Dodaj do ulubionych

Allegro czy ta kupująca ma racje???

04.03.11, 15:47
oto meil od Pani która kupila na mojej aukcji:

Witam,w dniu dzisiejszym odesłałam Pani sukienke.,korzystając z przysługującego mi prawa zwrotu w ciagu 10 dni bez podania przyczyny.W załączeniu przesłałam stosowne oświadczenie wymagane prze ustawę o ochronie praw niektórych konsumentów oraz wskazałam mój numer konta do zwrotu poniesionych przeze mnie kosztów oraz artykuł z RzecZpospolitej.Na zwrot oczekuję w terminie 7 dni.
Czy jej przysługuje takie prawo zwrotu?
Sukienka była używana
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 16:01
      O ile wiem, to, jesli nie prowadzisz działalności gospodarczej, polegającej na sprzedaży uzywanej odzieży, tylko sprzedałaś rzecz po swoim dziecku - pani nie ma prawa do zwrotu zakupionego ubrania.
    • margo_33 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 16:03
      Według mnie nie przysługuje.
    • sinceramente Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 16:10
      Prawo do zwrotu w ciągu 10 dni nie przysługuje, jeśli sprzedający jest osobą prywatną, a nie firmą i jeśli sprzedaż odbyła się drogą licytacji.
    • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 16:18
      dziewczyny a jak mam postapic jesli ona juz do mnie odesłala ta sukienkę?
      • sylki Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 16:22
        możesz jej nie odebrać
        wtedy wróci do nadawcy.
        Możesz też odebrać i odpowiedzieć pani, że czekasz na pismo reklamacyjne, reklamacji nie uznać i czekać na pieniądze byś mogła nadać wysyłkę zwrotną.
        Osobiście nie odebrałabym
        • coronella Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 17:20
          tak, jak pisały poprzedniczki, wszystkie te ustalenia nie mają zastosowania w przypadku zakupów od osób fizycznych,
          do poczytania np tu:
          ec.europa.eu/youreurope/citizens/shopping/online-shopping/returning-unwanted-goods/index_pl.htm
          "Transakcje zakupu towarów od osób fizycznych (a nie firm) nie są objęte wspomnianymi przepisami o ochronie praw konsumenta. W takim przypadku nie przysługuje Ci prawo do odstąpienia od zakupu w ciągu siedmiu dni."

          Napisałabym to pani, i o paczce zapomniała.
          • nice.size1310 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 17:43
            *jesli kupila rzecz licytujac a nie kup teraz
            *jesli nie masz firmy/dzialalnosci i sprzedawalas prywatnie
            *jesli rzecz byla sprzedana uzywana

            nie ma prawa do reklamacji ,to jest prawo kupujacego ktory kupil rzecz nowa, na kup teraz i od firmy ktora dala mu paragon lub fakture,
    • kornnella Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 17:56
      Pani nie ma racji. Możesz nie przyjąć jak bym przynajmniej tak zrobiła zwłaszcza ze Pani domaga sie jeszcze zwrotu kosztów. Spodziewaj się pewnego negatywa wink
    • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:08
      napisalam ze nie ma racji co do zwrotu i tak mi odpisała:
      Witam,myli się Pani,jestem prawnikiem i ja mam racje,żle Pani interpretuje prawo,do tego potrzeba wiedzy,nie ma jej Pani.Proszę w takim razie zasięgnąć porady prawnej.Dokonałam zwrotu i klamka zapadła.Za ok.10 dni wchodzę do centrum sporów i bedziemy pozostawały w sporze.Sukienka jest napszarpnięta zębem czasu.Sukienkę nabyłam w opcji "kup teraz " a nie na licytacji,chyba Pani pomyliła opcje.Ma Pani bardzo słabę wiedzę prawniczą,ma Pani pecha,że trafiła Pani na mnie.Pouczanie mnie to chyba jakiś żart.Mimo wszystko pozdrawiam,sukienka została dzisiaj odesłana i pouczenie również
      • agus-ka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:13
        Jak to przeczytałam to miałam wrażenie, ze za chwile Ci napisze, ze masz jeszcze zapłącić za porade prawną. Straszenie prawnikiem jest stałym elementem niezadowolonych kupujących. Sądzac po stylu ta Pani raczej nie jest prawnikiem, a już napewno nie takim którzy pisze pisemne porady prawne lub pozwy.
        Odpisz kulturalnie, ze czekasz w takim razie na założenie sporu, bo jesteś osobą prywatną i nie musisz przyjmować zwrotów, a już napewno nie musisz zwracać za przesyłkę.
        • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:19
          to ze jest prawnikiem to jest prawdopodobne bo adres do wysylki byl na kancelarie prawną
          • mamawaw Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 06.03.11, 17:41
            moze sprząta w tej kancelariiwink albo jest sekretarka,hihihi(bez obrazy wszystkie panie sprztajace i sekretarki ale takie straszenie to jakiś absurd
            poza tym po co kupuje używane, nie stać jej na nowe, echhh....
      • ciotka_lilka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:15
        jassssne, prawniczka... tiaaaaaa
        • mmala6 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:38
          jak na prawnika to nie jest zbyt elokwentna.
          Ja bym nie odbierała. Na złość, tym razem. Bo wkurzyłaby mnie mnie tekstem o prawniku. Jeszcze brakuje męża policjanta i byłby komplecik.
          Rzuć jej jakimś przepisem albo paragrafem, napisz że wydała niepotrzebnie pieniądze, bo przesyłki nie odbierzesz i to TY uważasz temat za skończony.
      • dziub_dziubasek Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:47
        Chroń nas panie od takich prawników. Może to zwyczajna biurwa w kancelarii i stąd się tak pyszni swoim pseudowykształceniem. Ja tam bym nie odebrała tej kiecki, niech do niej wróci.
        • malowanka06 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 19:52
          też radzę nie odbierać, niech wraca do prawniczki. Spór niech zakłada, dostaniesz negatywa i tyle. Poza tym w sporze możesz zabrać głos i napisać, jak bardzo się myli.
          Myślę, że pani nie robi tego pierwszy raz.
          swoją drogą, czy sukienka naprawdę była nadszarpnięta "zębem czasu" wink? może pokaż o co tyle hałasu.
      • nglka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:11
        amelkalive napisała:

        > napisalam ze nie ma racji co do zwrotu i tak mi odpisała:
        > Witam,myli się Pani,jestem prawnikiem i ja mam racje,żle Pani interpretuje praw
        > o,do tego potrzeba wiedzy,nie ma jej Pani.Proszę w takim razie zasięgnąć por
        > ady prawnej.Dokonałam zwrotu i klamka zapadła.Za ok.10 dni wchodzę do centrum
        > sporów i bedziemy pozostawały w sporze.Sukienka jest napszarpnięta zębem czasu.
        > Sukienkę nabyłam w opcji "kup teraz " a nie na licytacji,chyba Pani pomyliła op
        > cje.Ma Pani bardzo słabę wiedzę prawniczą,ma Pani pecha,że trafiła Pani na mnie
        > .Pouczanie mnie to chyba jakiś żart.Mimo wszystko pozdrawiam,sukienka z
        > ostała dzisiaj odesłana i pouczenie również

        Hahahahahahah
        Hehehehehehehe
        Uhuhuhu big_grin

        Ps: Hihi suspicious

        Napisz Pani tak:
        "Jeśli jest Pani prawnikiem to wie Pani, że nie ma prawa do zwrotu a ten jest wyłącznie moją dobrą wolą. Nie zgadzam się na zwrot sukienki - bo mam takie prawo. Jednocześnie informuję, że przesyłki nie odbiorę, wróci do Pani.
        Jeśli nadal uważa Pani, że ma rację, proszę już nie pisać tylko od razu mnie pozwać.
        Pozdrawiam
        x.y."
    • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:11
      teraz pani "prawink" powołuje sie na taką ustawe:
      Art. 7. 1. (5) Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.
      2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
      3. (6) W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

      • nglka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:19
        Napisz Pani, by nauczyła się czytać co cytuje. Bo cytuje Ustawę z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego1) a konkretniej sprzedaż konsumenckiej.
        Podeślij Pani regułkę:
        codziennikprawny.pl/pytanie/292/co_to_jest_sprzedaz_konsumencka
        "Umowa sprzedaży konsumenckiej to dokonywana w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedaż rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą (towar konsumpcyjny). Umowa sprzedaży polega na tym, że sprzedający zobowiązuje się w niej wobec kupującego do przeniesienia na niego własności rzeczy i wydania mu jej, a kupujący wobec sprzedawcy – do odebrania rzeczy i zapłacenia ustalonej między nimi ceny."

        O prawie to ona pojęcia żadnego nie ma. Olej kobietę.
        • sharpless6 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:35
          tak mnie to zaintrygowało, i żeby wiedzieć na przyszłość że spytałam ciocię sędzinę heh sądu apelacyjnego i wiecie ngielka i reszta macie rację. Zreszta z jej wypowiedzi czuć cwaną cwaniarą.
      • kimura Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:35

        znalazłam na Allegro
        Procedura reklamacji :



        1. Kupujacy otrzymuje zgodę sprzedającego na odesłanie przedmiotu



        2.Kupujacy odsyła przedmiot na własny kosz z pismem reklamacyjnycm, w którym zgłasza swoje uwagi dotyczace niezgodności towaru z umową i okresla swoje żadania(wymiana na wolny od wad, naprawa lub zwrot wszystkich poniesionych kosztów)



        3. Sprzedajacy odnosi się do reklamacji, czyli albo ją uznaje, albo odrzuca



        4.W zalezności od pkt 3-sprzedający czyni zadośc żądaniom kupujacego lub reklamacje odrzuca, o czym informuje kupujacego(wtedy kupujacy powinien pokryc koszty ponownego odesłania przedmiotu )

    • adwarp Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:39
      a co to za artykuł z Rzeczpospolitej? i co to za prawnik, ktory podpiera się artykułem z gazety?
      • sharpless6 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 20:44
        może ona tam tylko sprząta albo odbiera pocztę, żaden prawnik nie poda adresu do korespondencji swojej kancelarii
    • chce_bobo Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 21:04
      ojjj tępa sztuka ci sie trafiła. współczuję.

      napisz jej przytoczone tu paragrafy nt działalnosci przedsiebiorstwa, ze nie odbierzesz paczki własnie w mysl prawa i ze jesli jeszcze raz napisze ci bzdure w mejlu to telefonicznie skontaktujesz sie z jej przelozonym, ktorego pieczecia sie podpiera. Glupia oszuska.
    • mielin Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 21:18
      Aż się zalogowałam! Ona nie ma racji i niestety kultury osobistej teżsad Pewnie gdyby grzecznie Cię poprosiła, czy może zwrócić towar byś go przyjęła? Ja tak bym zrobiła, ale w momencie gdy ktoś do czegoś chce mnie zmusić nie ulegam! Tobie też tak radzę.

      No i prawnikiem to ona też nie jest, prawnicy nie mają czasu na przetrząsanie Allegro w celu kupienia Używanej sukienkiwink
    • nglka COś idiotoodpornego dla "pani prawnik" 04.03.11, 21:34
      No to chyba powinna zrozumieć - w szczególności treść z ramki z strony 6.
      Niech zażalenia "złego rozumienia ustawy" składa do FK smile

      www.federacja-konsumentow.org.pl/download/monitoring2006/mini_poradnik__zanim_kupisz_w_internecie.pdf
    • babkazpiasku1 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 22:30
      Pani niedouczony prawnik powołuje się na Ustawę z dnia 2 marca 2000r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

      Niestety pani niedouczony prawnik nie doczytała, że ustawa ta dotyczy przedsiębiorców, czyli osób prowadzących działalność gospodarczą.

      Ty, jak rozumiem, sprzedałaś coś okazjonalnie, używanego i mam nadzieję, że było to sporadyczne zupełnie jako osoba prywatna.

      Na Twoim miejscu bym nie odebrała przesyłki i niech idzie, gdzie chce, nic nie zwojuje. sporu na allegro się nie bój, odpiszą, że nie są stroną w transakcji co najwyżej. Możesz przedstawić swój punkt widzenia i spór pozostanie nierozstrzygnięty. Niech sobie pani niedouczony prawnik poczyta ustawę raz jeszcze, bo jej umknęło parę faktów.

      Natomiast przysługuje jej prawo do reklamacji, którą możesz rozpatrzyć lub nie.

      Nie mam pojęcia na jakiż to artkuł z RZepy powołuje.
      Ciekawostka.



    • kornnella Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 04.03.11, 23:06
      Jeszcze licz się z tym ze jak jej prawo zwrotu w terminie 10 dni nie zadziała (a już pewnie nad tym mysli) to powoła się na niezgodność towaru z umową, bo pewnie dałaś stan taki a taki a ona dopatruje się innego. Na szczeście to używana rzecz i postrzeganie użycia i zużycia może być różne.
      • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 06:10
        Dziewczyny pani "prawnik"
        Oczywisie ze w sporze zaczeła juz pisac ze towar niezgodny z opisem
        co teraz?
        • gibon301 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 06:55
          odpowiedz, że Twoim zdaniem towar był zgodny z opisem i koniec. przecież nie jest powiedziane, że to ona ma racje. sporem się nie przejmuj, generalnie do niczego on nie prowadzi...a straszenie na allegro (jak już ktoś wcześniej pisał) to norma. ja też ostatnio dostałam maila "spotkamy się w sądzie" - olałam sprawę, takich domorosłych prawników to niestety na pęczki mamy na allegro (i nie tylko) wink
          • babkazpiasku1 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 08:11
            Nie przejmuj się tym sporem. Do niczego nie prowadzi. taki straszak w zasadzie.

            Nie odbieraj paczki, niech odleży swoje na poczcie i wróci do nadawcy.

            jak chce reklamować towar jako niezgodny z umową, niech wypełnia pismo reklamacyjne, gdzie opisuje wg niej wady, jak taka formalistka. Ty rozpatrujesz reklamację jako zgodną lub niezgodną z umową. Zależy jaki dałaś opis i zdjęcia.

            Naprawdę wrzuć na luz- z takich gadek wynikałaby, że na allegro kupują sami prawnicy.

            Moim hitem była "pani prawnik, która miała męża prokuratura". Dobrze że nie dziadka w Sądzie Najwyższym.

            Prawo jest po Twojej stronie i tyle.
        • coronella Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 08:21
          nie czytałam wszystkich wątków, więc może się powtórze,
          chciałam tylko napisać, żebyś nie martwiła się tym sporem, bo to przerost formy nad treścią. All. ma w regulaminie napisane, że nie ingeruje w spory. Powymieniacie listy, albo i nie, i spór umrze śmiercią naturalną.
          A prawników, adwokatów i policjantów (o własnie, spytaj pani, czy przypadkiem jej mąż nie pracuje w policji!!) rzeczywiście wśród kupujących jest masa. Ciekawe skąd smile
          • heca7 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 08:54
            Pomijając stronę prawną wydaje mi się , że pani "prawnik" po prostu założyła sukienkę a teraz chce się jej pozbyć. Coś jak kiedyś w sklepie. Była mozliwość zwrotu i w poniedziałek rano sprytne laski odnosiły sukienki po "imieninach u cioci"wink
            No chyba, że by nie zdążyła w tym czasie...
        • nglka Teraz odbierz paczkę 05.03.11, 10:56
          Napisz Pani że ustawowo masz 14 dni od chwili odebrania - na rozpatrzenie reklamacji
          Po 14 dniach - jeśli towar jest zgodny z opisem - napisz Pani, ze nie dopatrzyłaś się niezgodności, tym samym nie uznajesz reklamacji i musi zapłacić Ci za wysyłkę towaru do Niej - zgodnie z obowiązującym prawem.
          Finito.

          Cokolwiek nie zrobisz - i tak nega dostaniesz. Ten typ tak ma.
          Ja kombinatorom nie popuszczam.
          • mruu1 Re: Teraz odbierz paczkę 05.03.11, 11:24
            Dlaczego ma rozpatrywać reklamację, skoro kobieta nie złożyła reklamacji, tylko odesłała sukienkę do zwrotu. O niezgodności towaru z opisem wspomniała w sporze i tyle. Nie odebrałabym paczki. Niech wraca do kupującej.
            • nglka Re: Teraz odbierz paczkę 05.03.11, 11:30
              mruu1 napisała:

              > Dlaczego ma rozpatrywać reklamację, skoro kobieta nie złożyła reklamacji, tylko
              > odesłała sukienkę do zwrotu. O niezgodności towaru z opisem wspomniała w sporz
              > e i tyle. Nie odebrałabym paczki. Niech wraca do kupującej.

              Zgłosiła reklamację po informacji, że Autorka postu nie przyjmie zwrotu - właśnie w sporze.
              Zgodnie z prawem Sprzedawca ma obowiązek przyjąć reklamację. I rozpatrzyć ją w ciągu14 dni.
              Może oczywiście po złości nie odebrać i żądać przesłania sukienki wraz z oświadczeniem ale jak się "Pani prawnik" uprze to może narobić Jej z tego tytułu problemów.
              Ja bym odebrała w takiej sytuacji i rozpatrzyłabym reklamację zgodnie ze stanem faktycznym. A w sporze opisałabym całą sytuację (czyli, że Klientka nie odesłała z reklamacją tylko do zwrotu, którego Autorka nie ma obowiązku przyjąć).
          • clonek13 Re: Teraz odbierz paczkę 05.03.11, 11:59
            ja cie chcialam prosic na priva o jej nick , bo dodalabym do czarnej listy, ewidentnie uzyla sukienke i teraz sie pozbywa, i tak naciaga wszystkich.spory w wiekszosci sa nierozstrzygniete i do niczego nie prowadza.naszpi mi na priva please,
            • b.bujak Re: Teraz odbierz paczkę 05.03.11, 15:11
              clonek13 napisała:

              >tak naciaga wszystkich.

              no własnie - ciekawa jestem jakie ta Pani ma komentarze na All;
              dawaj nicka - prześwietlimy Panią smile
    • jowitka345 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 15:45
      Trafiła Ci sie wyjatkowow wredna baba...
      mogła napisac jakiegoś maila, ze jej sie kiecka nie podoba lub nie jest taka jak sobie wyobrażała anie od razu z grubej rury.
      Tez uważam, ze prawniczki nie kupuja na allegro uzywanych sukienek więc ta pani to raczej samoukiem prawnikiem jest.
      • gibon301 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 15:57
        a mi się wydaje że postawiła wszystko na jedną kartę i przyjęła taktykę 'na chama' - pewnie podejrzewała, że jak zapyta przed wysyłką czy może zwrócić odmówisz jako że masz do tego prawo, a tak liczyła że stawiając cię przed faktem dokonanym odsyłając sukienkę i strasząc prawem/sądem/swoim zawodem, przestraszysz się, przyjmiesz zwrot i pewnie jeszcze przeprosisz. dlatego ja osobiście przesyłki nie odebrałabym - myślę że babie by to trochę nosa utarło...
        • aagulek Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 17:01
          Dziewczyny, ale to nie firma tylko osoba prywatna więc chyba nie może złożyć reklamacji na niezgodność u osoby prywatnej, niech mnie ktoś skoryguje jeśli się mylę. Pytanie podstawowe do autorki wątku czy sprzedawałaś jako osoba prywatna?
          • nglka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 17:30
            aagulek napisała:

            > Dziewczyny, ale to nie firma tylko osoba prywatna więc chyba nie może złożyć re
            > klamacji na niezgodność u osoby prywatnej, niech mnie ktoś skoryguje jeśli się
            > mylę. Pytanie podstawowe do autorki wątku czy sprzedawałaś jako osoba prywatna
            > ?

            To nie ma znaczenia, Klient ma prawo do złożenia reklamacji. Inaczej kupiłabyś sukienkę za 200 zika, dostałabyś cegłę - i co, nie możesz reklamować niezgodności z opisem? smile W ten sposób każdy może oszukać - może podać złe wymiary (przypadkiem lub celowo), napisać że produkt w stanie bdb a wyśle dziurawą, zużytą szmatkę i tak dalej.
            Przy uznaniu reklamacji jest prawo do zwrotu poniesionych kosztów (wysyłka do sprzedawcy i kolejny produkt sprzedawca wysyła na swój koszt).
            Można można, i niezgodność z opisem i ze zdjęciem. Natomiast prawem Sprzedawcy jest uznać reklamację, bądź nie.
            • tosieuda Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 05.03.11, 18:45
              "Jak to przeczytałam to miałam wrażenie, ze za chwile Ci napisze, ze masz jeszcze zapłącić za porade prawną."

              świetne! big_grin też mi to przeszło przez myśl

              a kupującej współczuję
    • pumeczka jakbym czytała o mojej kupującej 06.03.11, 09:23
      moja kupująca, nabyła rzecz w opcji kup teraz, jakie było moje zdziwienie, gdy dostałam e-amail , że dany produkt jej nie odpowiada, bo jest niby na jej oko , wadliwie uszyty, nie leży jak powinien, ogólnie, żądą zwrotu poniesionych kosztów, w razie mojego oporu, założy spór na allegro,
      nie bardzo wiem o co biegało owej pani, bo towar nówka z metką,
      spór sie toczył, zakończył bezowocnie dla mojej kupującej
      ale na koniec pani postraszyła mnie że za poradą allegro, zgłosi sprawę na policję i do sądu ( notabene wartość towaru to tylko 50 zł z przesyłką wink ) daje mi tydzień czasu na moje "nawrócenie"
      nic nie odpisałam, bo co sensownego mogłam już sklecić po takim e-mailu zastaszającym, że trudno mi uwierzyć, żeby na komisariacie, czy w sądzie tłumaczyła i pokazywała, policjantom, czy sędziom jak bluzka jej nie leży tu i ówdzie wink
      • nglka pumeczka 06.03.11, 09:30
        sprzedawałaś jako osoba prywatna, czy firma?

        jak prywatna, to mogłaś nie przyjąć
        ale jeśli jako firma to niczego nie musiałaby w sądzie pokazywać, wystarczyłby dowód w postaci Twojej odmowy przyjęcia zwrotu (wbrew przepisom)
        • babkazpiasku1 Re: pumeczka 06.03.11, 10:28
          No właśnie, to samo sobie pomyślałam. Jeśli sprzedajesz jako firma złamałaś prawo. Policja może i ją zlekceważy, ale sąd czy rzecznik praw konsumenta już nie.

          Pozostaje jeszcze kwestia "szaraków". Co innego zupełnie sporadyczna sprzedaż czegoś używanego, bo dziecko wyrosło lub w szafie zalegało, a co innego systematyczne sprzedawanie w celach zarobkowych rzeczy wyszukanych w lumpeksach lub kupowanych do dalszej odsprzedaży bez działalności gospodarczej i udawanie, że się sprzedaje swoje rzeczy, bo się nie wyda.

          W takim wypadku w ogóle zastanowiłabym się, czy wdawać się w jakikolwiek spory i dyskusje z kupującym.
          • pumeczka sprzedaję sporadycznie na allegro 06.03.11, 17:19
            dziewczyny spoko
            jestem osobą fizyczną, nie firmą
            a propos firmy to ostatnio podczytałam na forum fotelikowym,
            www.rp.pl/artykul/7,618304_E-sklepy-musza-oddac--koszty-przesylki-.htmlja
            sprzedaję czasem nietrafione prezenty, czy ciuchy po bobasie za grosze
            potentatem allegrowych dochodów nie jestem
            zawsze miłe komentarze, a tu taki kwiatek mi się trafił wink
    • annaparzonka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 06.03.11, 10:57
      Myslalam ze padne jak to przeczytalam, jak ta Pani jest w rzeczywistosci prawnikiem to wspolczuje wszystkim ktorzy koszystaja z jej uslug. A to ze wysylalas na kancerie nie oznacza ze jest pranikiem bo moze byc sekretarka, recepcjonistka.... Moim zdanie baba sie wyglupila i tylko sobie wstyd zrobila bo zwykly szary czlowiek ktory przeczyta ZE ZROZUMIENIEM przepisy na ktore sie powoluje zobaczy ze ona nie odwoluje sie do tego przypadku. Olalabym babe i napisala ze po pierwsze ona wpierw powinna powiadomic cie o takiej sytuacji a nie wysylac i stawiac cie przed faktem dokonanym owszem moze zloyc reklamacje ale ty ja mozesz rozpatrzyc pozytywnie badz nie * w zaleznosci czy od stanu rzeczy*. Smiac mi sie che do tej pory bo na all to wszyscy pranicy, policjancji, prokuratorzy i jeszcze pewnie inni, oczekuja ze w ten sposob ludzi przestrasza.... Wspoczuje Ci bo trawilas na idiotke * brzydko mowiac*
      • aagulek przy sprzedazy prywatnej nie ma mozliwosci 06.03.11, 11:48
        zgloszenia z tytylu niezgodnosci, przepis obowiazuje przedsiebiorcow. Owszem moze zglosic na policje jako oszustwo, pytanie czy sprzedajacej chce sie uzerac z kupujaca, a w sytuacji gdy sprzedaje regularnie moze sie spodziewac np skarbowki.
        • clonek13 Re: przy sprzedazy prywatnej nie ma mozliwosci 06.03.11, 11:51
          a ta kancelaria nie ma strony www?? moze sa tam nazwiska prawnikow , albo fotki? wiedzialabys czy wogole nalezy do tego grona czy tylko im kawe podaje wink
          • mamawaw kit a nie prawnik:/ 06.03.11, 17:38
            to znany chwyt na allegro stary jak świat albo kupujący jest prawnikiem albo z policji, heheeh
            odpisz pani ze jesteś z prokuratury smile
    • perd-ido Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 06.03.11, 22:23
      Czy juz odpisalas tej Pani, ze niestety w zakresie prawa ma bardzo slaba orientacje i mglista wiedze dotyczaca dziennikow ustaw?. Ta pani nauczyla sie kilku regulek i je cytuje wierzac, ze znajdzie sie naiwny- ktory pojdzie jej na reke. Pewnie zrobila tak nie pierwszy raz.
      Masz 2 wyjscia z tej sytuacji:
      1. odebrac towar i wystawic go jeszcze raz (koszty przesylki ma pokryc kupujacy). Jesli zalezy Ci na czystym koncie i ewentualnym braku niegatywa.
      2. nie odebrac sukienki- rozpoczac spor (tamta osoba jest tak przekonana swoich racji, ze na pewno nie odpusci)
      Osobiscie popieram opcje nr 2. Dlaczego? Poniewaz mysle, ze jesli bylby to ktos normalny napisalby do mnie meila z prosba o przyjecie towaru- bo sie nie podoba czy cos. Bez sypania glupich regulek, w dodatku nie majacych zwiazku z kupnem uzywanej rzeczy. Ale gdy ktos z grubej rury "mnie atakuje"- bo tak odebralabym wiadomosc od kupujacej, nie poszlabym jej na reke. Ty zrob jak chcesz. Racja jest po Twojej stroniewink
    • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 07.03.11, 16:27
      teraz odpowiedziała w sporze tak:

      Zgodnie z art.84 k.c. oświadczam,że uchylam się od konsekwencji prawnych swojego oświadczenia woli w związku z umową kupna sprzedaży sukienki nr 1471635616.Wnoszę o unieważnienie umowy z uwagi na nieprawdziwe oświadczenie sprzedawcy zawarte w opisie.Wystawiony przedmiot został przedstawiony przez sprzedawcę jako przedmiot w stanie idealnym-raz założona.Po odebraniu przesyłki i jej obejrzeniu stwierdziłam,że całe dolne obszycie jest poprute i poprzerywane,co wskazuje na jej wielokrotne użytkowanie.Tym działaniem sprzedajaca doprowadziła do faktu,że jako kupująca działałam pod wpływem błędu (art.86 par.1 i 2 k.c.)Powołując sie dalej na art. 88 par. 1 i 2 k.c. powyższe oświadczenie składam na piśmie oraz wysyłam listem poleconym przed upływem terminu określonego w ustawie.
      • owianka Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 07.03.11, 16:37
        Współczuję Ci serdecznie... Może dodaj jej adres do filtru antyspamowego, co? Ile zapłaciła Ci za tę sukienkę, tak z ciekawości?
        • oteczka Re: E tam ja mam lepszy cyrk ! długie 07.03.11, 17:00
          Witam,

          wczoraj odebrałam z poczty paczkę.

          Na poczcie poprosiłam kierowniczkę o jej oklejenie plombami pocztowymi i przeszłam z nią na posterunek policji. I na poczcie i na policji patrzyli na mnie jak na wariatkę, ale jedynie to miałam do stracenia.

          Zrywałam plomby i otwierałam paczkę przy oficerze dyżurnym i przy nim oglądałam rzeczy, które tam już zostały obfotografowane i zabezpieczone razem z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa.

          I miałam nosa - oficer dyżurny też zrozumiał po co ten cyrk.

          Co do spódniczki nie mam zastrzeżeń, przebranie faktycznie w stanie dobrym - na bal przebierańców OK.

          Natomiast szmizjerka jest w kilku miejscach poplamiona różowym pisakiem, a na jednej kieszonce jest przetarta dziurka.

          Nie ma o tym słowa w opisie aukcji, ani na tym zapewne retuszowanym zdjęciu.





          Policjant poradził mi jednak, abym najpierw spróbowała załatwić sprawę polubownie...



          Więc próbuję:

          proszę przelać na moje konto kwotę, jaką zapłaciłam za szmizjerkę 22,50 plus 12 zł za paczkę pocztową ekonomiczną, którą odeślę Pani tą szmizjerkę, czyli razem 34,50 zł.

          Czekam na pieniążki do jutra - tyle ile bank potrzebuje na zaksięgowanie wpłaty. Po otrzymaniu pieniążków wycofam oskarżenie, pisząc oświadczenie o polubownym rozwiązaniu sporu i uznaniu przez Panią mojej reklamacji. Odzyskam ubranka i od razu odeślę Pani szmizjerkę paczką ekonomiczną.

          Jeśli uzna Pani, że nie zwróci mi tych pieniędzy, to jutro idę na policję, aby uzupełnić dane na tym zgłoszeniu, bo nie miałam przy sobie nr aukcji i innych danych jakie potrzebne są do tego typu zgłoszenia, a następnie odzyskam pieniążki z Programu Ochrony Kupujących - właśnie do tego potrzebne mi to zgłoszenie z policji (raz już to przeszłam, ale ciągnęło się dłużej, bo popełniłam kilka błędów - nie miałam świadków otwierania przesyłki. Ale w końcu odzyskałam pieniążki, a Sprzedający już nikogo nie oszuka, bo mu zablokowali konto na Allegro).



          Rozumie Pani, że nie mogę najpierw odesłać Pani szmizjerki, bo żeby ją odzyskać z policji muszę podpisać oświadczenie, że odstępuję od roszczeń, a niestety nie zaufam już Pani i nie chcę się z Panią więcej użerać.



          Oczywiście możliwe jest, że Pani nie zauważyła tych plam i dziurki, bo jesteśmy tylko ludźmi, ale przecież wtedy nie będzie problemu ze zwrotem pieniążków, prawda???



          Do Pani należy decyzja jaką drogą załatwimy sprawę.

          Aha, jeśli chce mi Pani coś napisać to proszę bardzo - wydrukowaną historię naszej korespondencji też mam zamiar dołączyć do zeznań udostępniając maile w razie potrzeby. Nie spodziewam się przeprosin od Pani, więc wybaczy Pani ale nie będę już odpisywać na maile.



          Jedynym sygnałem ważnym dla mnie bedzie przelew na konto lub jego brak.
          No i co no i nic to było miesiąc temu olałam totalnie ,a użerałam się z kupujacą przez dwa miesiące a wszystko dlatego że chciałam dwa zł dopłaty do wysyłki ,z trzech aukcji a kupująca zapłaciła jak za jedno ubranko ,maja ludzie fantazję ,dlatego ja na takie głupoty nawet nie odpisuję i mam spokój ,najgorzej to dać się wkręcić w głupie dyskusje









          • sylki Re: E tam ja mam lepszy cyrk ! długie 07.03.11, 17:07
            hahahahaha
            o boszzz że ludzie mają aż tak nasrane big_grin
          • kornnella Re: E tam ja mam lepszy cyrk ! długie 07.03.11, 17:20
            Oteczka uśmiałam się już widze tego dyżurnego jak ogląda te zaplombowane szmatki buhaha. Ma babsko fantazje
          • leneczkaz Co ludźmi kieruje? 07.03.11, 18:43
            Bieda? Żaby oo 24zł na policję latać (na paliwo więcej wydasz..). Porąbane społeczeństwo!
            • leneczkaz Re: Co ludźmi kieruje? 07.03.11, 18:44
              BTW ja miałam spięcie z laską która kupiła ode mnie nosidełko i chciała zwrócić bo kolor jest bardziej grafitowy niż czarny.. a przynajmniej nie taki czarny jak ona chciała big_grin
          • pumeczka ale ludzie mają fantazję;) 07.03.11, 20:59
            sorki
            ale jakoś trudno mi uwierzyć, że ktoś z rzeczą wartą do 100 zł, biegnie na policję, żeby stwierdzić nieprawidłowości
            niska szkodliwość czynu jakby nie patrzył, nie wiem czy policja się takimi sprawami zajmuje
            no może piszą jakąś notatkę jak ktoś już do nich zawita wink
            słuszna sugestia, żeby
            zachować zdrowy rozsądek i zimną krew do takich pieniących się kupujących
        • amelkalive Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 07.03.11, 17:08
          sukienka nie po dziecku tylko "po mnie" z wysylka zapłaciła 66zł
      • babkazpiasku1 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 07.03.11, 19:27
        Tak z ciekawości zapytam, bo to chyba nie padlo, o jaką ona kwotę za tę sukienkę wojuje jak o niepodległość?

        Ależ Ci prawniczy bełkot wysmażyła, fiu, fiu.
        • babkazpiasku1 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 07.03.11, 19:41
          A dobra, teraz doczytałam, że 66zł.

          Powiem tak, trapiła Ci się tępa i uparta klempa, co żywemu nie przepuści i nie przetłumaczysz mątwie, że na prawie się ona zna jak świnia na deszczu. A że zacietrzewiona, nie wiadomo gdzie polezie i co jeszcze wymyśli, żeby życie utruć.

          I gwoli powyższego dla własnego spokoju odebrałabym teraz (choć przedtem pisałam inaczej) przesyłkę i odesłała pieniądze za sukienkę BEZ JAKICHKOLWIEK INNYCH KOSZTÓW, bo tak mówi prawo. Chciała zwrot do 10 dni, to niech ma.

          Jak dołączyła w przesyłce oświadczenie o odstąpieniu od umowy, to Ci może nagwizdać nawet jakby chciała wojować dalej np. o koszt wysyłki.

          I wrzuć ją na ignora i na czarną listę dla własnej równowagi psychicznej.

          A kieckę z powrotem na Allegro. Po stosownym czasie zwrot prowizji z tytułu odstąpienia od umowy i w najgorszym przypadku jesteś w plecy podwójny koszt wystawienia.

    • alexsc Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 16.03.11, 20:34
      jaki finał tej historii???
      • woda.lekko.gazowana Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 16.03.11, 21:59
        heh, ja mam historię z podobnej beczki: kupiłam w lipcu córce buty do jazdy konnej i czapsy (ochraniacze) w sklepie na allegro. nowe, to sklep specjalistyczny, duzo tego sprzedają.
        w opisie aukcji była informacja o tym, że wysylają kurierem w ciagu 24 godzin, nie było podane, ze numeracja jest mocno zaniżona, do zakupów powyżej jakiejś sumy miały byc dodane gratisy.

        specjalnie wybierałam sklep z szybka przesyłką, bo za 8 dni córka wyjeżdżała na obóż jeździecki - no i mam teraz zgryz wink

        przesyłka przyszła w dzień wyjazdu dziecka - czyli 8 dni po zapłacie. wcześniej chyba ze dwa razy dzwonilam z pytaniem, co sie dzieje.
        buty byly za male! córka nosiła wtedy 37, kupiłam 38 "na zapas" - i byly za male.
        Owszem, zdarza sie, ze rozmiarówka jest zanizona, ale dobrze, zeby sprzedający o tym wspomnial w opisie, hm?

        w trybie natychmiastowym pojechalysmy do sklepu stacjonarnego nieopodal, zapłaciłam dwa razy wiecej, córka wyjechala, a ja napisałam do pani z pytaniem, jak moge dokonac zwrotu.

        odpisała mi pani, że nie mogę, bo oni nie przyjmują.
        powołałam się na prawo do zwrotu w ciągu 10 dni, a tak naprawde - w ciągu 30 dni, jesli sprzedający nie zawarł tego prawa w opisie. zero odzewu. powolalam sie na konkretne zapisy, zero odzewu.

        chcialam odeslac przesylkę, ale bałam sie najnormalniej, że jeszcze wiecej na tym stracę. zakupy przelezały w oryginalnym pudełku w szafie, przy okazji wystawiania komentarzy przypomniałam sobie o sklepie "od sztybletów" i napisałam negatywa.

        natychmiast dostalam informację, ze komentarz jest niesprawiedliwy i jak śmiem.
        odpisałam łagodnie, dlaczego.
        pani zmienila nieco taktyke i napisala, ze ok, to moge oddac buty, ale czapsow nie, bo są na zamówienie. Akurat ;P
        no dobra, proszę o odesłanie pieniędzy i adres do wysyłki butów.
        tydzień - cisza.
        przypominam, że poprosze o adres.

        pani odpisuje:
        "Oto numer konta:
        Bank Millennium
        75 xxxx xxxx xxxx xxxx xxxx
        imię nazwisko
        Ul.
        adres

        Zapraszam do odwiedzenia mojej strony internetowej gdzie również można składać zamówienia www.xxxx.pl


        Pozdrawiam

        Dział sprzedaży
        imie i nazwisko Pani
        Tel.
        email:
        "

        no i poradzcie mi, moje drogie, co ja mam z ta panią zrobić?

        Byłam skłonna wycofac negatyw, ale nadal ani nie wiem, gdzie wysłać te sztyblety, ani czy dostane cokolwiek w zamian.

        eh smile
        woda
    • ylunia78 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 16.03.11, 23:05
      Ale,że co?załozyłas sukienke i chcesz ją odesłać?
      buhahahaha
      big_grin
      • ylunia78 Re: Allegro czy ta kupująca ma racje??? 16.03.11, 23:06
        znaczy ta kupująca?winkchyba ja pogięło!



        https://www.suwaczki.com/tickers/dqpr20mmf4mewjv9.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka