Dodaj do ulubionych

zaginiona przesyłka

29.11.09, 15:13
Czy są jakieś przepisy, które określają zasady postępowania w przypadku
zaginięcia przesyłki?
Wiem, że zwykle jest tak: przesłanie skanu dowodu nadania, po 14 dniach od
nadania złożenie reklamacji, po co najmniej 30 dniach jej rozpatrzenie przez
pocztę i ewentualny zwrot kasy kupującemu.
Ale czy to określają przepisy?
Bo w sumie czemu kupujący, nie ze swojej winy, ma przez prawie 2 miesiące być
bez towaru i bez kasy (a czasem to niemałe kwoty)???
Będę wdzieczna za wyjaśnienia smile
Obserwuj wątek
    • milen7 Re: zaginiona przesyłka 29.11.09, 15:30
      taka jest procedura reklamacyjna w PP
      tu jest regulamin PP www.poczta-polska.pl/pliki/Regulamin.pdf
      • milen7 Re: zaginiona przesyłka 29.11.09, 15:31
        § 34
        1. W przypadku niewykonania usługi, w rozumieniu § 2 rozporządzenia
        w sprawie reklamacji,
        adresat lub nadawca przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego
        może zgłosić
        reklamację z roszczeniem o odszkodowanie lub bez takiego roszczenia.
        2. Zgłoszenie reklamacji może nastąpić nie wcześniej niż po upływie
        14 dni od dnia nadania
        przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego i nie później niż w
        terminie 12 miesięcy od
        dnia ich nadania. Wyjątek stanowią reklamacje, które można zgłaszać
        w terminach
        określonych w § 6 ust. 2 rozporządzenia w sprawie reklamacji.
      • jaque Re: zaginiona przesyłka 29.11.09, 16:08
        Dzięki, ale to ja wiem smile
        Chodzi mi o to, czy przepisy regulują jakoś kwestię "rozliczeń" między
        sprzedającym a kupującym w przypadku zaginięcia przesyłki. Bo to, że sprzedający
        składa reklamację na poczcie to oczywiste.
        Ale czy jedyną opcją dla kupującego jest grzecznie czekać i być bez towaru i
        kasy przez 2 miesiące? Czy jednak jest jakaś możliwość, żeby wcześniej odzyskać
        od sprzedającego przynajmniej część pieniedzy, albo żeby ponownie wysłał towar,
        albo jeszcze coś innego...? Czy jeśli sprzedający proponuje tylko wysyłkę pocztą
        polską, a nie np. również kurierem, to nie ponosi jakiejś odpowiedzialności za
        jej działanie? W końcu nie daje możliwości wybrania bezpieczniejszego usługodawcy.
        Pytam, bo to w sumie dziwne - konsekwencje zaginiecia przesyłki ma ponieść tylko
        jedna strona transakcji? Dlaczego?
        • nglka Re: zaginiona przesyłka 29.11.09, 16:24
          jaque napisała:

          > Ale czy jedyną opcją dla kupującego jest grzecznie czekać i być bez towaru i
          > kasy przez 2 miesiące? Czy jednak jest jakaś możliwość, żeby wcześniej odzyskać
          > od sprzedającego przynajmniej część pieniedzy, albo żeby ponownie wysłał towar,
          > albo jeszcze coś innego...?

          Nie, dlatego, ze Sprzedawca nie ma pewnosci, czy towar nie zostal przez Ciebie
          odebrany. O nieodebraniu przesylki dowiaduje sie od PP po rozstrzygnieciu
          reklamacji. Kazdy teoretycznie moze zglosic, ze towaru nie otrzymal i jedyne
          konsekwencje prawne, jakie groza mu w przypadku klamstwa - to wytoczenie mu
          przez Sprzedajacego sprawy cywilnej (czego niektorzy sie nie boja nie wierzac,
          ze Sprzedajacemu za 50 czy 100 zl bedzie sie chcialo bujac po sadach i to na
          wlasny koszt - ktory owszem, po wygraniu jest zwracany przez Kupujacego ale musi
          w to wlozyc i wiele czasu oraz nerwow stracic).

          > Czy jeśli sprzedający proponuje tylko wysyłkę poczt
          > ą
          > polską, a nie np. również kurierem, to nie ponosi jakiejś odpowiedzialności za
          > jej działanie?

          Nie.

          > W końcu nie daje możliwości wybrania bezpieczniejszego usługodaw
          > cy.

          Takie rzeczy ustala sie przed kupnem. Zlozenie oferty na aukcji jest
          zobowiazujace i oznacza akceptacje warunkow Sprzedawcy (w tym: formy i kosztu
          wysylki).

          > Pytam, bo to w sumie dziwne - konsekwencje zaginiecia przesyłki ma ponieść tylk
          > o
          > jedna strona transakcji? Dlaczego?

          Nie tylko. Sprzedajacy buja sie z Poczta, ponadto narazony jest na opinie
          negatywna, nie ze swojej winy (przez dzialanie przewoznika). Owszem, kupujacy ma
          w tym momencie zamrozona kase i jest bez towaru ale takie sytuacje sie zdarzaja
          i winic za nie nalezy przewoznika, a nie Sprzedawce. Jesli komus nie odpowiada,
          ze towar wysylany jest PP - kupuje gdzies indziej, gdzie jest mozliwosc wybrania
          innego przewoznika (kurier).
          • jaque Re: zaginiona przesyłka 29.11.09, 19:27
            Dzięki. Tak niestety myślałam (i tak zresztą to widzę ze swojego punktu widzenia
            jeśli jestem sprzedawcą smile.
            Pozostaje jeszcze jedno pytanie - jakie przepisy to regulują?
            Bo nie chodzi mi tylko o allegro, ale i o sklepy internetowe. Muszą być jakieś
            paragrafy o odpowiedzialności sprzedawcy lub jej braku w razie zaginięcia
            przesyłki. Zna sie ktoś na tym? Z góry dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka