maluszek w podrozy

10.04.06, 22:11
Co sadzicie o podrozy 3 tygodniowego maluszka na swieta? Maluszek bedzie w
foteliku oczywiscie, a odleglosc to jakies 100km. Ja mam opory wynikajace z
obaw o kregoslupek,ale moze przesadzam. Pozdr.
    • margonik Re: maluszek w podrozy 10.04.06, 22:24
      3 tygodniowy maluszek nie powinien być w pozycji siedzącej, tylko leżącej. Tak
      musicie ustawić fotelik, aby leżał.
    • sabiptysia Re: maluszek w podrozy 10.04.06, 22:28
      Szczerze? Ja bym maluszka nie narazala na tak meczaca podroz. My z naszym
      synkiem zaczelismy podrozowac jak mial ok. 3 miesiace a i tak nie jezdzilismy
      dalej jak 40km od domu. Slyszalam, ze male dziecko nie moze lezec w foteliku
      dluzej jak 2 godziny, bo nie jest to zdrowa dla niego pozycja.
      A rodzina nie moze do Was przyjechac? Dlaczego dorosli nie moga sie pomeczyc
      kilka godzin w podrozy tylko wola narazac zdrowie i zycie takiego malenstwa???
    • lena99 Re: maluszek w podrozy 10.04.06, 22:49
      Myslę, że możecie spokojnie pojechać. 100 km to 2 godziny drogi, mały
      najprawdopodobniej prześpi cały czas. My jechaliśmy z noworodkiem 300 km i było
      ok.
      • patipomoz Re: maluszek w podrozy 11.04.06, 15:27
        spokojnie możesz jechać. kręgosłup dziecka jest przyzwyczajony do takiej
        pozycji, w brzuchu u ciebie nie miał prosto. foteliki samochodowe są
        przystosowanie do anatomicznego ułożenia kręgosłupa, a u noworodków takie
        ułożenie to właśnie litera C. nasz pediatra powiedział, że jeśli dziecko śpi,
        ciało jest zwiotczone i kręgosłup układa się właśnie w kształt anatomiczny. my
        jechaliśmy ponad 300 km, spał cały czas!
        • nelles Re: maluszek w podrozy 11.04.06, 16:28
          Ja też uważam że 100 km to wcale nie tak dużo i maleństwo prześpi wszystko. Za
          taką jednorazową podróż kręgoslupa sobie "nie zepsuje"smile. I myślę jeszcze że
          lepiej dla wszystkich a zwlaszcza dla Ciebie jak pojedziesz w gości. Jest
          szansa że odpoczniesz i trochę Cię rodzina poobsluguje niż jakbyś miala
          podejmować ich u siebie jak sugeruje któraś koleżanka - z takim maleństwem to
          jest dopiero męczące. I odbija się nie tylko na mamie ale na dzieciątku również.
          Milej podróży, pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja