hanka78 27.01.06, 14:00 Kto z adopcyjnych rodziców adoptował dzieciaczka w wieku od lat 5 wzwyż? Jak się Wam ułożyło? Czy nie mieliście/macie poważnych problemów wychowawczych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ludzik771 Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 15:28 czesc, w przyszlosci chcialabym rowniez zaadoptowac starsze dziecko, mysle o wieku przedszkolnym, czytajac jednak niektore posty zastanawiam sie o czym piszecie, chodzi mi o te "problemy wychowawcze", czym to sie objawia? czy dzieko bedzie mnie gonic po domu z nozem czy tylko bedzie niegrzeczne, uparte itp? Czy naprawde wszystkie dzieciaki maja te problemy? Czy one juz do konca beda problemowe, czy mozna im jakos pomoc, leczyc itp? Moze podacie jakies przyklady owych problemow? Stela Odpowiedz Link Zgłoś
jokat Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 15:51 Myśmy adoptowali 5 letniego (prawie 6 letniego)chłopczyka. Na początku testował nas równo. rozrabiał, ile się dało. Ale od razu były wyznaczone granice, zasady/ Teraz chodzi do drugiej klasy i jest cudownym chłopczykiem. Wiadomo, jak z każdym dzieckiem, są problemy mniejsze i większe, ale nigdy nie miał zamiaru gonić nas z nożem po domu, czy szantażować nas. Owszem, jest uparty, lubi sobie coś wywalczyć, lubi zaistnieć w grupie - i to nie koniecznie pokazać się z tej dobrej strony, no cóż, ale i tak go bardzo, bardzo kochamy. A z innej strony lubi p[omóc w domu, czasami nam przyniesie sniadanko w niedziele do łózeczka. Pocałuje, pyta się, czy go kochamy. przytuli się wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
elunia78 Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 15:55 miło czytać takie posty..pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik771 Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 16:04 dziekuje za odpowiedz, wiedzialam ze nie moze byc "az tak zle", a dzieciaki takie juz sa ze ciagle rozrabiaja, ale to nie tylko te adoptowane Odpowiedz Link Zgłoś
jokat Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 16:15 no właśnie, dzieci są po to aby rozrabić, właśnie wczoraj wróciliśmy z gór. Nasz synek jezdził na nartach. Był taki szcz ęśliwy, az buzia mu sie smiała. Czy mógł przypuszczać kiedys w swoim zyciu, ze kiedykolwiek zalozy narty na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 16:39 Moi dziadkowie adoptowali 7-latka. Nie mieli z nim nigdy większych problemów. Znam jednak rodzinę, gdzie problemy istnieja i sa dosyć poważne - wymagają stałej interwencji psychologów, a nawet psychiatrów. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzik771 Re: Adppcja dziecka 5, 6 lat 30.01.06, 17:35 no ok, ale problemy wychowawcze zdarzaja sie chyba rowniez dziecmi rodzonymi? i nie mowie tu o mikroproblemach... wniosek: generalnie nie ma co sie bac adoptowac starsze dziecko, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś