Dodaj do ulubionych

CO ZROBIĆ

02.03.12, 22:30
Jestem mamą adopcyjną dwójki dzieci 5 i 3 lata rodzeństwo biologiczne .Mtka bl.spodziewa się następnego dziecka co zrobić jeśli sąd nas zawiadomi o dziecku i możliwości jego adopcji ,bo tak było z naszym drugim dzieckiem więc mam pewne obawy czy chcemy nastepne dziecko ?.Moje dzieci mają starsze rodzeństwo z tego co wiemy jest ich chyba czwórka ,ale znamy tylko z opowiadań pani z rodzinnego pogotowia.Wiem że wypszedzam fakty ,ale czy ktoś może mi coś doradzić .Doskonale wiem że dacyzja należy donas ale bardzo prosze o jakieś podpowiedzi,bo jesteśmy sami z ciężarem naszych adopcji i mi jako matce jest bardzo ciężko.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: CO ZROBIĆ 03.03.12, 13:27
      To chyba nie jest sprawa, w której ktokolwiek może Wam doradzić... Oprócz jednego - jesli nie zdecydujecie się na kolejne dziecko, nie powinniście mieć wyrzutów sumienia. Nie bierzcie dziecka tylko dlatego, że uwżacie, że jest to Waszym obowiązkiem. Nie jest.
      • mama.rozy Re: CO ZROBIĆ 03.03.12, 18:55
        jak pisze verdana-nic nie musicie.jesteście adopcyjni,nie zastępczy,tak?to już tylko od Was zależy.jeśli adopcja juz teraz jest dla Was ciężarem,to chyba trzeba się zastanowic,co dalej.
        a tak w ogóle-nie macie wsparcia w swoim OA?nie macie kontaktu z innymi rodzinami adopcyjnymi?może spotkania i ludźmi,którzy mają na co dzień takie same problemy,trochę by Wam w tej codzienności pomogły?
    • annakate Re: CO ZROBIĆ 04.03.12, 22:44
      Jeżeli masz jakiekolwiek watpliwości, to znaczy, że nie powinniście brać tego dziecka. Nie czujcie się do niczego zobowiązani. Wiem, że jest taki pogląd, żeby rodzeństw nie rozdzielać, ale to ma głęboki sens jedynie w przypadku dzieci, które wychowywały się razem - wasze dzeci i ten maluch nie mają żasnej więzi poza biologiczną. Dzieciak na pewno znajdzie kochającą rodzinę, poza tym nie ma żadnej gwarancji, że mama biologiczna nie urodzi kolejnych i wtedy naprawdę możecie dojść do ściany.
    • kamelia04.08.2007 Re: CO ZROBIĆ 05.03.12, 16:58
      pytanie jest: czy chcesz miec jeszcze jedno dziecko?
      jak ci sie układa wychowawczo z tymi dziecmi?
      czy macie warunki na jeszcze jedno? nie mówie tu o pałacach, ale czy sie zmiescie z 3 dzieci.

      Wiadomo, ze nie masz obowiazku ani prawnego, ani moralnego.
      Zastanów sie z jakich powodów bys przyjeła to dziecko: jesli dlatego, ze chciałabys miec duza rodzine i lubisz dzieci z całym dobrodziejstwem inwentarza, to bierz.

      Postaw sobie tez pytanie, co bedzie jak matka biologiczna znowu zajdzie w kolejna ciąże i co rok to prorok.

      Ja, gdybym była w twojej sytuacji i gdybym miała gdzie połozyc to trzecie, i czym je wozic (samochód), i gdybym ogarniała jako tako te dwójkę, to bym wzieła to trzecie. Ale to ja, ty nie musisz robic tego samego co ja.

      Jak sie czujesz jako matka tej dwójki?
      • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 05.03.12, 18:30
        Jeśli chodzi o warunki mieszkaniowe mamy dom z dużym ogrodem i mały plac zabaw dla dzieci,gdy przychodzi wiosna zaczynamy życie na świezym powietrzu.Czy chcemy mieć jeszcze jedno dziecko i tu powstaje pewien problem ,bo ja nie wiem czy chce mieć dzieci w takim małym odstępie wiekowym .Dwójka maluchów ok.5i3lata jeden wzrost jedna waga wygladają jak bliżniaki i teraz maleństwo to mnie przeraża.Zrezygnowałam z pracy przy drugiej adopcji ,bo dziecko było bardzo zaniedbane fizycznie i psychicznie.Długa walka z biednym wystraszonym dzieckiem ,ale wiem że było warto patrząc jak córka dogoniła rówieśników.Pomimo wszystkich problemów jestem szczęśliwą mamą i poczekam co przyniesie życie.
        • milka1951 Re: CO ZROBIĆ 05.03.12, 21:29
          Dwójka dzieci po przejściach to jest ogromny trud i jeszcze ten trud potrwa. Kolejne dziecko powiększyłoby problemy, a Ty juz czujesz się przerazona. Do niemowlaków rodzice adopcyjni czekają w kolejce. Niech się ucieszą .
          • verdana Re: CO ZROBIĆ 06.03.12, 13:40
            Poza tym Twoim obowiazkiem jest zadbać przede wszystkim o Twoje dzieci. Niemowlę to dużo roboty, nawet zdrowe, a to zdrowe byc nie musi.
            • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 06.03.12, 15:16
              Oczywiście że przy niemowlaku jest dużo roboty i to czy będzie zdrowe pewnie nie ,bo z tego co wiem ta kobieta wcale nie dba o siebie a ciąże i poród traktuje(brak mi słów, aby to odpowiednio nazwać)ósma ciąża i żadnego dziecka przy sobie.
              • kamelia04.08.2007 Re: CO ZROBIĆ 07.03.12, 14:07
                przy niemowlaku jest duzo pracy. Zreszta przy starszym tez jest praca.

                Z drugiej strony, im krócej przebywa w złych warunkach, tym mniej jest do naprawiania (wpomniane przez ciebie zaniedbania) i jest wieksza szansa, że problemów bedzie mniej.

                Ja jestem z tych, co pracy i opieki nad niemowlakiem sie nie boją. Gdybym była na twoim miejscu, to bym brała od razu nawet noworodka (gdyby to bylo mozliwe), bo im wczesniej dziecko ma rodzine, tym lepiej dla wszystkich.
                Jesli okaze sie niezbyt zdrowe, to tez większe ma z tobą szanse na powrót do zdrowia, bo ty zareagujesz tak jak trzeba, czyli bedą konsultacje lekarskie, bedzie własciwe traktowanie, terapia czy nawet rehabilitacja. A w osrodku, to jeśc dadza i pieluchę zmienia, a u matki biol., to sama wiesz.
                • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 07.03.12, 16:01
                  Wiem że adopcja noworodka jest o niebo lepsza,bo sama przez to przeszłam.Dziecko starsze przynosi ze sobą pewien bagaż doświadczeń i też to przerabiałam.Problem w tym że nasze prawo działa bardzo powoli ,a biedne dzieci muszą czekać kilka a często kilkanaście miesięcy na nowe rodziny.Troszkę się już nakręciłam myślą o maluszku,ale wiem jak to boli ,gdy przychodzi zawiedzenie i serce pęka z bólu.Teraz musze poczekać co będzie dalej i jaki scenariusz napisze życie.
                  • kamelia04.08.2007 Re: CO ZROBIĆ 07.03.12, 23:02
                    to moze uda sie wam adopcja ze wskazaniem?
                    jesli matka biol. nie chce tego dziecka, to może ciebie wskaże na matke adopcyjna. Miałabys wtedy malucha od razu po wyjściu ze szpitala.

                    Sama bym adoptowała, ale zaden osrodek mi nie da, bo nie mam odpowiedniego metrazu oraz mam własne dzieci. Pozostaje adopcja ze wskazaniem, ale nie znam nikogo, kto by był w takiej potrzebie. Nie boje sie opieki nad noworodkiem od zera, bo wiem ze im wczesniej dziecko trafia do rodziny, tym mniej spustoszeń sierocych, tym wieksza szansa na zdrowe dziecko.
                    • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 08.03.12, 10:44
                      Adopcja ze wskazaniem całkowicie odpada ,bo Oni chcą wychowywać ,ale nie potrafią i opieka robi swoje zabierając.Jedno z moich dzieci było głodne i ciągle płakało więc dziadek,który mieszkał w tym samym domu wezwał policje (wszyscy pijani)Rodzice naszych dzieci nas nie znają i tak musi zostać adopcja jest tajna i na razie puki dzieci małe tak musi być ,dla naszego świętego spokoju.
                      • jkl13 Re: CO ZROBIĆ 19.03.12, 13:31
                        Gdy my adoptowaliśmy dzieci to tłumaczono nam, że gdyby pojawiło się ich rodzeństwo, to mamy pierwszeństwo w adopcji. Dopiero gdy się nie zdecydujemy, propozycję adopcji dostanie inna rodzina.
                        Poza tym w przypadku obu adopcji od powiadomienia do zabrania dzieci do domu minęły ok. 2 tygodnie, choć procesy adopcyjne trwały znacznie dłużej. Po prostu sąd za każdym razem - na nasz wniosek - powierzał nam pieczę nad dziećmi do czasu zakończenia postępowania. Tak więc dzieci prosto ze szpitala trafiały do nas do domu.
                        I tak jest w każdym znanym mi przypadku adopcji kolejnego dziecka urodzonego przez tą samą matkę bio. (pracuję w sądzie, więc trochę przypadków znam).

                        Nie zrozum mnie źle - nie namawiam cię na adopcję kolejnego dziecka. To wy musicie czuć się na siłach i po prostu chcieć mieć następne dziecko. Ale podaję przykład, że nie zawsze dziecko spędza kilkanaście miesięcy w ośrodku interwencyjnym, zanim trafi do rodziny. A dziecko odbierane wprost ze szpitala ma dużo większe szanse być "bezproblemowe", niż to z bagażem złych doświadczeń...
                        • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 20.03.12, 21:13
                          Jeśli chodzi o pojawienie się nowego rodzeństwa, też tak nam powiedzieli że mamy pierwszeństwo.Problem polega na tym że dzieci nie idą od razu do adopcji tylko troche to trwa i nie wiem dlaczego tak się dzieje,gdzie jest popełniany błąd.Gdy sytuacja prawna była uregulowana i zostaliśmy poinformowani o możliwości adopcji wszystko potoczyło się bardzo szybko przy drugiej adopcji wszystko załatwiliśmy w tydzień .Myśle że instytucje ,które się tym zajmują powinny szybciej reagować ,a nie czkać i umieszczać dzieci w pogotowiu czekajac na cud.
                          • mamaexpresika Re: CO ZROBIĆ 22.03.12, 08:51
                            Kasiu, a co będzie gdy za tym maluchem pojawi się następny? Rozumie rozterki przy trzecim, też pewnie bym się zastanawiała. Całe szczęście nasza MB oddała do adopcji tylko jedno dziecko, naszego synka i nie mamy za sobą takich dylematów.
                            Piszesz, że Twoje Maluchy mają 3 i 5 lat. Potrzebują rehabilitacji czy już jesteście na prostej? Od tego w głównej mierze uzależniałabym decyzję. To jest m.in. powód posiadania przeze mnie jedynaka. Przed nami daleka droga, a możemy mety nigdy nie zobaczyć. Adoptowaliśmy 7 tygodniowego maluszka. Niemowlaczek nie jest gwarancją braku problemów, zresztą dobrze o tym wiesz. Dla mnie priorytetem jest mój syn, dla Ciebie Twoje dzieciaczki.
                            Życzę Ci mądrej i najlepszej dla Twojej rodziny decyzji.
                            Co do szybkość działania instytucji ... to niestety jest jak jest, a szkoda każdego dnia dziecka poza docelową rodziną.
                            • kasi.a80.0 Re: CO ZROBIĆ 22.03.12, 14:54
                              Bardzo wszystkim dziękuje za zrozumienie i miłe słowa.Pierwszy raz poczułam się naprawde dobrze pisząc na forum ,nikt nie ocenia i nie krytykuje szkoda tylko że na forum adopcja pisze tak mało mam adopcyjnych.Jeśli będe miała nowe wiadomości o MB i jej ciąży napewno podziele się wiadomoscią.Pozdrawiam serdecznie Kasia.
                              • milka1951 Re: CO ZROBIĆ 25.03.12, 17:34
                                szkoda tylko
                                > że na forum adopcja pisze tak mało mam adopcyjnych.

                                Są jeszcze inne fora adopcyjne, licznie uczęszczane przez matki adopcyjne np. Nasz Bocian czy Twoja Adopcja
                                • mamaexpresika Re: CO ZROBIĆ 03.04.12, 17:04
                                  Na Bocianie jakiś czas temu był dyskutowany temat kolejnej ciąży MB. Z tego co pamiętam ostatecznie zapadła decyzja na NIE. Nie mniej RB brali pod uwagę nawiązanie w przyszłości kontaktów z nową rodziną rodzeństwa ich dzieci.
                          • jkl13 Kasiu 13.04.12, 12:23
                            kasi.a80.0 napisała:

                            > .Problem polega na tym że dzieci nie idą od razu do adopcji tylk
                            > o troche to trwa i nie wiem dlaczego tak się dzieje,gdzie jest popełniany błąd.
                            > Gdy sytuacja prawna była uregulowana i zostaliśmy poinformowani o możliwości ad
                            > opcji wszystko potoczyło się bardzo szybko przy drugiej adopcji wszystko załatw
                            > iliśmy w tydzień .Myśle że instytucje ,które się tym zajmują powinny szybciej r
                            > eagować ,a nie czkać i umieszczać dzieci w pogotowiu czekajac na cud.

                            Jeśli znasz dane matki bio. i choć przybliżoną datę urodzenia przez nią dziecka, a najlepiej również jego imię, możesz tuż po urodzeniu wystąpić do Sądu o przysposobienie dziecka i powierzenie wam pieczy nad dzieckiem na czas trwania procesu. Możesz to zrobić poza ośrodkiem adopcyjnym, a nawet bez jego zgody. Bo o tym decyduje wyłącznie sąd, a nie pracownicy ośrodka. I wtedy dziecko nie musi czekać na uregulowanie sytuacji prawnej, a może być powierzone waszej pieczy właśnie do czasu uregulowania tej sytuacji.
                            Najlepiej przejdź się do sądu rodzinnego i porozmawiaj z przewodniczącym wydziału (nie pracownikiem sekretariatu, ale sędzią, on udzieli ci najbardziej kompetentnej odpowiedzi i powie, jaka jest praktyka w danym wydziale).
                            Powodzenia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka