mycha231
17.03.09, 19:57
Jestem w 35 tc. I stoje przed dylematem cc czy poród sn. Pierwsze
dziecko urodziłam sn. Na usg pomylono sie z wagą prawie o 1 kg. Wg
lekarzy nie powinnam naturalnie rodzic przy swoich gabarytach. Poród
był straszny, okropny ból, kiedy zobaczono mała w kanale rodnym
wszyscy wpadli w panikę, na cc było za późno a mała utknęła. Zaczęto
ją wyciskać. Gin stwierdził że miałam szczęście że dziecko przezyło
i ja zreszta też. Teraz przez całą ciąże dziecko było o ok 2 tyg
większe niz przecietnie. Lekarz sugerował że jeśli znowu bedzie duze
dziecko nie zaryzykuje porodu sn tym bardziej że zazwyczaj chłopcy
są wieksi. Na ostatnim usg waga była raczej przecietna i lekarz
powiedział że dzidzia bezie miala max3600g. 27 mam nastepna wizytę,
prawdopodobnie oststnia na niej ma się roztrzygnąć sn czy cc. Ja
jestem przerazona. Jak było widac na przykładzie mojej córki usg
jest omylne. I teraz mam dylemat jezeli lekarz powie że moge rodzić
sn a usg znowu sie pomyli...i nie bede mogła urodzić. Nie wiem czy
obstawac przy cc? bo jeżeli okaże się że mimo wszystko dzidzia
będzie duża i nie będę mogła naturalnie urodzić i znowu na cc bedzie
za późno??i przez to będzie niedotlenione, uposledzone,umrze nie
wybacze sobie tego do końca zycia że nie walczyłam o cc. Mam takie
nerwy że szok....boję się strasznie.....