nadmiar ubranek:)

11.08.09, 06:11
Dziewczyny, odkąd zaszłam w ciążę zaczęłam szaleć z zakupami dla synka. Kupuje
ciuszki, zabawki itp. Sama mam tylko kilka ciuchów(po ciąży nie wchodzę w
swoje stare), a syna szafa pęka w szwach. Czy macie jakiś sposób jak się z
tego wyleczyć? Napiszcie mi prosze optymalne ilości poszczególnych ubranek,
tak, Żeby to wynosił.W tej chwili mamy bardzo dużo ubranek nowych, raz
ubranych....strata kasy. HELP!
    • light_blue_one Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 08:13
      Sposob jest jeden. Nie chodzic po sklepach smile A jesli chodzi o
      ilosci ubran... Male dzieciatko szybko rosnie. Jesli masz ogromne
      ilosci ubranek, to polowy nie wynosi a bedzie za male...
      • mmala6 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 08:20
        tylko rozsądek Cię uratujewink
    • mruu1 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 08:53
      Nie szwendać się po sklepach, bo czego oczy nie widzą, tego sercu
      nie żal wink Najlepiej zrobić wieksze zakupy 2 razy w roku (na sezon
      wiosenno - letni i jesienno - zimowy) z rozsądną listą zakupową w
      dłoni.
      • carpediem30 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 08:58
        Nie czytać forum i co za tym idzie zamieszczanych w nim często informacji o promocjach big_grin Ja z natury baaardzo rozsądna jestem i rzadko szwendam się po sklepach sama z siebie, ale jak przeczytam tutaj o jakiejś akcji np. 50/50 w Kappahl to zawsze mnie z domu wymiecie mimo tego, że szafy dzieciaków pękają big_grin
        • mieeke teoria opanowana.... 11.08.09, 09:25
          gorzej z praktyką....ja raczej po allegro się szwendam bo w małym pipidówku
          mieszkam. A podajcie mi proszę ile mniej więcej czego macie?Body, spodnie,
          bluzeczki itp

          Będę wdzięczna
          • pestka_23 Re: teoria opanowana.... 11.08.09, 09:35
            hehe..u mnie to samo..uzależniona jestem od Allegro uncertain
            Jeżeli chodzi o ilości..nie będę się wypowiadac gdyż zawsze mam spore nadwyżki,
            więc nie jestem kompetentną osobą w tym temacie big_grin
    • pestka_23 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 09:29
      Ja jestem beznadziejnym przypadkiem surprised Na ciuchy dla siebie zawsze szkoda mi kasy...trudno jest mi zresztą znaleźć coś fajnego..Natomiast dziecięce nie mieszczą się już w żadnej szafie big_grin No i w przeciwieństwie do organizowania własnej garderoby...przy dzieciach mam wyjątkowy talent big_grin Przez 7lat nie wyleczyłam się z tej manii mając chłopca...teraz dołączyła mała laseczka...zboczenie się wprost proporcjonalnie powiększyło...nie widzę dla siebie szans big_grin Jednak w tej chwili nałogowo sprzedaję za małe już ubranka..więc nie jest tak źle smile
      • mieeke Pestka 11.08.09, 09:37
        Pestka give me 5smile
        • angie07 Re: Pestka 11.08.09, 10:14
          nie jesteś sama, u mnie jest podobnie, u syna szafa pękała od zawsze w szwach a
          kiedy dołączyła dziewczynka zupełnie oszalałam, dla niej jednej szafy mi nie
          wystarczyło mam szafę całą zapchaną ciuchami i dwie komody a zimowe rzeczy
          spakowane w pudełka na strychu. Ilości rzeczy nie powinnam podawać syn ma ok. 56
          t-shirtów jak to policzyłam to się przeraziłam, córce kupiłam ok. 20 sukienek a
          założyła może z nich 5 bo na resztę nie było okazji i pogody. Regularnie sobie
          przyrzekam, że już nie doprowadzę ich szaf do takiego stanu...ale na tym się
          kończy. Jedynym ratunkiem jest nie chodzenie do sklepu, ale jak je omijać przez
          okrągły rok. Poza tym jak idę kupić coś sobie zawsze kończy się tak samo,
          wychodzę z reklamówką ubrań dla dzieci.
          • carpediem30 ciii... 11.08.09, 10:26
            Angie, ciiiiiiiicho bo są na forum tacy co gotowi Cię zlinczować za te 56 t-shirtów big_grin Ja jak się kiedyś przyznałam, że miałam dla córki 50 spódniczek to potem bałam się wejść na forum bo psychoanaliza była gotowa big_grin
            forum.gazeta.pl/forum/w,583,94283606,94321387,Re_przesadzam_.html
            smile smile smile
            • angie07 Re: ciii... 11.08.09, 10:42
              pamiętam, pamiętam... dlatego reszty z listy ubrań dziecięcych nie napiszę smile
            • wszystko_gra eeeee;-) 11.08.09, 22:26
              Kupiłam pierwszemu dziecku na lato 70 sukienek a miała wtedy 9 7
              miesięcywink W nosie mam psychoanalizy bo jak wiadomo sami eksperci
              tutajwink
              • wszystko_gra 7 miesięcy haaha:-) 11.08.09, 22:29
    • monikaj21 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 10:46
      Ja Ci nie pomogę bo jestem nienormalna w tej kwestii - teraz nie
      liczę ubrań dla dzieci ale jak córka miała 2 lata to zdziwiło mnie
      przy pakowaniu na urlop że ma tak dużo ubrań w których nigdy nie
      była i policzyłam - samych koszulek z krótkim i długim rękawem
      (cienkich, bez bluz, sweterków) miała 104, spodni (krótkie, długie i
      rybaczki) ok 50 par, reszty już nie pamiętam ale mniej smile Ja kupuję
      głównie na ciuchach i przekonuję siębie za każdym razem że to
      przecież tak taniutko wink
      PS. Po drodze do pracy wpadłam do jednego sklepiku i mam w torebce 5
      kolejnych ciuchów dla dzieci smile
      • katka74 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 12:12
        Stwierdzam, że Wy chyba macie za dużo wolnego czasu... Normalnie
        pracująca na pełen etat w domu i w pracy kobieta nie ma czasu na
        latanie po sklepach i problem z głowy!
        • monikaj21 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 12:41
          Ma smile
          Jestem 'normalnie pracującą na pełen etat w domu i w pracy kobietą',
          mam w domu 2 latka i 4 latkę, codziennie gotuję obiady i mam czas na
          wpadanie raz, dwa razy w tygodniu do lumpka którego mam koło domu.
          Moża jak dzieci podrosną to znajdę sobie bardziej konstruktywne
          hobby a teraz mam takie bo na inne nie mam czasu ani siły smile
      • lewsa Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 12:15
        Ja znalazłam sobie sposób zabierając na zakupy męża, który blokuje mi wejścia do
        sklepów dla dzieci, bo niestety jak się wybieram na zakupy dla siebie zawsze
        niosę torby wypchane ubraniami dla chłopaków.
        Niestety jeśli chodzi o zakupy internetowe tu nikt nade mną nie ma kontroli i
        szaleństwo na całego.
      • pasik Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 12:29
        Echhh nie piszcie....przy dziewczynkach wychodzi zboczenie kupowania ciuchów..bo przecież będzie w tym ślicznie wyglądała.
        Tym sposobem nie zamyka mi się szafa, a z 15 sukienek nosiła z 3 bo lato u nas wiadomo jakie.
    • czarnulkaaa2 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 14:17
      Matko, jak dobrze wiedzieć że nie tylko ja mam świra wink Na przyszły
      sezon mam tyle ciuchow dla Mlodego że to obłęd, t-shirtów chyba ze
      30 albo lepiej, ale tłumaczę sobie że będzie większy to będzie
      więcej brudził, będzie już chodził itd smile
      W tym roku zaszalałam na wyprzedaży w Zarze wink najbardziej.
      • pati1707 Re: nadmiar ubranek:) 11.08.09, 18:39
        U mnie też podobnie dla siebie mało kiedy coś znajdę,chociaż mam
        bzika na punkcie torebek mam ich teraz ok 30,a chodzę może w 3.Mój
        dwulatek ma ok 25 par spodni,15 par krótkich spodenek i ok 35
        koszulek,a do tego jeszcze 15 sweterków na jesień.Wiem,że to
        dużo,ale u mnie problem wygląda inaczej ,otóż babcia i chrzestna
        mieszkają w Anglii,wiec przy każdej ich wizycie mój mały dostaje
        torby pełne ubranek.Do tego dochodzą ubranka ode mnie i reszty
        rodzinki,bo mały to jedyny wnuczek i prawnuczeksmileSzaleństwo na
        całego,acha mąż powiedział,że zablokuje mi konto na allegro jak
        dalej będe tak dużo kupowaćsad
    • wszystko_gra nie ma lekarstwa;-(( 11.08.09, 22:21
      Ja uległam szaleństwu i kupiłam moim dzieciom prawie wszystko co
      było na stronie Next..Dzieci pojechały na wakacje do babci. Babcia
      stwierdziła, że ona ma w nosie prasowanie tych wszystkich ubranek i
      przebieranie dzieci za każdym razem jak się pobrudzą, poza tym
      pranie tego wszystkiego przyprawia ją o ból głowy a są wakacje,
      dzieci u babci na "letnisku" i te wszystkie sukienki, bolerka i
      spódniczki to mało pratyczne i "obciach".... W związku z tym babcia
      przysyłanych przez pośredniczkę regularnie ubranek...nie
      rozpakowywała....W efekcie dzieciaki, które w wakacje jakoś
      niebotycznie rosną o ok 10(!!!) cm póki co...połowy ubranek nie
      założyły i już nie założą bo za małe ;-(a mnie szlag trafił jak się
      o tym dowiedziałamwink Za rok może mi się to uda sprzedać na allegro.
      Cała sytuacja nie nauczyła mnie rozumu ani trochę i już się
      zdążyłam "rozkręcić" na jesienno-zimową kolekcjęwink Nie przejmuj się
      Kochana, nie jesteś samawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja