Dodaj do ulubionych

allegro- znów sie nacięłam

26.02.08, 14:06
Wiele razy pisałam ,że podziwiem dziewczyny , które kupuja ubrania
dla swoich dzieci na allegro lub zamawiaja np.Next, Gap. Ja musze
dotknac, przymierzyc i ewentualnie wymienic lub zwrócic. Tak własnie
robie w Zarze, H&M. Kupiłam ostatnio na allegro córce nowe firmowe
sandałki (było tylko zdjecie katalogowe) no i jakie okropne
rozczarowanie gdy zobaczyłam je w realu (kolor zupełnie inny).
Stwierdziłam , ze już nigdy nie kupie nic na allegro. No i znów
kupiłam kolejne nowe sandałki , tym razem wyglądały tak samo jak na
zdjeciu TYLKO długosc wkładki jest wieksza o 2 cm. niż ta co podawał
sprzedaacy. Czy Wy również miałyscie podobne przygody z allegro czy
tylko ja mam pecha?
Obserwuj wątek
    • sylki Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 14:14
      Z dziecięcym ciuchami miałam kilka przypadków,
      zdjęcia nigdy nie odzwierciedlaja faktycznego stanu rzeczy
      i trzeba sie z tym liczyć.

      Natomist przeważnie źle trafiam na ubrania, a w zasadzie rozmiwrówke
      dla siebie, wiec na allegro nie kupuje dla siebie
    • pia_ Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 14:25
      Powinnaś napisać do tego sprzedawcy, że opis był nieprawidłowy, buty
      są za duże i chcesz je oddać.
      • zar.hm Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 14:35
        Tak masz racje własnie napisałam, dostałam odpowiedz , że niema go w
        kraju i sie ze mna skontaktuje jak wróci. Zobaczymy.
    • aleksandra1977 Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 14:46
      ja dokladnie sprawdzam wymiary zanim kupie na allegro.
      Jesli nie ma podanych w opisie aukcji, to prosze o nie sprzedajacego.
      Rowniez prosze o zdjecia w realu.
      • jamajka1612 Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 15:02
        Sobie ubrań na Allegro nie kupuję. Jeżeli już, to dzieciom.
        Sprawdzam jednak dokładnie wymiary.
        Nie wiem jednak, czy spotyka to tylko mnie, czy Wy też tak macie?
        Zauważyłam, gdy proszę o podanie dokładniejszych wymiarów, czy też
        przesłanie dodatkowych zdjęć, to 90% moich maili pozostaje bez
        odpowiedzi. Oczywiście daję sobie wtedy spokój z transakcją i z
        takim Allegrowiczem juz na zawsze.
        • zar.hm Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 15:14
          Tak, masz racje. Niestety uzyskac odpowiedz od sprzedajacych na
          zadane im pytanie graniczy z cudem (np.real foto ).
          Gdyby sandałki miały tyle co podawał sprzedajacy byłyby idealne. Ale
          na litosc boska pomylic sie o 2 cm i to w sandałkach , gdzie
          najlepiej i najdokładniej mozna zmierzyc, ze wszystkich rodzaji
          obuwia dle dzieci
          • busy_bee Re: allegro- znów sie nacięłam 26.02.08, 15:24
            zar.hm napisała:

            > Tak, masz racje. Niestety uzyskac odpowiedz od sprzedajacych na
            > zadane im pytanie graniczy z cudem (np.real foto ).

            Ja na ogol otrzymuje odpowiedzi w ok. 75-80 % przypadkow. Tych bez
            odpowiedzi tez ignoruje, bo jak tak mozna traktowac klienta.

            > Gdyby sandałki miały tyle co podawał sprzedajacy byłyby idealne.
            Ale
            > na litosc boska pomylic sie o 2 cm i to w sandałkach , gdzie
            > najlepiej i najdokładniej mozna zmierzyc, ze wszystkich rodzaji
            > obuwia dle dzieci

            A moze on zmierzyl w jednej parze z danego rodzaju, a ta Twoja
            okazala sie jakas felerna (czyt. za duza)?

            Kiedys kupilam w firmowym sklepie 2 bluzki BARBIE (w tym samym
            rozmiarze, bo jedna dla bratanicy) i w domu okazalo sie, ze jedna
            byla wlasnie o 2 cm krotsza od tej drugiej.

            Nie bronie sprzedawcy, ale niedorobki wszedzie sie zdazaja, a jak
            ktos sprzedaje hurtowo to chyba nie mierzy kazdej pary butow/bluzki
            z osobna.

            • olik7 Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 08:24
              Czasem sprzedaję na allegro ubranka po mojej 5-latce. Nie wyobrażam sobie
              sprzedając np. ubranka Next dać zdjęcie katalogowe lub też nie odpowiedzieć na
              maile jeżeli ktoś jest zainteresowany. Zawsze też zgodziłabym się na zwrot gdyby
              ktoś był rozczarowany realem.
              Zdjęcie ubranka jest zrobić dosyć trudno, dlatego też wszelkie przekłamania
              trzeba dokładnie opisać. Ale, poza tym (na przykład) nie mogę udowadniać, że
              ciuszki były kupione w Next i w Disney'u na Oxford St a nie w lumpiarni za
              rogiem w Kraśniku Fabrycznym.
              Myślę, że bardzo ważna jest postawa sprzedającego (zresztą kupującego także) a
              że sama też czasem kupuję dla córki widzę jak to może wyglądać z dwóch stron.
              Pozdrawiam!
    • monsee Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 12:48
      Ja kiedyś zapytałam, po ilu dzieciach jest kombinezonik. Otrzymałam odpowiedź, że po jednym dziecku. Niestety rzeczywistość była inna: kombinezonik był tak złachany, jakby po pięciorgu dzieciach był... uncertain

      Swoją drogą zastanawiają mnie, a wręcz zdumiewają aukcje, gdzie sprzedawca tworzy zestawy z różnych rozmiarów, i jeszcze dodaje odpowiedni opis np. bluzeczka na 3-6 miesięcy, spodenki w rozmiarze 80 (brak kategorii wiekowej). Zdjęcia pięknie obrobione w photoshopie, wszystko kolorowe, cudo. Licytujący przebijają się na potęgę. Po czy, przychodzi paczka, a tu zestawy są faktycznie rozkompletowane, bo rozmiarami na dziecko nie pasują... Niby nic, ale IMHO nie do końca jest to fair, jeśli chodzi o prezentację towaru.
      • mamkube Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 12:58
        ja zawsze wklejam fotki oryginalnie przez siebie robione, tylko
        zmniejszane ale nie ingeruję w fotkę, nie ulepszam. A mimo to czasem
        trafi mi sie jaka "wariatka" która wymysla niestworzone historie.
        Ja sama nie kupuje uzywanych reczy żadnych, za dużo razy sie
        sparzyłam, wole na wyprzedaze pojechac
        • balbinka88 Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 14:03
          Ja z allegro mam wlasciwie same negatywne doswiadczenia sad( zdecydowanie
          bardziej ufam sklepom internetowym - zwlaszcza jesli idzie o sprzet agd/rtv -
          wiem ze dostane to, co zamawialam, nowe, z gwarancja.
          • agni71 Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 22:57
            No, sprzęt to insza inszość smile ja ubranka uzywane kupuje, głównie
            sukienki, czasem spódniczki, rzadziej inne. Kilka razy sie
            rozczarowałam, ale nieraz tez przeżyłam miłe zdziwienie, kiedy rzecz
            kupiona za parę zlotych okazywała sie byc w lepszym stanie niz
            wynikaloby to z opisu i/lub zdjęć. Czasem zdarzaja mi się prawdziwe
            perełki za naprawdę maleńkie pieniądze.
      • olik7 Re: Po jednym dziecku? 28.02.08, 12:36
        Oczywiście, takie kłamstwa są niedopuszczalne...

        Nie żebym chciała bronić kogoś ale ja mam podobne doświadczenia z bucikami.
        Zdarzyło mi się dostawać butki po chłopczyku, noszone, w stanie idealnym... Buty
        mojej córci po kilkumiesięcznym używaniu wyglądają jak przejechane czołgiem. Ja
        po prostu nie wiem jak Ona chodzi ?!smile I nie dałabym takich butów nawet za
        darmo komuś bo wstyd.
    • pia_ Re: allegro- znów sie nacięłam 27.02.08, 23:06
      Generalnie rzeczy używane, które kupuję dla córki, są raczej ok,
      choć zdarzało mi się być niezadowoloną. Teraz kupiłam właśnie
      katankę jeansową Monsoon, niby stan idealny, zobaczymy jak przyjdzie
      paczka. Pełny zachwyt przeżyłam ostatnio po kupieniu używanej
      kolekcji filmów z Barbie na DVD, płytki idealne, a zapakowane tak,
      że nawet jakby ktoś po paczce skakał, to nic by się tam nie
      uszkodziło.
      Sama sprzedaję 1-2 w roku ubranka po córce, ale tylko te, które są w
      idealnym stanie, na razie 100% zadowolonych klientów.
    • ango5 Re: allegro- znów sie nacięłam 28.02.08, 14:54
      Dziewczyny, kupiłam parę rzeczy ostatnio na allegro i zastanawiam się czy samemu
      nie wystawić czegoś. Napiszcie jak to jest ze skarbówką gdy sprzedawałoby się
      tylko sporadycznie. Trzeba zgłaszać po przekroczeniu jakiejś zarobionej kwoty,
      czy np. zależne jest to od ilości transakcji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka