jamajka04
30.09.04, 11:34
Mam pytanie do mam, które rodziły w Wołominie. Wiem już z wielu opinii na
forum, że to świetny szpital. Czytałam jednak kilka niepokojących postów a
propos znieczulenia zewnątrzoponowego - parę osób skarżyło się na brak
anestezjologa w momencie porodu. No i wiele do myślenia dają statystyki na
ich stronie (1% kobiet dostaje zz).
Czy to oznacza, że oni uparcie bronią się przed zz i każą kobietom cierpieć?
Czy też fachowa opieka położnych, relaks w wannie i inne serwowane tam
przyjemności sprawiają, że kobiety rodzące w tym szpitalu po prostu szybciej
i łatwiej rodzą i nie potrzebują znieczulenia?
Napiszcie proszę jak to było z wami i czy któraś z was zażyczyla sobie zz i
je dostała.
Mam jeszcze podobną wątpliwość co do nacięcia krocza. Według statystyk tylko
47% kobiet jest nacinanych przy swoim pierwszym porodzie. To bardzo mało.
Czy położne tak dobrze nad tym panują (masarz itd), że tylko w koniecznych
przypadkach się nacina? Czy też z zasady nie nacinają, pozwalając kroczu się
rozerwać? Która z was rodziła tam, nie była nacinana i nie miała powikłań?
Z góry dzięki za odpowiedzi