helginia 16.03.07, 01:12 czy ktoś ma takowy? jak się sprawdza? nie mam możliwości zobaczenia jak takie cudo na prawdę wygląda. Warte swojej ceny? Może lepiej kupić taki na kółeczkach gdzie indziej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
helginia Re: kosze z Mothercare 16.03.07, 16:39 dziewczyny, na prawdę żadna ich nie widziała, ani nie używała czegoś podobnego? Odpowiedz Link Zgłoś
pati44 Re: kosze z Mothercare 16.03.07, 20:29 ja używałam, a raczej nadal używam (moja córeczka ma prawie 4 miesiące). Mamy kosz ze stojakiem kołyską. Uważam że to fantastyczna sprawa bo kołysanie czasami rzeczywiście pomaga w usypianiu dziecka. Poza tym kosz jest fajny bo mobilny i można go nosić po całym mieszkaniu. Jak Natalka się urodziła to przez miesiąc w zasadzie spała ciągle. Wtedy nosiliśmy kosz ze sobą po całym mieszkaniu żeby mieć ją cały czas obok siebie. Nie musieliśmy używać leżaczka który w tym wieku jeszcze jest niewskazany. Potem kolyska na stałe stanęła w naszej sypialni gdzie normalne łóżeczko by się nie zmieściło. Tam Natka spała całe noce gdzieś do momentu kiedy miała 2,5 miesiąca. Wtedy zaczęłiśmy ją przyzwyczajać do jej łóżeczka i spania w jej pokoju. Teraz mamy jeszcze sysyem przejściowy: usypiamy w jej pokoju, jak sie nbudzi na karmienie koło 3-4 zaberam ją do sypialni do kołyski i tam śpi do rana. Myślę że za max miesiąc wyrośnie z kołyski. Dodam że jest spora, 75 centyl. Generalnie rzecz biorąc dla mnie ten kosz jest super!!!! Poza tym jest bardzo estetyczny, mamy taki z welurową wyściółką która jest bardzo milutka w dotyku. Jedyna wada to materacyk pokryty ceratką - niestety dziecko się poci więc trzeba go odizolować jakimiś pieluszkami flanelowymi lub kocykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
helginia Re: wysłałam foto na priwa 16.03.07, 21:04 dzięki wielkie koszyczek faktycznie śliczny Odpowiedz Link Zgłoś
kaskak1 Re: kosze z Mothercare 16.03.07, 20:33 Hej! My mieliśmy taki kosz. Mania spała w nim tak do 5 miesiąca. I byliśmy bardzo zadwoleni. Kosz jest poręczny i zajmuje mniej mniejsca niż te na kółkach. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś