inkafinka
25.11.06, 01:24
Rozważamy z mężem adopcję. Mamy już biologicznego synka - czterolatka. Dla
dzieciaka pojawienie się rodzeństwa to zawsze jakiś tam problem (no
wiecie, ...detronizacja), zastanawiam się, jak to jest w przypadku pojawienia
się w rodzinie dziecka adopcyjnego... Dla mojego malucha może to być trudne
psychologicznie, że mu się tu jakaś konkurencja pojawi, tym bardziej, że nie
będzie miał okazji przyzwyczaić się obserwując ciążę z nowym dzidziusiem. Czy
nie zrobimy mu tym jakiejś krzywdy? Jak to odbierze? To chyba problem jak się
na to spojrzy oczami dziecka?
Czy ktoś z Was ma takie doświadczenia - starsze dziecko biologiczne i nowe -
adopcyjne? Jak to odbyło się w Waszych rodzinach?
Dziękuję.