Dziewczyny

Mam chrzciny za tydzień. Pomijam, że córa skończy już 10-mcy i chyba oszaleje
w kościele... Ale zastanawiam się, co powinnam jej kupić do chrztu. Chodzi mi
o te szatki, świece itp. Nie zamierzam kupować jej jakichś odświętnych
sukienusi albo kombinezonów w białym kolorze. To odpada. Pójdzie w tym, co
ma - bladoróżowa kurteczka i spodenki

. (Teściową krew zaleje, ale to
nic

. Ale nie wiem, co potrzeba na uroczystość. I co ja mam kupić a co
chrzestni?
Jeśli się orientujecie, proszę dajcie znać. Chrzciny już tuż tuż...
Aha. Wyprawiam w domu, ale zamawiam obiad u "chińczyka". Pychota!! Ale trochę
się martwię, bo ..No właśnie. Znowu ta teściowa. Ona jest taka,że nic nie
powie. Ale usta zrobi w wąską linijkę i będzie nadęta, że sama nie będę stać
przy kuchni przez dwa dni i piec schabowych!!... No i nie będzie grama
alkoholu. No naprawdę skandal, prawda ? Nie zmienię swoich planów i chrzciny
będą właśnie tak wyglądały, ale będzie ciężko.


Trzymajcie kciuki