce i dokarmiać przy
          pomocy bardzo długiego kija!! ani troche ich nie żałuje. tyle co ludzi wyzyskują
          za najniższą krajową, teraz pod pretekstem kryzysu obniżają pensje nawet tam
          gdzie nie dotknął kryzys - bo taka moda. a jak brakło rąk do pracy za 5 zł na
          godzine to ani myśleli podwyższyć żeby się tacy znaleźli tylko zaprzestali
          zatrudniać. bo zus wysoki? 80% owszem od 1000. razem 1800 a pracownik w
          niemczech zarabia powyżej 3 tys euro więc co oni piep**ą z tym zusem że za
          wysoki? koszty pracy mamy najniższe w europie!! dlatego u nas najwięcej
          inwestycji bo sie opłaca ludzi wykorzystywać za darmoche.
          • Gość: Jan Boży Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: 91.196.215.* 08.03.09, 16:16
            > wszystkich prywaciarzy powinno się zamknąć w jakiejś klatce i dokarmiać przy
            > pomocy bardzo długiego kija!!
            Ależ nie! Postępujmy wedle ich własnej logiki, nie będą mogli narzekać:
            zamknijmy ich w klatkach i niech się sami żywią. Że nie mają jak? A co nas to
            teraz obchodzi!
          • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 08.03.09, 16:43
            > wszystkich prywaciarzy powinno się zamknąć w jakiejś klatce i
            Nie ma jak komunistyczne myslenie... A moze jeszcze powiesz, ze to
            zlodzieje?

            > za najniższą krajową, teraz pod pretekstem kryzysu obniżają pensje
            > gdzie nie dotknął kryzys - bo taka moda. a jak brakło rąk do pracy
            > za 5 zł na godzine to ani myśleli podwyższyć
            No coz, prawa podazy i popytu... widac woleli nie zatrudniac ludzi,
            niz dac zarobic... ktos kazal tam pracowac?

            > zatrudniać. bo zus wysoki? 80% owszem od 1000. razem 1800 a
            > pracownik w niemczech zarabia powyżej 3 tys euro
            I kto tu pier...? Inzynierom mniej daja, a ty mowisz o zwyklym
            robolu? Chyba w warunkach szkodliwych...

            > wysoki? koszty pracy mamy najniższe w europie!!
            Zwlaszcza w porownaniu z Czechami? Zwlaszcza, poki zlotowka nie byla
            taka slaba?

            > dlatego u nas najwięcej inwestycji
            a nie w Czechach?
            • Gość: hugo Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 16:37
              zetkaf jesteś młody nie znasz życia. żyjesz na utrzymanku rodziców. popracujesz
              przez całe życie troche to u jednego to u drugiego zobaczysz jak łamią prawa
              pracownicze jak wyzyskują jak płacą po 5 zł i to na umowe-zlecenie jak nie chcą
              podpisać z tobą umowy o prace tylko cie zwodzą. prawa ekonomii w gorzowie nie
              działają. bo one mówią że np. jak sie coś nie sprzedaje to trzeba obniżyć cenę i
              owszem. obniżysz i więcej ludzi to kupuje co sprzedajesz. ale podwyższysz to już
              nikt nie chce kupić nawet jak tego towaru nigdzie nie ma. tak samo jest z pracą.
              Płaci 5 zł na godzine i nie może znaleźć pracownika. Dorzuciłby 4 zł więcej i by
              miał kolejke. Ale nie podwyższy tylko mówi że brakuje rąk do pracy. Przez
              prywaciarzy przemawia pazerność a wykorzystywaniem za grosze, kazaniem
              przychodzić w soboty mimo że są nieobowiązkowe, w niektórych zawodach także w
              niedziele i święta (bo inaczej won), mobbingowaniem i oszukiwaniem ludzi psują
              bardzo rynek pracy. a ludzie nie mają innych możliwośći bo o prace jest ciężko
              wbrew temu co propaganda telewizyjna mówi powołując się na duże rozwinięte
              miasta chociaż w nich też nie jest tak kolorowo.
              • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 11.03.09, 12:47
                > zetkaf jesteś młody nie znasz życia. żyjesz na utrzymanku
                > rodziców.
                A ty te glupoty skad zes wytrzasnal? Od paru lat na wlasnym
                utrzymaniu...
                wcale nie za 5 zl za godzine...

                > popracujesz przez całe życie troche to u jednego to u drugiego
                > zobaczysz jak łamią prawa pracownicze
                pisalem - sam pomagalem pracownikom walczyc o swoje. Nigdy nikt z
                kadr nie mial o to do mnie pretensji, czasem jak pracownik namieszal
                po drodze i dodal od siebie - to dzwonili do mnie, wyjasnic o co
                chodzilo, wiec wiedzieli, kto mu podpowiadal.
                Mowie, ze zwiazkami mialem do czynienia dwa razy - i za zadnym razem
                nie chodzilo o interes pracownika, a albo o dokopanie i nierobstwo,
                albo o ochrone starych, komunistycznych przywilejow typu palenie
                papierosow i picie alkoholu w pracy...

                > jak wyzyskują jak płacą po 5 zł i to na umowe-zlecenie
                No coz, to tez prawna forma zatrudnienia. Btw, jest jeszcze "umowa-
                zlecenie ze znamionami umowy pracy" - ZUS bardzo lubi robic naloty,
                oni jak sepy poluja na latwa kase. W tym wypadku akurat PIP jest
                mniej skuteczny, po prostu nie maja bezposredniego interesu, choc
                zapewne tez by ci pomogli...

                > podpisać z tobą umowy o prace tylko cie zwodzą. prawa ekonomii w
                > gorzowie nie działają.
                A zes palnal... a to, ze teraz glodowe stawki daja, to nie efekt
                przerostu podazy? A ze pol roku temu w marketach dawali ponad 1500
                to co, nie efekt przerostu popytu?
                Jak nie ma ludzi, to pracodawcy sklonni dac wiecej, byle sciagnac
                pracownika, jak nie ma pracy - to zatrudniaja za 5 zl na godzine na
                umowe zlecenie...

                > Płaci 5 zł na godzine i nie może znaleźć pracownika. Dorzuciłby 4
                No skoro woli pasc, niz zaplacic, to inny szczegol.
                A moze ma tak dziadowski biznes, ze jak ci da 9 zl to bedzie musial
                podwyzszyc cene - a wtedy nie sprzeda swojego produktu?

                > przychodzić w soboty mimo że są nieobowiązkowe, w niektórych
                > zawodach także w niedziele i święta (bo inaczej won),
                specyfika zawodu? Wiesz, czesto te same zawody w calej Polsce tak
                maja... tacy np. piekarze w lubuskim musza na nocki harowac... ale
                to nie efekt wyzysku, w Waw-ce tez tak maja ;)

                > mobbingowaniem
                no, tu niestety stoimy na niskim poziomie...

                > i oszukiwaniem ludzi
                Wiesz, tyle bylo halasu o oszustwa w TPV. Zapewne zwykla pomylka
                byla, z tego co wynikalo z kontekstu - ale ludzie zamiast pojsc
                grzecznie spytac w kadrach, i pewnie by sprawa sie wyprostowala,
                woleli metode zwiazkowa - oczernic pracodawce, wyzwac od oszustow,
                bic sie gdzies, gdzie wystarczyloby porozmawiac...
                ech, jakby pracodawca za kazdy najmniejszy blad pracownika
                wywalal... to by w Gorzowie kazdy mial dyscyplinarke zaliczona ;)

                > bardzo rynek pracy. a ludzie nie mają innych możliwośći bo o prace
                > jest ciężko
                Pol roku temu nie bylo...

                > wbrew temu co propaganda telewizyjna mówi powołując się na duże
                Ale telewizja mowi, ze juz teraz jest ciezko, wiec co za farmazony
                chrzanisz???
          • Gość: zwiazkowiec z IP Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 13:41
            Wcale mnie nie dziwi wściekłości liberałów tak panowie nie pasujemy do waszych betonowych schematów o aparatczykach związkowych z SolidarnoSci czy OPZZ, nie jesteśmy skorumpowani ,nie mamy etatów , ani szefów, ani biurek , ani sekretarek ,naszym celem nie jest tworzenie na siłę organizacji związkowych ale oddolna samoorganizacja pracowników w ich miejscach pracy ,wzorujemy sie na takich organizacjach jak istniejący od 100 lat w USA związek IWW www.iwww.org . Zapraszamy pracomnikow do współpracy z nami www.ozzip.pl kontakt na lubuskie jrosoo@o2.pl tel 514 899 544
        • zetkaf Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie 08.03.09, 16:39

          > Jeśliś jest taki pracowity, że innym reprymendy możesz udzielać,
          > to wyłącz ten
          > komputer i zapieprzaj do pracy, smrodzie.
          Oj, jakis ty madry... a moze bys spojrzal w kalendarz, dzis
          niedziela, dzien wolny od pracy...
          Nie ma jak komus nienawisc swiat zaslania i mozg zastepuje...
          • Gość: złamanynosprezesa Re: Zwolniony kasjer skarży pracodawcę w sądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 16:42
            ip.hardcore.lt/serwis-informacyjny/slaskie/665-czestochowa-zlamany-nos-prezesa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka