kasia3838
14.04.09, 01:29
Adoptowalismy, bo nie doczekalismy sie na rodzone. Córeczka jest
kochana, bywa krnąbrna ... jak kazde dziecko. Nie jest w ogóle
podobna do mnie - ani z wyglądu, ani charakteru. Jest szczęśliwa, ze
ma rodziców, dom ... Ale ja wciąć cierpię, ze nie zaszłam w ciążę,
ze nie jest moim rodzonym dzieckiem. Już 2 lata prawie jak mała jest
z nami, a moje serce wciąż krwawi .. Czy to może się odbic
niekorzystnie na naszych relacjach. Teraz lub w przyszłości? Jak
poradzić sobie z tym bólem, ze nie urodziłam ... Wciąż myslę i
czuje, ze to nie moje dziecko .... choc kocham ją a ona mnie ... i
troszczę się o nią, uwielbiam ja przytulać, czuje że jestem jej
potrzebna .... Mam wyrzuty sumienia ze mogę skrzywdzić, podświadomie
odrzucać, sama nie wiem