Witajcie,
My jesteśmy na samym początku. Wybieramy ośrodek do którego się zapisac na
kurs. Zdecydowaliśmy się na katolicki. Na młodych techników są kosmiczne
terminy

dwa lata na samo rozpoczęczie kursu przygotowawczego.
Poza tym jesteśmy praktykującymi katolikami dlatego zedecydowaliśmy sie na
katolicki ośrodek.
Prosze napiszcie jak te kursy tam wyglądają i w ogóle jakie macie
doświadczenia. Jak długo po zakończeniu kursu czekaliście na dziecko. Czy
znacie przypadki nie otrzymania kwalifikacji przez rodziców? Jakie były lub
mogą by powody? Boję się o te właśnie kawlifikacje. My jesteśmy po pierwszej
rozmowie i zpisach na kurs. Pani z tamtego ośrodka bardzo miła, ale przyznam
ze niektóre wymagania mnie zaskoczyły.