Gość: guest
IP: *.*
20.06.01, 15:33
Wlasnie wracam z badania sluchu z moja 8-miesieczna dzidzia i chcialam sie czyms podzielic. Otoz pani w przychodni wreczyla mi torbe z ksiazeczkami dla dzieci i paroma ulotkami . Maja tu taki program `bookstart` w ramach ktorego zachecaja rodzicow do czytania i przegladania ksiazeczek z nawet malenkimi dziecmi.Ponoc dziecko dzieki temu bedzie mialo lepszy start w szkole. Nie zeby bobasa uczyc czytac ale po prostu oswoic z ksiazeczka. Pokazac jak przewracac kartki,wskazywac na obrazki....ot taki czas z dzieckiem, przy wylaczonym telewizorze.Mysle,ze i tak wiele mam ,jesli nie wszystkie ,to robia ale pomyslalam,ze fajnie wiedziec,ze oprocz milego spedzenia czasu jest to dla dziecka start w pszyszlosc.I w sumie milo,ze jest to program rzadowy. Ksiazeczki sa slodkie i w sam raz do tego wieku.Ktos wczesniej wspomnial o tym jak to Polacy czytaja przecietnie jedna ksiazke rocznie ale to pewnie nie tylko Polacy,jak widac. Ponoc zrodlo tkwi w dziecinstwie i stad ten pomysl.