Dodaj do ulubionych

Co za miasto

01.09.05, 23:07
Żary coraz mniej mi się podobają.
Zamiast rewitalizacji i odbudowy starego miasta urząd raczy nas parkingami,
ruinami zabytków, dobrem prywaciarzy.
Czas się zastanowić czy opuścić tą mieścinkę gdzie młodzi nie mają przyszłości
liczą się tylko układy.
Taka Polska rzeczywistość.
Dziś straciłem serce do Żar. Obojętne mi czy jesteśmy w takim czy innym
województwie.
Panowie i Panie z Rynku 1-5 wiedzą jak najlepiej mają wyglądać Żary.
Żary miastem turystycznym? widać to po obskurnej Cichej, zwłaszcza murach.
Niemcy od dawna do naszego miasta przyjeżdzają po zakupy, tylko urzędnicy tego
nie widzą.
Po co zapuszczać się w takie slamsy jak deptak, rynek z jamnikiem którego
rewitalizacjha zaczyna się od roku.
Po co wieża ratusza?
Żebysmy byli dumni?
Dziś straciliśmy to co naprawdę podziwiałem, co jest wizytówką naszego miasta.
Tak jak wygląda pałac, takie jest nasze miasto.
TURYSTYCZNE?!
Absurd


Bober

Obserwuj wątek
    • croolick Re: Co za miasto 01.09.05, 23:46
      Bobrze! bedzie dobrze! Ja w to wierze, mam gdzies urzedasow, robmy swoje. A co
      do wyjazdu to pamietaj, ze warto wyjechac, ale wroc, ty masz serce do tego
      miasta. TO NASZE MIEASTO ONI NAM GO NIE ZABIORA.
      • p_e_k_o Re: Co za miasto 02.09.05, 23:04
        croolick napisał:

        > Bobrze! bedzie dobrze! Ja w to wierze, mam gdzies urzedasow, robmy swoje.

        Nie życzę Ci, żeby tylko któregoś dnia okazało się, że urzędasy mają gdzieś
        właśnie Ciebie ;)


        > TO NASZE MIEASTO ONI NAM GO NIE ZABIORA.

        To nasze miasto - Miasto prywatne ;)
        • croolick Re: Co za miasto 03.09.05, 11:13
          p_e_k_o napisał:

          > Nie życzę Ci, żeby tylko któregoś dnia okazało się, że urzędasy mają gdzieś
          > właśnie Ciebie ;)

          urzednicy maja byc dla ludzi a nie dla samych siebie! To obywatele placa na ich
          utrzymanie!! Sluzebnosc, sluzebnosc i jescze raz sluzebnosc wobec obywateli jest
          ich naczelnym zadaniem

          > > TO NASZE MIEASTO ONI NAM GO NIE ZABIORA.
          >
          > To nasze miasto - Miasto prywatne ;)

          Tak miasto ludzi, miasto obywateli, osob prywatnych a nie jakiejs kasty, ktora
          robi co sie zywnie podoba, bez ogladania sie na wole mieszkancow.
          Mysle, ze wiekszosci miszkancow miasta los zespolu palacowo - zamkowego lezal
          bardzo mocno na sercu. Czy przed mozliwoscia pierwokupu albo pierwsza licytacja
          nie mozna byloby zapytac mieszkancow co sadza o nabyciu przez miasto zespolu
          palacowo zamkowego??? A dzisiaj mamy za to bzdety o 100 mln. i los naszego
          najwiekszego zabytku w rekach wlascicieli mieszkajacych daleko, daleko stad...
          • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 00:00
            croolick napisał:

            > urzednicy maja byc dla ludzi a nie dla samych siebie! To obywatele placa na
            > ich utrzymanie!! Sluzebnosc, sluzebnosc i jescze raz sluzebnosc wobec
            > obywateli jest ich naczelnym zadaniem

            To samo odnosi się do nauczycieli ;)


            > > To nasze miasto - Miasto prywatne ;)
            >
            > Tak miasto ludzi, miasto obywateli, osob prywatnych a nie jakiejs kasty, ktora
            > robi co sie zywnie podoba, bez ogladania sie na wole mieszkancow.

            Jeśli masz dowody to idź do prokuratora, a jeśli nie to nie obrażaj ludzi.


            > Mysle, ze wiekszosci miszkancow miasta los zespolu palacowo - zamkowego lezal
            > bardzo mocno na sercu.

            Zgadza się, każdy myśli o tym obiekcie.


            > Czy przed mozliwoscia pierwokupu albo pierwsza
            > licytacja nie mozna byloby zapytac mieszkancow co sadza o nabyciu przez
            > miasto zespolu palacowo zamkowego???

            Mozna było, tylko jaki to by miało wpływ na przyszły problem (finansowy)
            doprowadzenia obiektu do stanu używalności.
            Widziałeś ostatanią Regionalną? Ludzie od lat nie mają asfaltowego dojazdu do
            domku i to jest dla nich najważniejszy problem w tej chwili.


            > A dzisiaj mamy za to bzdety o 100 mln. i los naszego
            > najwiekszego zabytku w rekach wlascicieli mieszkajacych daleko, daleko
            > stad...

            Bzdety powiadasz... a na jakiej podstawie tak twierdzisz, jeśli wolno spytać?
            • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 04:15
              p_e_k_o napisał:

              > To samo odnosi się do nauczycieli ;)

              i ja tym o tym dobrze wiem, wy - NIE!

              > Mozna było, tylko jaki to by miało wpływ na przyszły problem (finansowy)
              > doprowadzenia obiektu do stanu używalności.

              Curva (zakret po lacinie i po wlosku), czy Ty w koncu zrozumiesz, lub
              przestaniesz udawc glupka, do cholery kupno nawet za 0,5 mln to okazyjna cena a
              miasto samo moglo sprzedac obiekt, w umowie zawieracjac klauzle dotyczace
              terminow restauracji a tak mamy fige z makiem i tylko modlic sie do Boga, aby
              nowi wlasiciciele nie okazali sie hochszatplerami...

              > Bzdety powiadasz... a na jakiej podstawie tak twierdzisz, jeśli wolno spytać?

              A kiedy to UM sporzadzil kosztorys robot???!!! To sa dla mnie bzdety, bzdety
              esledowskiego Ropucha, nic wiecej, nic wiecej...
              • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 11:08
                croolick napisał:

                > > To samo odnosi się do nauczycieli ;)
                >
                > i ja tym o tym dobrze wiem, wy - NIE!

                To ja o tym dobrze wiem, wy - NIE !


                > Curva (zakret po lacinie i po wlosku)

                Mówimy teraz o budynkach, a nie o drogach, tematy Ci się mieszają.


                > czy Ty w koncu zrozumiesz, lub przestaniesz udawc glupka, do cholery kupno
                > nawet za 0,5 mln to okazyjna cena a miasto samo moglo sprzedac obiekt, w
                > umowie zawieracjac klauzle dotyczace terminow restauracji a tak mamy fige z
                > makiem i tylko modlic sie do Boga, aby nowi wlasiciciele nie okazali sie
                > hochszatplerami...

                Chłopie, zajmij się lepiej handlem nieruchomościami, jak widać w zawodzie
                nauczyciela po prostu się marnujesz. ;)

                Nawet gdyby miasto kupiło, sprzedało i zawarło klauzule, to i tak na dobrą
                sprawę pozostałoby tylko modlić się do Boga...


                > A kiedy to UM sporzadzil kosztorys robot???!!! To sa dla mnie bzdety, bzdety
                > esledowskiego Ropucha, nic wiecej, nic wiecej...

                No tak, urząd w którym pracują ludzie od lat zajmujący się inwestycjami nie
                mają zielonego pojęcia, ile może kosztować taki remont.
                Ale Ty oczywiście wiesz, skoro kwestionujesz te wypowiedzi. Przeczytałeś
                ostatnio poradnik "ABC - nieruchomości i budownictwo w weekend" ?
                • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 18:37
                  p_e_k_o napisał:

                  > Chłopie, zajmij się lepiej handlem nieruchomościami, jak widać w zawodzie
                  > nauczyciela po prostu się marnujesz. ;)

                  Wiesz, ja sie nie chelpie, ze pracowalem w kazdym zawodzie :-P

                  > Nawet gdyby miasto kupiło, sprzedało i zawarło klauzule, to i tak na dobrą
                  > sprawę pozostałoby tylko modlić się do Boga...

                  No, ba! Przeciez taka jest tutejsza tradycja. Urzad Rejonowy sprzedajac w 1997
                  r. Jaslankowi wille Frenzla na pl. Inwalidow zawarl klauzle o zainwestowaniu
                  przez niego w ciagu 5 lat powaznych kwot w remont a jesliby sie nie wywiazal
                  budynek mial wrocic na wlasnosc Urzedu (dzis Starostwa). Oczywiscie nikt w
                  Starostwie trzy lata temu nawet nie kiwnal malym palcem u lewej nogi by mu
                  budynek odebrac, choc taka mozliwosc byla... Wiec rozumiem doskonale Twoje
                  zdanie, Ty wiesz najlepiej jak wyglada egzekwowanie przez urzedy klauzul umowy...

                  > No tak, urząd w którym pracują ludzie od lat zajmujący się inwestycjami nie
                  > mają zielonego pojęcia, ile może kosztować taki remont.

                  No a skad maja wiedziec skoro przez lata powatarzali mantre "To nie nasz obiekt,
                  to wlasnosc prywatna. Nic nie mozemy zrobic". A kiedy to specjalista magistratu
                  ds. sporzadzania kosztorysow robot byl na wizji lokalnej i jak to sie stalo, ze
                  tak szybko obliczyl koszty na okragla sumke 100 mln???

                  > Ale Ty oczywiście wiesz, skoro kwestionujesz te wypowiedzi. Przeczytałeś
                  > ostatnio poradnik "ABC - nieruchomości i budownictwo w weekend" ?

                  Nie, ale pytalem sie faceta zajmujacego sie kosztoryasami budowlanymi, ile czasu
                  potrzebowalby na sporzadzenie kosztorysu remontu zespolu - palacowo zamkowego.
                  • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 19:08
                    croolick napisał:

                    > Nie, ale pytalem sie faceta zajmujacego sie kosztoryasami budowlanymi, ile
                    > czasu potrzebowalby na sporzadzenie kosztorysu remontu zespolu - palacowo
                    > zamkowego.

                    Ile?
    • funo Re: Co za miasto 02.09.05, 07:38
      Ale pieprzysz za przeproszenie co straciliśmy, prywatna firma, która ma hotele
      w Gnieźnie i gdzieś tam jeszcze kupiła zamek i chce robić hotel. Chłopie
      uspokój się. Nic tak dobrze nie działa na budynki jak prywatan własność.
      • croolick Re: Co za miasto 03.09.05, 11:22
        funo napisał:

        > uspokój się. Nic tak dobrze nie działa na budynki jak prywatan własność.

        "A wiewiorka na no: niemozliwe!"

        skoro tak twierdzisz to poczytaj ten artykul:

        zary.zagan.org/articles.php?id=25
        i co? dlalej bedziesz plotl glupoty o zbawiennej dla zabytkow wlasnosci
        prywatnej???!!!
        • p_e_k_o Re: Co za miasto 03.09.05, 23:51
          croolick napisał:

          > skoro tak twierdzisz to poczytaj ten artykul:
          zary.zagan.org/articles.php?id=25
          > i co? dlalej bedziesz plotl glupoty o zbawiennej dla zabytkow wlasnosci
          > prywatnej???!!!

          Co do kamienicy Raedschów - Kornaczewskich - ruch się zmniejszy po oddaniu do
          użytku kolejnego odcinka obwodnicy.

          Poza tym zgodzę się z funo, że każdy lepiej dba o swoją prywatną własność, niż
          to tzw. własność publiczną (należy do wszystkich, czyli jest niczyje).

          Ty masz na myśli sytuacje, w których komuś nie powiodło się w interesach.
          Przykre, ale się zdarza niestety.
          • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 04:21
            p_e_k_o napisał:

            > Co do kamienicy Raedschów - Kornaczewskich - ruch się zmniejszy po oddaniu do
            > użytku kolejnego odcinka obwodnicy.

            srata tata, ciekawe, bo to wlasnie kronopolowskie ciezarowki wywoluja najwieksze
            wibracje (nie wierze, ze beda nadrabiac drogi obwodnicowa trasa) nie mowiac juz,
            ze nie bierze sie tej kamienicy pod uwage przy projetowaniu nowych skrzyzowan na
            pl. Luzyckim...

            > Poza tym zgodzę się z funo, że każdy lepiej dba o swoją prywatną własność, niż
            > to tzw. własność publiczną (należy do wszystkich, czyli jest niczyje).

            pitu pitu...

            > Ty masz na myśli sytuacje, w których komuś nie powiodło się w interesach.
            > Przykre, ale się zdarza niestety.

            Curva, cos za czesto sie ludziom w interesach nie wiedzie...
            • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 11:15
              croolick napisał:

              > p_e_k_o napisał:
              >
              > > Co do kamienicy Raedschów - Kornaczewskich - ruch się zmniejszy po oddani
              > u do
              > > użytku kolejnego odcinka obwodnicy.
              >
              > srata tata, ciekawe, bo to wlasnie kronopolowskie ciezarowki wywoluja
              > najwieksze wibracje (nie wierze, ze beda nadrabiac drogi obwodnicowa trasa)
              > nie mowiac juz ze nie bierze sie tej kamienicy pod uwage przy projetowaniu
              > nowych skrzyzowan na pl. Luzyckim...

              Wiara nie ma tu nic do rzeczy. Tylko idiota będzie się tłukł cieżarówką przez
              miasto zamiast spokojnie przejechać obwodnicą.


              > pitu pitu...

              Twoja wypowiedź potwierdza tylko, że w tej, jak i wielu innych sprawach tak
              naprawdę nie masz nic mądrego do powiedzenia.


              > > Ty masz na myśli sytuacje, w których komuś nie powiodło się w interesach.
              > > Przykre, ale się zdarza niestety.
              >
              > Curva, cos za czesto sie ludziom w interesach nie wiedzie...

              Niektórym się wiedzie. Ktoś wybudował pub przy ratuszu, ktoś kupił
              kamieniczki...
              • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 18:51
                p_e_k_o napisał:

                > > pitu pitu...
                >
                > Twoja wypowiedź potwierdza tylko, że w tej, jak i wielu innych sprawach tak
                > naprawdę nie masz nic mądrego do powiedzenia.

                Jaka wypowiedz taki komentarz...
    • pawel.zary Re: Co za miasto 02.09.05, 08:47
      boberzary napisał:

      > Czas się zastanowić czy opuścić tą mieścinkę gdzie młodzi nie mają przyszłości
      > liczą się tylko układy.


      ...a lokalny żarski "regionalista", żeby pomóc Żarom :-P w wyborach do Sejmu
      RP będzie głosował na kandydata z Lubska jak donosi dzisiejsza gazeta. :-)
      pzdr
    • p_e_k_o Re: Co za miasto 02.09.05, 23:02
      boberzary napisał:

      > Zamiast rewitalizacji i odbudowy starego miasta urząd raczy nas parkingami

      Kup sobie samochód to docenisz parkingi.


      > ruinami zabytków,

      Urzędnicy sami chodzą w nocy z młotkami i doprowadzają zabytki do ruiny ;)


      > dobrem prywaciarzy.

      Prywaciarze sami pracują na swoje dobra.


      > Czas się zastanowić czy opuścić tą mieścinkę gdzie młodzi nie mają przyszłości

      Jak to mówią - nikt tu nikogo na siłę nie trzyma ;)


      > Niemcy od dawna do naszego miasta przyjeżdzają po zakupy, tylko urzędnicy tego
      > nie widzą.

      Widzą, nawet folderek niemieckojęzyczy widziałem (promujacy nasz miejscowy
      handel).


      > Po co wieża ratusza?

      Fajnie by to wyglądało.
      • croolick Re: Co za miasto 03.09.05, 11:19
        p_e_k_o napisał:

        > Kup sobie samochód to docenisz parkingi.

        ja mam samochod i nie uwazam, ze potrzeba tylu parkingow w srodmiesciu, wolalbym
        wiecej parkingow i miejsc do parkowania na osiedlach mieszkaniowych.

        > Urzędnicy sami chodzą w nocy z młotkami i doprowadzają zabytki do ruiny ;)

        wystarczy ze swoim postepowaniem doprowadzaja je do ruiny - sprzedaja prywatnym
        wlascielom, ktorzy nie martwia sie pozniej o los zabytku a miasto umywa rece

        > Prywaciarze sami pracują na swoje dobra.

        no wlasnie, NA SWOJE a nie na miasta!

        > Jak to mówią - nikt tu nikogo na siłę nie trzyma ;)

        no, ba tylko urzednikom zyje sie tu coraz lepiej...

        > Widzą, nawet folderek niemieckojęzyczy widziałem (promujacy nasz miejscowy
        > handel).

        a na hu im jakis folderek? oni i tak wybieraja widoczne z dala marki, ktore
        znaja: Kufland i Lidl a wiesc o Biedronce rozeszla sie pewnie poczta pantoflowa

        > Fajnie by to wyglądało.

        ok, no to jak burmistrz ma teraz 400 tys. ktore nie wydal na palac to niech
        teraz rzuci na wieze!
        • p_e_k_o Re: Co za miasto 03.09.05, 23:37
          croolick napisał:

          > ja mam samochod i nie uwazam, ze potrzeba tylu parkingow w srodmiesciu,
          > wolalbym wiecej parkingow i miejsc do parkowania na osiedlach mieszkaniowych.

          Na moim osiedlu jest nieźle.

          > wystarczy ze swoim postepowaniem doprowadzaja je do ruiny - sprzedaja
          > prywatnym wlascielom, ktorzy nie martwia sie pozniej o los zabytku a miasto
          > umywa rece

          A co Ty możesz wiedzieć o nowych właścicielach?
          Może za rok powiesz, że to była świetna transakcja (dla miasta).


          > > Prywaciarze sami pracują na swoje dobra.
          > no wlasnie, NA SWOJE a nie na miasta!

          A co powiesz o kamienicach odremontowanych przez właścicieli, ot chociażby
          tawerna w Rynku... czy miasto na tym nie zyskuje?


          > no, ba tylko urzednikom zyje sie tu coraz lepiej...

          Nie masz o tym pojęcia chłopie... ;)


          > a na hu im jakis folderek? oni i tak wybieraja widoczne z dala marki, ktore
          > znaja: Kufland i Lidl a wiesc o Biedronce rozeszla sie pewnie poczta
          > pantoflowa

          Tu już przesadziłeś, skąd wiesz co goście zza Nysy wiedzą o handlu w Żarach?


          > ok, no to jak burmistrz ma teraz 400 tys. ktore nie wydal na palac to niech
          > teraz rzuci na wieze!

          To nie są pieniądze przeznaczone na wieżę.
          • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 04:50
            p_e_k_o napisał:

            > Na moim osiedlu jest nieźle.

            No, ba! sam PEKO tam mieszka ;-)

            > A co Ty możesz wiedzieć o nowych właścicielach?

            wiem, ze maja jednynie trzy hotele w niewielkich miejsowosciach (Trzemesznie,
            Wagrowcu i nieco wiekszym od Zar Gnieznie) skad maja miec 100 mln o ktorych
            mowil Ropuch? nie wiem. I nie bardzo sobie wyobrazam skad mogliby miec, no chyba
            ze Ropuch nie mowi prawdy...

            > Może za rok powiesz, że to była świetna transakcja (dla miasta).

            Oby, oby. Naparawde nie mialby wogole Freudenschade. No ale poczekajmy,
            zobaczymy. Mi sie wydaje, ze najlepszym rozwiazaniem byloby, gdyby to magistarat
            a nie komornik byl sprzedajacym...

            > A co powiesz o kamienicach odremontowanych przez właścicieli, ot chociażby
            > tawerna w Rynku... czy miasto na tym nie zyskuje?

            czlowieku, to jest NOWY budynek!

            > Nie masz o tym pojęcia chłopie... ;)

            byc moze ale mi nie buduja pod nosem parkingow

            > Tu już przesadziłeś, skąd wiesz co goście zza Nysy wiedzą o handlu w Żarach?

            z rozmow prywatnych z mieszkanka Cottbus (Chociebuza), chcesz Jej adres?

            > To nie są pieniądze przeznaczone na wieżę.

            no ale jesli tak burmistrzowi zalezy na wiezy to czemuz to nie na wieze???
            A co brales juz udzial w ustalaniu wydatkow?
            • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 11:29
              croolick napisał:

              > p_e_k_o napisał:
              >
              > > Na moim osiedlu jest nieźle.
              >
              > No, ba! sam PEKO tam mieszka ;-)

              Nie sam, jeszcze dobrych kilka tysięcy osób ;)


              > > A co Ty możesz wiedzieć o nowych właścicielach?
              >
              > wiem, ze maja jednynie trzy hotele w niewielkich miejsowosciach (Trzemesznie,
              > Wagrowcu i nieco wiekszym od Zar Gnieznie) skad maja miec 100 mln o ktorych
              > mowil Ropuch? nie wiem. I nie bardzo sobie wyobrazam skad mogliby miec, no
              > chyba ze Ropuch nie mowi prawdy...

              No widzisz, sam przyznajesz, że nie wiesz.


              > z rozmow prywatnych z mieszkanka Cottbus (Chociebuza), chcesz Jej adres?

              Dawaj.


              > > To nie są pieniądze przeznaczone na wieżę.
              >
              > no ale jesli tak burmistrzowi zalezy na wiezy to czemuz to nie na wieze???
              > A co brales juz udzial w ustalaniu wydatkow?

              Burmistrz nie może sobie ot tak zupełnie dowolnie dysponować budżetem.
              Pamiętaj, że są jeszcze radni miejscy.
              • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 18:49
                p_e_k_o napisał:

                > No widzisz, sam przyznajesz, że nie wiesz.

                Ale chcialbym wiedziec, nic nie szkodziloby zorganizowanie konferencji dla
                mieszkancow, na ktorej przedstawiono by zrodla finansowania i zamierzenia
                inwestorow, wtedy bylbym spokojniejszy.

                > Dawaj.

                Niemiecka ustawa o ochronie danych osobowych jest bardziej rygorystyczna niz
                nasza. Powiem Ci tylko tyle, ze pracuje w I Gesamtschule i uczy tam polskiego,
                rosyjskiego i laciny.

                > Burmistrz nie może sobie ot tak zupełnie dowolnie dysponować budżetem.
                > Pamiętaj, że są jeszcze radni miejscy.

                Nie wierze, ze radni nie daliby na wieze ;-)
        • p_e_k_o Re: Co za miasto 07.09.05, 23:33
          croolick napisał:

          > ok, no to jak burmistrz ma teraz 400 tys. ktore nie wydal na palac to niech
          > teraz rzuci na wieze!


          Dzisiaj TeleŻet ZAPROPONOWAŁ, żeby "zamkowe" pieniądze przeznaczyć na wieżę,
          hehe
          • croolick Re: Co za miasto 07.09.05, 23:59
            p_e_k_o napisał:

            > Dzisiaj TeleŻet ZAPROPONOWAŁ, żeby "zamkowe" pieniądze przeznaczyć na wieżę,
            > hehe

            No to dobrze, znaczy sie forum sie w Zarach czyta i jest ono opiniotworcze ;-)
            • p_e_k_o Re: Co za miasto 08.09.05, 23:18
              croolick napisał:

              > No to dobrze, znaczy sie forum sie w Zarach czyta i jest ono opiniotworcze ;-)

              Trzeba więc uważać, żeby głupot nie pisać ;)


              -
              --
              BLUEBOX.zary.com.pl
              WOJNA.zary.com.pl
      • mwb87 Re: Co za miasto 03.09.05, 14:45
        peko napisał:
        > > Czas się zastanowić czy opuścić tą mieścinkę gdzie młodzi nie mają przysz
        > łości
        >
        > Jak to mówią - nikt tu nikogo na siłę nie trzyma ;)

        prawda nikt tu mnie nie trzyma. Najprawdopodobniej opuszczę to miasto w
        przyszłości, co zapewne ucieszy naszych urzedasow dla ktorych opustoszenie
        miasta przez młodych bez perspektyw będzie czymś pięknym. Wkońcu zniknie
        bezrobocie, a miasto będzie ostoją staruszkow, opustoszałym miatem bez
        przyszłści, a przyszłość to młodzi. Ale nikt nie dba o naszą przyszłość i
        urzędasy mają nas w poszanowaniu...
        • p_e_k_o Re: Co za miasto 03.09.05, 23:41
          > prawda nikt tu mnie nie trzyma. Najprawdopodobniej opuszczę to miasto w
          > przyszłości, co zapewne ucieszy naszych urzedasow dla ktorych opustoszenie
          > miasta przez młodych bez perspektyw będzie czymś pięknym. Wkońcu zniknie
          > bezrobocie, a miasto będzie ostoją staruszkow, opustoszałym miatem bez
          > przyszłści, a przyszłość to młodzi. Ale nikt nie dba o naszą przyszłość i
          > urzędasy mają nas w poszanowaniu...

          Możesz się poskarżyć nowym kandydatom na posłów. Teraz nam ich nie brakuje. Z
          oewnością coś Ci załatwią.

          A tak na poważnie, to nikomu nie jest potrzebny młody bez perspektyw. Potrzebny
          jest młody z pomysłem.
          Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? ;)
            • mariusz.zary Re: Co za miasto 04.09.05, 15:31
              Widzę że i administrator croolick, i inni forumowicze wprowadzają do dailogu
              pojęcia i zwyczaje, które mnie osobiście rażą i których ja osobiście nie używam.
              Szkoda, że za zgodą admina - skądinąd rozsądnego młodego człowieka - doszło do
              przeobrażenia fajnego forum w kłótnie z wyzwiskami pomiędzy tymi, którzy mają
              monopol na wiedzę , mądrość i wyobrażenie o przyszłości naszego miasta, a
              innymi, którzy lepiej czy gorzej tę pracę na rzecz miasta wykonują.
              I nikt mnie nie przekona , że wszystko złe jest sprawą "eseldowskiego układu",
              bo spiskowa teoria dziejów najczęściej świadczy tylko o ograniczeniu w
              rozumowaniu, a nie o jego rozkwicie.
              Żegnam forumowiczów, bo ewentualny głos rozsądku i tak nie będzie przez Was
              słuchany.
              • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 16:37
                mariusz.zary napisał:

                > Szkoda, że za zgodą admina - skądinąd rozsądnego młodego człowieka - doszło
                > do przeobrażenia fajnego forum w kłótnie z wyzwiskami pomiędzy tymi, którzy
                > mają monopol na wiedzę , mądrość i wyobrażenie o przyszłości naszego miasta,
                > a innymi, którzy lepiej czy gorzej tę pracę na rzecz miasta wykonują.

                Mamy przykład "soli tej ziemi" i "przyszłości naszego miasta".
                Ładna przyszłość... ehhh
                • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 18:23
                  p_e_k_o napisał:

                  > Mamy przykład "soli tej ziemi" i "przyszłości naszego miasta".
                  > Ładna przyszłość... ehhh

                  Lepsza taka niz terazniejszosc, gdzie wciaz sie musze wstdzic przed przyjezdymi,
                  ktorzy postrzegaja je jako miasto ruin i zachodza w glowe kierowanymi do mnie
                  pytaniami wprost, jak mozna na to pozwalac? Tu nie chodzi tylko palac i zamek
                  ale takze park (na krczowaniu zarosli sie skonczylo), kosciol sw. Piotra i
                  Pawla, kamienice na Zaganskiej, Moniuszki, Piastowskiej, Pochorazych i
                  Zabikowskiej i i.in. Zaraz uslysze, ze w innych miastach jest podobnie i nie ma
                  sie czym przjmowac, zwlaszcza zwykly obywatel. Tyle, ze Zary to podobno miasto
                  sukcesu, tylko gdzie on jest? Skoro nie mysli sie w zaden sposob, by zatrzymac
                  na miejscu mlodych ludzi, gdzie urzednik mowi "nie potrzebujemy mlodych bez
                  pomyslow" tyle, ze najlepszy pomysl nie pomoze jesli nie ma warunkow rozwoju dla
                  mlodych. Zaraz uslysze a jakby ta pomoc mialyby wygladac? Ano pierwszy pomysl z
                  brzegu, mamy tylu znajacych doskonale techniki komputerowe mlodych ludzi,
                  tymczasem administracja internetowej witryny miejskiej zajmuje sie pewna
                  zielonogorska firma a nikomu w magistracie nawet do glowy nie przyszlo by
                  oddzielic w przetargu dwie kwestie: dostawy sprzetu i serwera oraz stworzenia
                  nowej strony miejskiej i jej administracji.
                  • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 19:25
                    croolick napisał:

                    > p_e_k_o napisał:
                    >
                    > > Mamy przykład "soli tej ziemi" i "przyszłości naszego miasta".
                    > > Ładna przyszłość... ehhh
                    >
                    > Lepsza taka niz terazniejszosc, gdzie wciaz sie musze wstdzic przed
                    > przyjezdymi, ktorzy postrzegaja je jako miasto ruin i zachodza w glowe
                    > kierowanymi do mnie pytaniami wprost, jak mozna na to pozwalac? Tu nie chodzi
                    > tylko palac i zamek ale takze park (na krczowaniu zarosli sie skonczylo),
                    > kosciol sw. Piotra i Pawla, kamienice na Zaganskiej, Moniuszki, Piastowskiej,
                    > Pochorazych i Zabikowskiej i i.in. Zaraz uslysze, ze w innych miastach jest
                    > podobnie i nie ma sie czym przjmowac, zwlaszcza zwykly obywatel. Tyle, ze
                    > Zary to podobno miasto sukcesu, tylko gdzie on jest?

                    Odnawianie zabytków to nie jedyna rzecz, którą miasto się zajmuje. Jest jeszcze
                    szkolnictwo, mieszkamiówka, drogi, pomoc społeczna, wodociągi, kanalizacja,
                    ścieki, i wiele innych spraw codziennych, bez których miasto funkcjonować po
                    prostu nie może. Na wszystko na raz kasy nie wystarczy. Trzeba to zrozumieć.

                    Jeśli pęknie rura i w centrum miasta zaczną płynąć fekalia, to podniesie się
                    krzyk ogromny, jak można było do tego dopuścić. Wiesz dlaczego w mieście nie
                    śmierdzi kupą? Otóż od lat miasto wydaje miliony na infrastrukturę podziemną.
                    Cóż, niestety nowe rury nie są tak widowiskowe jak nowa elewacja. Przyjezdni
                    tego nie zauważą, ale co gorsze, Ty sam tego nie zauważasz.


                    > Skoro nie mysli sie w zaden sposob, by zatrzymac na miejscu mlodych ludzi,
                    > gdzie urzednik mowi "nie potrzebujemy mlodych bez pomyslow" tyle, ze
                    > najlepszy pomysl nie pomoze jesli nie ma warunkow rozwoju dla
                    > mlodych. Zaraz uslysze a jakby ta pomoc mialyby wygladac?

                    A słyszałeś może jakie oferty dla młodych ludzi ma urząd pracy. Istnieją
                    programy w stylu "pierwsza praca" skierowane właśnie do absolwentów. Istnieją
                    bardzo korzystne pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Nasz powiat
                    pozyskał całkiem spore środki na tzw. walkę z bezrobociem.

                    Jest jednak jedno "ale". Te preferencyjne warunki skierowane są do młodych
                    ludzi z pomysłem. Dla tych, którzy wiedzą co zrobić ze swoim życiem i mają na
                    to jakąś koncepcję.
                    Jeśli ktoś natomiast uważa, że jest młody i tylko dlatego NALEŻY mu stworzyć
                    perspektywy, to wybacz - trąci to trochę hasłem "komuno wróć", albo "czy się
                    stoi, czy się leży..."
                    To właśnie miałem na myśli mówiąc, jakich młodych ludzi potrzeba, aby
                    przyszłość miasta wyglądała coraz lepiej.
              • croolick Re: Co za miasto 04.09.05, 18:04
                mariusz.zary napisał:

                > pomiędzy tymi, którzy mają
                > monopol na wiedzę , mądrość i wyobrażenie o przyszłości naszego miasta, a
                > innymi, którzy lepiej czy gorzej tę pracę na rzecz miasta wykonują.

                Masz racje, monopol na wieddze pp. funo i PEKO jest naprawde irytujacy, stad
                slowa takie a nie inne

                > I nikt mnie nie przekona , że wszystko złe jest sprawą "eseldowskiego układu",
                > bo spiskowa teoria dziejów najczęściej świadczy tylko o ograniczeniu w
                > rozumowaniu, a nie o jego rozkwicie.

                Powtorze jeszcze raz: Dla mnie "esedlowski porzadek" to kontynuacja nastawienia
                do ludzi rodem z PRLu, rownie dobrze moglbym nazwac to "pezetpeerowskim
                porzadkiem". Co przez to rozumiem? Przede wszystkim arogancje wobec tych, dzieki
                ktorym maja prace, pogarde wobec tych, ktorzy sa poza ukladem, nie liczenie sie
                z wola spoleczenstwa i pyszalkowatosc w ocenie swoich dokonan (brak krytycyzmu).

                > bo ewentualny głos rozsądku i tak nie będzie przez Was słuchany.

                Mowiac "glos rozsadku" stawiasz ponad wszystkimi forumowiczami, tak jakby Twoje
                zdanie bylo obiektywne, ale ono obiektywne nigdy nie bedzie. A co do Twoich
                wypowiedzi, no coz na pewno nie byly nigdy przesiakniete buta i pycha pp. funo i
                PEKO.

                pozdrav
                • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 18:34
                  croolick napisał:

                  > Masz racje, monopol na wieddze pp. funo i PEKO jest naprawde irytujacy, stad
                  > slowa takie a nie inne

                  Jedyną rzeczą gorszą od "monopolu na wiedzę", jest tylko jej brak.
    • p_e_k_o Re: Co za miasto 04.09.05, 11:41
      croolick napisał:

      > curva, jak widze wasza arogancje to mam nadzieje ze kiedys eseldowskie czasy
      > sie w Zarach skoncza i bedziecie PEKO i funo starymi bez pomyslow na
      > bezrobotnym, zobaczymy jak wtedy bedziecie cienko spiewac.
      > Bober to mlody czlowiek, ktory jest sola tej ziemi, kocha swoje miasto, ale wy
      > pieprzone urzedasy wolice sie z Niego nasmiewac...
      > Curva tu nigdy nie bedzie dobrze jesli tacy ludzie jak boberzary nie beda
      > doceniani, dlatego mam nadzieje, ze wasz czas kiedys nadejdzie i odejdziecie
      > ze swoja arogancja w przeszlosc a przyszlosc miasta bedzie nalezec do takich
      > ludzi jak boberzary. Miasto ma byc dla mlodych a nie dla starych z
      > ukladami...


      Czy ja dobrze widzę?
      Właśnie nazwałeś mnie PIEPRZONYM URZĘDASEM !!!

      W moich oczach spadłeś na samo dno. Pozostawię to bez komentarza.


      ps. Mam 33 lata, a w urzędzie pracuję już drugą kadencję rady. Możesz sobie
      porównać kto miał większość wtedy i teraz - jaka była historia "eseldowskich
      czasów" w powiecie.
      • croolick przepraszam 04.09.05, 18:00
        p_e_k_o napisał:

        > Czy ja dobrze widzę?
        > Właśnie nazwałeś mnie PIEPRZONYM URZĘDASEM !!!

        Przepraszam Cie zatem, bylem bardzo wzburzony czytajac Twoje i funo opinie a gdy
        sie wraca z imprezy nad ranem pewne slowa przychodza latwiej.

        > W moich oczach spadłeś na samo dno. Pozostawię to bez komentarza.

        Wlasciwie nie wiem co gorsze, bluznac pare razy, niechby i szpetnie, czy stale
        pysznic sie swoja arogancja.

        > ps. Mam 33 lata, a w urzędzie pracuję już drugą kadencję rady. Możesz sobie
        > porównać kto miał większość wtedy i teraz - jaka była historia "eseldowskich
        > czasów" w powiecie.

        Dla mnie "esedlowski porzadek" to kontynuacja nastawienia do ludzi rodem z PRLu,
        rownie dobrze moglbym nazwac to "pezetpeerowskim porzadkiem". Co przez to
        rozumiem? Przede wszystkim arogancje wobec tych, dzieki ktorym maja prace,
        pogarde wobec tych, ktorzy sa poza ukladem, nie liczenie sie z wola
        spoleczenstwa i pyszalkowatosc w ocenie swoich dokonan (brak krytycyzmu).
        • p_e_k_o Re: przepraszam 04.09.05, 18:32
          croolick napisał:

          > p_e_k_o napisał:
          >
          > > Czy ja dobrze widzę?
          > > Właśnie nazwałeś mnie PIEPRZONYM URZĘDASEM !!!
          >
          > Przepraszam Cie zatem, bylem bardzo wzburzony czytajac Twoje i funo opinie a
          > gdy sie wraca z imprezy nad ranem pewne slowa przychodza latwiej.

          Coż, skoro to Cię ma usprawiedliwiać... że byłeś po imprezie...


          > Wlasciwie nie wiem co gorsze, bluznac pare razy, niechby i szpetnie, czy stale
          > pysznic sie swoja arogancja.

          Jeśli za arogancję uważasz prostowanie błędów, reakcję na rzucanie
          bezpodstawnych oskarżeń, itp. to nic na to nie poradzę.
          Jeśli posiadam jakąś wiedzę na dowolny temat, wtedy zajmuję głos w dyskusji.
          Nie licz na to, że zawsze będzie on zgodny z Twoim zdaniem.
          • croolick Re: przepraszam 04.09.05, 18:43
            p_e_k_o napisał:

            > Jeśli za arogancję uważasz prostowanie błędów

            dobre sobie, co za pech, ze tez masz 33 lata i nie miales okazji prowadzic
            Dziennika Telewizyjnego ;-)

            > reakcję na rzucanie bezpodstawnych oskarżeń, itp. to nic na to nie poradzę.

            No coz nie jestem sedzia i prokuratorem, zatem kazde moje "oskarzenie" bedzie
            podwazane jako "bezpodstawne". Tyle ze internet jest takim fajnym medium, w
            ktorym bardzo czesto okazuje, ze to co "bezpodstawne" znajduje z czasem oparcie
            w faktach.

            > Nie licz na to, że zawsze będzie on zgodny z Twoim zdaniem.

            Ono apriori jest rozne od mojego ;-)
            • p_e_k_o Re: przepraszam 04.09.05, 19:04
              Zwróć jeszcze uwagę na jedną kwestię. Nigdy nie podważałem Twoich wypowiedzi w
              sprawach związanych z historią. Po prostu w tym przypadku moja wiedza w
              porównaniu z Twoją jest zbyt uboga, żeby cokolwiek zakwestionować.
              Jeśli już coś mówię, to wiem co mówię, a nie mówię że wiem.

              Ty natomiast wypowiadasz się autorytatywnie w każdej sprawie. I kto tu stara
              się mieć monopol na wiedzę?
    • krucjusz Re: Co za miasto 11.09.05, 19:53
      Panie boberzary nie mam zamiaru bronić urzędników bo napewno ich zachowanie i
      postawa wobec nas mieszkańców pozostawia wiele do życzenia, ale wydaje mi sie,
      że akurat o tym co i gdzie się w Żarach buduje decydują nasi radni (radi,
      których sami wybieramy). To oni zatwierdzają budżet, w którym zapisane jest na
      której ulicy wymieniana będzie nawierzchnia i za ile, grzie będzie budowany
      parking, w której szkole zrobiony będzie remont i ile kasy może burmistrz
      przeznaczyć na zakup "ruiny" zwanej zespołem pałacowo zamkowym. Osobiście
      cieszę się bardziej z parkingu na Trauguta, niż gdybym miał
      zostać "współwłaścicielem" "ruinki"
      • croolick Re: Co za miasto 11.09.05, 22:10
        krucjusz napisał:

        > Panie boberzary nie mam zamiaru bronić urzędników bo napewno ich zachowanie i
        > postawa wobec nas mieszkańców pozostawia wiele do życzenia, ale wydaje mi sie,
        > że akurat o tym co i gdzie się w Żarach buduje decydują nasi radni (radi,
        > których sami wybieramy). To oni zatwierdzają budżet, w którym zapisane jest na
        > której ulicy wymieniana będzie nawierzchnia i za ile, grzie będzie budowany
        > parking, w której szkole zrobiony będzie remont

        nie do konca masz racje, ostatnio to burmistrzowie, wybierani w wyborach
        bezposrednich otrzymali szerg uprawnien, ktore wzmacniaja ich pozycje wzgledem
        rady. Tak wlascie to rola rady ogranicza sie do zatwierdzania wydatkow
        zaplanowanych przez burmistrza i funkcji doradczej. Hipotetyczna sytuacja: jak
        radnemu zalezy na tym by burmistrz zatwierdzil wydatki dajmy na to na
        organizacje spoleczna radnego to nie bedzie sie on sprzeciwial planom burmistrza
        na kolejny parking, by burmistrz w odwecie nie przycial mu kaski...

        > i ile kasy może burmistrz przeznaczyć na zakup "ruiny" zwanej zespołem
        > pałacowo zamkowym.

        jak sie okazuje burmistrz nie zwracal sie do radnych po to by dali wiecej
        pieniedzy na zakup jak to nazwales "ruiny" a caly czas zapewnial, ze 400 tys.
        wystarczy, bo nie ma i nie bedzie zadnych chetnych...

        > Osobiście cieszę się bardziej z parkingu na Trauguta, niż gdybym miał
        > zostać "współwłaścicielem" "ruinki"

        a moglbys mi powiedziec, dlaczego cieszy Cie to ze zlikwidowano ladny plac
        zabaw, by na jego miejscu zbudowac polbrukowy, przewaznie pusty plac za niemale
        pieniadze (za nie na pewno mozna byloby naprawic gruntownie dach zamku i
        zatrudnic ochroniarzy do zabezpieczenia)?
        Ja z kolei chcialbym stac sie "wspolwlascicielem" zespolu zamkowo-palacowego
        przez co nie stawalby sie z kazdym dniem co raz wieksza "ruinka"...
        • p_e_k_o Re: Co za miasto 11.09.05, 23:34
          croolick napisał:

          > nie do konca masz racje, ostatnio to burmistrzowie, wybierani w wyborach
          > bezposrednich otrzymali szerg uprawnien, ktore wzmacniaja ich pozycje wzgledem
          > rady. Tak wlascie to rola rady ogranicza sie do zatwierdzania wydatkow
          > zaplanowanych przez burmistrza i funkcji doradczej. Hipotetyczna sytuacja: jak
          > radnemu zalezy na tym by burmistrz zatwierdzil wydatki dajmy na to na
          > organizacje spoleczna radnego to nie bedzie sie on sprzeciwial planom
          > burmistrz a na kolejny parking, by burmistrz w odwecie nie przycial mu
          > kaski...

          Znowu ta Twoja spiskowa teoria. Był już taki przypadek?


          > a moglbys mi powiedziec, dlaczego cieszy Cie to ze zlikwidowano ladny plac
          > zabaw, by na jego miejscu zbudowac polbrukowy, przewaznie pusty plac za
          > niemale pieniadze (za nie na pewno mozna byloby naprawic gruntownie dach
          > zamku i zatrudnic ochroniarzy do zabezpieczenia)?

          Kłamiesz w żywe oczy, ktoś spoza Żar jeszcze pomyśli że tak było naprawdę.
          Placu nie ZLIKWIDOWANO tylko przeniesiono kawałek dalej. To zasadnicza różnica.

          Ty chyba jakiś niedzisiejszy jesteś. Idź i wynajmij firmę, która za tą kasę
          zrobi dach na zabytku, a potem opowiedz co załatwiłeś.


          > Ja z kolei chcialbym stac sie "wspolwlascicielem" zespolu zamkowo-palacowego
          > przez co nie stawalby sie z kazdym dniem co raz wieksza "ruinka"...

          Mógłbyś nawet stać się właścicielem, wystarczyło 420 tys., a potem tłumaczyłbyś
          się przed wszystkimi dlaczego nie odremontowałeś wszystkiego od razu.

          -
          --
          BLUEBOX.zary.com.pl
          WOJNA.zary.com.pl
          • croolick Re: Co za miasto 11.09.05, 23:53
            p_e_k_o napisał:

            > Znowu ta Twoja spiskowa teoria. Był już taki przypadek?

            Znowu nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem. Stalo jak byk "HIPOTETYCZNA SYTUACJA"

            > Kłamiesz w żywe oczy, ktoś spoza Żar jeszcze pomyśli że tak było naprawdę.
            > Placu nie ZLIKWIDOWANO tylko przeniesiono kawałek dalej. To zasadnicza
            > różnica.

            Łżesz jak jamnik (znizam sie do Twojego poziomu), palac zlikwidowano - dzis
            pokrywa go polbrukowa kostka! Urzadzenia przeniesiono na niewielki skwerek obok
            smietnikow (nie waz sie lgac, ze tak nie jest). To zasadnicza roznica.

            > Ty chyba jakiś niedzisiejszy jesteś. Idź i wynajmij firmę, która za tą kasę
            > zrobi dach na zabytku, a potem opowiedz co załatwiłeś.

            Ten dach nie jest zadnym zabytkiem - zostal zrekonstruuowany w l. 50 XX w. taki
            dach ma wiele zwyklych domow, nawet w Pekomie sa fachowcy, ktorzy napewno by
            sobie poradzili z przelozeniem dachowek. Tak sie kurna sklada, ze obecie miasto
            nie musi organizowac na taka robote przetargu a moze wyznaczyc na wykonawce
            swoje przedsiebiorstwo komunalne...

            > Mógłbyś nawet stać się właścicielem, wystarczyło 420 tys., a potem
            > tłumaczyłbyś się przed wszystkimi dlaczego nie odremontowałeś wszystkiego od
            > razu.

            Ach, jak pieknie obnazyles urzednicze strachy - strach przed spoleczenstwem i
            nieumiejtnosc rozmawiania oraz kompletna ignorancja w kwestii komunikacji
            spolecznej. Gdybym byl urzednikiem odpowiedzialnym za remont zespolu
            palacowo-zamkowego na pewno, znajac chocby troche tajniki komunikacji spolecznej
            , potrafilbym wytlumaczyc spoleczenstwu tak swa dzialalnosc, ze nikt poza Peko
            (bo na Ciebie wiem, ze zawsze w malkontenctwie mozna liczyc) by w Zarach nie
            czepial.
            Ciekawe czy mieszkajacy daaaaleko, daaaaaaaaleko od Zar panowie P & K beda sie
            musieli komukolwiek tlumaczyc...
            • p_e_k_o Re: Co za miasto 12.09.05, 00:25
              croolick napisał:

              > Znowu nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem. Stalo jak byk "HIPOTETYCZNA
              > SYTUACJA"

              Spróbuj opierać się na faktach zamiast na wydumanych hipotezach, a może wtedy
              Twoje wypowiedzi nabiorą jakiejś wartości.


              > Łżesz jak jamnik (znizam sie do Twojego poziomu),

              Gdybym ja chciał zniżyć się do Twojego poziomu, musiałbym ci nawtykać
              nieprzebierając w słowach.


              > palac zlikwidowano

              Tego nie słyszałem, kto zlikwodował jakiś pałac?


              > Ten dach nie jest zadnym zabytkiem - zostal zrekonstruuowany w l. 50 XX w.
              > taki dach ma wiele zwyklych domow, nawet w Pekomie sa fachowcy, ktorzy
              > napewno by sobie poradzili z przelozeniem dachowek. Tak sie kurna sklada, ze
              > obecie miasto nie musi organizowac na taka robote przetargu a moze wyznaczyc
              > na wykonawce swoje przedsiebiorstwo komunalne...

              Chyba nie porównujesz dachu pałacu z dachem jakiegokolwiek domu w Żarach?


              > Ach, jak pieknie obnazyles urzednicze strachy - strach przed spoleczenstwem i
              > nieumiejtnosc rozmawiania oraz kompletna ignorancja w kwestii komunikacji
              > spolecznej. Gdybym byl urzednikiem odpowiedzialnym za remont zespolu
              > palacowo-zamkowego na pewno, znajac chocby troche tajniki komunikacji
              > spolecznej, potrafilbym wytlumaczyc spoleczenstwu tak swa dzialalnosc, ze
              > nikt poza Peko (bo na Ciebie wiem, ze zawsze w malkontenctwie mozna liczyc)
              > by w Zarach nie czepial.

              I kto tu odwraca kota ogonem?


              > Ciekawe czy mieszkajacy daaaaleko, daaaaaaaaleko od Zar panowie P & K beda sie
              > musieli komukolwiek tlumaczyc...

              Ale z czego?

              -
              --
              BLUEBOX.zary.com.pl
              WOJNA.zary.com.pl
              • croolick Re: Co za miasto 12.09.05, 11:20
                p_e_k_o napisał:

                > Spróbuj opierać się na faktach zamiast na wydumanych hipotezach, a może wtedy
                > Twoje wypowiedzi nabiorą jakiejś wartości.

                A jak powiem, ze ta "hipotetyczna sytuacja" oparta zostala na faktach i wiem o
                niej z relacji pewnego radnego??? Zaraz zapytasz ktorego, ale ja nie zostalem
                upowazniony do wyjawienia tego faktu...

                > Tego nie słyszałem, kto zlikwodował jakiś pałac?

                eh, dziecko, dziecko, mialo byc PLAC

                > Chyba nie porównujesz dachu pałacu z dachem jakiegokolwiek domu w Żarach?

                tak wlasnie jest, to jest zwykly dach, wykonany w technologii stosowanej od
                wiekow az do czasow papy, blachy i dachowek z PCW.

                > I kto tu odwraca kota ogonem?

                ze co????

                > Ale z czego?

                z tego, ze nic nie robia. Popatrz Stepa przejal kamienice na Witosa i
                gruntownie ja remontuje, teraz zaoferowal sie, ze kupi wille Frenzla przy pl.
                Inwalidow i wierze, ze nie postapi jak z budynkiem jak wlasciel zwirowni w
                Zarkach Wilekich, bo ludzie beda gadali a On w Zarach mieszka...
                  • croolick Re: Co za miasto 12.09.05, 18:35
                    ixxa napisała:

                    > Pana Stepy to bym nie wychwalała tak bardzo, remont remontem tylko dlaczego
                    > zleca to firmie , która "zatrudnia na czarno" roboli?

                    no wiesz, on ma oszczednosc w genach ;-)

                    p.s.
                    Jak kupi wille Frentzla to chetnie sam popracuje mu za darmo, byle by sie ostala!
                    • p_e_k_o Re: Co za miasto 12.09.05, 20:40
                      croolick napisał:

                      > Jak kupi wille Frentzla to chetnie sam popracuje mu za darmo, byle by sie
                      > ostala!

                      Jak kupi to przypomnę Ci o tej deklaracji.
                      Zobaczymy, co warte słowo croolicka. ;)
                      • croolick Re: Co za miasto 12.09.05, 20:45
                        p_e_k_o napisał:

                        > Jak kupi to przypomnę Ci o tej deklaracji.

                        pamiec mam dobra nie potrzebuje alfonsa

                        > Zobaczymy, co warte słowo croolicka. ;)

                        Twoje sa nic niewarte, wiem cos o tym.
                        • p_e_k_o Re: Co za miasto 12.09.05, 22:45
                          croolick napisał:

                          > pamiec mam dobra nie potrzebuje alfonsa

                          Alfonsa?
                          A może podręcznik dobrego wychowania?


                          > > Zobaczymy, co warte słowo croolicka. ;)
                          >
                          > Twoje sa nic niewarte, wiem cos o tym.

                          Jak Ty ciągle jeszcze mało wiesz.

                          -
                          --
                          BLUEBOX.zary.com.pl
                          WOJNA.zary.com.pl
                            • p_e_k_o Re: Co za miasto 12.09.05, 23:17
                              croolick napisał:

                              > p_e_k_o napisał:
                              >
                              > > Alfonsa?
                              >
                              > tak, to alfons przypomina panienkom o pracy

                              Nigdy nie uważałem Cię za panienkę, no ale nie będę się kłócił ;)


                              > > A może podręcznik dobrego wychowania?
                              >
                              > nie Ty mnie go bedziesz uczyl

                              Ja nie, będzie to musiał zrobić ktoś inny.
                              Niestety, nie mam na to czasu.

                              -
                              --
                              BLUEBOX.zary.com.pl
                              WOJNA.zary.com.pl
                • p_e_k_o Re: Co za miasto 12.09.05, 20:36
                  croolick napisał:

                  > A jak powiem, ze ta "hipotetyczna sytuacja" oparta zostala na faktach i wiem
                  > o niej z relacji pewnego radnego??? Zaraz zapytasz ktorego, ale ja nie
                  > zostalem upowazniony do wyjawienia tego faktu...

                  Kto w takim razie jest upoważniony. Zaciekawiła mnie Twoja ja historia.


                  > tak wlasnie jest, to jest zwykly dach, wykonany w technologii stosowanej od
                  > wiekow az do czasow papy, blachy i dachowek z PCW.

                  Nie chodzi o technologię tylko o powierzchnię.


                  > z tego, ze nic nie robia.

                  Daj im najpierw kupić spokojnie zanim wezmą się do roboty.

                  -
                  --
                  BLUEBOX.zary.com.pl
                  WOJNA.zary.com.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka