Dodaj do ulubionych

Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee?

12.05.06, 20:51
www.allegro.pl/item102761835_wozek_spacerowka_chicco_ct_0_5_wys0zl_5_kolor.html
potrzebny mi bedzie do jazdy po miescie (komunikacja miejska)
dla dziecka w tej chwili 15 miesiecznego
planuje uzywac go do jesieni (na zime mam inny)
w tym czasie planowany lot samolotem oraz podróz pociagiem

jakie sa jego zalety, jakie wady?

w jaki sposob rozklada sie oparcie - czy "sznurkowo" jak w ponee?
czy faktycznie wózek łatwo sie składa?

odstrasza mnie troche podwojna raczka, bo do tej pory miałam wozki z jedna i
uwazam, ze jest to ok...
a brak pałąka jest istotny?

myslałam tez o ponee
www.allegro.pl/item101326127_wozek_chicco_ponee_xs_nowy_model_2006_wys0zl.html
ale wlasnie sposób rozkładania oparcia mnie zniecheca, pałąk obciagniety
materiałem, a nie plastikowy, również i ogólnie jakis malutki strasznie jest wink

ct 0,5 nie widziałam jeszcze na zywo...
jest duza roznica w wielkosci?

który z nich?
albo jakis trzeci?
w cenie do 500zł - maksymalnie! choc wolałabym mniej wink
Obserwuj wątek
    • magia Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 12.05.06, 21:18
      Ja rowniez szukam przewozowki. Dzis ogladalam Jane Energy i wrazenie same
      pozytywne: lekki, duze kolka jak na przewozowke, dla wysokich rodzicow i
      najwazniejsze - rozklada sie na plasko. Moj duzy 18-miesieczniak miesci sie w
      nim bez problemu. Cena ciut wyzsza niz planujesz przeznaczyc, ale IMO wart jej.
      Ja jesli nie znajde nic cieawszego to pewnie go kupie.
    • finezze Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 13.05.06, 12:48
      Do Chicco ct 0,5 mierzylam swojego 22 miesiecznego wowczas synka i
      jednoznacznie stwierdzilam, ze wozek jest ciasny. Podobny problem mialam z
      Ponee, ktorym moj syn jezdzil przez kilka miesiecy. Byl scisniety i wygladal
      jak bobsleista. Ponee to fajna spacerowka ale dla 8 miesiecznego dziecka.
      Mysle, ze powinnas zdecydowac sie na jakas fajna parasolke. Od 2 miesiecy
      jezdzimy Inglesina Trip i jestem baaaaardzo ! zadowolona. Polecaja tu tez na
      forum Jane Energy. Ogladalam - fajna sprawa ale sporo drozszy od Inglesiny.
      Nawiazujac do regulacji oparcia w Ponee - to fantastyczny patent, uwazam.
      • monika_wroclaw Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 13.05.06, 13:36
        Oglądałam ct0.5 bardzo dokładnie przy okazji przymierzania Ninki do ct0.4...
        Oparcie ma regulacje na sznurkach, kółka są dość małe, nie wiem jakie średnica,
        ale sporo mniejsze niż w Jane Energy.
        Dla mnie minusem w tym wózku jest dość krótki podnóżek, Nince po rozłożeniu
        podnózka nóżki wisiały ( w Energy nie ), siedzisko jest dość kiepsko
        usztywnione, cała tapicerka jest taka cienka, z boku wózka jest sam materiał i
        rurki, myślę, że dziecko by się w nim obijało.
        Wózek ma małe siedzisko, na pewno mniejsze od Energy i od Bebe Confort Viva,
        nie porównywałam do Inglesiny Trip, ale Finezze pisze, że również od tripa
        ct0.5 ma mniejsze siedzisko.
        Na plus zaliczam budkę, jest dość obszerna i można odpiąć tylną część, tak że
        zostaje sam daszek.

        Ja polecam oczywiście Jane Energy, jest ciut droższy, ale też uważam, że warto.
        Moje obszerne wypowiedzi na temat tego wózka są w innych wątkach....
    • mariejo Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 14.05.06, 09:34
      mam jako przewozowke chicco ponee xs sklada sie super, pelny palak do
      prowadzenia tez wygodny ale od poczatku mialam problem z malymi kolkami, raz
      wozek stanal mi deba na jakims krawezniku, juz idzie mi lepiej ale cala
      konstrukcja jest dosc slaba i czuje jak pracuje cala konstrukcja. Brak okoienka
      w budzie i nie widac co robi maluch. Nie jestem zachwycona wozkiem. Acha plusem
      jest waga wnosze wozek razem z pasazerem na 1 pietro, moja corka ma prawie 11 m-
      cy wazy ponad 8200kg.
    • t.nina1 Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 14.05.06, 10:07
      Ja chciałam jedynie zniechęcić Cię do ponee, uważam że ten wózek wyjątkowo nie
      jest wart swej ceny, gdyż walory użytkowe są kiepskie. Mam ten wózek już 2
      lata, jako dodatkowy, w bagażniku. Po mieście właściwie go nie używam, głównie
      w hipermarketach, galeriach, gdzie przecież podłoże jest równe i wózek
      teoretycznie powinien jechać lekko. Gdy starsza miała około roku i ważyła
      niewiele powyżej 8 kg to jeszcze jakoś szło, teraz waży niewiele ponad 12 i
      wózek z takiem obciążeniem nie daje rady (a wiem, że tyle to i roczniaki ważą).

      Dla mnie zaletą tego wózka jest niska waga (kupiłam gdy byłam w 2 ciąży do
      wnoszenia na 2 piętro), łatwe składanie (z dzieckiem na ręku), duży kosz z
      łatwym dostępem. Podstawowe wady: brak wyważenia wózka, podjazd pod krawężnik
      jest katorgą z dzieckiem w środku i poważną próbą siłową, małe kółeczka, brak
      amortyzacji, wąskie małe siedzisko bez podnóżka, oparcie nie rozkłada się na
      płasko.
      Do dziś żałuję, że nie kupiłam wtedy Chicco london, ale wówczas moja wiedza
      wózkowa była mocno ograniczona, a kryteria jakimi się sugerowałam na dziś są
      już inne. W london nie było pałąka, co wydawało mi sie problemem najwyższej
      wagi. Dziś młodsza jeździ Quinny Speedi sx i o pałąku nie pamiętam ani ja ani
      mała, ten brak jest niezauważalny.

      Ja swój ponee palnuję sprzedać za grosze i zakupić Jane Energy tak polecany
      przez Monikę.
      • t.nina1 Re: Chicco ct 0,5 - warto? a moze Ponee? 14.05.06, 10:14
        Acha, odnośnie osobnych rączek, zdecydowanie wygodniejsze są dwie ergonomiczne,
        niż pełna w Chicco ponee czy Inglesinie Max. Pchanie mojego ponee 1 ręką to
        żadna przyjemność, już łatwiej prowadził się mój Chcicco (Trio składany jak
        parasolka z osobnymi rączkami).
        • iwek33 Re:do t.nina1 14.05.06, 11:15
          Nie masz czego załować, że nie kupiłaś Chicco London, bo ten wózek też ciężko
          się podbija z większym dzieckiem, też jest źle wyważony. Miałam okazję wozić w
          nim przez kilka dni dwulatka i było kiepsko. Natomiast wg mnie bardzo udanym
          modelem Chicco jest leciutka przewozowa parasolka Caddy- teraz chicco ct 0.6.
          Za cenę 199 zł to naprawdę udany model, wożę w nim teraz już cięzkiego
          trzylatka i nie mam problemu z wjechaniem na krawężnik, wózek ma bardzo dobrą
          amortyzację,jest dobrze wyważony, używam już drugi rok i nie mieliśmy żadnych
          problemów z wózkiem. Ale to dobra parasolka dla starszych dzieci, bo oparcie
          opuszcza sie tylko do pozycji półleżącej.
          • t.nina1 Re:do t.nina1 14.05.06, 12:08
            Dzięki smile pocieszyłaś mnie, choć wierz mi że Ponee pod tym względem jest
            straszny. Niedawno byliśmy z dzieciakami w zoo, straszą (trzylatkę) bolało
            kolano i zabraliśmy jej ponee (młodsza w speedy, który prowadził mąż, to
            pierwszy wózek w jaki nie kopie prowadząc). Ja z nieszczęsnym ponee, co mnie ta
            wyprawa nerwów kosztowała wink naklęłam sie pod nosem stając z nim dęba na każdej
            nierówności, a namęczyłam się pchając (tego wózka się nie prowadzi, a pcha).
            Wrrrr... na samą myśl wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka