Dodaj do ulubionych

ciaza i rower

08.12.16, 13:22
jezdzicie na rowerze? jestem w 10 tygodniu 1szej ciazy, 38 lat, stara rowerzystka wiec jezdze codzien do pracy. Przestane kiedy uznam ze jest zbyt slisko i zimno. Jedyna zmiana to tyle, ze zwolnilam tempo i staram sie nie zziajac. A Wy? jak doswiadczenia z rowerem? jezdzila ktoras przez mniej wiecej cala ciaze? jakies porady/sugestie? ponoc na pwenym etapie warto podniesc kierownice zeby jezdzic w bardziej wyprostowanej pozycji…
Obserwuj wątek
    • misia_zdzisia2 Re: ciaza i rower 08.12.16, 14:10
      Ja jak przyjechałam na wizytę lekarską do lekarza ( jakoś jesienią) to dostałam opiernicz żeby nie jeździć ( jakoś tak w rozmowie wyszło ze jestem roweremsmile Rower sam w sobie nie jest szkodliwy ale lekarz mi mówil że w szpitalu mają dużo przypadków ze kobieta w ciąży się po prostu na tym rowerze wywalila.
      Ja jeździłam przed ciążą sporadycznie tak czy siak.
      • landora Re: ciaza i rower 08.12.16, 21:47
        Ciekawe, co na to Holenderki big_grin
        • bejbi83 Re: ciaza i rower 09.12.16, 07:58
          Jezdzilam do polowy ciazy.ale w zimie bym nie ryzykowala
    • lidek0 Re: ciaza i rower 09.12.16, 06:49
      W ciąża środek ciężkości Twojego ciała zmienia położenie i to to chodzi przy jeździe na rowerze.
    • malykwiatuszek Re: ciaza i rower 09.12.16, 08:38
      Może opowiem Ci o swojej "przygodzie". Nie dotyczy ona dokładnie roweru, ale temat pokrewny, b hulajnoga, na której od dobrych kilku lat jeździłam z moim synem. Przez cały ten czas nie przytrafił mi się żaden upadek, tak więc kiedy dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży niewiele sobie z tego robiąc dalej jeździłam. I tak pewnego pięknego dnia, nie wiadomo w jaki sposób wyłożyłam się jak długa w alejce parkowej. Na szczęście instynktownie poleciałam bokiem i na ręce, chroniąc jednocześnie brzuch. Bolało wszystko jak diabli, choć wcale nie jechałam zawrotną prędkością. Na szczęcie nic się nie stało, ale od tamtej pory spojrzałam na to z innej strony. Pamiętaj też, że nie zawsze wypadki zależą od Ciebie. Chyba jednak lepiej wybrać na ten czas mniej ryzykowną formę aktywności fizycznej....
      • konstancja16 Re: ciaza i rower 09.12.16, 11:30
        Mniej ryzykowna forme aktywnosci fizycznej? Bez przesady, normalny dorosly czlowiek nie wywala sie na rowerze. Ryzyko jest porównywalne do spacerku alejka parkowa, tez się można potknąć albo poslizgnac na psiej kupie. Przeciez nie mówimy chyba o ekstremalnej jeździe rowerem gorskim.

        Tak statystycznie to mnie osobiście częściej zdarza się potknąć wchodzac albo schodzac po schodach (średnio dwa razy do roku, przydarzyło mi się to tez w ciąży, schodki były mokre po deszczu) niż wywalić się na rowerze (w ciągu ostatnich dwudziestu lat wyrypalam się na rowerze ze dwa razy, raz na krawężniku i raz zjezdzajac po kamieniach z góry. W ciąży jezdzilam tylko sciezkami rowerowymi i po puszczy białowieskiej. Po lodzie jednak nie, glownie latem.

        Czytałam tez o matce, która na porodowke pojechala rowerem, ale to w Holandii i może rzeczywiście niekoniecznie bym się upierala żeby do samego końca jezdzic….
        • malykwiatuszek Re: ciaza i rower 09.12.16, 23:05
          Ależ ja nikomu nie zabraniam- proszę bardzo,nawet do samego porodu..chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że nawet "idealnym" moze się coś przytrafić. Też nigdy w życiu nie spadłam z hulajnogi, a jednak...Jasne - ktoś moze powiedzieć, ze można mieć pecha i połamać się na spacerze, ale ja po swojej przygodzie z hulajnogą odpuściłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka