Dodaj do ulubionych

firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malenstwa?

24.11.08, 13:17
Witam serdecznie wszystkie mamuski..moze ten temat juz byl a moze
nie.. jestem nowa mamuska i pytam..
Ciekawi mnie czy duzo z Was oszalalo na punkcie 'strojenia' swoich
najdrozszych malenstw?
Wiadomo ze to nie najwazniesze bo zdrowie/rozwoj dziecka i milosc
jaka mu dajemy pobija wszystko.. no ale jednak nie bede ukrywac ze
jakby'troche' oszalalam..hihi..
Nie bardzo chce sie wyluzowac z tym 'szalejem' strojenia w firmowe
sliczne ciuszki naszej ksiezniczki ..ale moze powinnam??
No a jak jest u Was stroicie/nie stroicie? i jakie brands dominuja?
prosze piszcie
pozdrawiam xox
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 13:27
      Nie stroję, ubieram. No i raczej w markowe niż firmowe;P
      • sylwusia87.0 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 13:28
        cheeroke u mnie dominujesmilenie drogie a ladne
    • anita_zu Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 13:28
      Ja nie stroje, ale mam synka wiec to moze cos innego? ma dopiero 4,5
      mc ale chce by wyrosl na "prawdziwego" chlopaka, wiec zamiast sie
      stroic bawimy sie calymi dniami w dresie, turlamy sie, podnosimy na
      raczkach a ostatnio hitem jest nadmuchiwany balon do zabawy i jakos
      nie bardzo wyobrazam sobie robic to wszystko w firmowych ciuszkach
      (no chyba ze jakis szalowy dres od dolce gabana winktylko po co? A
      jak wychodzimy to ubieramy sie ladnie ale nie koniecznie w ciuchy od
      Chanel. Jedyne co mu ostatnio kupilam to maly garniturek (tzn. nie
      marynarka ale kamizelka) na swieta jak pojedziemy do rodzinki, ale
      to tez TYLKO z H&M. Pozdrawiam Twoja Mala Ksiezniczke (i obys jej w
      zlotej klatce nie trzymala)- na szczescie takim malenstwom jest
      obojetne jaka metka wisi przy ich bluzeczce- kochane dzieciaki
      niezmanierowane.
      • mamka.n Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 14:31
        Dobrze dobrze markowe niech beda..!
        Oczywiscie ze obojetnie jaka metka wisi przy bluzeczce takiego
        maluskiego dzieciatka bo mamy i takie ciuszki ktore sa po prostu do
        turlania sie po macie i zabaw domowych tzw. 'no name'.
        Dolce Gabana to akurat nie mam dla naszej coreczki ale np takie
        marki jak OshKosh, Guess, DNKY, despetits czy po prostu dresik nike
        czy addidas to mamka/tatus kupilismy, dlaczego by nie.. wcale nie
        uwazam ze sa to najdrozsze jakie moga byc..no ale jednak..
        Rodzinka stwierdza ze oszalalam kompletnie bo: a to po co??.. zaraz
        wyrosnie.. tyle kasy na tak krotko..bla bla bla.itp.
        Zlota klatka.. hmm az tak to raczej nie zbzikujemy..hehesmile
        A poki co jak malenka jest jeszcze malenka to dlatego ze moge to
        jednak bede stroila/ubierala.. w takie ciuszki jakie mi/nam sie
        podoba.
        Ajakie jeszcze w kraju sa popularne marki oprocz tych H&M??

        Oczywiscie pozdrowienia dla Twojego prawdziwego chlopaka..wink
    • agg3 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 13:48
      zalezy o jakie "firmowe" Tobie chodzi? h&m, gap, next czy d&g,
      channel?
    • krolowanocy nie rozumiem sensu tego wątku 24.11.08, 14:00
      ubieram dzieci w ładne, firmowe ubrania, bo dlaczego mam ubierać je w brzydkie ubrania? nie zwracam wielkiej uwagi na firmę - najpierw na wygląd i jakość, jeżeli jest to coś, w czym moim dzieciom ładnie i jest to porządne jakościowo, to kupuję. i tyle.
      i nie uważam tego za strojenie, natomiast jak najbardziej jest to ważna rzecz dla rozwoju dziecka - żeby było ładnie ubrane. przecież gust i poczucie estetyki kształtuje się od początku, więc czemu dziecko ma chodzić w nieładnych ubraniach?
      • niecierpliwa3 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 24.11.08, 14:13
        Ja ubieram w markowe i niemarkowe. Markowe dresiki, bluzy, spodenki, kurteczki
        (next, mothercare, mexx) kupiłam na allegro, używane i nowe, za bardzo korzystne
        ceny. Mimo wielu prań wyglądają cały czas bardzo dobrze. Body, śpioszki,
        pajacyki mam głównie polskich firm i niestety większość z nich po kilku praniach
        wygląda nieciekawie. Te markowe będę mogła założyć kolejnemu dziecku, natomiast
        pozostała część garderoby będzie raczej w całości do wymiany.
        • mamka.n Re: nie rozumiem sensu tego wątku 24.11.08, 14:44
          Super! Sens tego watku jest taki ze chcialam dowiedziec sie w jakie
          ciuszki UBIERACIE swoje pociechy.
          Rozumiem ze niekoniecznie tylko mamuski z kraju beda pisaly na tym
          forum jakkolwiek dowiedzialam sie jakie brands moga byc ewentualnie
          popularne wsrod niektorych forumowiczek.
          Ja nie mieszkam w kraju wiec nie za bardzo sie orientuje co sie tam
          nosi a co nie.
          W internecie to moge sobie wyszukiwac mnostwo zeczy ale co sie pisze
          a co sie nosi (na co dzien) to troszke inaczej zawsze i wszedzie
          wyglada.
          Pozdrawiam xox
          • niecierpliwa3 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 24.11.08, 15:12
            Ja też nie mieszkam w Polsce, ale kupuję głównie tam (przez allegro). Z
            tutejszych marek czasem kupię coś Petit Bateau z przeceny, bo tak normalnie to
            mają zwariowane ceny. Za to jakość w porzo.
            Aha, zaopatruję się też w H&M i C&A, wzory fajne, jakość gorsza.
            • marsupilami25 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 24.11.08, 18:40
              Ja tez uwazam ze Petit Bateau ma ceny z Ksiezyca. Lubie ciuszki z H&M, bodziaki z C&A, duzo rzeczy kupuje tez w Tape a l'Oeil. Z supermarketowych w Carrefour, bardzo przyzwoita jakosc.
              • osa551 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 25.11.08, 14:35
                W PL wszystkie granice przebiło chyba Petit Patapon, spodnie dla dziecka po
                obniżce 256 zł. wink
          • memphis90 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 25.11.08, 17:27
            Co to są "brands"?
            • mamulinka2 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 11.12.08, 09:58
              "brands" się mówi jak trzeba sie pochwalić że mieszka sie za granica i
              zapomniało się że po polsku to po prostu "marka"; albo mamuśka taka dżezi
              kulciarska - w poznaniu to sie na kogoś takiego blachara mówi
              • memphis90 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 11.12.08, 18:09
                No, blachara to znam (jako rodowita poznańska pyra...) big_grin Ale pytanie takie
                właśnie przewrotne było, bo trochę śmieszy mnie to wtrącanie anglojęzycznych
                zapożyczeń... Miałam takiego wykładowcę, ktory rzucał kiedy się dało "a tak baj
                de łej..."- kpili z niego wszyscy studenci, że taki "światowiec" z Bożej łaski.
                • mamulinka2 Re: nie rozumiem sensu tego wątku 12.12.08, 09:45
                  o to to memphis....a tak baj de łej to zazdroszczę bycia rodowitą "pyrą" - ja po
                  5 latach mieszkania w Poznaniu jestem wprost zakochana smile
    • frida-marzec08 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:23
      tylko i wyłącznie markowe, ale!
      ...z drugiej reki wink
    • osa551 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:24
      Nie ubieram w firmowe, bo dla mnie "markowe" to np.: Chanel, D&G, Cacharel etc.

      Kupuję głównie firm Mexx, NEXT, Mothercare, Esprit, Hilfiger, Kappahl czyli
      sieciówki. Chociaż idę o zakład, ze są szyte w tej samej fabryce w Chinach co
      ubranka z bazarku. H&M i C&A przestałam prawie kupować ze względu na jakość i to
      ze nie ma prawie przecen, na których kupuję dla dzieci ubrania.

      Moim dzieciom jest wszystko jedno. Zresztą nie wiem o co chodzi ze strojeniem.
      Po prostu się rano dziecko ubiera patrząc, żeby w miarę do siebie części ubioru
      pasowały. W ciągu dnia i tak młodsze się pewnie zachlapie i opiekunka
      przebierze, nie mówiąc już o tym, że przedszkolak niszczy ubrania w tempie
      odrzutowca.
      • mysia1807 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:31
        moj Domis ma skonczone 2 mies i wiekszosc z ciuszkow ma H&M albo
        Disney ceny nie sa kosmiczne a kolekcje fajniutkie choc nie powiem
        bo tez posiada dresik i nike i adidasa smile) ubieram w to co misie
        podoba.
        • osa551 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:39
          i wiekszosc z ciuszkow ma H&M

          H&M dla niemowląt są ok, dla przedszkolaków już jest problem z jakością.
          Przedszkolaki robią takie rzeczy w ciągu dnia, że ubranka z H&M niestety nie
          wytrzymują albo po niedługim czasie wyglądają jak szmaty. Piszę z własnego
          doświadczenia oczywiście, moja córka jest po prostu bardzo "żywym" przedszkolakiem.
          • maleninki Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:48
            ja tez ubieram w sieciowki: zara, mexx, m&s, h&m, next, poza tym smykowy cool
            club jak jest cos fajnego lub cocodrillo. nie odpowiadaja mi ubrania z reserved,
            bo jakosci nie sa za dobrej. ostatnio kolezanka zarzucila mi strojenie coreczki,
            a ja dbam tylko o to, zeby ubranko bylo czyste, odpowiednie do okazji i dobrane
            kolorystycznie.
            • maleninki Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:50
              nie wspomnialam o mothercare-tam kupuje najwiecej smile mają fajne promocje!
            • osa551 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 22:25
              W Mexx jest właśnie okresowa promocja na niektóre ubranka dziecięce z zimowej
              kolekcji. 50% zniżki. Kupiłam właśnie bluzki po 17,50-25 zł smile

              Nie wiem co Twoja koleżanka rozumie przez "strojenie", bo moje dzieci na
              przykład nie mają ubranek wyjściowych i domowych. Wszystkie są mniej więcej tak
              samo wygodne. Po prostu ubieram je rano w ubranka z półki i tyle. Wyjątkiem są
              święta. Kupiłam odpowiednie stroje w Mothercare. Raczej dla zabawy niż dla
              strojenia.
    • m_laczynska Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 15:56
      Ja też lubię ładne dzieciowe ubranka! A bazuję na tym, że kocha je również moja
      mama!!! Babcia to niezły sponsor!
    • annubis74 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 18:36
      mam wrażenie ze mojej 4,5 miesięcznej corci jest dokładnie wszystko
      jedno jakie brandsysmile zapluwa, jakie opluwa jabłuszkiem czy
      marchewką i jakie brandsy zdarzy się obsikać
      od czasu do czasu kupię jej coś ślicznego co zaspokaja moją a nie
      jej próżność, ale ogólnie szkoda mi pieniędzy na ciuszki które
      dzidzia ponosi kilka tygodni. Poza tym wolałabym wychować fajną i
      mądrą dziewczynkę, a nie pustą laleczkę ktora nie będzie tylko
      myślała o ciuszkach. Wolę wydać kasę na jakąś fajną (co nie zawsze
      znaczy super markową) zabawkę
    • smerfetka8801 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 19:06
      czy marka EWA jest wystarczająco firmowa czy powinnam szukać czegoś
      od ..nie wiem...americanosa ;P
      ubieram małą w ładne rzeczy nie patrzę na markę
      • zjawa1 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 21:04
        Ja, jesli jestesmy w domku, ubieram swoje dziecko w zwykle rzeczy:
        jakies body i spodenki/rajstopki. Ogolnie na luzie! Natomiast kiedy
        gdzies wychodzimy, to przebiaram i ubieram w ,,stroje wyjsciowe"smile
        Ostatnio oszalalam na punkcie pewnej, polskiej firmysmile
        Uwazam, ze maja rewelacyjne kolekcie i b.dobre gatunkowo ubranka.
        Wole doplacic i zainwestowac w polska firme, niz wydawac na chinska
        (nie raz)tandete!!!

        Same zobaczcie:
        www.wojcik.com.pl/index-kol-2008b.html

        -

        ---
        www.youtube.com/watch?v=5OMFiqNA6Ag
        • hugo43 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 21:39
          ja jeszcze z brzuchem,ale zaczynam powoli zakupy.no i oczywiscie
          najlepsze rzeczy sa z lumpeksu.ide na jakosc a nie ilosc,wiec kupuje
          malo,ale tylko w super stanie.a dzis wylowilam perelke,sweterek
          benettona nowy za 10 pln.a nowe rzeczy kupuje tylko z przecen,czekam
          na styczensmile
    • piorka22 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 21:36
      Przed narodzinami syna kupiłam pierwsze ubranka firmowe, nastepne też. Teraz syn ma troche ponad 4 mies. i nosi zwykłe ubranka najczęsciej z supermarketów. Jedynie na wyjście do lekarza czy w odwiedziny ubieram mu te lepsze. Z kupna markowych zrezygnowałam gdy mały miał miesiąc. Strasznie szybko rośnie i nie było sensu kupować drogich ubranek, bo były zakładane 1-2 razy albo wogóle. Teraz chyba będzie wolniej rosnął ale do chodzenia po domu i tak będzie miał zwykłe ubranka. Jestem na etapie wprowadzania zupek i często nowa bluzeczka czy inna część ubrania jest poplamiona, zupki nie chcą się spierać a sliniaczki i tak mało chronią.
    • bafami Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 24.11.08, 21:47
      A moje dzieci chodzą w tym co ich kuzynow z tyłka spadlo kilka lat
      temu i ciągle spada. Oczywiście trzeba czasem coś dokupić, ale jest
      to głównie 5-10-15 albo no name ze sklepów dla dzieci. Mały ma 3,5
      miesiąca rośnie w tempie zawrotnym i to, co dostał od rodziny i
      znajomych w prezencie już mu prawie nie pasuje a wystąpił w tym może
      10 razy. A przedszkolak - 3 latka - głównie prezentuje się w
      przedszkolu w gaciach dresowych i trykotce. Czasem zachce się jej
      założyć kieckę, ale to też nie żadne cuda. Stać mnie na drogie
      ciuchy ale uważam, że nie ma sensu dla takiego malucha. Córka od
      sierpnia urosła 5 cm i połowa gaci jest jej już za krótka. Na
      szczęście dzieci rodziny i znajomych też szybko rosną i nie zdążą
      ciuchów zniszczyć. Reasumując - noszą "second hand collection".
      Moim skromnym zdaniem dzieci kilkumiesięcznych nie ma sensu
      obkupywać w firmy, starszakom polecam bo takie ciuchy są ładniejsze
      i trwalsze.
    • pawimi455 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 04:23
      mam trzech synow i zawsze ubieralam ich w ciuchy markowe, dobrej
      jakosci i drogie. Poniewaz dziecko jest male nie znaczy ze mamy
      zakladac mu byle co....Moze w ogole nie ubierac, bo
      szkoda ...przeciez zaraz i tak wyrosnie. Najstarsze moje dziecko ma
      prawie 16 lat, dzisiaj zna jakosc ciuchow i kazdej szmatki na siebie
      ubranej. Ma niezly gust i wie co wypada a co jest kiczem. Moj
      szescioletni syn....no tak, musze przyznac ze na niego pieniedzy i
      pomyslow nie zalowalam. Mieszkajac w USA sciagalam mu "dyzajnerskie"
      fatalaszki z Francji i Mediolanu. Catimini, Marese, MiniMan, Diesel,
      Petit Patapone i Oilily to marki ktore kroluja w naszym domu do dzis
      i kontynuuja swoja tradycje przeniesione na garderobe mojego
      najmlodszego synka ktory ma zaledwie 10 miesiecy. Gap, Gymboree,
      Hanna Andersson i tym podobne uzywamy tylko do tzw. brudnych zajec.
      Chce uniknac sytuacji podobnej do tej kiedy moj maz wyszedl do parku
      z synem i wrocili z ublocona dziura na kolanie w spodniach za jedyne
      $120...Do tych celow uzywamy wlasnie tych "mniej" markowych a
      bardziej popularnych ciuchow. Zdecydowanie uwielbiamy tez Mini
      Boden - brytyjska firme z bardzo kreatywnymi pomyslami. Przedzial
      cenowy - ciut drozsze niz Gap tutaj w USA. Jesli dbamy o odpowiednia
      diete i wymyslne zabawki dla naszych dzieci, szkoly i wszelkie
      cudaczne zajecia dodatkowe, dlaczego powinnismy zaniedbac estetyczna
      czesc? Moj szescioletni syn tez juz ma swoj gust. Potrafi dostrzec
      moja nowa torebke, albo fakt ze moja kolezanka na imprezie miala
      podobne buty do tych ktore stoja w mojej szafie. Fakt ze my dbamy
      pozwala naszym dzieciom na rozwoj wrazliwosci na swoj ubior i
      estetyke. Poza tym, czyz maluchy nie wygladaja po prostu slicznie w
      swietnych ciuszkach??? Rozumiem oczywiscie jesli ktos ma wyliczony
      budzet...no coz, bywa i tak wiec tutaj tez musimy przyjac poprawke.
      Uwazam jednak ze osoba z mniejszymi srodkami tez jest w stanie
      zaplanowac i zadbac o unikalny wyglad swojego dziecka i jak
      najbardziej powinna bo to jest wazne! Wiem ze moi chlopcy beda
      kiedys zadbanymi facetami z duzym poczuciem estetyki. Wlasnie dzieki
      nawykom wyniesionym z domu.
      • anita_zu Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 11:37
        pawimi455 napisała:

        > Najstarsze moje dziecko ma
        > prawie 16 lat, dzisiaj zna jakosc ciuchow i kazdej szmatki na
        siebie
        > ubranej. Ma niezly gust i wie co wypada a co jest kiczem. Moj
        > szescioletni syn....no tak, musze przyznac ze na niego pieniedzy i
        > pomyslow nie zalowalam. Mieszkajac w USA sciagalam
        mu "dyzajnerskie"
        > fatalaszki z Francji i Mediolanu. Catimini, Marese, MiniMan,
        Diesel,
        > Petit Patapone i Oilily to marki ktore kroluja w naszym domu do
        dzis
        > i kontynuuja swoja tradycje przeniesione na garderobe mojego
        > najmlodszego synka ktory ma zaledwie 10 miesiecy. Gap, Gymboree,
        > Hanna Andersson i tym podobne uzywamy tylko do tzw. brudnych
        zajec.
        > Chce uniknac sytuacji podobnej do tej kiedy moj maz wyszedl do
        parku
        > z synem i wrocili z ublocona dziura na kolanie w spodniach za
        jedyne
        > $120...Do tych celow uzywamy wlasnie tych "mniej" markowych a
        > bardziej popularnych ciuchow. Zdecydowanie uwielbiamy tez Mini
        > Boden - brytyjska firme z bardzo kreatywnymi pomyslami. Przedzial
        > cenowy - ciut drozsze niz Gap tutaj w USA. Moj szescioletni syn
        tez juz ma swoj gust. Potrafi dostrzec
        > moja nowa torebke, albo fakt ze moja kolezanka na imprezie miala
        > podobne buty do tych ktore stoja w mojej szafie. Fakt ze my dbamy
        > pozwala naszym dzieciom na rozwoj wrazliwosci na swoj ubior i
        > estetyke. Poza tym, czyz maluchy nie wygladaja po prostu slicznie
        w
        > swietnych ciuszkach??? Rozumiem oczywiscie jesli ktos ma wyliczony
        > budzet...no coz, bywa i tak wiec tutaj tez musimy przyjac
        poprawke.
        Wiem ze moi chlopcy beda
        > kiedys zadbanymi facetami z duzym poczuciem estetyki. Wlasnie
        dzieki
        > nawykom wyniesionym z domu. ¨
        I tego Ci zycze, ale cos mi sie zdaje ze predzej wyrosna na chlopcow
        z gory patrzacych na inne dzieci z ktorych podkoszulki nie wystaje
        metka Gap. Owszem, ciuch powinien byc czysty i zadbany, dobra jakosc
        tez nie zaszkodzi, ale nie "produkujmy" malych materialistow ktorzy
        beda w kolko porownywac kto ma ladniejsze buty, a kto podobna
        torebke, a kto ciuszek z mediolanu a kto z tesco, bo chyba sa
        wazniejsze rzeczy w zyciu. Jezus, obym miala tylko takie problemy...
      • emigrantka34 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 12:07
        Catimini - nie wiem, czy takie znowu "dyzajnerskie". Moim zdaniem
        niejednokrotnie wielkoprzemyslowy GAP, uzywany do przez Ciebie do
        brudnych zajec, ma "dyzajn" rownie gustowny i do rzeczy.
        "Rozwoj wrazliwosci na ubior" jest jak najbardziej ok, ale to nie
        tylko kwestia marek, ale kreatywnosci. Jak wiadomo, sa osoby, ktore
        mimo skromnych zasobow potrafia sie oryginalnie i elegancko ubrac.
        Tak samo swoje dzieci.
        Sorry, ale z Twojego postu nasuwa mi sie wniosek, ze te mamy, ktore
        kupuja tansze i mniej "dyzajnerskie" ciuchy, nie rozwijaja poczucia
        estetyki u swoich dzieci i ich "unikalnego" wygladu.
        Mam nadzieje, ze Twoje dzieci nie wyrosna na "metkarzy".

        • pawimi455 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 26.11.08, 04:48
          gdybys przeczytala moj post bardziej uwazniej to zwrocilabys na jego
          koncowke, cytuje jeszcze raz "Uwazam jednak ze osoba z mniejszymi
          srodkami tez jest w stanie
          zaplanowac i zadbac o unikalny wyglad swojego dziecka i jak
          najbardziej powinna bo to jest wazne!". Jak widzisz nigdzie tego nie
          powiedzialam ze mamy kupujace tansze ciuchy nie rozwijaja poczucika
          estetyki itd....Nie wiem gdzie mieszkasz ale u nas Catimini jest
          eksluzywna butikowa marka a o GAPie nigdy nie powiadzialam ze jest
          byle jaki czy niegustowny.Gdyby taki byl nie ubieralabym w niego
          moich chlopcow. Metkarzami nie sa, mowie o tym najstarszym bo tylko
          on w zasadzie moglby zdradzac swoje "metkarstwo" ....raczej im chyba
          to nie grozi, nie martw sie - nie nosza metek na zewnatrz a mlodszym
          dzieciom czesto je ucinam zeby nie draznily skorkismile Powodzenia!
      • annubis74 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 12:56
        ja w ramach rozwijania poczucia estetyki mojej córeczki mam zamiar w
        najbliższym czasie zatrudnić indywidualnego projektanta i stylistę,
        który będzie ubierał mi dziecko w sposób unikalny
        no bo strojenie sie w metki obecnie jest już passe drogie panie.
        A poważnie to kilka dni temu rozmawialam ze znajomą że coraz
        czesciej rodzice posylajac dzieci do przedszkola zabraniaja
        przedszkolankom angażować dzieciaki w "brudzące" zabawy bo przeciez
        sa ładnie ubrane. Nie wierzylam. Ale po przeczytaniu tego watku juz
        wierze
      • memphis90 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 17:34
        Estetyka nie bierze się z metki na ubraniu... Podobnie jak klasa, gust nie
        zależy od ceny ubrania i te drogie częstokroć epatują kiczem.
      • adrana25 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 18:04
        Nie chce cię straszyć, ale to nie za dobry znak gdy chłopiec interesuje się
        damskimi torebkami i butami....
        • lalkaewa Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 12.12.08, 11:55
          hahahahaha, ale sie ubawiłam z tymi torebkami i butami
    • kinga_owca Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 09:01
      stroicie - hm, raczej ubieracie
      kupuję gó...e markowe ciuszki, ale w większości używane
      nowe kupuję body i pajace - i tutaj mam ulubione, body z krótkim
      Erly Days z Primarka (tanie a dobre), body z długim Carter's
      (śliczne i wytrzymałe) a pajace Next (przetestowałam różne i tylko
      one mają wystarczająco dużo miejsca na stópki mojego synka i nie
      opinają się na nóżkach)
      kupuję duzo markowych ciuszków używanych, bo nie szkoda mi, gdy się
      poplamią zupką, a ceny są naprawdę okazyjne.
      A, i jeszcze półśpioszki Mothercare i Marquita (bo chyba jako jedyne
      produkują w rozmiarze większym niż 68 a do noszenia w chuście
      półśpioszki są the best)
      na brak kasy nie narzekam, ale nie wydałabym np. 100 zł na bluzkę
      dla dziecka tylko dlatego, że jest firmowa
      • bafami Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 09:10
        CZytając wypowiedzi innych mam odnoszę wrażenie, że większość z was
        nie mieszka w Polsce. Cóż, nasze polskie realia są inne i nie
        wydajemy na bluzeczki po 100 zl i nie importujemy dizajnerskich
        ciuchow dla naszych dzieci (przynajmniej ci rodzice, których znam),
        a ciuchy kupowane w tesco albo w 5-10-15 sa fajne i królują na
        polskich drogach i w przedszkolach. Może niech się wypowiedzą jakieś
        polskie, normalne mamy bo połowy wymienionych marek nawet nie znam.
        Taka wieśniara ze mnie.
        • kinga_owca Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 09:20
          ja jestem polską mamą wink
          kupuję ciuszki na allegro - pewnie od tych, co sprowadzają
          akurat te firmy, które wymieniłam, są dość znane - next jest w
          Polsce (chyba w Warszawie w Złotych Tarasach, ale nie bywam), Erly
          Days to marka angielskiej sieci Primark - to taki sklep gdzie za
          funciaka można kupić sobie bluzkę wink, a Carter's to amerykańska
          firma szyjąca ciuszki dla dzieci, kupuję ich bodziaki bo są cudne a
          ceny nowych na allegro są porównywalne z polskimi (ale jakośc bez
          porównania)
          a fakt, że o niektórych firmach, o których piszą mamy, nie słyszałam
      • zoslo82 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 09:33
        tak sobie podczytuje Was od wczoraj i wyczuwam jakiś wyścig- które
        ciuszki lepsze, kto jak ubiera itp.itd. Po co, przecież to
        dzieciaczki, ktoś słusznie zauważył, że im to jest obojętne w czym
        chodzą. Ważne, żeby były czyste i zadbane a czy sa ubrane w Chanel
        czy HM to ich nie obchodzi. Ja sama mam 3 miesięczną córeczkę,
        ubieram ją normalnie. HM, ciuchy z Primarka, Benetton, ZARA i
        ogólnie "sieciówki" . nie uważam, ze wygąda żle czy,żę będzie miała
        zły gust w pszyszłośi. Nie mieszkamy w Polsce, ale gdybyśmy
        mieszkali, to pewnie bym ubierałą w 5-10-15 , cocordillo (mam
        kombinezon i jest super !!!) itd.
    • lunaa2 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 09:56
      jak sie urodzila kupilam duza pake firmowek na allegro - niepotrzebnie takie
      malenkie dziecko trudno ubierac w jeansy i inne strojne rzeczy. Na tym etapie
      najwygodniejsze sa bawełniane mieciutkie rzeczy. Zaczne od tego ze w zyciu bym
      nie kupowala nowych rzeczy firmowych ktore kosztuja mnostwo pieniedzy a dziecko
      wyrasta po kilku tygodniach. Jesli juz tylko uzywane tylko na allegro lub w
      ekskluzywnych tanich odziezach (w duzym miescie ,wiec takie sa), kupuje teraz
      (dziecko 7 mc) to co potrzebne ale i ładne spodenki koszulki NEXT,
      George,Cherookee po 5,6 zł za 1 rzecz w calkiem dobrym stanie.
    • emigrantka34 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 10:24
      Nie oszalalam na punkcie strojenia, natomiast lubie, jak ladnie
      wyglada. Moje dziecintwo przypadlo na lata siedemdziesiata, pamietam
      do tej pory jak gryzly mnie sztuczne rajtki w kolorze
      zdechloniebieskim badz mydlkowatymczerwonym.
      Jednak moim zdaniem co tanie, to drogie. na ubrankach tanich firm
      nie raz sie przejechalam, poniewaz zazwyczaj sie mechaca i niszcza
      po dwoch - trzech praniach.
      Kupuje ubranka dobrych marek,ale wylacznie na promocjach i
      przecenach.
      Nasza ulubiona marka to Gap. Bardzo dobra jakosc i design. Poza tym
      lubie marki francuskie, a racji zamieszkiwania w tym kraju,
      wybor jest ogromny. Najczesciej kupuje ubranka firmy DPAM - rowniez
      dobra jakosc, fajne wzory, czesto maja promocje.
      W poblizu znajduja sie sklepy Burberry, Chanel, Dior itp dla dzieci,
      ale nawet gdybym miala pieniadze na tak drogie ubrania, i tak bym
      ich nie kupowala (zreszta design Diora dla dzieci jest obciachowy).
      Uwazam, ze to juz bylaby lekka przesada ubierac dziecko w ciuch, za
      wartosc ktorego dziecko w Indiach zyje przez caly rok.
      • memphis90 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 17:39
        Ja tam nie narzekam, na nasze stare rajtkismile Pamiętam, że kilka par po mnie
        ocalało jako ubiór dla lalek, po latach nosiła je moja siostra, a potem znów jej
        lalki... Tak samo, jak niektóre czapeczki czy sukienki. Dla porównania- "nówki"
        mojej siostry zeszmaciły się po kilku praniach, żal było nawet lalkom zakładać.
        • emigrantka34 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 12.12.08, 13:32
          A ja te rajtki do dzis wspominam jako horror, bo one potwornie
          GRYZLY!!! Dziecko chodzilo i sie non stop drapalo (przynajmniej ja).
          Natomiast jezeli chodzi o ubranka. Moja mamy uszyla mi w latach
          siedemdziesiatych odjazdowy stroj - ze starych lewisow spodniczke
          mini dla mnie i kamizelke. To tego powyszywala kordonkiem
          hippissowkie wzory. To jedyny stroj, jaki zostal z czasow, gdy bylam
          mala. Wlasnie czekam na jego dostawe na swieta, bo zamierzam w to
          ubierac moja corke - bedzie "vintage" z grubej rury.
    • 0golone_jajka Kewin Klajn, Wersacze, Nokia, Najki 25.11.08, 11:07
      Tylko w urania tych projektantow ubieram synka. W innych nie chce chodzic. Sprawdza metki i mowi: co ty mi tu za szmaty kupujesz!? Jak ja sie w przedszkolu pokaze!
      • conny25 H&M itd... 25.11.08, 12:47
        Ja kupuje w H&M,Mexx, Benetton, Zara czasami C&A. I nie ma u mnie
        zeczy co sa tylko do domu i takie jak gdziesz wychodzisz. Moja corka
        ma teraz 2latka i nastepne jest w drodze i napewno bede dalej
        kupywac w tych sklepach. Ja nie mieszkam w Polsce tu nie ma tak
        zeczy w Supermarketach.

        Pozdrawiam
        • memphis90 Re: H&M itd... 25.11.08, 17:41
          Ja nie mieszkam w Polsce tu nie ma tak
          > zeczy w Supermarketach.
          >
          Jasne, tesco nie ma i carrefoura też nie... Marks i Spencer to też rdzennie
          polskie supermarketyuncertain
    • lucykam Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 13:50
      Witam ja jestem 100% "polską mamą" mieszkającą w Polsce. mój synek ma prawie 4
      miesiące. Ma starszego o 3 miesiące kuzyna i większość ciuszków (prawie nie
      noszonych) miał właśnie po nim. Ale teraz bardzo szybko rośnie i to my niedługo
      będziemy zanosić ciuszki do kuzynasmile Też dużo ubranek mamy z "lumpeksu", gdzie
      również można dostać ciuchy firm np. Mexx, Nike, Adidas, H&M itp. w bardzo
      niskich cenach, wystarczy dobrze poszukać albo dogadać się z panią, która po
      nowej dostawie odkłada ciuszki dla nas. Bardzo często ciuszki mają jeszcze metki
      z ceną. A to, że ciuszki są tanie nie znaczy że brzydkie czy tandetne.
      pozdrawiam mamuśki i ich pociechy
    • lucykam Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 14:04
      jeszcze chciałam dodać, że zamiast na ciuszki wydajemy pieniądze na zabawki z Fisher-Price czy Playskool, które bardziej cieszą moją dziecinę, a teraz najważniejsza jest dla nas radość naszego syna i niezapomniane dla nas chwile i nowe "minki" małegosmile
    • kachna136 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 14:27
      Ja ubieram dziecko w bardzo różne marki i liczy się dla mnie wygląd,
      ale przede wszystkim wygoda mojej pociechy. I nie ubiorę mojego syna
      np. w sztywne spodnie tylko dlatego,że są ładne i mają odpowiednią
      metkę. Nie jestem zwolenniczką wydawania fortuny na ubrania dla
      dziecka i uważam, że ładny ubiór nie jest najważniejszy dla rozwoju
      dziecka. Poczucie estetyki i dobrego gustu można kształtować na
      tysiące innych sposobów, a nie za pomocą metek.I absolutnie mi nie
      zależy, aby moje dziecko w przyszłości porównywało moją szafę do
      szafy koleżanki. Moje dziecko ma prawo się brudzić a ja przynajmniej
      nie muszę się martwić, że zniszczył spodnie za trzy stówkismile
      pozdrawiam
    • best-agulina Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 14:33
      Witam wszytkie mamuskismile
      Kupuje synkowi ubranka tylko i wyłacznie szyte przez polskie firmy- czyli tup-tup, plus, fixoni, wójcik, ale z wójcika to tylko na okazje bo maja drogie ubranka, też sa dobrej jakosci a po praniu nic sie z nimi nie dzieje, jestem bardzo zadowolonasmile
    • memphis90 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 17:25
      Mam całą szafę różnych cudacznych (w tym markowych) ciuszków- a małej i tak
      najwygodniej jest w pajacach z tesco... Fikuśne jeansy czy sukieneczki zakładam
      jej czasem na wielkie wyjscia, na codzień stawiamy na wygodę. Trochę szkoda mi
      pieniędzy na drogie ubranka, które za chwilę dorobią się niespieralnej, żółtej
      plamy od kupki czy czegoś takiego.
    • scarlet_s Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 25.11.08, 23:32
      ja lubię wystroić maluszki, ale na firmę nie patrzę, chociaż
      większość mamy firmowych rzeczy
    • suazi1 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 10.12.08, 13:53
      Najczęściej kupowane to Early days, george, next, h&m, czyli takie
      marki, jakie najczęściej znajduję w dobrym, szanującym się
      ciuchlandzie. Osobiście wyznaję zasadę, żę wolę kupić
      markową "używkę" niż polskiego "no name`a", który po jednym praniu
      wygląda gorzej niż owa "używka", a kosztował 10 razy więcej...
      • hugo43 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 10.12.08, 15:34
        no ja moja lumpeksowa kolekcje powiekszam.oczywiscie kroluje
        next,gap,benetton,zara,czasem h&m.mam juz ok 100 ubranek,w rozm 56-
        74,koszt ok 200zl.tylko bodziaki i pajace kupuje nowe,raz ze blizej
        ciala,po drugie w lumpach rzadko sa w dobrym stanie.dzis weszlam do
        wojcika i jestem swiecie przekonana,ze na stadionie sa ladniejsze i
        o polowe tansze ubranka.
        • margaritta1502 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 10.12.08, 15:50
          Ja tez stroje swoje dzieci w markowe ale lumpeksowe rzeczy. Mamy u nas taki
          kiedy to na koniec tygodnia robia przecene i kazda rzecz kosztuje tylko 3zl.
          Naprawde przecudowne rzeczy mozna tam znalezc i tanio ubrac od stop do glow.
          Ostatnio zostawilam tam 100zl ale ubralam dzieci. Niedawno kupilam w sklepie
          dresik za 40zl po jednym praniu sie skulkowal. Wniosek wysuwa sie sam. Kroluje
          oczywiscie Next, St. Bernard, Adams, Georgeitp.
      • morfinka79 TK MAXX 10.12.08, 16:56
        mieszkam w Irlandii i jestem w 6 miesiacu ciazy. kupuje glownie w tk
        maxx, maja mnostwo marek po baaardzo atrakcyjnych cenach, ostatnio
        widzialam wizytowa sukieneczke Diora za 20Eur, malutki t-shirt Kenzo
        za 10. widzialam, nie kupilam bo poki co takie ciuszki nie sa
        potrzebnesmileW PL nigdy by mi do glowy nie przyszlo szukac Diora dla
        siebie a co dopiero dla dziecka ale tu przyznac musze okazje sie
        trafiaja. zwlaszacza jak sobie pomysle o cenach ktore widzialam w
        niektorych sklepach w PL! taniej wychodzi sukienka Diora niz ze
        Smykasmile. Oprocz tk maxx lubie jeszcze gap, mothercare, next i
        benetton. Porzadna jakosc, ladne wzornictwo a i ceny na tutejsze
        warunki normalne.
        • agsa22 Re: TK MAXX 10.12.08, 19:29
          Ja mieszkam w Anglii.U mnie tez jest TK MAXX.Super sklep musze powiedziec!Mozna
          znalezc fajne,firmowe ciuchysmileA ja swojemu maluchowi kupuje najczescie w Next.No
          najlepiej mi tem sklep przypasowal.Maja tam niezle ciuszki dla "malych
          przystojniakow".Jak dla mnie sa swietne.Ja lubie jak moje dziecko wyglada jak
          maly elegancik.Oczywiscie po domu to dresiki.Kupuje tez czasem w H&M i
          Mothercare.A jesli chodzi o takie marki jak "Nike","Adidas"i te wszystkie
          sportowe to tatus kupuje co jakis czas,bo mu sie podobaja.Jak rodzice nie mieli
          tego czy tamtego to czesto chca obdarowac wlasnie tym swoje dziecismile
          • 2122joan Re: TK MAXX 10.12.08, 21:27
            Witam ja mieszkam USA i chyba jestem typowa" polska mama" bo
            nieubieram w zadne markowe ubrania ani siebie ani dzieci.Wszystko
            dla dzieciakow kupuje w The Chirldren's Place niby markowy,niby
            nie.Kupuje tam przewaznie na przecenach z pomoca kuponow przewaznie
            spodnie kosztuja mnie kolo 5-6 $,bluzy 5$ kurtki 28$.Jakosciwo sa
            super ,ladne,wygodne.Mam trzech chlopakow wiec ciuchow duzo
            kupuje.Maja kilka sztuk z GAP-a ale to raczej zprezentowane przez
            ciotki.Czsem kupie cos w innnym sklepie jak H&M ale rzadko bo nie
            podobaja mi sie ich wzory dla chlopcow.Za to dla trojki mamy
            pozakladane konta ubezpieczeniowe co mim zdaniem jest wazniesze niz
            jakies patalaszki za 200$.Kiedys pojda na studia za te pienizki ,a
            ciuszki gdzie???? Na smietnik albo do Armii Zbawienia.Dlatego
            dziewczyny zastanowcie sie troszke bo kiedys moze te pieniazki co
            przewalilyscie za ta bluzke z D&G beda potrzebne na cos waznego a
            wtedy co d...pa zbita.I jeszcze jedno Ciekawa jestem czy wasi
            mezowie sa tacy szczesliwi tym spedzaniem przez was pieniedzy
            WASZYCH WSPOLNYCH.Ciezko trzeba zapracowac na te pieniadze czy tu w
            Usa czy w Polsce.
            • morfinka79 Re: TK MAXX 11.12.08, 09:41
              widzisz 2122joan, sa ludzie ktorych stac i na ubezpiecznie i na
              ciuchy i na wiele jeszcze innych rzeczy bardziej czy mniej zbednych.
              Meza nie mam, a moj NIE-MAZ nie ma nic przeciwko. Zarabiam i wydaje
              na to, na co chce. Wazne, zeby jakosc byla porzadna.
              Mamom z Krakowa polecam niedzielne zakupy na tzw Zydzie, w jednej z
              bocznych uliczek jest (byl?) komis dziececy ciucharenka, kupowalam
              tam piekne rzeczy dla dziecka kuzynki.
              pozdrawiam
            • agsa22 Re: TK MAXX 11.12.08, 10:00
              Eeeee nie przesadzajmy...Ciuszki w next nie sa drogie a po drugie
              "adidas"czy"nike" to nie jest Deustche Cabana(czy jak to sie tam pisze).A na
              studia juz sie odklada(na specjalne konto).Wiec bez obawy.Zreszto mysle,ze te
              mamy co kupuja jakies markowe ciuszki zdaja sprawe sobie z tego ile wydaja.Gdyby
              nie mogly to by nie kupowaly.Ja w next daje za kurtke(dobra jakosciowo i
              bajerancka poprostu)30f.Moze to i dla niektorych mam jest za duzo.Tylko prosze
              nie przeliczac od razu na Polskie.Mieszkam w Anglii i wyplaty tutaj sa
              zdecydowanie wyzsze niz w Polsce.Przeciez nawet jak wyrosnie to nie wyrzuce
              takich ciuszkow jak oryginalne sweterki,jeansowe spodenki,koszulki...to wszystko
              sobie zachowam dla nastepnej dzidzi.Chyba,ze bedzie dizewczynka hehe ale to
              raczej malo prawdopodobne.Babcie czekaja juz baaaaardzo dlugo na jakas wnuczke,a
              ciagle chlopaki wyskakuja.A codo mezow to jakjuz napisalam wyzej moj sam tez
              wydaje i nie rozpacza.
            • agsa22 Re: TK MAXX 11.12.08, 10:09
              "Witam ja mieszkam USA i chyba jestem typowa" polska mama" bo
              nieubieram w zadne markowe ubrania ani siebie ani dzieci"

              No widzisz cholernie dobra z Ciebie matka jest.A te co kupuja firmowe to sie
              zachowuja jak Ci z zachodu...

              A tak na powaznie.Czy bluza jakiejs firmy musi od razu kosztowac nie wiem
              200f.Nie kupilam jeszcze niczego tak drogiego.A ten co kupil to wyglada na to,ze
              stac go bylo.I nie patrze z oburzeniem na dzieci ubrane w jakies naprawde drogie
              markowo ciuchy,bo niby dlaczego?moze troche wiecej tolerancji drogie panie...
              • 2122joan Re: TK MAXX 11.12.08, 15:38
                Ja tez sie nie oburzam i nie widze siebie za lepsza ze nie kupuje
                markowych.Ich sprawa, tylko ze czasem to juz przesada mam duzo
                kolezanek ktore maja chopla na punkcie markowych rzeczy.Wiadomo ich
                sprawa ale nie raz slyszalam od ich mezow jak sie zalili ze zonka za
                duzo kasy wydaje.Trzeba patrzec na to z obu stron.Bo naprawde szkoda
                mi czasem tych tatusiow....Nigdy nie patrze na dzieci ubrane w
                firmowki z jakims oburzeniem,bez przesady to nie ich wina ze mamuska
                nabawila sie szopocholii.....Tez zreszta mialam przez chwile ale w
                pore otrzezwialam.Zostalo mi po tym gory zabawek i ciuchow.
                • osa551 Re: TK MAXX 11.12.08, 17:13
                  > nabawila sie szopocholii.....

                  co to znaczy?
                • agsa22 Re: TK MAXX 11.12.08, 17:34
                  122joan napisała:

                  > Ja tez sie nie oburzam i nie widze siebie za lepsza ze nie kupuje
                  > markowych.Ich sprawa, tylko ze czasem to juz przesada mam duzo
                  > kolezanek ktore maja chopla na punkcie markowych rzeczy.Wiadomo ich
                  > sprawa ale nie raz slyszalam od ich mezow jak sie zalili ze zonka za
                  > duzo kasy wydaje.Trzeba patrzec na to z obu stron.Bo naprawde szkoda
                  > mi czasem tych tatusiow....Nigdy nie patrze na dzieci ubrane w
                  > firmowki z jakims oburzeniem,bez przesady to nie ich wina ze mamuska
                  > nabawila sie szopocholii.....Tez zreszta mialam przez chwile ale w
                  > pore otrzezwialam.Zostalo mi po tym gory zabawek i ciuchow.

                  Posluchaj jak widzisz dzieciaka w bluzie Nike to nie znaczy,ze jego matka jest
                  od razu SZOPOCOLICZKA.Nie przesadzaj.Powiedz to swoim kolezankom jesli uwazasz
                  sie za kolezanke to moze je powinnas uswiadomic,ze moga cierpiec na
                  SZOPOCHOLIZM.To jest choroba...
            • osa551 Re: TK MAXX 11.12.08, 14:57
              > Witam ja mieszkam USA i chyba jestem typowa" polska mama" bo
              > nieubieram w zadne markowe ubrania ani siebie ani dzieci.

              Ja mieszkam w PL i jestem w takim razie typową "nie polską mamą" w kwestii
              ubierania (a nie "strojenia" dzieci) i siebie również, mój mąż też zresztą.

              Ciekawa jestem czy wasi
              > mezowie sa tacy szczesliwi tym spedzaniem przez was pieniedzy
              > WASZYCH WSPOLNYCH.Ciezko trzeba zapracowac na te pieniadze czy tu w
              > Usa czy w Polsce.

              Ja ciężko pracuję na to co mam i dlatego bardzo nie lubię jak mi ktoś mówi jak
              mam zapracowane przez siebie pieniądze wydawać. A ponieważ to nasze wspólne
              (moje i męża) to dokładnie mówiąc nasza wspólna sprawa.

              Niestety w większości polisy lokacyjne i inne tego typu produkty to czyste
              długookresowe złodziejstwo instytucji finansowych wymierzone w ludzi, którzy nie
              znają się na finansach, z tego względu na przyszłość moich dzieci odkładam w
              inny sposób.
            • pawimi455 Re: TK MAXX 30.01.09, 06:32
              zarabiam sobie sama swoje pieniadze i maz mnie nie kontroluje co i
              jak wydaje, wrecz przeciwnie jest zadowolony ze nasze dzieci
              wygladaja zawsze nienagannie i gustownie a on sie nie musi o to
              troszczyc bo jestem JA ktora sie tym zajmie, po drugie cala trojka
              ma zapewnione fundusze na studia wlaczajac najmlodszego ktory
              wlasnie skonczyl roczek, po trzecie na cele charytatywne wydajemy
              moze wiecej niz Ty zarabiasz a w bliskich planach mam zalozenie
              fundacji dla ludzi ktorzy w wyniku kryzysu stracili swoje domy, po
              czwarte TCP jest zupelnie przecietna, tania marka, z ktorej niestety
              ubrania spieraja sie po kilku praniach sad( nie maja zadnego
              ciekawego "design" a kolory w wiekszosci szaro-bure (mowie o
              kolekcji chlopiecych) ale to oczywiscie rzecz gustu jest, po
              piate...skad Ty wiesz ze ja badz moj maz ciezko pracujemy i
              zarabiamy pieniadze???, po szoste...USA jest takim krajem - czesto
              absurdalnym, w ktorym mozesz taniej kupic dyzajnerska metke od ubran
              w The Childrens Place ktore polecalas. A jesli ktos ma ochote
              oddawac patalaszki do Armii Zbawienia to chyba sprawa indywidualna
              jest,prawda??Pozdrawiam.
              • pawimi455 Re: TK MAXX 30.01.09, 06:43
                i jeszcze jedno bo zapomnialam dodac - na zabawki fisher price i
                playschool mnie tez stac...moje dzieciatko ma chyba wszystkie z ich
                kolekcji,wiec nie jest az tak zle. Bedzie co pozniej oddac biednym
                dzieciom jak juz moj synek wyrosnie.
    • jagabaga92 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 10:16
      Jestem za kupowaniem przez INNYCH markowych ciuchów dla dzieci!!! - na allegro
      są potem tanio do kupienia, więc korzystam wink
      • kaskax25 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 15:09
        Szkoda tylko ze te super markowe ciuszki na allegro to przewaznie starannie
        wybrane ciuchy z lumpeksow. Sama pare razy sie nacielam. Bo jak ktos w ten
        sposob sprzedaje to moglby przynajmnie je wyprac zeby zapach znikl.
        • 2122joan Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 15:30
          Dziewczyny poprostu ogolnie chodzi mi o to ze tracenie ogromnej
          ilosci pieniedzy na ubranka jest bez sensu.Mnie tez stac by bylo na
          drogie ciuszki i dalej moglabym zapewnic przyszlosc swoim
          dzieciom.Ale niewiem moze was uszczesliwia fakt ze dzieciak ma na
          tylku spodnie z D&G i bluzeczke Guess.Dla mnie jest to poprostu
          szopocholia markowa.Jest tyle innych wazniejszych spraw niz
          strojenie sie.Moze nie lepiej uczyc dziecko filantropi niz tylko
          materializmu.Wspolnie wyslac pienizki do organizacji humanitarnej
          czy St.Jude Medical Center.Nigdy nie wiez kiedy ty bedziesz
          potrzebowac pomocy.Ja to tak widze,nie chce tu rozpetac wojny to
          jest poprostu moje zdanie,wy robcie jak chcecie wasz biznes.
          Pozdrawiam.
          ------------------------------------------------------------------
          ---------------------------------------------------------------------
          Jak mieszkacie w USA to St.Jude Medical Center dobre miejce zeby
          wydac pieniadze.I przy okazji zrobic cos dobrego.
          • kaskax25 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 16:00
            2122joan tylko ze tu nie tylko chodzi o strojenie, bo naprawde jakosciowe te
            markowe ciuszki sa o wiele lepsze od tych naszych polskich zwyklakow. Ale jak
            powtarzam mozna odwiedzic szanujacy sie lumpeks i za marne grosze ubrac
            dzieciaka w porzadne ciuchy. Dlaczego jak kupie taki next w lumpeksie za 3zl nie
            przefarbuje mi pol pralki a wystarczy ze kupie jakis kolorowy fatalaszek na
            targu tostrach go do pralki wlozyc. Zeby markowo, firmowo ubrac dziecko nie
            trzeba od razu wydawac majatku. A zreszta jak ja kupuje 10 miesieczniakowi to on
            na metke nie patrzy ja i owszem bo wiem ze to rzecz w ktorej troche pochodzi.
            Pozdrawiam
            • 2122joan Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 16:11
              Ni chodzi mi o markowe te tensze ,a raczej o bardzo markowe te
              drogie np.D&G,Guess,Hilfiger takie tam nie jakis tam Next,H&M to sa
              w miare tanie ciuchy.Ja tez szaicu nie kupuje TCP w USA jest dosc
              drogi(zalezy od kryterii) .Tanizny nie oplaca sie kupowac bo wiecej
              sie na tym tylko traci.Ale 80$ za body Juicy Couture,Disla to juz
              dla mnie przesada.A tyle niestety trzeba wydac na markowe ciuszki.A
              jak nawet znajdzie sie cos firmowego taniego to przewaznie jest to
              juz stare i nie modne.
              • kaskax25 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 16:14
                No sory ale az tak markowych to nie kupuje bo mnie zwyczajnie nie stac, a jakby
                bylo stac to podejrzewam ze tez bym nie kupowala bo wolalabym za to dzieciom
                zabawki kupic.
              • morfinka79 masz w USA Marshalla i TJ Maxxa 11.12.08, 16:54
                nie wiem w ktorej czesci USA mieszkasz ale z wlasnych podrozy po
                wsch wybrzezu pamietam wizyty w tych 2 sieciach. Odwiedz jesli
                mozesz i byc moze przekonasz sie ze cale D&G, Dior itd naprawde moze
                kosztowac tyle, co w PL cos ze smyka. Pora skonczyc z mitem, ze
                chore ceny ze sklepow w PL obowiazuja na calym swieciesmile
                • memphis90 Re: masz w USA Marshalla i TJ Maxxa 11.12.08, 18:17
                  No, to akurat jest fakt... Pamiętam, jak w Grecji kupiłam sobie spódnicę w
                  Zarze. Po powrocie do Polski, jesienią, zobaczyłam "moją" spódnicę na wyprzedaży
                  posezonowej. Była droższa, niż kupiona w normalnej cenie, w pełni sezonu w
                  Grecji...
                • 2122joan Re: masz w USA Marshalla i TJ Maxxa 11.12.08, 19:30
                  Mieszkam w Nowym Jorku fakt w Marshalu,TJ Maxsie czy w Rossie mozna
                  kupic firmowki troche tansze.Ale nie zmienia to faktu ze sa to juz
                  nie modne przelezale szmaty.Czesto z defektami.Juz wole kupic w
                  sklepie firmowym na przecenie niz w tych sieciach ubran ktore "musza
                  pojsc" bo mieli nad produkcje,albo fason nie sprzedaje sie
                  dobrze.Inna sprawa jesli chodzi o inne stany np.mieszkajac w Miami
                  FL czesto kupywalam w tamtejszych Marshallach i innych podobnych i
                  jakosc tam byla troche lepsza niz w tych z NY i ogolnie sklepy nawet
                  inaczej tam wygladaly.A co do cen wiem ze w Polsce wszystko
                  chol..rnie drogie ale Dior to nie tanizna nawet kupiona na 75%
                  sale.Nikt mi kitow nie wcisnie.oze Chanel tez tania??? A szopofobia
                  (niewiem czy dokladnie sie tak pisze ale to uzaleznienie istnieje)
                  to takie smieszne okreslenie uzaleznienia od zakupow.A co do moich
                  kolezanek to kazda z nich zna moje poglady na temat drozyzny tej
                  metkowej i jakos problemu z tym nie maja ze mam odmienne od nich
                  zdanie.
          • agsa22 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 19:39
            122joan napisała:

            > Dziewczyny poprostu ogolnie chodzi mi o to ze tracenie ogromnej
            > ilosci pieniedzy na ubranka jest bez sensu.Mnie tez stac by bylo na
            > drogie ciuszki i dalej moglabym zapewnic przyszlosc swoim
            > dzieciom.Ale niewiem moze was uszczesliwia fakt ze dzieciak ma na
            > tylku spodnie z D&G i bluzeczke Guess.Dla mnie jest to poprostu
            > szopocholia markowa.Jest tyle innych wazniejszych spraw niz
            > strojenie sie.Moze nie lepiej uczyc dziecko filantropi niz tylko
            > materializmu.Wspolnie wyslac pienizki do organizacji humanitarnej
            > czy St.Jude Medical Center.Nigdy nie wiez kiedy ty bedziesz
            > potrzebowac pomocy.Ja to tak widze,nie chce tu rozpetac wojny to
            > jest poprostu moje zdanie,wy robcie jak chcecie wasz biznes.
            > Pozdrawiam.
            > ------------------------------------------------------------------
            > ---------------------------------------------------------------------
            > Jak mieszkacie w USA to St.Jude Medical Center dobre miejce zeby
            > wydac pieniadze.I przy okazji zrobic cos dobrego.

            Jejku skoncz z ta SZOPOCHOLIA prosze,bo niektore kobiety nie cierpiace na ta
            przypadlosc aczkolwiek kupujace markowe ciuchy sa w ten sposob obrazane.Moze
            moje dziecko samo wybierze czym bedzie sie zajmowac w przyszlosc.Jak dla mnie to
            filantropia troche nudna jest.Ale wracajac do tematu.Wiele rzeczy ktorych nie
            chce wyrzucac a sa dobre jakosciowo oddaje do domu samotnej matki np.Jak maly
            podrosnie to ze mna bedzie to nosil.Nie jest wazne to co nosi wiec jesli nosi
            firmowe ciuszki nie znaczy,ze bedzie materialista.Uwazasz sie za lepsza,bo Ty i
            Twoje dzieci chodzicie w nie firmowych rzeczach.Wiesz skoro naprawde tak zal Ci
            na ubranie baaardzo to jedyne wyjscie dla Ciebie to kupowanie tylko i wylacznie
            w lumpeksie.Wiec nie miej sie za az tak dobra,bo poki co wydajesz pieniadze na
            nowe ciuchy kiedy mozna kupowac uzywane!!!
            • 2122joan Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 20:32
              A w ktorym miejscu napisalam ze jestem lepsza od tych co kupuja
              markowe ciuchy.I czy napisalam gdzies ze zal mi na ubrania.Zal mi
              tylko wydawac 100$ za glupia jedna bluzke i tyle!!!Sama dopowiadasz
              sobie z moich slow tak zeby tobie pasowalo.To ostatni moj post na
              tym watku bo jak widze zadna nie chce zrozumiec o co mi
              chodzi.JESZCZE RAZ NAPISZE NIE MOWIE ZE KUPYWANIE WSZYSTKICH
              FIRMOWEK JEST BEZ SENSU ,TYLKO TYCH KTORE NAPRAWDE SA DROGIE ZE
              WZGLEDU TYLKO NA METKE NA NICH WISZACA!!!!!!!!!!!!!!!
              • kaskax25 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 11.12.08, 20:35
                I tu masz racje
              • agsa22 Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 12.12.08, 18:25
                No to na drugi raz sie okresl o jakie firmy Ci chodzi bo bluzka z H&M to nie od
                Wersaczego.
                • 2122joan Re: firmowe ciuszki-stroicie w takie swoje malens 12.12.08, 21:37
                  agsa22 napisała:

                  > No to na drugi raz sie okresl o jakie firmy Ci chodzi bo bluzka z
                  H&M to nie od
                  > Wersaczego.
                  Agsa juz Ci odpowidam .Moja opinia nie tyczyla sie autorki watku
                  tylko PAWIMI455(przeczytaj jej post) i napewno nie uwazam ze
                  kupywanie tanszych firmowek tzn:H&M,Motherhood,Nike,Adidas i inne
                  takiego pokroju jest bez sensu.Dlatego bo one jakosciowo sa duzo
                  lepsze niz z jakiejs firmy XX .Co innego moim zdaniem jest z
                  kupywaniem ciuszkow dla dzieci
                  np:GUESS,HILFIGER,DISEL,D&G,VERSACE,czy takie tam z zawrotnymi
                  cenami.Gdzie za jedna bluzke z Guess kupisz 5 z H&M.Tylko po to
                  kupic zeby byl wielki napis na niej D&G czy inny.A jakoscia napewno
                  taka bluzeczka nie przewyzszy tej z H&M.Mam nadzieje ze tym razem
                  mnie zrozumialas.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka