Dodaj do ulubionych

moj koszmar:((

17.02.09, 14:23
Diewczyny,jak mozecie to pomozcie,bo nie moge juz na siebie
patrzec.mam 164 wzrostu i waze 85 kg,poprostu koszmar!!!chodziłam na
siłownie,brałam rozne leki,ktore miały spowodowac mniejszy apetyt i
nic.a poza tym nie moge sobie pozwolic na wiecej ruchu bo wychowuje
coreczke sama tz.maz pracuje a ja siedze z nia w domu,dobija mnie to
wszystko.cały czas obiecuje sobie ze od poniedziałku przechodze na
diete ale,na obiecankach sie konczy.nie mam silnej woli,a tego mi
najbardziej brakuje.moze macie jakies nie zawodne sposoby jak sobie
z tym poradzic.prosze pomozcie.pozdrawiam Ania
Obserwuj wątek
    • ankak0 Re: moj koszmar:(( 17.02.09, 15:54
      Ja własnie tez mam zamiar schudnąc i oprócz ćwiczeń i diety mam
      zamiar kupić sobie herbatę Pu Erh. To skarb chińskich władców.
      Badania dowodza, że bez stosowania diety, pijąc codziennie 3-5
      filizanek tej herbaty mozna schudnąc od 3 do 8 kg w miesiąc.
      Po pierwszej ciązy wspomagałam się tym napojem, przyznaję, że smak
      ma charakterystyczny, ale mi odpowiada. To herbata zawierająca mało
      teiny więc nie ma obaw o zaburzenia snu, a reguluje poziom
      cholesterolu. Nazywana jest "zabójcą tłuszczu". Ma jedna wadę -
      dobry Pu Erh nie nalezy do tanich herbat.
    • pjch1 Re: moj koszmar:(( 17.02.09, 20:56
      Nie wiem czy to pomoze ale może cię troszke pocieszy.

      W ciązy przytylam ok 12 kg a juz 2 m-ce po wygladalam jak
      by mnie mial wiatr przewrocic. Tzn strasznie.

      Choc jem i nigdy sie nie odchudzalam wszystko co kupilam 2 m-ce
      po porodzie juz jest na mnie za male. raczki i nozki jak patyczki.
      Duzobym dala zeby przytyc gdyz nie podobam sie sobie taka chuda.
      Nie zawsze chydy znaczy ladny.
      • krzysiania Re: moj koszmar:(( 17.02.09, 22:53
        dziek,ale to mnie nie pocieszasmileza wiele to ja nie oczekuje ale
        musze schudnac 20 kg,bo zle sie czuje,mam problem z podniesieniem
        pupysadnie mowiac juz o wejsciu na czwarte pietro.pozdrawiam
    • agamamaoli Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 11:42
      Mam podobny problem, podobną wagę. Kilka dni temu przeszłam na inny
      sposób odżywiania, zero cukru , pieczywa, makaronu, mąki , ryżu
      przynjamniej na 2 tyg za to mnóstwo ważyw, mięso i nabiał. Po tych
      dwóch tygodniach przechodzę na pełnego Montignaca i wytrzymam aż do
      skutku. Pozdr A
      • olesia.1 Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 12:55
        Ja mam wzrostu również 164 cm i może waże trochę mniej bo 69 kg ale
        wyglądam okropnie. Cała masa skumulowała się głównie na biodrach i
        udach. W pasie chuda, ręcę i łydki jak patyki a reszta...po prostu
        koszmar. Zapisuje się na aerobik 3 razy w tygodniu,dziecko podrosło
        wiec mam wiecej czasu dla siebie. Oczywiscie dieta tez ale głównie
        to ćwiczenia bo już kiedyś się odchudzałam i efekt był taki że moze
        i waga spadła ale ciało...masakra, obwisłe i sflaczałe. Dlatego
        teraz chce ćwicząc zrzucić. Ograniczyłam słodycze, nie podjadam i
        nakładam sobie mniejsze porcje. ZObaczymy czy mi sie uda. pozdr
    • deodyma Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 14:07
      sama dieta nic Ci nie da, niestety.
      jedna z moich kolezanek przy podobnym wzroscie od 8 msc nie moze sie
      pozbyc ok 20 kg nadwagi. twierdzi, ze nie ma czasu na wiecej ruchu i
      non stop siedzi w domu.
      od czasu do czasu wychodzi tylko po zakupy na chwile do sklepu i to
      wszystko.
      bez ruchu nie zrzucisz tych 20 kg. nie ludz sie. zacznij cwiczyc
      chociaz w domu na poczatek.
      • olesia.1 Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 14:24
        Zgadzam się: ruch to podstawa. A w połączeniu z odpowiednią dietą
        mozna osiagnąć świetne rezultaty. Dlatego zapisałam się na aerobik,
        próbowałam w domu ale nie umiałam sie zmobilizować do
        systematycznych ćwiczeń. A jak już mam karnet to muszę iść i
        koniec. big_grin
    • sweeper_ka może Cię to zmobilizuje... 18.02.09, 14:41

      images44.fotosik.pl/66/43febf7fd57e0e39med.jpg
      images42.fotosik.pl/62/d55264b34f804ff2med.jpg
      images42.fotosik.pl/62/40fec3835fe5cdbemed.jpg
      images40.fotosik.pl/62/984231affea27525med.jpg
      images43.fotosik.pl/66/292f15a2f58d5e0b.jpg
      images38.fotosik.pl/62/97612981c32816b9med.jpg
      ja również przez długi czas nie odnajdywałam motywacji, do odchudzania zbierałam się półtora roku od porodu, cały czas ważąc 86kg przy 165cm. Dojrzałam jednak do decyzji i udało mi się zejść z 86kg do 57kg w 20 miesięcy.
      Dwie rzeczy, które od strony nastawienia psychicznego mogę polecić to:
      - poważna decyzja (trzeba do niej dojrzeć i wejść po prostu w nowy etap życia, a nie na zasadzie ciągłego obiecywania sobie 'od poniedziałku')
      - cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość (nie chcemy przecież spektakularnego efektu w krótkim czasie, który to efekt można w równie krótkim czasie zniweczyć)

      głowa do góry, kochana
      daj sobie czas na podjęcie doniosłej decyzji o zmianie w swoim życiu smile <i nie chodzi mi li-tylko o zmianę nawyków żywieniowych, tego nie da się zmienić w kilka miesięcy czy nawet kilka lat, ale samo podejście do zamierzonych celów>
      pozdrawiam serdecznie smile

      • pati9.78 Re: może Cię to zmobilizuje... 21.02.09, 21:29
        Sweeperka, a ty sie nie boisz zamieszczać tyle swoich zdjęc, które
        może oglądaĆ KAZDY? naprawdę, zero intymności. A tak wogóle to
        uważam, ze popadłas ze skrajności w skrajność. Moim zdaniem jesteś
        za szczupła, spokojnie przy swoim wzroście mogłabyś ważyć 63-64 kilo.
    • abajerek Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 14:48
      aż mnie zamurowało smile no to teraz poprosimy o rade jak takiego cudu dokonać smile
      • justa_m1 sweeper_ka... 18.02.09, 20:44
        Gratuluje wytrwałości i samozaparcia. Wyglądasz rewelacyjnie!!!!
        • sweeper_ka dziewczyny 18.02.09, 21:27

          bo wszystko zależy od głowy, nie od diety

          można stosować jakąkolwiek zdrowa dietę, ale działać ona będzie tylko wtedy, gdy
          będziemy cierpliwe i konsekwentne

          i zero myślenia "wszystko, albo nic"... nawet, jak się coś w diecie nie do końca
          mi udaje, to zawsze mam świadomość, że jestem w środku raz rozpoczętego procesu,
          a NIE przerywam i zaczynam od początku

          ja stosowałam dietę optymalną, czyli liczenie kalorii i dopasowanie do
          aktualnego zapotrzebowania i tempa chudnięcia (czyli: kiedy ważąc 86kg moje
          zapotrzebowanie normalne wyn. 2600kcal, to chcąc chudnąć 1 kg tygodniowo,
          odejmowałam 1 tyś.kcal i jadłam 1600kcal - wydaje się sporo, ale przy mojej
          otyłości to wystarczyło, bym chudła planowo 1kg/tydz.; potem stopniowo je się
          coraz mniej, bo i ze spadkiem wagi spada normalne zapotrzebowanie kaloryczne)

          jakąkolwiek wybierzecie dietę, przede wszystkim pamiętajcie o pozytywnym
          nastawieniu smile
          dzięki za miłe słowa big_grin
          trzymam za Was kciuki smile
          • krzysiania Re: dziewczyny 19.02.09, 13:37
            odwazna z ciebie dziewczyna,super.oczywiscie moje gratulacje.a,prosze napisz mi
            czy opierałas sie na jakiejs konkretnej diecie czy tylko liczyłas
            kalorie?pozdrawiam serdecznie
    • monamamona Re: moj koszmar:(( 18.02.09, 23:24
      Hej , powrót siostry marnotrawnej wink no udalo mi sie zrzucić moje nadprogramowe
      , ale niezbyt zdrowo sad( po prostu niebywale się zauroczyłam w pewnym m. ,
      motylki w brzuchu , kompletny brak apetytu , no i poleciało 5 kg w 2 tygodnie .
      Teraz pracuję nad utrzymaniem , nad mięsniami i skórą . Ale ad rem : moim małym
      sposobem na apetyt (który juz mi wrócił big_grinD) są soki z sokowirówki. Poza
      posiłkami jak jestem głodna to robię sok i powoli sobie piję. Energetyzujący i
      naprawdę mocno ogranicza apatyt . Kwestia czy zdrowy - cóż, nie wiem co tam w
      tych warzywach jest oprócz warzyw , ale wolę nie wnikać )
      Bywa że wypijam i 3 - 4 szklanki dziennie. Zazwyczaj dodaje tez ciepłej wody, bo
      zima smile polecam.
      • agamamaoli Gratulacje dla dziewczyny ze zdjęć 19.02.09, 19:00
        Sweeperka - szacunek dla Ciebie.
        Takie przykłądy są motywacją do dbania o siebie.
        • tallulah_noir sweeper_ka - po prostu mowe mi odjęło 20.02.09, 20:22
          Jestes dla mnie wielka inspiracja i mobilizacja. Mam tyle samo wzrostu i ważę
          teraz tyle ile Ty przed dietą. Po prostu fantastyczna siła kobiety !!!Wielkie brawa!
          • marzeka1 Re: sweeper_ka - po prostu mowe mi odjęło 21.02.09, 18:14
            Wspaniale schudłaś, a osoby, które się pytają, jak tego dokonała, nie doczytały
            chyba: MOTYWACJA to podstawa, trzeba CHCIEĆ schudnąć, a nie gadać o tym, że
            schudnę "od poniedziałku". Poza tym- diety są nieskuteczne na dłuższą metę, bo
            dają efekt jojo, skuteczna jest tylko trwała ZMIANA trybu życia, skoro ktoś nie
            chce się ruszać (z dzieckiem można chodzić na długie spacery), to nie schudnie i
            już. Poza tym wierzę w MŻ- mniej żreć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka