Koachani wiem,że na ten temat jest ogólnie dużo pisane, ale chciałabym poznać Wasze zdanie"ZNANYCH MI TU

MAM" z którymi jestem dnia każdego od chyba już ok 2 lat

.
Moja córka jest z końcówki sierpnia 2009r. Chodziła do żłobka, potem do przedszkola i
0 przedszkolnej w mieście. Ale mieszkamy poza miastem i teraz chce ją dac do szkoły tam , gdzie mieszkamy- do mniejszej szkoły. Oczywiscie mam dylemat.
Bedą dwie klasy piersze . Jedna mieszana z 6i 7 latków. Druga tylko z 6 latków ,25 osób.
Klasa 0 liczyc bedzie 25 osób w tym 5-tka dzieci odroczonych z mojej córki wieku 2009 r.
Szczerze to gdyby 0 składała sie z samego rocznika 2009 6 -cio latków to zostawiłabym ją w 0.
POd względem materiału "ogarnietego" w przedszkolu nie mam obaw, ale pod wzgledem emocjonalnym już mam. Jest bardzo wrażliwa i uczuciowa. Po wizycie u psychologa mam dokument na odroczenie,(ale dlatego,że sama to sugerowałam i podstawą było uczeszczanie do logopedy ze względu na mówienie międzyzębowe ) ale sama nie wiem....
Wziełam ze szkoły rozpiskę jaką kupic wyprawke do 1klasy i jak zobaczyłam --"kartki na sprawdziany" Rany jakie sprawdziany w 1 klasie 6 - cio latków?????
Jak wytłumaczyłam jej różnice miedzy 0, a 1 klasą. to mówi,że ona to chce jeszcze do 0.
Ale z drugiej strony czy 6 -cio latka nie bedzie sie nudzic w grupie 20 tu 5-cio latków , a tylko 6-cioro z nich w jej wieku?
zaznacze,że jak to na "wsi" wiekszosc 5 - cio latków idzie do 0 bezpośrednio z domu , spod opieki mam lub babć( nie uczeszczające nigdy do przedszkola ).
HMMMM czasu mam już coraz mniej ;-(