Dodaj do ulubionych

NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ...

09.01.06, 09:53
Jestem w 10t2d i od czasu do czasu nękają mnie straszne nerwycryingz powodu
pracy;jestem na zwol. lek. ale docierają do mnie rzeczy co się dzieje w
firmie) do tego stopnia,że w nocy nie mogę spać , przerwacam się z boku na
bok no i niestety boli mnie żołądekcrying Nie pomaga wmiawienie sobie,że nerwy
szkodą dzidzi itp.
Pőzniej martwie sie,ze takie nerwy moga zaszkodzic dziecku i boje sie ze moze
byc chore.
Czy mozna brac cos na uspokojenie_
Obserwuj wątek
    • mazajac Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 10:02
      Współczuję, ale łączę się w bólu bo ja mam to samo. Jak poszłam na zwolnienie i
      zawiadomiłam o tym pracodowców nikt nie chciał ze mna rozmawiać. Ja też bez
      przerwy żyję w nerwach,i nie mam sposobu żeby się wyciszyć i uspokoić. Jeśli
      ktoś ma jakieś dobre rady pomóżcie.
      • ewa.x Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 10:18
        Mam to samo...
        • mazajac Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 10:22
          Czy ludzie nie są w stanie zrozumieć, że wprawdzie nie umieram, nie zapadłam na
          ciężką chorobę,nie muszę leżeć, ale czuję się fatalnie,i dlatego siedzenie w
          pracy przed komputerem 9 godzin, to dla mnie udręka. Przez dwa dni kiedy
          zaniosłam zwolnienie nikt się do mnie nie odezwał, z szefostwa. A teraz już
          wiem, ze nie mam tam po co wracać. Poświeciłam im 4 lata swojego życia, smutne,
          ale prawdziwe.
          • dziubekl Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 10:53

            wiecie, ja chyba wolalabym zeby sie do mnie szefowa nie odezwala, bo to co
            powiedzialam to przechodzi ludzkie pojecie. uslyszalam tyle przykrych rzeczy,
            ze nie zlicze. i za co? za to ze jestem w ciazy. potraktowala mnie jak trybik w
            maszynie, ktory sie zesul i trzeba wymienic. olalam prace bo znam swoje prawa i
            sie nie denerwuje bo to nic nie zmieni. pomysl o dzicku ono jest najwazniejsze
            i pomysl o tym ze to twoje szczescie a prace zmienisz bo to ty jestes
            wartosciowa i bedzie lepiej. pozdr
        • madzikowa2 Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 10:34
          Ja pije Melisę na noc. Trochę pomaga.....
          • joasia81 Melisy w ciązy nie można!!!! 09.01.06, 10:42
            • kejti_82 Re: Melisy w ciązy nie można!!!! 09.01.06, 10:59
              ...a moglabys wytlumaczyc, dlaczego nie mozna? We wszystkich poradnikach
              czytałam, ze jest bezpieczna i lagodna.
    • chubus ku przestrodze!!! 09.01.06, 11:07
      Jestem w 8tc, a w 5 tc miałam straszne stresy związane z choroba i pobytem w
      szitalu córeczki.I niestety wpłyneło to na ciążę- zrobił się krwiak i teraz
      czekam aż się wcgłonie.Więc dziewczyny, naprawde radzę, trzeba wyluzować,
      wszystko odstawić na boczny tor i bez stresu i nerwów bo to naprawdę szkodzi.
      asia
    • olcia1006 Re: NERWY!!! JUZ MAM DOSYĆ... 09.01.06, 11:14
      Witam Majeczko. Nie denerwuj się bo szkodzisz sobie i dzidziusiowi a to początek ciąży. Wiem że łatwo to się mówi, ale rozumiem cię doskonale. Ja jestem na zwolnieniu od grudnia i to mój 25tc. W pracy na początku było super, podejście kierownictwa itd. Cieszyłam się, że przynajmniej tam nie muszę się stresować. Jednak gdy byłam 3 dzień na zwolnieniu dowiedziałam się od koleżanek z pracy, że na moje miejsce już ktoś przyszedł a ja jak wróce to może pójde gdzie indziej bo właściwie to będzie dla mnie lepsze. Wszyscy zadecydowali za mnie i bez porozumienia ze mną co jest dla mnie najlepsze i z czego bedę zadowolona najbardziej. Poźniej tłumaczyli sie głupio, ze oczywiście nikt mnie nigdzie nie przenosi, że mogę wrócić na swoje stanowisko itd. jakoś dziwnie nie wierzę im w ani jedno słowo. Mam świadomość, że po powrocie może będę miała pracę przez miesiac a poźniej nie wiem co zrobię. Przeryczałam kilka nocy i ciągle się zadręczałąm myślami co zrobię i jak to będzie. Tak bardzo że wylądowałam w Sylwestra w szpitalu ze skurczami. I znów oczywiście wszyscy mi mówili nie oszczędzasz sie, za dużo robisz, powinnaś odpoczywać. Nikomu nie przyszło do głowy, że to wszystko z nerwów. Nie przyznam się do tego bo to tylko pogorszy sytuację. Nadal sie denerwuję i łykam nospę i magnez i leże. Wkurza mnie wszystko, ale stram się kontrolować tylko nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Proszę Cię staraj się myśleć o czymś przyjemnym i pomyśl o dzidziuni. Całuski i przepraszam, że tak się wywnętrzniłam, ale to forum to jedyne miejsce gdzie moge się wygadać. Całusy
    • mbartoszew Zaklęte koło 09.01.06, 12:40
      Ludzie, jeśli człowiek sobie zabrania się denerwować, bo zaszkodzi dziecku, to
      tym bardziej się zdenerwuje, bo juz ma kolejny powód i wpada w zaklęte koło.
      Czy da się nie zdenerwować przez 9 miesięcy? Nie, bo a to zdrowie, a to
      rodzina, a to praca, a to sytuacja w kraju. Gdyby miało coś być wszsytkim ( a
      nawet nie wszystkim) dzieciom niespokojnych mam, to szybko zabrakłoby zdrowych
      ludzi. Spedziłam troche czasu w szpitalu na OCP - czy tam można się nie
      denerwować? Nie można. Pani ordynator równo aplikowała neospasminę i tabletki
      ziołowe oparte na walerianie, ale nie pamiętam jak było z dziewczynami w I
      połowie ciąży, bo ja juz byłam wtedy za półmetkiem.
      Nie denerwuj się, ze się denerwujesz! Jesteśmyu tylko ludźmi! Buziaki
      • majka792 Re: Zaklęte koło 09.01.06, 15:22
        Dzięki,dzięki wielkie za słowa otuchy wink))

        Maja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka