Dodaj do ulubionych

Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!!

04.11.06, 21:03
Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił, że "przyjrzy" się znieczuleniom zo porodów, pod kątem ich dostępności dla wszystkich rodzących, a co za tym idzie refundacji szpitalom kosztów takich procedur. Problem wywołany został przez Gazetę Wyborczą, której dziennikarka z dodatku warszawskiego - p. Agnieszka Pochrzęst, rozpoczęła burzę po fakcie likwidacji odpłatnych znieczuleń porodów w warszawskim Szpitalu Praskim.

Z pozoru wygląda to fajnie. Dano Sz. Paniom nadzieję na to, że zdyscyplinuje się te podłe szpitale, które do tej pory żądały opłat za przynoszenie ulgi w porodzie.

Ale rzeczywistość, jak zwykle, jest nieco bardziej skomplikowana. W tej chwili dostepność do znieczuleń "za darmo" mają pacjentki, u których takie procedury anestezjologiczne wykonywane są ze wskazań medycznych, a więc:
- znieczulenia do cięcia cesarskiego (pp, zo, ogólne)
- znieczulenia do innych zabiegów położniczych w indywidualnych przypadkach (vacuum, kleszcze, "ciężkie" szycie krocza, "łyżeczkowanie" jamy macicy, ręczne wydobycie łożyska i in.)
- znieczulenie metodą ciągłego znieczulenia zewnątrzoponowego porodu u pacjentek ze wskazaniami kardiologicznymi, psychiatrycznymi, czasem psychosomatycznymi, a także z pewnych względów położniczych jeśli chodzi o postęp porodu.

Szeroki dostęp do znieczulenia "na życzenie" nie jest możliwy ze względu na brak wystarczającej liczby anestezjologów. Wiadomo, że jeśli cokolwiek zagraża zdrowiu, albo życiu rodzącej czy jej dziecka, to anestezjolodzy będący na dyżurze są dyspozycyjni "od ręki". Natomiast do opieki nad pacjentką znieczulaną zo w przebiegu całego porodu musi być zaangażowany anestezjolog wyłącznie na sali porodowej. W sytuacji, gdy w szpitalu położniczym na dyżurze jest JEDEN anestezjolog, albo w szpitalach wieloprofilowych - z oddziałem położniczym - anestezjolodzy zabezpieczają pracę WSZYSTKICH oddziałów, to ciężko jest ich obciążyć dodatkowo indywidualnymi znieczuleniami "na życzenie" na sali porodowej. To tak jak z tzw. "prywatnymi" nocami pielęgniarek u pacjentów po operacji, albo indywidualną opieką położnej przy porodzie. Jedyną formą zapewnienia sobie INDYWIDUALNEJ opieki pielęgniarki, położnej, lekarza położnika, czy także anestezjologa jest możliwość ich wynajęcia "prywatnie".

Czy ten system jest dobry, czy zły - to zupełnie inna historia.

Najważniejsze jest to, że jeśli powyższe możliwości zostaną Szanownym Panom odebrane ( czytaj ZAKAZANE), to wcale nie znaczy, że otzrymacie coś w zamian!

Żaden anestezjolog nie wykona znieczulenia zo na dyżurze jako procedury NFZ, bo ich po porostu nie wystarczy! JEDEN anestezjolog do zapewnienia bezpieczeństw wszystkim (cięcia, porody zabiegowe, zabiegi gin) i do znieczuleń porodów? Mało! A więcej nie ma! Już w tej chwili w skali Kraju brakuje 15% anestezjologów.

Żadna położna nie przyjedzie do "prywatnego" porodu jeśli jej się dodatkowo nie zapłaci! 168 godzin pensum (ok. 1000 zł + trochę dodatków)

Jeśli nie będą Panie mogły współfinansować indywidualnej opieki okołoporodowej - to nie będą Panie miały nic ponad to, co należy się wszystkim. Wiele z Pań jest bardzo zadowolonych z warunków porodu na jakie trafiły "z ulicy", przypadkowo zdając się na zespół dyżurny. I to jest dla mnie największą satysfakcją. Ale te Panie, które potrzebują "swojej" położnej, "swojego" lekarza, no i jeszcze "swojego" anestezjologa na 6 - 8 - 10 godzin porodu - będą musiały wybrać szpitale prywatne.

Bardzo jestem ciekaw jak Panie widzą powyższe problemy tzw. Szpitali Publicznych (państwowych). Czy oprócz bezwarunkowego: bo mi się należy, mają Panie jakieś refleksje i pomysły na wybrnięcie z tej patowej sytuacji.

Pozdrawiam serdecznie, życząc lekkich porodów smile

Gin.
Obserwuj wątek
    • ellaella Re: Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!! 05.11.06, 12:12
      witam,

      co jakiś czas na tym forum lub na forum "ciążą i poród" - częściej odbywa się,
      często gorąca, dysusja na temat zzo. Ostatnia
      Proszę przejrzeć w wyszukiwarce.

      W wielu szpitalach od jakiegoś czasu (może nawet od dawna) jest taka sytuacja,
      którą pan opisuje - wielu kobietom odmawia się dostępu do zzo z powodu braków
      personelu. Daleko nie szukając ja jestem również tego przykładem. Była też o
      tym mowa.

      Cóż można powiedzieć? Jak wyrazić swoje zbulwersowanie i niezgodę na taki stan
      rzeczy? ....

      Osobiście uważam, że czas;
      1. zerwać z iluzją, że poziom usług meduycznych w zakresie znieczulenia jest
      równy w kraju ( w niektóych szpitalach "dają" zzo, a w wielu innych w praktyce
      nie)
      2. zerwać z iluzją, że istnieje dostępność zzo
      3. zerwać z iluzją, że brak polityki wobez znieczulenia pacjentek nie ma wpływu
      na ilość cesarek

      A kiedy już przestaniemy się oszukiwać, może będzie łatwiej zastanowić sie, w
      jaki sposób dać możliwość skorzystania z tej możliwości tym kobietom, które
      chcą i ze względów medycznych mogą z niego skorzystać.

      W praktyce, jak sądzę, nie da się tego zrobić w inny sposób, niż zgadzając się
      na komercjalizację tej usługi. Ale czyż tak nie jest już w tej chwili? W
      znakomitej większości szpitali jest to usługa odpłatna. Dla mnie, przykładowo,
      do zaakceptowania wydaje się sytuacja, kiedy podpisuję umowę z
      jakąś "spółdzielnią anestosjologów" smile, która mi gwarantuje (przy mniejszych
      składach może to być trudne), że na mój telefon przyśle kogoś do spzitala, kto
      mnie znieczuli do porodu
      Mam dzięki temu bowiem wolność wyboru - chcę znieczulenia, czy nie, a nie zdaję
      sie na dobrą wolę ekipy w szpitalu, czy też raczej pzypadek - czy są wolni, czy
      nie.

      pozdrawiam,

      ela
    • lolinka2 Re: Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!! 05.11.06, 19:30
      to się zachęciłam do 3ciego dziecka bo wychodzi na to ze mam wskazania do zzo
      gratis smile)
    • gosika78 Re: Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!! 05.11.06, 21:25
      Sytuacji, która jest nikt nie będzie starał się zmienić czy naprawić z kilku przyczyn:
      -wiązałoby się to z koniecznością duuużych zmian w systemie, w którym działają szpitale,
      -na wprowadzeniu powyższych nikomu tak naprawdę nie zależy, ponieważ znieczulenie do porodu wciąż jest postrzegane jako FANABERIA...
      Jestem z grupy wspomnianych przez Pana pacjentek zadowolonych z opieki "z marszu", bez opłaconej położnej, lekarza, anestezjologa... Mój poród był długi, ale dobry dzięki świetnej opiece i darmowemu ZZO smile
      Ja kocham anestezjologów smile
    • laminja Re: Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!! 05.11.06, 21:59
      Mam świadomość, że:

      1. Nasz system opieki zdrowotnej jest bardzo ułomny i mocno niedofinansowany
      2. Składki, które płacimy są za niskie, żeby spełnić rosnące oczekiwania

      Dlatego jestem za pilnym stworzeniem standardu, za który płaci NFZ i
      pobieraniem opłat za usługi standardowe wg oficjalnego cennika każdego
      szpitala.

      Nie od dziś wiadomo, że szpitale nie mogą się utrzymac i rozwijać jeśli nie
      mają dodatkowych źródeł dochodu. Żeby mieć dobry zespół trzeba dobrze płacić,
      żeby mieć wysoki standard trzeba remontować oddziały, sprzęt medyczny jest
      baaardzo drogi. Lekarz MUSI się dokształcać (co w obecnej sytuacji robi
      zazwyczaj za własne pieniądze). MUSI mieć siłę żeby pracować. Jeśli mało
      zarabia w szpitalu bierze dodatkowe etaty, albo przyjmuje prywatnie. Im mniej
      zarabia w szpitalu tym więcej musi pracować po godzinach, czym obniża jakość
      swojej pracy w publicznych placówkach.

      Odebranie szpitalom dodatkowych źródeł dochodu doprowadzi do tego, że większość
      popadnie w jeszcze większe długi. To się odbije na pacjentach. A te długi i tak
      spłacimy wszyscy, bo zostaną spłacone z naszych podatków. Najlepsi lekarze
      odpłyną do sektora prywatnego, tam też zaczną rodzić ludzie, których na to stać
      i którzy teraz często zostawiają spore pieniądze w kasach szpitali państwowych -
      a pieniądze te są przeznaczane na rozwój tych szpitali i w ten sposób wracają
      do ludzi. Pieniądze wpłacane do kas klinik prywatnych trafią do prywatnych
      kieszeni.

      Nikt nie chce pracować za darmo, a niemal wszyscy tego oczekują od lekarzy.
      Mają podnosić kwalifikacje, uśmiechać się, nie popełniać błędów i wszystko
      robić za darmo smile Koronnym argumentem oczekujących takiej postawy jest to, że
      zawód ten to ma być przede wszystkim powołanie i służba. A już za co lekarz
      będzie żył, utrzymywał rodzinę i podnosił kwalifikacje mało kto się zastanawia.

      Naszego kraju nie stać na fundowanie opieki na poziomie europejskim.
      • hyris Re: Zapomnijcie o znieczuleniu porodu (zzo)!!!! 06.11.06, 16:53
        W pełni sie z Tobą zgadzam Laminjo!
        Myślę, że większość z nas już się pogodziła z tym, że za część usług medycznych
        trzeba płacić (np. stomatologicznych). Tylko jasne określenie kryteriów może
        uchronić przed łapówkami i sytuacjami, gdy pacjentka mimo, że chciałaby
        zapłacić zostaje bez znieczulenia, bo lekarza nie ma.
        Usługi wykraczające ponad podstwową opiekę medyczna powinny być płatne.
        Oficjalnie, według cennika, w szpitalu. Z tych pieniędzy powinny być opłacane
        wyższe pensje dla lekarzy i kupowany dodatkowy sprzęt dla szpitali.
        Musimy się pogodzić z tym, że za pewne "luksusy" (zwłaszcza, że rodzimy kilka
        razy w życiu, więc mozna sobie finanse zaplanować) musimy dopłacić. Choćby
        dlatego, aby lekarze mieli godne pensje (od razu wyjaśniam, że nie mam nic
        wspólnego ze srodowiskiem lekarskim) i aby w NFZcie znalazły się pieniądze np.
        na drogie leki dla chorych na raka.
        Proponowane wyżej spółdzielnie może pozwoliłyby lepiej dorobić lekarzom, ale
        spowodowałyby odpływanie pieniędzy ze szpitali państwowych, a na dodatek nie
        sądzę, aby stworzenie ich w młych miasteczkach było możliwe.
    • laminja ten pomysł też jest ciekawy :/ 05.11.06, 22:10
      znalazłam link na innym forum i aż mnie zatrzęsło:

      www.e.gazeta.wroc.pl/start.php?idStrona=33352
      • moreno500 Re: ten pomysł też jest ciekawy :/ 05.11.06, 22:45
        piękne!!!! czyli znowu będziemy rodzić, jak nasze matki: w bólu, poniżeniu, w
        samotności....
      • hyris Re: ten pomysł też jest ciekawy :/ 06.11.06, 16:58
        Przeciw temu pomysłowi powinny ostro zaprotestować nie tylko kobiety ale i
        szpitale/odziały położnicze.
        Oprócz prywatnych negatywnych emocji, które ten pomysł we mnie budzi (bo jakim
        prawem ktoś "na górze" decyduje, gdzie mam rodzić), to zwyczajny bezpłciowy
        zdrowy rozsądek podpowiada, że dobra konkurencja w szpitalach tylko sprzyja
        dobru pacjentek i samych szpitali.
    • yola13 Mam w d.... państwowe szpitale połoznicze 06.11.06, 16:10
      na szczęście na pobyt w prywatnej klinice nie musze sie nikogo pytać o zgodę,
      ani nikt mi tam nie bedzie robił łaski ze znieczuleniem, a państwową służbę
      zdrowia mam w głebokim powazaniu, zreszta tak samo jak ona mnie
      • moreno500 Re: Mam w d.... państwowe szpitale połoznicze 06.11.06, 18:43
        ciekawe, czy płacisz składki, bo ich płacenie mi na przykład nie pozwala
        stwierdzić, że mam w d...miesięcznie płacę kilka stówek, to kupa kasy....
        • iga1001 Re: 06.11.06, 19:54
          Ja także nie ukrywam, że odrącane składki zdrowotne z naszym pensji, to
          odczuwalny ubytek w naszych kieszeniach.
          Tym bardziej, że w moim przypadku (osoby z Forum Niepłodność), państwowa służba
          zdrowia posiada dość skąpy koszyk usług do zaoferowania. Nie obarczam za to
          winą lekarzy, bo byłoby to niepoprozumienie. Od dawna korzystamy z prywatnej
          praktyki i pewnie tak już pozostanie.
          Główny problem, który mógłby zaważyć to oczywiście finanse.
          • marcysia51 Re: 07.11.06, 22:44
            Przepraszam,czy ja mam rozumieć,że jak będe chciała odpłatnie zzo to dostanę
            czy nie?
    • hyris Szkoda.... 14.11.06, 12:27
      Szkoda, że nikt więcej nie zainteresował się tematem. Nie macie
      pomysłów/propozycji, czy chociaz komentarzy do już przedstawionych rozwiązań?
      Łatwo jest narzekać i domagać się swoich "praw", znacznie trudniej zaproponować
      konstruktywne rozwiązania.
      Szkoda...
      • kania_kania Re: Szkoda.... 14.11.06, 13:00
        Problem polega na tym, ze od nas zalezy tyle co nic.

        To panstwo musi przeznaczyc wiecej kasy na sluzbe zdrowia a nie wydawac ja na
        wymiane komputerow w CSIOZ czy nowe laptopy dla kadry zarzadzajacej, ewentualnie
        na portal WWW za ponad 100 000 zlotych.

        Poniewaz wiem na co w szpitalu liczyc nie moge - nie zamierzam rodzic w
        szpitalu. Chyba, ze nie bede miala innego wyjscia, ale wtedy to bedzie mi
        wszystko jedno.

        Kania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka