gwiazdka1232
04.08.06, 11:13
witam, mam problem i to dosyc powazny, mialnowicie twardnieje mi brzuszek i
boli.
jestem w 20 tc, tydzien bylam na obserwacji w szpitalu, gdzie dostawalam
fenoterol i relanium ( na wyciszenie macicy). po tygodniu niby wszystko
przeszlo, lekarz zalecil stosowanie fenoterolu 4 razy po 1/2 tabl. na dobe.
ale jakos mi to nie pomoglo. poszlam wiec wczoraj do mojej gin, zbadala i
powiedziala, ze z dzidzia wszystko ok, lozysko przyklejone, a ujscie szyjki
zamkniete. ale powiedziala ze ma miekka szyjke, i ze musze duzo polegiwac.
po wizycie mialam dluga droge do domu, i jazda po naszych dziurawych drogach
spowodowala, ze znow mi brzuch stwardnial.
mam pytanie: czy przy stalym zazywaniu fenoterolu, i magnezu 4x2 tabl
dziennie, plus do tego asmag, moze to wzmocnic szyjke? czy jest szansa na to
ze stwardnieje? dodam ze jestem sama, moj mąz wyjechal, wroci za miesiac, i
nie chcialam go matriwc. brzuszek boli, ale czasami, wiec ratuje sie nospa.
dodam jeszcze, ze wczoraj po zazyciu fenoterolu czulam sie jakbym miala zejsc
z tego swiata, szklanka wypadla mi z rak, ogarnal mnie taki lek, ze nie umiem
tego opisac.
blagam dziewczyny poradzcie cos, jak dlugo trzeba stosowac te leki, zeby
sytuacja choc troche sie poprawila? i co z ta szyjka miekka?
bede bardzo wdzieczna za kazda wypowiedz.
pozdrawiam kasia