Dodaj do ulubionych

nosidełko które?

25.05.07, 16:57
Obserwuj wątek
    • kasiap1981 Re: nosidełko które? 25.05.07, 16:58
      zastanawiam sie pomiedzy baby bjorn a red castle. które polecacie?
      • hapkaj Re: nosidełko które? 25.05.07, 17:09
        Mam baby bjorn i jestem zadowolona. Mozna nosic przodem i tylem dzidzie, ale nie
        polecam bezposrednio po jedzeniu. smile
        • mariken ???? 25.05.07, 18:13
          nosząc dziecko przodem do świata robisz mu tylko krzywdę!
          zresztą, zapytaj któregokolwiek ortopedę - sztywne nosidła są fatalne dla
          kręgosłupów dzieci, niestety.

          joaska
          • kasiap1981 Re: ???? 25.05.07, 19:50
            wiem, wiem... i też jestem przeciwniczką nosidełek.
            ale mam dwoje maluchów- synka-19 miesiecy i córę miesiące , no i czasem takie
            nosidelko by mi sie przydalo na tzw. sytuacje awaryjne, bo syn jeszcze nie jest
            tak zdyscyplinowany,żeby chodzic obok wózka, a niani na całą dobę przecież nie
            zatrudnię wink
            • zikiyazi Re: ???? 25.05.07, 20:52
              Ja polecam chuste - jest super praktyczna i warto ja miec zawsze pod reka - poza
              tym dowiedzione, ze dzieciaczkom to sluzysmile
              milego zakupowania
            • andziulindzia Re: ???? 25.05.07, 23:35
              Przy takiej małej różnicy wieku między dziećmi polecam ci podwójny wózek.
              Miałam i bardzo sobie chwalę. A na placu zabaw najlepsza jest chusta:
              bezpieczniejsza dla zdrowia dziecka niż wszelkie nosidła sztywne i bardziej
              uniwersalna - przyda się też czasem i dla starszego dziecka smile Wiem co piszę,
              bo sama przez to przechodziłam.

              Serdecznie zapraszam cię na forum "Rodzeństwo - dwa lata różnicy" Tu znajdziesz
              duuuużo rad na rózne tematy związane z opieką nad maluszkami, a do tego
              przesympatyczną atmosferę
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26619

              O chustach więcej się dowiesz tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
    • hapkaj Re: nosidełko które? 26.05.07, 10:04
      Mialam chuste na probe i takie wpychanie dziecka w jakiejs wygietej pozycji sie
      nie sprawdzilo. Poza tym Mala zaczela sie denerwowac, bo od urodzenia zawsze
      musiala miec wolne rece i takie upchniecie oznaczalo da niej ograniczenie
      swobody rak. Dla niej sprawdza sie 100% nosidelko, a o zadnych przeciwskazaniach
      nigdy nie slyszalam, moze oprocz tego, zeby dziecka za wczesnie nie zaczac
      nosic, tzn zanim ma 'sztywny'kregoslup i samo trzyma glowe. Ja nie bylam w
      stanie samodzielnie wepchnac dziecka do chusty, a do nosidelka owszem. Dzidzia w
      nosidelku jest bardzo zadowolona. A ja nie nosze jej w nim godzinami, bo sama
      tez nie mam tyle sily. Na dlusze wyjscia na dwor polecam wozek, chocby podwojny.
      • kasiap1981 Re: nosidełko które? 26.05.07, 13:14
        dzieki za rady. na dłuższe wyjścia mam opiekunke albo tatę...a na krótsze
        trzeba będzie chyba przetestować i chuste i nosidełko i kupić to co nam
        bardziej bedzie odpowiadac. przed podwójnym wózkiem się wzbraniam, bo za bardzo
        nie mam go gdzie trzymać, a i do samochodu pewnie mi nie wejdzie.pozdr
        • aga25252 Re: nosidełko które? 26.05.07, 21:14
          ja wlasnie kupilam nosidelko firmy womar.mozna dziecko nosic i przodem i
          tylem,nie ma problemu zeby samemu zapakowac do nosidelka dziecko a co
          najwazniejsze nosidelko to posiada atest
          • guruburu Re: nosidełko które? 26.05.07, 21:35
            Atest na co?
            Nie wolno nosić dzieci przodem do świata:
            tiny.pl/fhsj
          • mariken atest - śmiechu warte! 27.05.07, 12:57
            już widzę Poważnego Pana z instytucji przyznającej atesty - czy on wkłada swoje
            dziecko do takiego nosidła zanim zdecyduje żeby przyznać atest? chyba
            niekoniecznie smile))

            j.
      • zaisa Hapkaj - a jaka chuste mialas? 26.05.07, 21:33
        Bo u nas lulu z bebelulu sie nie sprawdzila a dluga wiazana sprawdza sie w
        calej rozciaglosciwink
        Synek tez nalezy do dzieci, ktore nie cierpia miec skrepowanych rak - w drugiej
        dobie zycia, omotany fachowo na patologii noworodka w dwa czy trzy kocyki,
        krecil sie tak dlugo az co najmniej jedna raczka nie byla na zewnatrz. A wazyl
        2,5 kg.
        Teraz ma > 7 mies. i kiedy widzi, ze obwiazuje sie chusta, to sie cieszysmile A
        pierwsze proby w pozyczonej nie byly zbyt przekonywujace (maks. wytrzymywal
        kwadrans).
      • mariken o jakiej chuście mówisz?? 26.05.07, 21:45
        o bebelulu i innych tego typu czy o chuście wiązanej?
        bo moje dziecko nie jest ani w wygietej pozycji ani nie ma spętanych kończyn
        tyle, że ja noszę w wiązanej

        i NIGDY przodem do świata!!
    • lisabette Re: nosidełko które? 26.05.07, 23:29
      Miałam Bebelulu, nie sprawdziła się. Od 6 misiąca nosiłam w Baby Bjorn -
      rewelacja !!! U nas Baby Bjorn w użyciu prawie do dziś, tzn. córka ma 14 m-cy i
      już za ciężko ją nosić, ale jak mąż idzie np. do piwnicy to ją jeszcze czasem
      wkłada.
      W Baby Bjorn nosiłam dziecko zarówno przodem i tyłem "do świata", nosidło jest
      tak zrobione, że dziecko jak jest przodem to nie wisi, tylko siedzi. Moja była
      szczęśliwa jak wszystko widziała, a jak usnęła przekładałam do wózka. Nosiło
      Baby Bjorn jest najlepszym nosidłem na świecie i to nie jest slogan, to prawda !
      Womar miała moja koleżanka, dziecko jakoś nisko w tym nosidle było, że nogi
      plątały jej się między nogami.
      • mariken taaaak, jest cudowne ;-PPPPPP nt 27.05.07, 00:05

        • donkaczka Re: taaaak, jest cudowne ;-PPPPPP nt 27.05.07, 00:39
          mariken nie nabijaj sie wink
          wiesz jak fajnie sie z tata w super baby bjornie do piwnicy przejsc czasami, co
          tam dzieci noszone w chustach moga o tym wiedziec wink)
          powyginane bidulki, wciskane na sile

          PS moje gypsy mamy przyszly smile jutro sie bede chwalic jak bede miala sile..
          • mariken ależ ja się nie nabijam ;))))) 27.05.07, 00:45
            tylko gdybym próbowała wtłoczyć moje nadaktywne dziewczę do bb to by mi chyba
            uszy od jej wrzasku odpadły
            ona wie, co dobre
            w chuście NIGDY nie marudzi - nawet dzisiaj, w tym upale lazłyśmy w pochodzie wink
      • ithilhin Re: nosidełko które? 27.05.07, 09:07
        > W Baby Bjorn nosiłam dziecko zarówno przodem i tyłem "do świata", nosidło jest
        > tak zrobione, że dziecko jak jest przodem to nie wisi, tylko siedzi. Moja była
        > szczęśliwa jak wszystko widziała, a jak usnęła przekładałam do wózka. Nosiło
        > Baby Bjorn jest najlepszym nosidłem na świecie i to nie jest slogan, to prawda
        > !

        jak na tym zdjeciu:

        www.adventureswithandrea.com/AWA-media/baby-bjorn.jpg
        dziecko siedzi to ja jestem wielblad.

        widac, ze dziecko ma nieaturalniekregoslupwygiety.
        i zapewniam Cie, ze niemowle bombardowane nadmiarem wrazen wcale nie jest
        szczesliwe (a ma nadmiar bo nie ma gdzie sie schowac bedac przodem do swiata)

        a co do tego "siedzenia": to tez nei jest dopbre dla malych dzieci jesli ciezar
        ciala opiera mu sie glownie na kroczu.
        w chuscie dziecko jest podparte rownomierenie - plecy, uda, pupa - ciezar jest
        rozlozony.
        z nosidel najabrdziej fizjologiczne jest Ergo - dla dzieci, ktore juz same siedza.
        • mariken aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 27.05.07, 12:52
          makabryczne
          nogi jak przyprasowane do tatusia sad((((, ekstra naturalny rozkrok...
          suuper, na pewno jest mu tam wygodnie....
          • kontrix Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 27.05.07, 22:04
            widze tutaj ostrą polemikę, szczególnie ze strony mariken. Również byłam
            zmuszona podjąć decyzję chusta czy nosidełko. Moj pediatra (sława w Krakowie)
            cały czas mi powtarza, że murzynki też noszą swoje dzieci i nie pieprzą się czy
            to jest bambusowe nosidełko czy kawałek szmaty. A tymbardziej my, przecież nie
            nosimy tego dziecko cały boży dzien na plecach czy przodem. Ja wybrałam również
            nosidełko jak poprzedniczka wyżej bb. Jestem super zadowolona. Mała jest
            zachwycona, a wklejanie linków ze zdjęcami możemy sobie darować. Bez sensu jest
            robić wykłady przez kogoś tak mocno na NIE dla nosidełka. Mariken, nie jesteś
            obiektywna. Dla mnie bardziej w chuście dziecko jest wyzwijane. Ale to moje
            odczucie. Ja polecam bb, jest bardzo dobrze dopasowane dla dziecka. A krzywdę
            to ty robisz swojemu dziecko nie pokazując mu świata - o jakim ty stresie
            mówisz nosząc dziecko przodem w nosidełku???????????????????????? Z lekka
            naciągane wywody smile))))))))))))))
            Z resztą - uśmiałam się z twoich wypowiedzi.
            Pewnie walniesz niezłą ripostę smile)))))))))
            • mariken i tu się zdziwisz 27.05.07, 22:41
              mam gdzieś to jak inni noszą swoje dzieci, ale nie mam zamiaru za 10 lat płacić
              ekstra składek na leczenie kręgosłupów dzieci mam takich jak Ty, sorry.
              i trochę się dziwię opieraniu się faktom...

              dlaczego sądzisz, że nie pokazuję mojemu dziecku świata? oczy jej zakrywam?
              noszę ją przodem _do siebie_, co nie znaczy że ma głowę unieruchomioną. wręcz
              przeciwnie, ma dużo większą swobodę ruchów w chuście niż miałaby w sztywnym
              i "bardzo dobrze dopasowanym dla dziecka" nosidełku.

              nie muszę być obiektywna. kiedyś byłam strasznie napalona na zakup bb,
              wybierałam już kolor itd. na szczęście trafiłam na dobrego ortopedę, który
              obrazowo wyjaśnił mi, jak będą wyglądały kręgosłup i stawy biodrowe mojego
              dziecka jeśli zaczną ją nosić w nosidełku. mam do faceta 200% zaufania i
              producent bb niestety na mnie nie zarobił. jasne, nie nosimy dziecka cały
              dzień, ale niewiele trzeba żeby wykształcić u dziecka złe nawyki.

              hehe, dziecko w chuście jest "wyzwijane"?? to ja przepraszam, ale chyba nie
              wiem o czym jest mowa. moje dziecko w chuście ma zachowane naturalne krzywizny
              kręgosłupa, podparcie dla głowy i swobodę ruchów. a Twoje? nie sądzę.

              co do stresu - wyobraź sobie, że przez trzy godziny stoisz na brzegu peronu
              metra, dosłownie krok od krawędzi, nie możesz się odwrócić, cały czas patrzysz
              na przejeżdżające pociągi, hałas, barwy... zniosłabyś to spokojnie? małe
              dziecko narażone na taką ilość bodźców, jaka jest w normalnym otoczeniu męczy
              się niesamowicie. i nie wpadłam na to ja, tylko mądrzejsi ode mnie. i im
              wierzę. moje dziecko, kiedy jest zmęczone w chuście po prostu zasypia. Twoje
              przodem do świata w bb też? jak??

              uśmiałaś się z moich wypowiedzi? gratuluję.

              j.
              • lola_22 mariken ... 27.05.07, 22:46
                nie zawiodłaś mnie wink. podziwiam za cierpliwość, ja bym odpuściła.
              • lisabette Re: i tu się zdziwisz 29.05.07, 22:29
                mariken napisała:
                > co do stresu - wyobraź sobie, że przez trzy godziny stoisz na brzegu peronu
                > metra, dosłownie krok od krawędzi, nie możesz się odwrócić, cały czas
                patrzysz
                > na przejeżdżające pociągi, hałas, barwy... zniosłabyś to spokojnie?

                Może Ty chodzisz ze swoim dzieckiem po peronach metra wink)), za to ja chodzę do
                parku lub na skwerek.
                Wg tego co piszesz, to nie powinniśmy w ogóle wozić dziecka w wózku, bo z dala
                od mamy i przodem do świata, rany - ale stresu !!!!
                • mamalina Re: i tu się zdziwisz 29.05.07, 22:39
                  lisabette napisała:

                  > Może Ty chodzisz ze swoim dzieckiem po peronach metra wink)), za to ja chodzę do
                  > parku lub na skwerek.

                  Rozumiem, że celowo udajesz, ze nie łapiesz: Mariken pisze o tym jak TY bys sie
                  czula, stojac na peronie (bez dziecka), jak te pociagi by na CIEBIE wplywaly itd.

                  > Wg tego co piszesz, to nie powinniśmy w ogóle wozić dziecka w wózku, bo z dala
                  > od mamy i przodem do świata, rany - ale stresu !!!!

                  Musze Ci powiedziec, ze jak po dluźszym czasie chustowania poszlam kiedys na
                  zakupy z synem w wózku, to właśnie TAK to czułam: daleko od mamy, nie widać, czy
                  śpi, póki się mu nie zajrzy pod budkę - zważ, że był twarzą do mnie, bo w
                  gondoli. Czułam się okropnie.
                  Wózki też mogą być twarzą do prowadzącej osoby - i tak jest IMO lepiej, bo można
                  świat tłumaczyć na bieżąco, reagować na to co się dzieje wokół, na to, co z
                  dzieckiem - podobnie jak w chuście (tylko mnie wygodnie).
            • ithilhin Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 27.05.07, 22:58
              > Dla mnie bardziej w chuście dziecko jest wyzwijane. Ale to moje
              > odczucie. Ja polecam bb, jest bardzo dobrze dopasowane dla dziecka. A krzywdę
              > to ty robisz swojemu dziecko nie pokazując mu świata - o jakim ty stresie
              > mówisz nosząc dziecko przodem w nosidełku???????????????????????? Z lekka
              > naciągane wywody smile))))))))))))))

              chcialabym zobaczyc jak wyglada Twoje dziecko skoro nie jest wyzwijane i w
              ksztalcie nosidelka BB

              MSPANC
            • chromosom_y Do Kontrix 28.05.07, 00:21


              Mowiac szczerze nie chcialem nic pisac bo juz w wielu miejscach duzo sie na ten
              temat pisalo. ALE... wypowiedz tej "niby slawy" i tutaj mozesz mu w oczy
              powiedziec ze facet NIE ma pojecia o czym mowi - cytat: "...że murzynki też
              noszą swoje dzieci i nie pieprzą się czy to jest bambusowe nosidełko czy kawałek
              szmaty." doprowadza mnie do stanu goraczki. Sama wypowiedz w sobie to fakt. Nie
              pier** sie w czym nosza ALE ma to tez swoje skutki. Tak np gdyby Pan Doc Slawny
              czytal publikacje naukowe (stare oraz nowe), co powinnien jako slawny doktor
              robic poniewaz wiedzy mu trzeba, wiedzialby ze w niektorych regionach swiata
              dzieci noszone w stylu "nie pier**** sie w czym i jak nosze" maja powazne wady
              ukladu kostnego, wzroku itp. Oni maja inny swiatopoglad i inne wartosci. Dla
              nich jest wazne zeby dziecko bylo blisko matki poniewaz ona musi szybko po
              porodzie isc pracowac zeby moznabylo wyzywic dziecko i reszte rodziny. Babcie
              nianki przedszkola oraz opiekuni tutaj odpadaja.

              Tak wiec... pomysl... jest jakas roznica? Czy moze ona miec cos wspolnego ze
              zdrowiem twojego dziecka? Czy moze istniec roznica w dostepnych na rynku
              chustach, nosidelkach etc zwiazana ze zdrowiem? Czy moga pojawic sie problemy
              dopiero po kilku latach?



              Pozdrawiam

              Chromosom Y
              • guruburu Re: Do Kontrix 28.05.07, 20:57
                chromosom_y napisał:
                Tak np gdyby Pan Doc Slawny
                czytal publikacje naukowe (stare oraz nowe), co powinnien jako slawny doktor
                robic poniewaz wiedzy mu trzeba, wiedzialby ze w niektorych regionach swiata
                dzieci noszone w stylu "nie pier**** sie w czym i jak nosze" maja powazne wady
                ukladu kostnego, wzroku itp.

                Tak na marginesie dyskusji, odnosnie wad wzroku - z tego co ja czytałam, jesli masz na mysli wady wzroku spowodowane ponoć długotrwałym skupianiem wzroku na plecach matki (jesli myslimy o tej samej publikacji, bodajże z lat 70tych, pozniej cytowanej ad infinitum) u dzieci w Afryce to nieznalało to potwierdzenia.
    • mamalina Re: nosidełko które? 27.05.07, 23:35
      starszą nosiłam w nosidełku - nie wiedziałam wtedy o chustach i twierdziłam, że
      nie szkodzi, że się dziecku nogi majtają... eeech!
      młodszego w chuście długiej noszę już przeszło 20 miesięcy (z przerwami, rzecz
      jasna) - i bardzo się cieszę, że coś takiego odkryłam

      chusta jest miękka, kolorowa, miła
      ładnie pachnie mamą - nawet w wózku do chusty miło się poprzytulać
      można ją nosić na brzuchu, na plecach, na biodrze, w zależności od potrzeb, od
      dnia narodzin do kiedy Wam się jeszcze chce
      a jak się Wam już nie chce, chusta może zostać hamakiem, huśtawką, obrusem,
      ubraniem, kocykiem...

      ach, jak się cieszę, że się moje młodsze dziecko, a ja z nim, na chusty załapało!
      • lizzy9 Re: nosidełko które? 28.05.07, 09:09
        Mamalino, jak ladnie to wszystko ujelas smile
        Ja, podobnie jak ty, starsza dwojke dziecki nosilam w nosidle BB. Moja corka
        ma teraz prawie 12 lat, a syn skonczone 8. Wtedy to nosidlo wydawalo mi sie
        dobre, wiec nosilam, tez przodem do swiata. Moj syn ma teraz lekkie
        skrzywienie krekoslupa, nie wiem czy to wina nienaturalnie prostej pozycji jaka
        przyjmuje dziecko w BB... Mam troche wyrzutow sumienia... Moje trzecie
        dziecko nosze tylko w chuscie wiazanej, konsultowalam sie juz z dwoma
        lekarzami, jednym z UK, obaj byli zdecydowanie na NIE za BB, a jak najbardziej
        za chusta wiazana, kiedy zobaczyli w jakiej pozycji jest noszone moje dziecko.
        Jeden z lekarzy, nasz przyjaciel jest z pochodzenia Afrykanczykiem, ale
        wychowanym w UK, jego tez nosila mama w chuscie wiazanej smile on z zona tez
        noszili swoje dzieci w afrykanskiej chuscie wiazanej, glownie na plecach.
        W BB dziecko ma nienatrualnie wyprostowany kregoslup, to tak jakby chciec
        przylozyc 'jablko do linijki'... Moj teraz 7 tygodniowy maluch uwielbia, gdy
        sie go nosi, na poczatku wiazalam tzw kolyske, lezal sobie wygodnie wtulony we
        mnie. Teraz nosze go w podwojnym x, nadal bardzo blisko mnie, ale teraz lubi
        obserwowac swiat, kreci glowka na prawo i lewo i smieje sie! A moje stare
        nosidlo BB lezy na strychu i nie mam sumienia sprzedac go na allegro.
    • monikaa13 to moze cos pomiedzy 28.05.07, 09:21
      nosidlo nie chusta nie, to moze wybierz mei tai, miekkie nosidlo, ja chyba sie
      wlasnie na takie zdecyduje, ale jeszcze sei zastanawiam nad pouch,
      • donkaczka Re: to moze cos pomiedzy 28.05.07, 09:42
        z miekkich nosidel jest jeszcze ERGO, ale dosc drogie, zreszta bb tez nie tani

        ale mei tai to faktycznie super sprawa, odpada strach przed wiazaniem, faceci
        tez chetnie uzywaja, zaklada sie szybko i latwo, nawet na plecy samej bez
        problemu mozna wrzucic malucha

        htto://www.oppamama.pl
        napisz do marty, uszyje Ci w wybranych kolorach smile
    • kowalikm Może premaxx? 28.05.07, 10:24
      Ja akurat mam i używam dość często.
      Mały bardzo lubił "fasolkową" pozycję.
      Nawet taką pozycję mieliśmy zaleconą przez panią neurolog.
      Nigdy nie oponował przy wkładaniu go do premaxx.
      Używamy go do tej pory (Jasiek ma rok i jest dość ciężki wink ),
      z tym że od kiedy zaczął siedzieć noszę go na biodrze.
      Jest niezastąpiony w supermarkecie czy żeby wyskoczyć na chwilę
      do sklepu.
      Nie ma problemu żeby przedrzeć się w wąskich korytarzykach osiedlowego
      sklepu - w przeciwieństwie do wózka.

      Oczywiście dziecko nie powinno spędzać długich godzin w nosidełku
      - pomijam fakt, że rodzicowi (szczególnie gdy brzdąc osiąga ponad 10 kg)
      też nie jest lekko.

      U mnie się jak najbardziej sprawdza.
    • malpka_z Re: nosidełko które? 28.05.07, 21:32
      Przegladam nosidelka i chusty na Allegro i zastanawia mnie:
      - czy one sa w pelni bezpieczne? Z tej chusty to mam wrazenie dziecko moze
      wypasc, a zapiecia szelek w nosidlach tez jakos nie wzbudzaja mego zaufania
      - czemu jest taka roznica cen? Namierzylam takie nosidelko
      www.allegro.pl/item197261933_totalna_wyprzedaz_nowe_nosidelka_2_kolory.html
      ono nie wyglada zeby sie czyms roznilo od tych Baby Bjorn czy Womaru...

      Bardzo by mi sie przydalo cos takiego bo mlody uwielbia byc noszony na rekach w
      pozycji pionowej, przestaje plakac. Piszecie o chustach wiazanych, a co
      myslicie o takiej:
      www.allegro.pl/item198197878_chusta_cd_lagodny_poczatek_zycia_dziecka_.html
      • mamalina Re: nosidełko które? 28.05.07, 23:35
        no proszę, jak sie wątek rzeczowo rozwija
        malpka_z - z tych dwóch zdecydowanie wolę... chustę długą wiązaną tongue_out
        pouch taki jak chusta.pl jest niezły, jeśli dziecko zagustuje w pozycji leżącej
        - nie wszystkie dzieci ją lubią; w miarę przyrostu masy ciała dziecka coraz
        ciężej je na tylko jednym ramieniu nosić; rozmiar musi być dobrze dopasowany i
        jest to chusta dla tej konkretnej osoby, nie można jej dzielić z osobami o
        innych rozmiarach
        nosidełko z linku IMO lepsze niż wiele widzianych przeze mnie (dziecko nie wisi
        zbyt nisko, jest twarzą do rodzica), ale nogi nienajlepie się w nim układają;
        jest tanie, ale tanio to możesz sobie szalik na biodrze związać i mieć swego
        rodzaju pouch big_grin

        wbrew pozorom, z dobrze zawiązanej chusty nie da się wypaść! jeśli nie jest za
        luźno związana, to otula dziecko jak druga skóra i zapewnia mu poczucie
        bezpieczeństwa (trzeba pamiętać o tym, że w trakcie noszenia
        się trochę "utrząsa" i ujawnia właśnie niedociągnięcia wiązania

        ach, chusty...
        pamiętam sytuacje, że syn w chorobie nie chciał leżeć, prężył się na rękach u
        nas, a otulająca go materia chusty miała magiczny nieomal, łagodząco-usypiający
        wpływ (zaznaczam, że syn z tych anielskich)

        malpko, życzę dokonania najlepszego dla Was wyboru!
        • starogardzka_mama ja wybrałam 29.05.07, 10:30
          To tanie nosidełko nie wzbudza we mnie zaufania. Zwyczajnie z tego powodu, że
          jest tanie a więc może być skonstruowane z nie najlepszej jakości materiałów.
          Plastikowe zapięcie. Ktoś musi pomóc w zapięciu nosidełka z tyłu.
          IMO odpada.

          Moje trzecie dziecko nie jest aniołem ale w chuście się nim staje smile Ponoszona,
          wyciągnięta, nakarmiona i przebrana spokojnie się bawi. Swoją dawkę przytulania
          ma okazję wykorzystać w ten sposób, bo przecież muszę poświęcać czas każdemu z
          trójki dzieci smile

          Najstarsze dziecko nosiłam w nosidełku ale dopiero ok 6 miesiąca życia a do tego
          czasu była rączkowska sad Średniaka nosiłam już w pierwszej, jaka się pojawiła na
          rynku w Polsce chuście kółkowej i żałowałam, że nie miałam okazji wcześniej.
          Chusta to bezsprzeczny hit czego dowodem jest jej błyskawiczne
          rozprzestrzenianie się w dużych i małych miastach smile
          • monikaa13 Re: ja wybrałam 29.05.07, 10:36
            pierwsze nosidlo wyglada nie za ciekawie i podobnie do wszytskich nosidel nawet
            najlepszych dziecko poprostu wisi
            kiedys tez chcialam kupic nosidlo bez gadania, ale po poczytaniu wielu postow
            zrezygnowalam z nosidla normalnego i kupie mei tai, corka ma 6 miesiecy

            chusta ktora pokazalas to pouch i nadaje sie dobrze dla maluchow, dla satrszych
            tez al;e na krotkie wypady, do sklepu jak znalazl, zakladasz i wychodzisz bez
            wiazania i motania, ale na spacerek dluzszy niz godzinke pewnie sie nie nadaje
            ciezar nie rozklada sie
    • starogardzka_mama kilka fajnych informacji 29.05.07, 10:20
      Pouch, to kawałek materiału uszyty w ring. Zakładany na ukos. Można uszyć samemu:
      www.oppamama.pl/uszyj.html
      można podrzucić krawcowej a gdy takiej nie mamy to w linku wyżej adres
      kontaktowy do dziewczyny, która szyje te wspaniałości.

      Pouch- ring, do noszenia po domu, ogrodzie, do noszenia na krótsze dystanse np
      do zniesienia dziecka do samochodu. Dziecko podtrzymywane dla bezpieczeństwa
      jedną ręką.

      Chusta kółkowa, czyli z kółkiem i zazwyczaj pięknym, ozdobnym ogonem. Na krótsze
      dystanse, na uroczystości typu chrzest, wielkie wyjścia. Jest bardzo elegancka a
      jak bardzo to zależy od inwencji noszącego smile

      Chusta długa wiązana, circa 5 metrów materiału o szerokości ok 70 cm, fajna na
      krótkie, długie, dalekie wyprawy.

      Kto lubi taskać się ciężkim wózkiem do pociągu?
      Kto lubi popychać dwa wózki w markecie, jeden z dzieckiem w drugim zakupy?
      Kto lubi targać po schodach wózek w bloku bez windy?
      Kto nie czuje strachu pozostawiając wózek pod sklepem, nawet na widoku?
      Dookreślam, nie ma mowy o zostawianiu dziecka w wózku, pod tym sklepem, to
      logiczne ale na sam wózek może się ktoś połakomić.

      Chusta długa wiązana rozwiązuje te i inne problemy z powodzeniem smile
      Prawidłowo związana nie wymaga podtrzymywania dziecka rękoma. W razie chłodu,
      wiatru połą chusty można zakryć dziecko z jednej albo dwóch stron. Mnóstwo
      wiązań a niektóre umożliwiają zabranie ze sobą dwojga szkrabów, jeśli tylko ma
      się na to dość sił.
      Wiązania są trudne? Ależ wiązanie butów IMO jest trudniejszą sztuką smile

      www.chustomania.pl/
      www.sling.com.pl/
      Oczywiście, jestem stronnicza, ponieważ podaję wybrane strony internetowe ale
      propagujące sposób noszenia zgodny z moim światopoglądem. Polecam z czystym
      sumieniem wszystkie wymienione strony smile
      • lizzy9 Re: kilka fajnych informacji 29.05.07, 12:30
        Tak jak pisalam wczesniej, 12 lat temu uzywalam nosidelka BB, wtedy nic nie
        wiedzialam o chustach wiazanych, a szkoda. Teraz mam 7 tygodniowego synka i
        trzy chusty smile Jedna kolkowa od oppmamy, jest super na krotsze wyjscia, mala,
        przewiewna, mam tez dwie wiazane, takie o jakich pisala moja poprzedniczka.
        Dlaczego dwie? Bo maja zupelnie inne kolory i obie mi sie bardzo podobaja, a
        pasuja do roznych moich ubran smile Noszenie dziecka w chuscie bardzo 'wciaga',
        moj synek jest noszony od momentu gdy mial okolo 10 dni, a ja juz w miare
        dobrze czulam sie po cc. Tez mam dwojke starszych dzieci w wieku szkolnym,
        musze je codziennie odbierac z tej szkoly, targanie fotelika samochodowego
        odpada, bo jest mi za ciezko, rozkladanie wozka tez, najlepszym rozwiazaniem
        jest chusta. Moje dzieci maja 2x tygdoniu basen, musze miec wolne rece, aby
        pomoc im wysuszyc wlosy. Maluszek jest wtedy w chuscie i przewaznie smacznie
        spi smile Teraz kiedy moj synek jest juz bardziej ciekawy swiata, na spacerach
        rozglada sie wokol, ale caly czas jest mocno we mnie wtulony. Moj maz na
        poczatku byl dosc sceptycznie nastawiony do chusty wiazanej, ze to podobno
        trudno sie wiaze, ze nie da sam rady, etc... Pewnego dnia moj kochany malz
        poprosil, abym go nauczyla wiazac chuste, szybko sie sam nauczyl, teraz
        codziennie po pracy wklada malego do chusty i bierze psa na spacer! Starsze
        dzieci towarzysza mu na swoich rowerach, a ja mam godzine dla siebie, super!
        Kiedy maluszek jest marudny, a wiem, ze nie jest glodny, chusta jest naszym
        wybawieniem. Nie chce brzmiec jak jakas 'nawiedzona', ale chusta wiazana jest
        codziennie wykorzystywana, jest to super rozwiazanie... Po przeczytaniu
        wszyskich postow, udalam sie wczoraj na strych i odszukalam nosidelko Baby
        Bjorn, ktore kupilam za granica i ktore nie bylo wcale tanie. Zalozylam
        nosidlo, wsadzilam malucha i bylam zdziwiona, ze kiedys to 'cudo' mi sie
        podobalo. Bylam tez lekko przerazona jak zobaczylam dyndajace nozki synka w
        nosidelku, maluch darl sie gdy mial raczki w tych wycietych w nosidelku
        dziurach na raczki, dzidzia nie przylegala calym cialkiem do mojego ciala...
        Wyprobowalam tez pozycje przodem do swiata, to juz byla zupelna porazka, bo
        kregoslup nienaturalnie wyprostowany... Nosidlo BB wyladowalo z powrotem na
        strychu.
        • hapkaj Re: kilka fajnych informacji 29.05.07, 15:14
          A chusty zwrocilam do sklepu.
          • lizzy9 Re: kilka fajnych informacji 29.05.07, 21:18
            Ciekawa jestem jakie chusty zwrocilas do sklepu... Bo jesli to byl premaxx, to
            wcale sie nie zdziwie, ale premaxx nie ma nic wspolnego z chusta wiazana.
            • dorkor33 Re: kilka fajnych informacji 29.05.07, 22:54
              to, co czytam o chustach brzmi naprawdę super! Ja w tej kwestii jestem zupełnie
              zielona - nie miałam do czynienia z chustami. Moja córeczka ma już 10 miesięcy,
              jeszcze nie chodzi, a siedzenie w wózku wyraźnie ją nudzi (jest bardzo aktywna
              i bardzo ruchliwa). Do tej pory okazjonalnie nosiłam ją w nosidełku Womar, ale
              w tej chwili jest na to zdecydowanie za ciężka - prawie 9,5kg. Napiszcie proszę
              czy chusty nadają sie dla tak dużych dzieci? Wydaje mi sie, że chyba już nie.
              Zastanawiam sie równiez nad nosidełkami ze stelażem - dla dzieci powyżej 10kg,
              ale zupełnie nie mam rozeznania, a nie chciałabym kupować w ciemno. Polećcie
              proszę, które jest warte zakupu. Z góry dzięki.
              • andziulindzia Re: kilka fajnych informacji 29.05.07, 23:06
                Noszę w chuście córkę ponad roczną (12 kg) i trzylatkę sporadycznie (16 kg),
                także jak widzisz nadają się smile
                Chusta długa wiązana jest świetna na długie spacery i lepsza dla starszych
                dzieci, bo ciężar dziecka rozkłada się równomiernie na oba ramiona. Mam też
                chustę kółkową, to chusta na jedno ramię i ta jest świetna do krótkiego
                noszenia. Kółkową zabieram na spacer ze swoimi dzieciakami, młodsze dziecko
                biega samodzielnie, ale czasem nóżki bolą i trzeba się do mamy przytulić, a
                dzięki chuście nie muszę targać z 2 piętra ciężkiego wózka.
                Chusta kółkowa wygląda np tak:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,47543113,62848224.html
              • visenna2 Re: kilka fajnych informacji 30.05.07, 13:20
                Zaczęłam nosić moją córkę w chuście wiązanej jak miała 7 miesięcy i ważyła
                ponad 10 kilosmile Spokojnie możesz jeszcze zacząć nosić, a Twój kręgosłup i ręce
                podziękują Ci za tosmile
                Moja Zuza ma obecnie 17 miesięcy i waży ponad 16 kilo, nadal noszę ją
                codziennie, bo lubie i jest mi wygodnie przy zakupach i pracach domowych.
                Od miesięcy nie pamiętam już co to jest ból kręgosłupasmile
            • kowalikm lizzy9 - czemu nie premaxx? 30.05.07, 08:28
              tak się zastanawiam - a co nie tak
              jest z premaxxem, bo z tego co rozumem
              miałaś kilka chust i nosidło BB, więc
              chyba nie miałaś okazji przetestować premaxx.

              Moje dziecko było w nim noszone od 3 miesiąca -
              teraz ma rok i nigdy nie zdarzyło mi się, żeby
              mu się coś nie podobało - co najwyżej zasypia
              wtulając się we mnie kiedy jest zmęczony.
              Fasolkową pozycję, w której młody był noszony
              do momentu kiedy nie usiadł samodzielnie
              zaleciła nam Pani neurolog...

              Czy mogłabyś wyjaśnić czemu premaxx nadaje
              się tylko do zwrócenia do sklepu?
              • lizzy9 Re: lizzy9 - czemu nie premaxx? 30.05.07, 11:04
                Moze to kwestia indywidualna, ja dostalam w prezencie premaxx i jak dla mnie
                byl po prostu niewygodny w noszeniu. Pas tego nosidla uwieral, byl jak dla
                mnie za waski, nie moglam dopasowac go do swojego ramienia. Nie moglam tez
                wygodnie uzlozyc w tym nosidle synka. W tym samych czasie mialam chuste kolkowa
                od oppamamy, bardzo prosty patent, material uszyty i dwa kolka metalowe,
                zadnych sprzaczek, sznureczkow. Ta chusta byla dla mnie o niebo wygodniejsza,
                dlatego premaxx zostal zwrocony do sklepu.
              • visenna2 Re: lizzy9 - czemu nie premaxx? 30.05.07, 13:22
                Każdemu pasuje co innego.
                Dla mnie premax tez nie jest wygodny, a skoro dla Ciebie jest wygodny - to
                super.
                • agamamaani Re: lizzy9 - czemu nie premaxx? 30.05.07, 13:41
                  używałam premaxxa mniej wiecej do momentu w którym Franek nie osiągnął wagi 6
                  kilo wtedy zrobiło się za ciężko i niewygodnie..
                  potem poznałam wiązanki i się w nich zakochałam.. chusty są wspaniałe,.czasami
                  do przedszkola "donoszę" starszą córkę.. rewelacja - zamiast iść godzinę po
                  każdej dziurze i krawężniku do przedszkola dochodzimy przytulone do siebie
                  śpiewając lub nucąc big_grin mloda w chuście na plecach big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka