Dodaj do ulubionych

ssanie paluszka

14.05.06, 23:36
Witam wszystkich,
Mam adoptowanego synka (ma 2,5 roku), jest u nas pól roku. Jak sie u nas pojawił,miał bardzo wyraźne oznaki choroby sierocej - min ssał paluszek. Potem juz przestał Po ok 3 mies), robił to wtedy kiedy sie budzil i siłą rzeczy się nudził. Od jakis 2 tygodni znowu zaczał ssac paluszki (wkłada sobie kciuk i wskazujacy),jak sie budzi,ale i w ciagu dnia czesto mu sie zdarza; ja oczywiscie zachodze w głowe, co mu w tej malutkiej głowce siedzi.
Napiszcie prosze jezeli macie z tym problemen do czynienia.
Tak sobie mysle, ze nie ma co na siłe, a z drugiej strony raczej chyba trzeba to zrobic, chociażby dla przyszłości jego ząbków.
Pozadrwiam,
MOnika
Obserwuj wątek
    • chmurka_257 Re: ssanie paluszka 15.05.06, 07:55
      ja rowniez mialam taki problem z moja coreczka po odebraniu jej z domu dziecka
      .przerazilo mnie jak zobaczylam ze dwie dolne jedynki sa juz lekko krzywe wiec
      musialam cos z tym zrobic.wpadlam na pomysl zeby zrobic cieniutkie rekawiczki na
      szydelku ktore mozna zawiazac .zakladalam je zawsze do snu przez prawie miesiac
      i juz po problemie .moze to troszke drastyczne ale innego pomyslu niestety nie
      mialam .
      pozdrawiam serdecznie

      • kozuszka1 Re: ssanie paluszka 16.05.06, 23:13
        Dziekuje za podpowiedz;
        Szczerze mówiąc - juz wypróbowałam poniekąd ten pomysł, bo zrobiłam "wesoły paluszek" na kciuka i moje dziecko sie ubudziło z mokrą rekawiczką....
        Ale spróbuje zrobic inna rekawiczke, całasmile
        Dziekuje!
    • nchyb Re: ssanie paluszka 19.05.06, 20:19
      > ł,miał bardzo wyraźne oznaki choroby sierocej - min ssał paluszek.
      > Od jakis 2 tygodni znowu zaczał ssac paluszki (wkłada sobie kciuk i wskazujacy
      > ),jak sie budzi,ale i w ciagu dnia czesto mu sie zdarza; ja oczywiscie
      zachodze
      > w głowe, co mu w tej malutkiej głowce siedzi.
      Kozuszko, mam synka, rodzonego, nie adoptowanego, który przez równe 6 lat ssał
      paluszka. Nic nie pomagało, az do czasu, gdy chyba wyrósł z tego. I nie był to
      bjaw choroby sierocej. Dziecko na pewno czuło się kochane, akceptowane. po
      prostu bardzo duża liczba dzieci (oczywiście nie wszystkie) ssie paluszki. I sa
      to zarówno dzieci kochane, w pełnych "rodzonych" rodzinach, jaki te adoptowane.
      Ssanie paluszka może, ale wcale nie musi świadczyć o poczuciu sieroctwa itp.
      po prostu, u części dzieci tak bywa.


      > Tak sobie mysle, ze nie ma co na siłe, a z drugiej strony raczej chyba trzeba
      t
      > o zrobic, chociażby dla przyszłości jego ząbków.
      Początkowo próbowałam róznych sposobów, właśnie w trosce o uzębienie, głównie
      zgryz. I gorzkie lakiery i jakieś rękawiczki. Nic ie pomagało. Kciuk sam
      wędrował do buzi. Kilka dni przed ukończeniem 6-lat przez synka zauwazyłam, że
      przestał. Powiedział, że jest już duży. Może i Twój synek z tego wyrośnie. Przy
      okazji - mój - mimo 6 lat ssania - zgryz ma wręcz modelowy.
      Czego i Twojemu synkowi zyczę
      Pozdrawiam serdecznie
      • kozuszka1 Re: ssanie paluszka 21.05.06, 21:55
        Bardzo dziekuje za odpowiedz, takie posty mnie podbudowuja. wiem, ze to za każdym razem jest sprawa indywidualna,ale lubie czasem kogos zapytacsmile dzieki!
    • gusia40 Re: ssanie paluszka 20.05.06, 03:07
      Może podzielę sie z moją metodą .Do rękawów piżamek podoszywałam prostokątne
      rękawiczki z grubej flaneli.Na początku nie podobało sie córce ale później
      przyzwyczaiła się do tak dziwnej piżamy.Trochę za późno zareagowałam bo 2 górne
      jedynki poszły trochę do przodu uwidoczniło się to bardziej gdy wyszły stałe
      zęby.
      • kozuszka1 Re: ssanie paluszka 21.05.06, 21:56
        Dzieki za odpowiedz, bardzo pozyteczna uwagasmile
        Spróbuje wykorzystac! Zycze miłego dnia, badz nocy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka