Pooglądałam kilka zdjęć maluszków na "Zobaczcie" i chce mi się płakać.
Ja też już chcę mieć swoją dzidzię przy sobie

. Ginekolog mówiła mi, żebym
spróbowała zacisnąć kopyta i wytrzymać do stycznia, bo będę miała o rok
młodsze dziecko

. Ale ja już chyba zwariuję - płakać mi się chce, że ciąża
tak długo trwa.. Wiem, że nie powinnam narzekać, bo dobrze się czuję, dobrze
się dziecko rozwija, ale już zaczynam się niepokoić.
Mniej więcej miesiąc jeszcze przede mną. Wy też tak macie?