Jak to leczyc?
Tez tak macie?
Wlasnie do mnie dotarlo, ze jestem chyba pomylona.
Mam w szafie wielka sterte ubran po pierwszej corce i kupe na zapas i dla starszej i dla mlodszej. Wczoraj popatrzylam, ze mam dla starszej corki na nadchodzaca zime:
4 kurtki zimowe
2 pary spodni sniegowce 110 i 116 do koloru, do wyboru
i oczywiscie kombinezon (wiadomo jakiej firmy).
Dla mlodszej mam 3 kurtki zimowe
i 3 kombinezony (w tym wiadomo jakiej firmy).
Wczoraj postanowilam, ze wyprzedaje w cholere nadwyzki na allegro.
I zaczne sie leczyc. Jak strace na sprzedazy (sprzedaje nowki - placilam normalna cene),
to moze sie pacne w ten durny leb i przestane kupowac jak oszalala.
Tez tak macie?
Jak to sie leczy? he?
Ma ktos jakis pomysl?
Na razie gdzies wsadzilam karte platnicza, wiec nie chodze po sklepach