atari800xl 28.09.07, 15:08 Wlasnie na pierwszej stronei GW (internetowej) czytalem o syjamskich blizniakach. Dostali minona Brian i Alex. Czy nie uwazanie, ze dawanie takich mimon to oznaka prostactwa rodzicow? Wszelkiego rodzaju Rogery, Georg´e i Janett... to jakas mania wsrod ludzi o dosc niskim statusie spolecznym, jak i u tych ktorzy dorobili sie w przyslowiowych "szczekach". Chca zeby ich dzieci byly bardziej "swiatowe" a sloma z butow wychodzi... hmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama-ola Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 15:43 Podobnie myślę także o imionach typu Oliwia, Wiktor/ia, Marika, Nikola (Nicola, Nikol, Nicol), Oskar, Alex i paru innych. No może nie że prostackie, ale pretensjonalne na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 17:06 Znam 30 letniego Oskara, Wiktorów od 80 do 2 lat, Oliwię 16 letnią... Imię musi współgrać z nazwiskiem, to przede wszystkim. Np. Jan Kot brzmi śmiesznie i niezrozumiale, ale Kazimierz Kot ma już inny wydźwięk. Ale to racja, że Dżesika, Nikola, Majkel nadawane są przez rodziców, dla których tzw. wielki świat jest nieosiągalny. Więc chociaz dziecko będzie "światowe"... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 19:04 green_land napisała: > Imię musi współgrać z nazwiskiem, to przede wszystkim. Np. Jan Kot > brzmi śmiesznie i niezrozumiale ????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 19:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=9134163&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mmkam Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 14:55 prostackie jest zakładanie takiego wątku. Kazdy rodzic ma prawo nazwac swoje dziecko jak mu się podoba a o gustach się nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
niii Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 07.11.22, 00:42 Zgadzam się z Tobą, mmkam, wyjątkowo nietrafny tytuł wątku, bo najpierw ukazuje rzekomo ' prostackie ' imię, celuje pogardą w rodziców i naznacza dzieci noszące to imię. Mało tego, wyrabia błędną i krzywdzącą opinię o nim w sieci, którą inni będą kultywować na zewnątrz. Niemiło czyta się komentarze o tzw. ' prostackich' imionach czy imionach ' dorobkiewiczów ' albo jakiejś tłuszczy. Mama Ola niech objedzie na początek europejski świat cmentarzy i pospisuje uważnie imiona, wtedy zobaczy ich naprawdę szeroki przekrój społeczny. Dziwi mnie Jej kategoryzacja, i piętnowanie imion (takich jak wspomniane Wiktoria i Oliwia) nadawanych od wielu stuleci. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynkaa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 07.11.22, 08:57 Oliwia w Polsce nie jest nadawana od stuleci. Odpowiedz Link Zgłoś
niii Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 07.11.22, 13:20 Pisałam o Europie głównie. Poza tym Oliwia była nadawana również jako importowane imię także w Polsce, już w latach 60, 70, a wcześniej na fali zapożyczeń pochodzących z różnych języków w szlacheckich rodzinach wiele wieków przed nami. Każde imię, oprócz starosłowiańskich w Polsce było spolszczane i musiał nastąpić boom, potem oswojenie i upowszechnienie takiej świeżo wprowadzonej formy, często pośród innych czy obcych wariantów tego imienia. Także imię Nikola było w Polsce nadawane po środku XX w., a wcześniej używano w średniowieczu formy Nikołaja, Nikolaja. Nie rozumiem zjawiska zaciekłego zwalczania zagranicznych imion, one i tak z czasem spopularyzują się jako 'polskie', podobnie jak kiedyś stało się z aktualnie nadużywaną Zofią i Zuzanną. Ale przecież rodzice kolejnych Julii, Apolonii i Antonin ( bez obrazy dla imion, mówimy o częstotliwości nadawania) cieszą się, że "dziecko ma normalne i 'polskie' imię" i trzeba przyklasnąć stylowym trendom retro i zgnoić rodziców wybierających coś innego, czego jeszcze nie było w Polsce. Żyjemy w Europie i nie ma zakazu, by nie nadawać imion różnego pochodzenia, niestety jako naród jesteśmy w większości albo zachłyśnięci 'zagranicą' albo uprzedzeni do 'nieswoich brzmień' i potem metkujemy noszących imię jako 'człowieka niskiego kręgu', co jest obrazą, bo patologia zdarza się w domu małych Ignasiów i Hań tak samo jak w chatach 500 plus z Kevinami i Brajanami. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 09.11.22, 23:52 niii napisała: > one i tak z czasem spopularyzują się jako 'polskie', Niekoniecznie. Mogą też szybko przebrzmieć. > agranicą' albo uprzedzeni do 'nieswoich brzmień' i potem metkujemy noszących im > ię jako 'człowieka niskiego kręgu', Mów za siebie. Tylko ty prawdopodobnie rozumiesz, co znaczy "człowiek niskiego kręgu" w twoim języku. Po polsku to sformułowanie nic nie oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
niii Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 11.11.22, 01:18 Spopularyzują się owszem ale nie wszystkie, trzeba poczekać wiele pokoleń nadal i tu zgadzam się z Twoją opinią. Podobnie było kiedyś. Moim językiem jest tak samo polski, a czasem mój metajęzyk. Często na forum pojawiały się zapytania urażonych matek, nadających nowoczesne imiona, za czym podążała wyjątkowo ostra krytyka innych komentujących. Podchodzę neutralnie i nie uważam, że istnieją 'lepsze i gorsze' imiona - wszystko zależy od tego w jakim środowisku dorasta dziecko i jaki kierunek rozwoju potem samo obierze, wraz z samodzielnie wybranym otoczeniem. Lubię imiona zarówno popularne, jak i niszowe, wyszukane, nowożytne i staromodne. Podałam w temacie ' nielubianych imion' swoje przykłady ale WYŁĄCZNIE ze względu na MELODIĘ niewspółbrzmiącą ze mną i uważam, że imiona te ( np. Konstancja, Martyna, i inne imiona z końcówką - tyna, - yna, Hanna, Kacper) podobają się i mogą zacząć podobać się innym i nie odmawiam im wartości, nie oceniam niżej klasowo, jedynie nie lubię pewnych układów spółgłosek czy przejść, np. w Beata, i wielu imion na B, E, H, J ,T, U, Y, Z, Ż czy imion ' ciężkich, w zabudowie' typu Bernadeta, czy niektórych odmęskich ( np. Jakubina, Filipa, Józefa, Krzysztofa, Piotra, Roberta). Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nupik Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 14:13 tutaj to pani wykazała się prostactwem. Wiktor to przedwojenne polskie imię. Mój pradziadek miał tak na imię, potem dziadek i tata a teraz mój syn. pochodzę z mieszczańskiej warszawskiej inteligenckiej rodziny lekarzy więc trochę się pani osmieszyła droga pania pani skąd? z Radomia? Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorka76 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 20:53 Sorry, to Ty wykazujesz się brakiem taktu wypisując takie uwagi. To dlatego, że z Warszawy? Ło matko, ilu prostaków jest w Warszawie, jak w każdym mieście zresztą. Jeśli chcesz wiedzieć, to pochodzę właśnie z Radomia, też z inteligenckiej rodziny i to od pokoleń i nie mam kompleksów na pukcie miasta, z którego pochodzę. Prostactwo wynika z zachowania, a nie miejsca zamieszkania. Jeszcze bym zrozumiala, gdybyś był z Krakowa cha cha cha, a tu typowy warszawski snobizm.... Pozdrówka dla stolycy Odpowiedz Link Zgłoś
monik1985 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 08.10.07, 13:59 a Pani do Radomia coś ma? Jestem z Radomia i problemu tu nie widzę... Jak ktoś jest z Radomia czy nawet ze wsi to musi być coś z nim nie tak?! Zastanawiam się nad tą Pani rodziną, tacy inteligentni ludzie nie wyjeżdżają z takimi tekstami. Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 08.10.07, 21:59 nupik napisała: > pochodzę z mieszczańskiej warszawskiej > inteligenckiej rodziny lekarzy więc trochę się pani osmieszyła droga > pania pani skąd? z Radomia? ;-DDDDDDDD jakie to typowe dla Warsiawiaków. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena604 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 09.10.07, 21:11 Od Radomia wara!!! Co Ci warszawiacy mają do Radomia????????????? Tu też normalni ludzie mieszkają-zresztą jak wszędzie. Nawet w W-wie jest kilka normalnych osób... ciekawe czy Ty nupik sie do nich zaliczasz...? Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 13.10.07, 19:21 Zgoda...ale bez Wiktorii.To nie jest "nowoczesne"zachodnie imię.Przyjęło się w Polsce już dawno i ma piękne znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1500 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 08.11.07, 17:13 najlepiej,wacek albo antek,a dla corki barbara,jak to teraz sie daje w polsce,to jest prostactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 09.11.07, 08:33 eee....pewnie dasz corce na imie Doda)) to bedzie dopiero swiatowe > najlepiej,wacek albo antek,a dla corki barbara,jak to teraz sie daje > w polsce,to jest prostactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 15:59 psycholodzy raczej sugerują, że nadawanie imion "gwiazd" estrady, kina itp jest wyrazem pragnienia rodziców by ich pociecha miała lepsze, ciekawsze życie ale niektórzy mogą nazywać to pragnienie "prostactwem" wszak każdy swoją miarką mierzy ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mijka-only Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 18:33 Słynni Xavier i Fabienn i Etiennet Wiśniewscy. Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 19:10 nie podoba mi sie nadawanie tych imion, uwazam je rowniez za pretensjonalne. Nie nazwalabym jednak rodzicow prostakami, a raczej nazwalabym ich ludzmi prostymi. Mimo zbieznosci fonetycznej to wielka roznica. Cos w tych pragnieniach o lepszym zyciu jednak jest. czy to prostactwo? nie, raczej bieda i nieszczescie. Wisniewscy paradoksalnie pasuja jak ulal. Patrz dziecinstwo obojga. Jego wszyscy znamy, ona z biednych slazakow. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 09:01 no bez przesady...wisniewski nie jest smietanka intelektualna)) to jakbys przytoczyla zaraz Dode > Słynni Xavier i Fabienn i Etiennet Wiśniewscy. Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 10.10.07, 10:35 camel, nie jestem pewna czy to do mnie, moze cos mi umknelo, pisalam cos o jakiejs smietanie? jak nie do mnie to ignoruj ten post prosze Odpowiedz Link Zgłoś
inesitaa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 18.11.07, 18:33 A ja myślę, że Wiśniewski to nie ze względu na śmietanę czy inteligencję, ale właśnie po to...żeby o tym dyskutować, żeby było na świeczniku, no jakby to ująć: dla sławy. A niektórym 'wsio ryba' z uwagi na co cieszą się sławą. Odpowiedz Link Zgłoś
delecta Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 19:06 Jedno z tych dzieci zmarło dzisiaj. Tym bardziej nie na miejscu wydaje się Twój komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
mijka-only Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 16:04 Jakie dziecko zmarło??? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 09:02 Jedno z tych dzieci zmarło dzisiaj. Tym bardziej nie na miejscu > wydaje się Twój komentarz. a co ma piernik do wiatraka? Przeciez tu chodzilo o imiona. A nie o dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiamartusia Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 17:57 Czyje dziecko zmarło? Wiśniewskich??? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 19:09 Kiedys tez tak myslałam i sama mam Zosię, ale z czasem zrobiłam sie bardziej liberalna (dla innych). W końcu kazde imie kiedys było nowe i ekscentryczne czy zgoła dziwaczne, a z czasem sie przyjmują, przestają razić - wiecej imion, zycie nieco bardziej kolorowe, odrobine weselsze. Moze troche powściagliwosci w ocenianiu innych by sie nam przydało? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 20:08 Czyz prostactwem nie jest ocenianie wyborow dokonanych przez innych ludzi? Szczegolnie wyborow, ktore nie maja zadnego wplywu na nasze zycie! Nanagaparbat, szczesliwie wiekszosc z nas staje sie coraz bardziej liberalna z wiekiem ) Tak trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 20:23 być może jest komentowanie natomiast tego w powyższy sposób jest zaiste oznaką wyrafinowania całkiem szczytowego Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 21:57 Znam dziewczynkę o imieniu PARADIZA, lat 6. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 09:04 > Znam dziewczynkę o imieniu PARADIZA, lat 6. biedulka... Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.09.07, 22:22 Można uznać za pretensjonalne. Ale to kwestia gustu i owczego pędu. Kiedyś (jakieś 20 lat temu) szczytem obciachu były imona Marysia, Jaś, czy Franek i inne z pokolenia naszych dziadków. Teraz są super-modne i masa dzieci takie dostaje. Niektórych natomiast kręcą imona z innych krajów i można dyskutować, czy są pretensjonalni czy mają więcej polotu niż ktoś, kto daje dziecku imię jakie miała tego dziecka prababcia. Co do prostactwa, to się poprostu nie zgadzam, bo chyba nie do końca rozumiesz słowo, którego używasz. Prości- pewnie o to chodziło- może. Można dyskutować, czy mają kompleksy. Może mają. Ale czepiać się imon ich dzieci??? TO jest niestety prostactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess A kim Ty jestes 29.09.07, 08:12 ze dajesz sobie prawo mowienia innym jak wypada a jak nie nazywac dzieci???? Wyrocznia gustu? Wkurzaja mnie takie watki. Podobnie jak te jakie imie pasuje do jakiego nazwiska. Czemu to Cie interesuje? Czemu przeszkadza? Chcialabym miec tylko takie problemy w zyciu ale poziomu tolerancji i zyczliwosci do swiata nie zazdroszcze. A szczytem zlego smaku i wychowania jest wysmiewanie sie i krytykowanie cudzych imion i nazwisk jak to ma miejsce w kilku postach tego watku. Chca zeby ich dzieci byly bardziej "swiatowe" a > sloma z butow wychodzi... hmmm.... No faktycznie - chyba wole 'swiatowosc' tych ludzi niz Twoja. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl ty chyba nie zrozumialas ... 01.10.07, 09:09 ja sie nie zmieje z cudzych imion, tylko z nadawania ich. a to roznica. ciakawe jakbys zareagowala gdyby twoja sasiadka nadala synowi imie Mruczus lub Burek. Pewnie bylabys zaczwycona, przeciez to imie i nie wypada krytykowac Ktos tam na gorze podal imiona dzieci wisniewskiego. Ettiene..czy jakos tak. Ettiene Wisniewska... No kurcze.,.. juz gorzej byc nei moze. ) > ze dajesz sobie prawo mowienia innym jak wypada a jak nie nazywac > dzieci???? Wyrocznia gustu? > > Wkurzaja mnie takie watki. Podobnie jak te jakie imie pasuje do > jakiego nazwiska. Czemu to Cie interesuje? Czemu przeszkadza? > > Chcialabym miec tylko takie problemy w zyciu ale poziomu tolerancji > i zyczliwosci do swiata nie zazdroszcze. > > A szczytem zlego smaku i wychowania jest wysmiewanie sie i > krytykowanie cudzych imion i nazwisk jak to ma miejsce w kilku > postach tego watku. > > Chca zeby ich dzieci byly bardziej "swiatowe" a > > sloma z butow wychodzi... hmmm.... > No faktycznie - chyba wole 'swiatowosc' tych ludzi niz Twoja. Odpowiedz Link Zgłoś
max.break Re: ty chyba nie zrozumialas ... 08.10.07, 13:05 Poruszam się komunikacją miejską i jadąc do pracy mam wątpliwą przyjemność podróżować z uczniami pewnej… szkoły. Szkoła jest – nazwijmy to - specyficzna, uczniowie zjeżdżają się do niej z całego miasta . Komunikują się ze sobą głośno i ostentacyjnie, aczkolwiek bez używania imion, jednak kilkukrotnie miałam okazję „rzucić okiem” na szkolne identyfikatory. A tam widnieje m.in. (pisownia oryginalna): Dżesika, Jessica , Georg, Sandra, Samanta, Frank, Leo, Alexa, Viva (!!!!!), przed wakacjami była też Nicola, Olimpia i Jason. Bez komentarza… Ps Z przyzwoitości nazwisk nie podam, a szkoda - niektóre zestawienia są bardzo "wyuzdane" Odpowiedz Link Zgłoś
niemogewtouwierzyc Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 29.09.07, 09:10 Autorze watku... dokonales wlasnie wielkiej i niesprawiedliwej generalizacji! Jest to tym bardziej niesmaczne, ze posluzyles sie przykladem dzieci i rodzicow, ktorych dotknela ogromna tragedia. A wracajac do imion... Jestem przekonana, ze nie mozna udowodnic zadnego zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy statusem spolecznym, wyksztalcenie, poziomem inteligencji rodzicow a nadawanym przez nich imieniem. Celowo nie uzylam slowa "prostactwa", poniewaz uwazam, ze uzywanie tego typu okreslen (definiowanych przeciez tylko subiektywnie i wlasciwie dla kazdego znaczacych cos innego) jest wedlug mnie oznaka braku taktu i przejawem zinternalizowania zaiste dziwnych norm i wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 prostacki to jest twoj komentarz... 29.09.07, 09:50 moj syn ma na imie oskar po pradziadku, znam wielu wiktorow, wiktorie w pokoleniu moich rodzicow. mnie tam raza imiona z pana tadeusza- zosia marysia jas stas- ale takiego watku bym nie zalozyla, bo po co? jeden z chlopcow zmarl, ktorego rodzicow tak szkalujesz. raczej sie za nim pomodlmy Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 29.09.07, 12:49 A ja uważam że prostakiem jesteś Ty,bo człowiek który ma troszkę inteligencji nie pisze w taki sposób o innych ludziach.To ich sprawa jakie imiona będą nosiły ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
yola.d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 29.09.07, 16:54 No i wychodzi ta sloma z butow , wychodzi ... nawet gdy chcialoby sie ja ukryc u innych ja wytykajac Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 09:24 > nie pisze w taki sposób o innych ludziach.To ich sprawa jakie imiona będą nosił > y > ich dzieci. Wypada sie czesem zastanowci zanim sie da dziecku imie. Bo czemu nie Burek lub Mruczek? Przeciez to tez fajne imiona. Sorry, ale ja na prawde zauwazylem, ze ludzie inteligentni nadaja swoim dzieciom polskie imiona. Zadych Jannett, zadnych Dexterow czy Brianow..o Majkelach juz nie wspominam. Natmioiast im nizszy status spoleczny tym bardziej pretensjonalne imie... Wyobrazcie sobie Dzordza Kociubinskiego Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 10:06 > Sorry, ale ja na prawde zauwazylem, ze ludzie inteligentni nadaja > swoim dzieciom polskie imiona. Zadych Jannett, zadnych Dexterow > czy Brianow..o Majkelach juz nie wspominam. Natmioiast im nizszy > status spoleczny tym bardziej pretensjonalne imie... Mam podobne obserwacje Na sali, w której leżałam po porodzie, była mama z Oliwierkiem i mama z Mariką. Ja miałam swoje zdanie o imionach ich dzieci (oczywiście tego nie powiedziałam), a one zapewne o moim A jeśli chodzi o status, wykształcenie itp. rzeczy, o których wspomniał przedmówca, to akurat na mnie i tych dziewczynach się to sprawdziło. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 22:54 No wiesz, nagle nadawanie imion takich jak Antoni, Jan czy Zosia jest rownie pretensjonalnym snobizmem klasy sredniej. Niczym sie nie rozni od innych trendow. Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 08:12 croyance napisał: > No wiesz, nagle nadawanie imion takich jak Antoni, Jan czy Zosia > jest rownie pretensjonalnym snobizmem klasy sredniej. Niczym sie > nie rozni od innych trendow. Jasne, ze nie, Antki, Janki i Zosie to snobizm mojej klasy (a może trafniej: moda w mojej klasie). Zgadzam się całkowicie z Twoją wypowiedzią, croyance. Z niewiadomych przyczyn innych oburza sugestia, że imię świadczy o klasie społecznej rodziców. Cieszę się, że do dyskusji dołączyła kolejna osoba, która też wie, że świadczy Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 15:17 W jednych srodowiskach jest taka moda, w innych inna. Moze w Polsce faktycznie jestes w stanie cos powiedziec; ja zyje w srodowisku miedzykulturowym, zadne imie mnie juz nie zdziwi i w ogole sie takimi rzeczami nie ekscytuje. Skad wiesz, czy wspomniala Nicola w przyszlosci nie wyemigruje do Argentyny czy gdzie indziej, gdzie stanie sie jedna z wielu? Skad wiesz, ze Twoj Antos nie zostanie wysmiany gdzis na Antypodach, bo komus sie jego imie skojarzy z jakims brzydkim wyrazem z lokalnego dialektu? Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 05.10.07, 08:26 > Skad wiesz, czy wspomniala Nicola w > przyszlosci nie wyemigruje do Argentyny czy gdzie indziej, gdzie > stanie sie jedna z wielu? Skad wiesz, ze Twoj Antos nie zostanie > wysmiany gdzis na Antypodach, bo komus sie jego imie skojarzy z > jakims brzydkim wyrazem z lokalnego dialektu? W ogóle o tym aspekcie nic nie mówiłam. Czy Ty w ogóle wiesz, o czym w tej dyskusji mowa? Przynajmniej w moich wypowiedziach? Czy tak się dopisujesz gdziekolwiek bądź? Otóż w moich wypowiedziach chodziło o obserwację, że w każdym środowisku panuje tendecja (moda, trend, snobizm, czy jak zwał) na pewne imiona. Jedni nadają imię Nicol, inni w zyciu by takiego nie nadali. I że jak się słyszy imię Nicol, to wiadomo (statystycznie, generalizując czy jak zwał), z jakiego środowiska są rodzice. I tyle. W moich postach nie znajdziesz ani wysmiewania się z ludzi, ani wyśmiewania się z imion, ani pogardy do nikogo, ani pejoratywnych określeń typu prostacki. Uwagi typu "za 20 lat Nicol wyjedzie..." są co najmniej nie na temat. Mówimy o tym (ja mówię), kto nadaje imię Nicol, a nie jak się dorosła Nicol będzie z tym imieniem w przyszłości czuła i jakie obywatelstwo przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 05.10.07, 15:15 ROdzier i DZordz tez moze wyjada do Stanow lub UK..w sumie ludzie sa na budowach poszukiwnai... )) Odpowiedz Link Zgłoś
beata2802 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 07.10.07, 12:17 croyance napisał: > No wiesz, nagle nadawanie imion takich jak Antoni, Jan czy Zosia > jest rownie pretensjonalnym snobizmem klasy sredniej. Jeśli Antoni, Jan i Zofia to imiona snobistyczne i pretensjonalne (!?), to jakie są imiona normalne wg Ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
granadax Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 10.10.07, 10:42 twoje spostrzezenia sa trafne, ale musisz odroznic prostakow od ludzi prostych, to sie bardzo w zyciu przydaje. Nie kazdy czlowiek o niskim statusie spolecznym musi bys prostakiem. Znam wielu prostakow z wyzszym wyksztalceniem, mieszkajacych w wielkich miastach i zarabiajacych dosc duzo. To naprawde nie ma nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
rebeka77 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 29.09.07, 17:34 Podobno najbardziej u innych razi nas to , czego nie akceptujemy u siebie. Dawno nie natknęłam się na tak prostacki wątek . Prostackie jest dla mnie i obleśne takie powierzchowne ocenianie ludzi ...Smutne , szczególnie w kontekście wiadomych blizniąt sjamskich . Odpowiedz Link Zgłoś
deela a mnie bawi nastepujaca idea 30.09.07, 00:13 w jednej ławce Zosia i Nikola Antonina i Dżesika Hanna i Vanessa i chlopcy odpowiednio za pare lat w lawkach zrobi sie ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: a mnie bawi nastepujaca idea 01.10.07, 14:35 pudło vanessa będzie siedziała z dżesiką, bo z hanką nie znajdzie wspólnego języka ) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 11:11 Oczywiście masz rację. Odkąd opery mydlane stały się tak popularne, zjawisko to przybrało na sile. Śmiej się ze zwolenników politycznej poprawności, którzy wypowiadali się wcześniej. Ich umysły zamknęły się na rzeczywistość. By nie urazić nikogo, nie zauważają prostych obserwacyjnych faktów, a tych, którzy je dostrzegają i o tym piszą, obrzucają obelgami. Fakty są takie, że matki wołające na dzieci "Dżesika" czy "Wanessa" zdecydowanie częściej widuje się w dzielniach robotniczych niż w inteligenckich. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 12:39 To prawda, ze niecodzienne imiona częsciej zdarzaja się w rodzinach osob niewykształconych. Ale moja od pokoleń wyksztalcona rodzina nauczyła mnie, ze jest chamstwem wysmiewanie sie z czyjegoś nazwiska, imienia. Nawet nie uzywano slowa "chamstwo" - to nietakt, mówiono. "Polityczna poprawność", ktora tak wyszydzasz, to dawny savoir vivre wprowadzony do mediow i polityki. Dla mnie nic nowego - tego wszystkiego uczono mnie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 17:52 Jest duża różnica między savoir vivre a polityczną poprawnością. To pierwsze polega na kulturalnym zachowywaniu się w stosunku do ludzi, to drugie - na niedostrzeganiu pewnych faktów lub ich zakłamywaniu po to, by komuś nie zrobiło się przykro. To pierwsze jest godne uznania. To drugie zaś jest co najwyżej śmieszne. W momencie zaś gdy dostrzeganie przez kogoś "zakłamanych" faktów spotyka się z obelgami, jest to po prostu żałosne i świadczy to IMO o braku kultury osobistej u osób uciekających się do tego typu obelg. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 22:22 Uzywanie obelg rzeczywiscie jest żalosne, niezaleznie od tego, kto i czemu. Natomiast Twoja wiedza na temat "politycznej poprawnosci" jest jak by tu poprawnie politycznie powiedzieć - niezbyt adekwatna - to co piszesz jest pieknym dowodem na to, jak język kształtuje myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 23:17 Oho, "niezbyt adekwatna". No, napisz proszę: "jesteś głupi i nie rozumiesz słów, których używasz". Co prawda nie będzie to politycznie poprawne, ale przecież - zapewniam Cię - jestem inteligentnym człowiekiem. Czy piszesz, że jestem głupi prosto z mostu czy "na okrętkę", na jedno wychodzi. I o to właśnie chodzi. Autor wątku zapytał, czy naszym zdaniem nadawanie dzieciom dziwacznych imion może być wynikiem prostactwa. Usłyszał mnóstwo obraźliwych słów pod swoim adresem, ponieważ śmiał zadać niepoprawne politycznie pytanie (tj. śmiał zasugerować, że istnieje związek między prostactwem a nadawaniem dzieciom cudacznych imion). Natomiast nikt z tych, którzy owych epitetów użyli, a którzy mienią się zapewne kulturalnymi ludźmi, nie zadał sobie trudu, by zastanowić się, czy kulturalne jest wyzywanie kogoś, kto na forum internetowym głosi choćby nawet cudaczne teorie. Ta podwójna moralność jest po prostu śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 23:38 To naprawde nie ma nic wspolnego z polityczna poprawnoscia. O gustach naprawde NIE WYPADA dyskutowac podobnie jak o tym ile kto zarabia, jakie ma poglady polityczne czy jaka wyznaje religie. Pewne tematy porusza sie wylacznie wtedy, gdy zainicjuje je osoba zaiteresowana. Tak wiec gdyby to byl post osoby pragnacej nadac swojemu dziecku imie Wanessa lub Majkel i pytajacej nas tu zgromadzonych o zdanie, jak najbardziej mozna by owo zdanie wyrazic. Choc wciaz wcale nie koniecznie "w prostych, zolnierskich slowach" Skoro jednak watek ma sie tyczyc OGOLNEJ oceny WSZYSTKICH rodzicow nadajacych swoim dzieciom imiona niezwykle, mniej znane, nietradycyjne, zapozyczone z seriali TV lub od gwiazd filmowych, to wszelkie generalizowanie staje sie po prostu NIEGRZECZNE poniewaz moze urazac osoby, ktore wcale o zdanie na temat Ich wyborow nie prosily. Na tym polega umiejetnosc wykazywania sie dobrymi manierami ze dokucza sie wylacznie tym, ktorym chce sie dokuczyc a nawet to czyni sie w sposob kulturalny. Reszte populacji zostawia sie zas w spokoju... do czasu az nie poprosi nas o wyrazenia zdania )) Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 08:40 > O gustach naprawde NIE WYPADA dyskutowac podobnie jak o tym ile > kto zarabia, jakie ma poglady polityczne czy jaka wyznaje religie. Co Ty wygadujesz. "Nie wypada". A co to za utopia. Idą wybory, gdzie niby nie wypada o poglądach politycznych rozmawiać? Ja rozmawiam w domu, w dalszej rodzinie, w pracy, mailuję na ten temat, oglądam telewizję i komentują plakaty. Robię coś, co nie uchodzi? Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 11:24 O gustach jak najbardziej wypada dyskutować. Gdyby było inaczej, dyskusje o sztuce czy wartościach estetycznych krajobrazów górskich byłyby po prostu niemożliwe. Jestem z wykształcenia przedstawicielem nauk społecznych. W naukach tych bardzo często "ocenia się" ludzi poprzez wskazanie, że pewne zachowania są bardziej charakterystyczne dla pewnej grupy ludzi niż dla innej. Np. częściej statystycznie osoba słabiej wykształcona jest przestępcą. Ba, statystycznie murzyni mają niższy iloraz inteligencji niż biali. Zarzucanie jednak komuś, kto takie sądy wygłasza, że jest niewychowany i jest rasistą, jest po prostu nieporozumieniem. Jeśli dla kogoś (np. dla słabo wykształconego murzyna) takie stwierdzenia są obraźliwe, jest to niestety jego problem. Człowiek powinien być otwarty na rzeczywistość, a nie fałszować rzeczywistość, która mu się nie podoba z powodów ideologicznych. Ta druga postawa kojarzy mi się jednoznacznie z działalnością pewnych ideologów amerykańskich lub też eliminowaniem ze sprzedaży kartek świątecznych, bo Jezus na kartce może się źle kojarzyć muzułmanom. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 23:33 murzyn to taki ktoś, kto pracuje za kogos innego. Pewnie miałeś na myśli Murzynów. Ale jakich Murzynów? Ciemnoskórzy mieszkańcy USA są na ogół potomkami ludzi różnych ras. Więc co decyduje o zaliczeniu kogoś do "Murzynów"? Na ile badacze biora pod uwagę czynniki społeczne? Bo pewnie biorą, ale osoby majace sklonność do nadmiernego upraszczania rzeczywistości (ładnie?) pomijają temn aspekt, uzywajac okreslenia "Murzyn" przypisują jakies konkretne cechy rasie, co nie jest do końca zgodne z faktami (poprawnie?) Nie podoba Ci sie polityczna poprawność, bo widocznie nie znalazleś sie dotąd w zadnej z grup wykluczonych, prześladowanych, ponizanych, lekceważonych. I wydaje Ci się, jak wielu innym, ze to się nigdy nie zdarzy. Pozwol więc, ze przytoczę wypowiedź sprzed 60 jakichś lat, niestety wciąż aktualną (pozyczam sygnaturkę Snajpera55): Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą. Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 13:49 Oho, kolejny przykład politycznej poprawności. Kiedyś spotkałem takiego murzyna, który twierdził, że w ogóle słowo "murzyn" go obraża, bo jest on afrykaninem. To było takie jego twórcze przeniesienie na grunt polski amerykańskich sporów językowych. Sęk w tym, że u nas żadni murzyni nie pracowali nigdy na plantacjach i nikt ich za podludzi nie uważał (z wyjątkiem od niedawna subkultur młodzieżowych), więc też słowo "murzyn" nie jest kojarzone negatywnie w języku polskim. Słowo jak słowo. I zgodnie z regułami polskiej ortografii pisze się je z małej litery. A zatem próbujesz celowo postulować w imię politycznej poprawności zmianę reguł polskiej ortografii czy też może coś Ci się jednak pomyliło? Oczywiście, że podczas badań nad inteligencją murzynów brano pod uwagę czynniki kulturowe i nikt niczego nie upraszczał. Te prowadzone w USA badania zostały zresztą przerwane z powodów politycznych i - o ile wiem - nigdy ich już potem nie wznowiono. Nie podoba mi się polityczna poprawność, ponieważ jest to próba fałszowania rzeczywistości, dokonywania zmian w języku i wzorcach kulturowych nie wynikająca z żadnych obiektywnych racji, ale z tego, że grupa jakichś nawiedzonych ideologów podjęła określoną decyzję nie popartą wiedzą, ale swoistym widzimisię. Wysyłanie kartek bożonarodzeniowych z Jezusem nie jest przejawem poniżania, prześladowania, lekceważenia czy wykluczania kogokolwiek. Jest to czynność normalna w naszej tradycji, której sensem jest pozdrowienie kogoś, a nie wyrażenie niechęci do innych religii niż religie chrześcijańskie. Napisanie, że zgodnie z badaniami naukowymi murzyni są mniej inteligentni niż biali, nie jest próbą poniżenia, prześlanowania czy wykluczania murzynów, ale stwierdzeniem faktu naukowego. Wykrycie zależności między nadawaniem dziecku określonych imion a wykształceniem nie jest naśmiewaniem się z kogokolwiek czy poniżaniem go, ale również stwierdzeniem pewnego faktu. Stanowczo protestuję przeciwko odmawiania mi tego prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 14:04 Po zastanowieniu dochodzę jednak do wniosku, że Murzyn pisze się faktycznie z dużej litery, bo dotyczy go reguła ortograficzna członka rasy. Przepraszam Cię zatem za bezpodstawny zarzut w tej materii. Oczywiście pozostałe zarzuty pozostają w mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 16:46 pawel_zet napisał: > Wykrycie zależności między nadawaniem dziecku określonych imion a > wykształceniem nie jest naśmiewaniem się z kogokolwiek czy > poniżaniem go, ale również stwierdzeniem pewnego faktu. > Stanowczo protestuję przeciwko odmawiania mi tego prawa! Miej sobie takie prawo możesz nawet znajdować zależnośc między ...np spaniem zawsze na lewym boku a zdolnoscią do nauki jezyków obcych Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 22:58 Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe z faktu, ze polityka wizowa USA opiera sie na pewnych nieuznawanych juz dzisiaj za metodologicznie poprawne badaniach 'naukowych', z ktorych wynikalo, ze Slowianie sa mniej inteligentni niz np. Germanie. Co do przytoczonego przez Ciebie badania, znam je, tak samo jak powyzej, dawno zostalo zdyskredytowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 09:25 Skoro zgadzamy się, że istnieją fizjologiczne i anatomiczne różnice między rasami wynikające z różnego genotypu, i skoro zgadzamy się, że inteligencja jest uwarunkowana genetycznie, nie bardzo rozumiem, skąd ten sprzeciw przeciwko uznaniu takiej możliwości, że Murzyni są mniej inteligentni niż biali, albo nawet możliwości, że Słowianie są mniej inteligentni niż Germanie. IMO należy te sprawy badać, a nie obrażać się, że ktoś stawia takie pytanie lub stawia nawet pewne hipotezy na takie "drażliwe" tematy. O to mi chodzi, a nie o to, czy jakieś konkretne badania zostały zdyskredytowane czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 13:52 Przypomnę że jeszcze niedawno twierdzono że murzyni nie potrafią biegać i dlatego bieżnia sportowa była zazwyczaj obstawiona przez białych. Przez parę lat dano czarnym możliwość terningu na światowym poziomie i dziś bieżnia jest czekoladowa i biały na starcie budzi sensację. To samo przełożenie będzie miało swój epilog w nauce, lepszy dostęp do edukacji, szkół wyższych, kursów i murzyni będą przeć do przodu. Co do inteligencji - moje dziecko jest czekoladowe, nosi wymyslne imię bo jakoś nie pasowało do niego "Marian" czy "Tadeusz", intelektualnie odstaje od kolegów (4 lata, wczesna mowa, bilingual, czyta, liczy - to tuman), ja jestem głupawą blacharą z mgr. przed nazwiskiem, wybujałymi ambicjami i nienawiścią do całego świata. A poważniej - błagam, nie oceniajmy ludzi tak pochopnie. Dowiedziono że nauczyciele niestety lepiej oceniają prace domowe dzieci o imieniu Aleksander lub Katarzyna niż podobne napisane przez Daisy czy Patsi. Imię ma wpływ na to jak siebie postrzegamy i na to jak nas postrzegają inni - i właśnie taka informacja powinna wisieć w USC. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a pamietasz taki eksperyment? 04.10.07, 19:45 Dzieci o bardzo zblizonym IQ podzielono na dwie grupy, nauczycielom powiedziano, ze w jednej sa uczniowie bardzo zdolni, w drugiej - przecietni. I oczywiscie ci "bardzo zdolni" mieli znacząco wyzsze wyniki - nauczyciele poswiecali im wiecej uwagi, bledy tlumaczyli roztargnieniem, a nie głupotą, byli cierpliwsi i bardziej wyrozumiali. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: a pamietasz taki eksperyment? 06.10.07, 11:12 Jednym słowem, całkowicie i bez żadnych podstaw faktualnych wykluczasz możliwość, by ludzie mogli różnić się inteligencją ze względu na uwarunkowania genetyczne. Czy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 06.10.07, 11:09 Moim zdaniem, stawianie hipotezy, że Murzyni są mniej inteligentni niż biali, nie jest dla Murzynów obraźliwe. Chodzi o fakty statystyczne, a nie o ocenę indywidualnych osób dokonaną z intencją ukazania ich niższości. I irytuje mnie, gdy ktoś twierdzi, że jest inaczej, bo IMO jest to próba "zamknięcia gęby" ludziom, którzy prowadzą działalność badawczą, ideologią opartą na fałszywej tezie o tym, że ludzie są równi. Ludzie nie są równi. Jedni mają krzywe nogi, inni proste. Jedni są otyli, drudzy chudzi. Jedni są Murzynami, inni białymi. Są też ludzie mniej i bardziej inteligentni. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 15:32 Sprzeciw stad, ze takimi nieudokumentowanymi generalizacjami mozna zrobic krzywde indywidualnym ludziom. IMHO, gdybym miala polegac na swoim otoczeniu, powiedzialabym, ze to biali sa mniej inteligentni: znajomy profesor - z Jamajki, czarny konsultantka, blyskotliwa jak diabli - z Gujany, czarna doradca finansowy - czarny chlopak, z bardzo biednej rodziny w USA, zdolny jak nie wiem, dostal stypendium i robi kariere w Londynie plus: sfrustrowani, przeklinajacy Polacy przynosza w/w kanapki do pracy - niektorzy pijani Czy to o czyms swiadczy? Gdzie jest blad w moim mysleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 15:40 > Czy to o czyms swiadczy? Gdzie jest blad w moim mysleniu? Błąd polega na tym, że nie rozróżniasz wyników badań statystycznych zakrojonych na szeroką skalę (o takich pisał socjolog pawel_zet) od tego, co postrzegasz wokół siebie (kilka, kilkanaście osób z najbliższego otoczenia). Jeśli 99% Izaur urodziło się na wsi, to co to ma za znaczenie, że Ty znasz Izaurę z inteligenckiego domu? Czy tej Twojej hipotetycznej Izaurze taka genralizacja zaszkodzi i w jaki sposób? No i na koniec - sama genralizujesz: na jakiej podstawie odmawiasz zdolności intelignecji sfrustrowanym, przeklinajacym, pijanym Polakom przynoszącym kanapki? Przypuszczam, że nic o nich nie wiesz. Ja w Londynie pracowałam w pralni. Też przeklinałam, choć nie piłam. Frustracja by mnie pewnie czekała, gdym tak pracowała latami. Do mojej intelignecji, zdolności i wykształcenia ma się to nijak. Oczywiście rozumiem, że masz dobre intencje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 18:57 Wlasnieo taki wniosek mi chodzilo. Nie mozna generalizowac na podstawie tego, co sie widzi naokolo, albo tego, co sasiadka powiedziala. Albo tego, co 'wyszlo' w nierzetelnych badaniach. Nie mialam zamiaru, oczywiscie, obrazic Polakow. Sa tacy i tacy. Trudno wypowiadac sie o narodzie na podstawie znajomosci akurat takiej grupy, jaka opisalam. Ale ostatnio mialam do czynienia z Polakami takimi wlasnie, jak w moim poprzedmi poscie - i tlumacz teraz, czlowieku, ze nie wszyscy sa tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 05.10.07, 14:22 pawel_zet napisał: >IMO należy te sprawy badać, a nie > obrażać się, że ktoś stawia takie pytanie lub stawia nawet pewne > hipotezy na takie "drażliwe" tematy. O to mi chodzi, a nie o to, czy > jakieś konkretne badania zostały zdyskredytowane czy nie. Zeby cos badac, trzeba miec odpowiednie narzedzie. Jak dotad, wszystkie powszechnie uzywane testy na IQ pozostaja dalekie od obiektywnego, sprawdzalnego narzedzia. Dopoki wiec same testy nie sa 100% wiarygodne, trudno mowic o jakichs wiarygodnych statystykach zbudowanych w oparciu o takie testy. Ponadto same statystyki to wylacznie numery - pies pogrzeban jest w interpretacji owych numerow i tu kolejny problem z wlasciwie niemozliwym do osiagniecia obiektywizmem jako, ze kazdy badacz ma swoje sklonnosci interpretacyjne. Pozostaje tez zawsze pytanie po co badac IQ? O ile badanie fizycznych sklonnosci okreslonych organizmow do okreslonych chorob lub defektow moze przyniesc wymierne korzysci w postaci programnow profilaktycznych itp. o tyle porownywanie IQ w zaleznosci o tego skad pochodza dani osobnicy, w ktorym roku sie urodzili, czy byli karmieni mlekiem matki czy z butelki, czy maja oczy niebieskie badz zielone lub czy generalnie preferuja wakacje nad morzem lub w gorach budzi zasadnicze watpliwosci jaki mialby byc cel i jaka korzysc z takich porownan. Jesli ktos pragnalby porownywac IQ Murzynow z IQ ludzi bialych i probowal sie do tego zabierac naprawde uczciwie to jak wytypowac probna grupe? Murzyni skad? Murzyni od jakiego pokolenia? Murzyni w jakim wieku, jakiej plci itd. itd Biali skad? Biali od ktorego pokolenia (wedlug obecnych osiagniec nauki, wszyscy kiedys bylismy czarni ? Wiek? Plec? Kolor oczu? Wlosow? Wzrost? waga? Wszystko to ma wszak wplyw na IQ Nie dajmy sie zwariowac pseudo-nauce. Pod pretekstem udowadniania wyzszosci rasy aryjskiej na semicka (zadna z takowych zreszta nie istnieje!!!) dokonala sie nie tak przeciez dawno temu jedna z najwiekszych zbrodni ludzkosci. W 1994 roku pod pretekstem istnienia roznic rasowych pomiedzy Hutu i Tutsi wymordowano w ciagu 3 miesiecy 800 tysiecy ludzi, ktorzy wygladali inaczej i ktorych poprzednie pokolenie kolonistow belgijskich uznalo za inna rase (stara rzymska zasada: divide et impera). Przy zabawach z ogniem, mozna sie sparzyc. Przy stawianiu niesprawdzalnych (!) i niedajacych udowodnic tez (!) mozna rozpetac krzywdy nie do opanowania! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 06.10.07, 11:18 Mimo wszystko uważam, że nie można odmawiać naukowcom prowadzenia badań (które każdy może - rzecz jasna - skrytykować, wskazując na ewentualną nierzetelność procedury badawczej) wyłącznie dlatego, że wynik może być dla kogoś przykry lub może być wykorzystany w niewłaściwy sposób. Pokłosiem rozwoju nauki jest np. wymyślenie gazów bojowych i rakiet międzykontynentalnych. Czy z tego powodu należy zaprzestać badań naukowych? Być może badania nad związkiem między inteligencją a rasą są dyskusyjne z punktu widzenia jakości zastosowanych narzędzi badawczych, ale w wyniku takiej konstatacji powinno się dążyć do doskonalenia narzędzi, a nie odmawiać komuś prawa do prowadzenia takich badań. Nie dajmy się zwariować ideologii! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 14:15 O związku między rasą a inteligencją czytałem z 20 lat temu. Jednak artykuł na ten temat jest nawet w Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/Race_and_intelligence Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 17:19 Mam szczerą nadzieję, że nie uznajesz wikipedii za źródło danych naukowych. Wiesz, jak powstają tam wpisy? Pewnie wiesz. Mozna np. przytoczyć historię fikcyjnej postaci jakiegoś "komunisty", która to postać została dla jaj wpisana do tejże "pedii" (nie "encyklo-" bynajmniej) i rozpoczęła własne życie w świadomości ludzkiej oraz źródłach internetowych... Co do związków między rasą a inteligencją, czy też inteligencją a czymkolwiek, to jedyne, co udało się udowodnić, to związek między tym, ile osoba wypełniająca TEST miała wcześniej styczności z zadaniami matematyczno-logicznymi a WYNIKIEM. Cały cza podważane są testowe metody okreslania IQ i bardzo słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 12:15 Twoja nadzieja jest spełniona. O związkach między inteligencją a IQ czytałem, jak już pisałem 20 lat temu. Ponieważ jednak nie jestem w tej chwili łatwo w stanie odtworzyć źródła, postarałem się znaleźć jakiekolwiek inne źródło w Internecie jako punkt zaczepienia. Źródło udało mi się znaleźć, nie jest co prawda wiarygodne z naukowego punktu widzenia, ale jest tam jakaś bibliografia. Jeśli ktoś chce wgłębić się w problem, może to zrobić. Z tego, co pamiętam, prowadzono również badania z użyciem testów IQ a dziećmi adoptowanymi (w tym dziećmi czarnymi adoptowanymi przez białych rodziców), które potwierdziły istnienie statystycznie istotnego związku - w podobnych grupach ze względu na rolę społeczną, np. w grupie adwokatów. Nie jestem w stanie w tej chwili podejść do tego tematu z naukową precyzją. Jest to zresztą wątek całkowicie poboczny, który pokazuje jednak, że problem związku między nadawanym imieniem a cechami rodziców nie jest jedynym niesłusznym politycznie problemem, z jakim spotyka się człowiek w swoich dociekaniach poznawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 00:13 Hmmm... Myslałam, że dzieli nas z pokolenie - ale skoro 20 lat temu czytałeś, to może nie. Dziekuje za sprawdzenie "Murzyna" - byleś tak pewny siebie, że sama juz chciałam sięgnąć po słownik. Zapominasz, ze slowa kształtuja nasze myślenie, emocje, a te - czyny. Nie jest obojetne, czy powiemy "osoba z podstawowym wyksztalceniem", czy "prostak". Ostatnio przebywałam często w srodowisku ludzi zupełnie niewyksztalconych, ktorzy swoie dzieci nazywają Dżulia, Fatima, Santiago czy Aladyn. Im lepiej ich poznawałam, tym wiekszy budzili szacunek - niezależnie od niewykształcenia i imion dzieci. Niedawno ojca tych dzieci pobito, a calą rodzinę wypedzono z mieszkania, na które się zapozyczyli, z wielkim wysiłkiem urządzali. Ci, którzy to zrobili, są jak najdalsi poprawnosci politycznej. I wiedzą swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_zet Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 12:20 Mylić się jest rzeczą ludzką. Właściwe jest zaś to, by umieć przyznać się do pomyłki. Nie twierdzę, że ludzie prości nie zasługują na szacunek. Uważam, że każda istotna ludzka zasługuje na szacunek z założenia, a jeśli mielibyśmy uznać, że jednak nie zasługuje, to powinniśmy mieć na to silne dowody. Jednakże irytuje mnie to zbiorowe potępienie autora wątku z powodu tego, że zasugerował istnienie pewnego związku między imieniem dziecka a cechami rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 17:31 pawel_zet napisał: > Jednakże irytuje mnie to zbiorowe potępienie autora > wątku z powodu tego, że zasugerował istnienie pewnego związku między > imieniem dziecka a cechami rodziców. ładnie to ująłeś - pewien związek. jak dla mnie jest to wyraźna ocena, do tego bardzo niekorzystna dla tych co wybrali pewne imiona /wybrane dowolnie przez autora wątku/. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 19:24 Wyraźna ocena, a nade wszystko pogarda("prostackie", "słoma z butów"). To za to Autor watku oberwał, i słusznie, choc co do formy wypowiedzi wielu jego oponentow mialabym wiele zastrzezen. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 05.10.07, 15:13 alez je nie czuje sie jak ktos kto oberwal. Raczej odnosze wrazenie, ze urazilem mamy Brajanow i Rodzerow, DZulji i Dzanet..i innych takich. Ciekawe, tak naprawde malo osob wymienilo imiona swoich dzieci. Czyzbyscie sie wstydzili? > Wyraźna ocena, a nade wszystko pogarda("prostackie", "słoma z butów"). > To za to Autor watku oberwał, i słusznie, choc co do formy wypowiedzi wielu jeg > o > oponentow mialabym wiele zastrzezen. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 14:14 Ech, generalizować nie można, naprawdę. Chodziłam do tzw. renomowanego liceum. W mojej klasie była Inez (bez jakichkolwiek hiszpańskich korzeni, drobna blondyneczka), Olaf (nic wspólnego ze Skandynawią), Oskar. Później pracowałam w świetlicy dla dzieci z rodzin patologicznych i najbardziej nietypowym imieniem, z jakim się tam zetknęłam była Milena. Za 20 lat być może ktoś o mnie powie, że uległam ówczesnej (dzisjszej) modzie na "stare"imiona, i nazwałam swoje dzieci pretensjonalnie: Jan (po ojcu męża) i Julianna Helena (po mojej prababci i po babci). Odpowiedz Link Zgłoś
milenium5 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 16:33 Ale dlaczego Wiktor pretensjonalny? To bardzo ugruntowane w języku polskim i tradycyjne imie, tylko przez wiele mało popularne... Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 16:43 milenium5 napisał: > Ale dlaczego Wiktor pretensjonalny? To bardzo ugruntowane w języku > polskim i tradycyjne imie, tylko przez wiele mało popularne... To samo dotyczy tez i Rogera, i np. Williama. Imiona wracaja, przychodza z innych krajow, sa tworzone przez kolejne pokolenia. Pamietam mode na rosyjskie imiona w zachodniej Europie, gdy wyjezdzalam z Polski wsrod tzw. inteligencji panowala moda na Mieszkow, Ziemowitow i Dobrochny. O ile wiem, przeminela Podobnie bedzie z Dzesikami i Brajanami. Czasem sie zastanawiam jak imie mojej babci Iwony urodzonej na warszawskiej Pradze w 1901 roku bylo komentowane przez wspolczesnych moich pradziadkow. Zapewne uznano Ich wtedy za prostakow )) Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 13:06 > Julianna Helena (po mojej kurcze..ladne zestawienie. (mowie serio) Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 04.10.07, 10:40 atari800xl napisał: > > Julianna Helena (po mojej > > kurcze..ladne zestawienie. (mowie serio) Dzieki, Atari, mnie tez sie podoba, ale moja kolezanka wykrzyknełajej,ale pompatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 08.10.07, 10:10 ee tamm..pompatycznie... wogole. ladny zastaw. > atari800xl napisał: > > > > Julianna Helena (po mojej > > > > kurcze..ladne zestawienie. (mowie serio) > Dzieki, Atari, mnie tez sie podoba, ale moja kolezanka > wykrzyknełajej,ale pompatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 18:54 W dzieciectwie moim do przedszkola chodzilam z EUFROZYNA. Skonczyla 18 lat i sadownie zmienila sobie na bodajze Kinga. Niby polskie, zadna Dzesika czy inna Aleksis, ale tez rodzicow jakby nie teges.. nov. Odpowiedz Link Zgłoś
jaka.to.melodiaa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 30.09.07, 20:16 prostackie to sa imiona typu Janina czy Szczepan. na ich miejscu z takim imieniem z obornika bym nie wychodzila! Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 13:08 to nazwij swoja corke: Dzulja > prostackie to sa imiona typu Janina czy Szczepan. na ich miejscu z > takim imieniem z obornika bym nie wychodzila! Odpowiedz Link Zgłoś
orinoko82 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 14:20 Dla Ciebie "prostackie" Brian czy Alex, a dla mnie Zosia, Franek, Stasiu, Jasiu, Bożenka, Mietek, Zdzisiu, Kaziu, Bronek,Halina,Marysia, Krysia itp.. Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 14:43 A jakie masz wykształcenie? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 16:09 o ile bronislaw kowalski stanislaw kowalski czy zofia kowalska lub halina kowalska beda brzmialy ok, to brian Kowalski lub dzulja kowalska beda smieszne, o Alexie Kowalskim nie wspominajac. > Dla Ciebie "prostackie" Brian czy Alex, a dla mnie Zosia, Franek, Stasiu, Jasiu > , > Bożenka, Mietek, Zdzisiu, Kaziu, Bronek,Halina,Marysia, Krysia itp.. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 16:14 Mam znajomego, 35 letni facet o imieniu Alfons Serdecznie mu współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
allegretta Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 16:31 Popieram w 100 %. A reakcje rownolatkow na nietypowe imiona widac od razu - ja slyszalam ostatnio Dzenifer - Renifer Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 17:15 mysle, ze rodzice potrafia nieswiadomie zaszkodzic dzieciom... kiedys w TV pokazywali jakiegos ojca, ktoremu sad nakazal oddanie dzieci do domu dziecka.. czy jakos tak - chodzilo glownie o warunki mieszkaniowe, warunki do nauki itd. Byla bodajze 5 dzieci, Rodzer, Gordz i jeszcze jakies -wlasnie z takim dziwnymi (zachodnimi) imionami. A ostatnio slyszalem na ulicy Naomi... ladne, ale chcialbym wiedziec jak miala na nazwisko)) ..Nie pytajcie jakie wrazenie mama sprawiala. Biale kaczki, tlenione wloski..itd... > Popieram w 100 %. > A reakcje rownolatkow na nietypowe imiona widac od razu - ja > slyszalam ostatnio Dzenifer - Renifer Odpowiedz Link Zgłoś
woda-niegazowana Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 17:13 Temat imion powraca jak bumerang i szkoda tylko, że w takich okolicznościach. Jestem totalną przeciwniczką serialowych imion i o ile nie każde imię mi sie podoba Dżesiki, Vanessy, Andżliki, Brajanów, Rodżerów itp. uważam za koszmarne nieporozumienie. Nie wydaje mi się, żeby nadanie takiego imienia świadczyło o prostactwie, czy braku wykształcenia (teraz wykształcenie niewiele ma wspólnego z inteligencją, a raczej z pieniędzmi-kogoś inteligentnego może nie być stać na studia, a ktoś z pieniędzmi nie musi być inteligentny, żeby te studia skończyć). W moim odczuciu jest to kwestia gustu. Chodzą po ulicach BLACHARY (długie włosy-platyna albo super czarny z granatowym odcieniem, trikolor też, kiedyś grzywka na "balkonik", teraz asymetria; solarium na Leppera, albo fluid brąz z białą szyją; tipsy min.5cm i koniecznie z brokatem i brylantami; spodnie koniecznie lekko za szparę pośladkową, i spojenie łonowe;buty-platformy, albo szpilki 12 cm. koniecznie z brylancikami, kwiatuszkami itp. i najczęściej z dermy; i dopełnieniem krótka kurteczka w formie futerka lub inny obciachowy fason). 100% blacharzem jest Wiśniewski i jego żony (dwie ostatnie). Oczywiście blacharze uważają się za super modnych i na czasie.Wiem, że niewiele może widziałam, ale nie widziałam jeszcze Nikoli ubranej gustownie i ze smakiem, co nie zmienia faktu, że często jest ubrana "drogo".( Ta Nikola jest przysłowiowa). Blachary często są żonami dresiarzy i patrzą z góry na dzieci o imieniu Zosia, Jaś, Antoś, Marysia i ludzi ubranych klasycznie, elegancko. Jak słyszę takie imię to współczuję dziecku i tyle. Oprócz tandetnego imienia zapewne będzie jeszcze słuchało tandetnej muzyki i w przyszłości najprawdopodobniej przedłuży gatunek BLACHARZY.;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
noico powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 01.10.07, 20:00 ...z jakiej grupy społecznej pochodzisz. Niestety. Zgadzam sie w zupełności z autorką wątku, że imię świadczy o mniej więcej o pochodzeniu. Zwróćie dziewczyny uwagę jak w różnego typu informacjahc telewizyjnych podają coraz to kolejne przypadki znęcania sie nad dziećmi. I co? jak te dzieci mają na imiona?: Andżelika, Nikola, Żaneta,Wiktoria, Oskarek, Krystianek, Ola (niestety) itp. czy słyszałyście kiedykolwiek o pobitym Franku, o skatowanej Tosi, Łucji lub Marysi (to tylko przykłady). Nie. Ja nie słyszałam. A te "prostackie" imiona niesty wciąż przewijają sie w tego typu doniesieniach. Pewnie, ze każdy ma prawo nazwyać dziecko tak jak chce i my nie powinnyśmy tego krytykowac. Ale prawda jak jest każdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 02.10.07, 10:22 > Andżelika, Nikola, Żaneta,Wiktoria, Oskarek, Krystianek, Ola > (niestety) Hmmm.....akurat w Aleksandrze, Wiktorii czy Krystanie nie widze nic prostackiego. Odpowiedz Link Zgłoś
noico Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 03.10.07, 11:10 to nie imiona są prostackie, tylko rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
mmkam Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 02.10.07, 11:16 wypraszam sobie takie komentarze. Ja i mój mąż mamy wyższe wykształcenie, nie jesteśmy patologiczną rodziną a nasz syn ma na imię Oskar. I nie uważam, aby było ono prostackie! Odpowiedz Link Zgłoś
woda-niegazowana Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 02.10.07, 11:23 Nie denerwuj się! Chociaż Oskar nie należy do moich ulubionych imion to uważam, że kogoś poniosło wrzucając go do jednego worka z Nikolami, Alanami, Brajanami itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 02.10.07, 16:38 woda-niegazowana napisała: > Nie denerwuj się! Chociaż Oskar nie należy do moich ulubionych imion to uważam, > że kogoś poniosło wrzucając go do jednego worka z Nikolami, Alanami, Brajanami > itp. Acha,Ty tak uważasz i dlatego jest to oczywista oczywistość /jak mówi znany polityk/. Nie znosze takich jałowych ocen - mnie się imie X nie podoba więc jest fatalne a Ci co je nadali to prostacy natomiast imie Y mnie sie podoba wiec jest gustowne. Gustów sie nie ocenia. Jednemu sie podoba Antoś innemu Zosia a jeszcze innemu Andżelika czy Hermenegilda. I dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 03.10.07, 11:42 > Nie znosze takich jałowych ocen - mnie się imie X nie podoba więc > jest fatalne a Ci co je nadali to prostacy natomiast imie Y mnie > sie podoba wiec jest gustowne. To nie tak. Przynajmniej u mnie nie tak. Nie teza - nie podoba mi się, więc jest fatalne czy przez prostaków nadane. W ogóle nie chodzi o jakąś _tezę_, lecz o _obserwację_. Zaobserwowałam, że w pewnych kręgach (np. ludzi prostych, niewykształconych, ze wsi) pewne imiona się podobają - są to często imiona zachodnie, rodem z seriali, udziwnione, niepolskie, nienadawane w poprzednim pokoleniu. > Gustów sie nie ocenia. Jednemu sie podoba Antoś innemu Zosia a > jeszcze innemu Andżelika czy Hermenegilda. I dobrze!!! W jakim sensie się "nie ocenia"? Kto nie ocenia? Gdzie nie ocenia? Temat imienia się u mnie w domu pojawił przy okazji mojej ciąży, a w pracy przy okazji ciąży kolejnego pracownika (firma przyjazna mamom, ciąż i dzieci zatrzęsienie, ja byłam w ciąży w "towarzystwie" pięciu innych przyszłych mam). Były rozmowy, wymiany poglądów, mnie się podoba takie, mnie inne, ci dali swojemu tak na imię, o w życiu!, a tamci tak, całkiem ładnie może rozważymy, jeszcze inni inaczej, skąd wytrzasnęli?, a z serialu, no skoro oglądają... itp. itd. Nie oceniać gustów? A co to za utopia? Jak mam nie oceniać, w ogóle nie mam mieć zdania na ten temat? W ogóle mam nie poznać opinii innych? W ogóle mam nie wymieniać z innymi poglądów na temat imion? W imię czego? Żeby kogoś nie urazić może? A kogo to urazi, że mi się imię Oliwka czy Oliwier nie podoba? Mnie nie uraża, jak ktoś kręci nosem na Antosia. Mówię: rozumiem. Jeszcze się z nikim nie poobrażałam przy tym temacie Fajne są rozmowy na temat imion, ja je lubię i jak moje koleżanki są w ciąży (znów mam kilka), to zawsze się pytam, czy wiedzą jaka będzie płeć dziecka i jakie imiona wybrali. Przyszli rodzice chętnie odpowiadają i te rozmowy są sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 03.10.07, 17:27 olamazur napisała: > > Gustów sie nie ocenia. Jednemu sie podoba Antoś innemu Zosia a > > jeszcze innemu Andżelika czy Hermenegilda. I dobrze!!! > > W jakim sensie się "nie ocenia"? Kto nie ocenia? Gdzie nie ocenia? W sensie nie powinno się oceniać bo gust jest rzecza wzgledną > Temat imienia się u mnie w domu pojawił przy okazji mojej ciąży, a w > pracy przy okazji ciąży kolejnego pracownika (firma przyjazna mamom, > ciąż i dzieci zatrzęsienie, ja byłam w ciąży w "towarzystwie" pięciu > innych przyszłych mam). Były rozmowy, wymiany poglądów, mnie się > podoba takie, mnie inne, ci dali swojemu tak na imię, o w życiu!, Ok tak można rozmawiać bo to nikogo nie uraża, ale chyba nie powiesz w tej pracy "ja tak nie nazwałabym mojego syna bo to świadczy o prostactwie i niskiem poziomie inteligencji" - tu juz pojawia sie ocena. > Nie oceniać gustów? A co to za utopia? To nie utopia tylko kultura osobista, wymiana gustów i upododac jak najbardziej, ich ocena i jeszcze zaszufladkowanie pod tym katem - nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 04.10.07, 08:26 > W sensie nie powinno się oceniać bo gust jest rzecza wzgledną Czy wypowiedź na temat tego, co mnie się podoba, a co nie, jest już oceną czyjegoś gustu? Chyba tak, przynajmniej jak się sobie dopowie całą resztę: tobie się podoba -> mnie się nie podoba -> czyli mam inny gust -> ja uważam, że mój jest dobry -> uważam, że Twój jest niedobry. To nieuniknione, inaczej nie można by w ogóle wyrażać opinii odmiennych od opinii już wyrażonych. > Ok tak można rozmawiać bo to nikogo nie uraża, ale chyba nie > powiesz w tej pracy "ja tak nie nazwałabym mojego syna bo to > świadczy o prostactwie i niskiem poziomie inteligencji" - tu juz > pojawia sie ocena. Oczywiście, że nie powiem. Ba, ja nawet tak nie pomyślę. Mam szacunek do ludzi i nie obrażam ich ani słowem ani myślą. Jak widzę (w tv) prostego człowieka z córeczką dajmy na to Esmeraldą nie ma we mnie ani pogardy ani niczego w tym stylu. Jest po prostu konstatacja, że takie imię: a) mnie się nie podoba, b) w moim środowisku jest niespotykane, c) zapewne było inspirowane serialem, d) nie jest dziwne zważywszy na klasę społeczną rodziców, e) plus sympatia typu "jaka ładna ta dziewczynka". > To nie utopia tylko kultura osobista, wymiana gustów i upododac > jak najbardziej, ich ocena i jeszcze zaszufladkowanie pod tym > katem - nie za bardzo. Szufladkowaniem nazywasz wnioski płynące z obserwacji rzeczywistości, typu "zazwyczaj jest tak i tak". Jaka wartość z takiej obrony przez postrzeganiem pewnych trendów, naprawdę nie wiem. Jeszcze raz: mnie nie uraża zaszufladkowanie mnie do grupy, do której należę, bo niby dlaczego miałoby mnie obrażać. Co innego jakby tę grupę jakoś brzydko nazwać, no ale wtedy taka obelga też nie uderza we mnie, tylko świadczy o nazywającym. W omawianej tu sprawie: autor wątku nie powinien był użyć słowa "prostackie", tylko bardziej opisowych sforułowań. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 04.10.07, 19:13 olamazur napisała: > Czy wypowiedź na temat tego, co mnie się podoba, a co nie, jest już > oceną czyjegoś gustu? Chyba tak, Chyba nie można rozmawiac o upodobaniach, gustach,wymieniac poglądy na rózne rzeczy bez oceniania siebie nawzajem chociaż przyznaje ze może byc trudne. > To nieuniknione, inaczej nie można by w ogóle wyrażać opinii > odmiennych od opinii już wyrażonych. Otóz można ale trzeba sie tego nauczyć. > Oczywiście, że nie powiem. Ba, ja nawet tak nie pomyślę. Mam > szacunek do ludzi i nie obrażam ich ani słowem ani myślą. I o to mi chodzi a autor wątku uraził wielu ludzi tym wątkiem. > > To nie utopia tylko kultura osobista, wymiana gustów i upododac > > jak najbardziej, ich ocena i jeszcze zaszufladkowanie pod tym > > katem - nie za bardzo. > > Szufladkowaniem nazywasz wnioski płynące z obserwacji > rzeczywistości, typu "zazwyczaj jest tak i tak". Tak właśnie - ktos sobie cos zaobserwował i wyciaga pochopnie wnioski ... na swój użytek i objawia jako prawdę obiektywną. > Jeszcze raz: mnie nie uraża zaszufladkowanie mnie do grupy, do > której należę, bo niby dlaczego miałoby mnie obrażać. > jakby tę grupę jakoś brzydko nazwać, no ale wtedy taka obelga też > nie uderza we mnie, tylko świadczy o nazywającym. W omawianej tu > sprawie: autor wątku nie powinien był użyć słowa "prostackie", tylko > bardziej opisowych sforułowań. Mnie zawsze zaszufladkowania i przypinanie łatek drażni i jest szkodliwe i wypacza rzeczywistość juz nie mówie o pogardliwych określeniach Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 05.10.07, 15:14 a ty masz dzieci? Jakie nosza imiona? > olamazur napisała: > > > Czy wypowiedź na temat tego, co mnie się podoba, a co nie, jest > już > > oceną czyjegoś gustu? Chyba tak, > _____________________________________________________________________ forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48945 Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 05.10.07, 15:38 > I o to mi chodzi a autor wątku uraził wielu ludzi tym wątkiem. Jak znajdziesz wolną chwilę, zrób proszę kwerendę i wklej nicki z cytatami - chętnie taki materiał przejrzę: ktoś się uraził i dlaczego. > Chyba nie można rozmawiac o upodobaniach, gustach,wymieniac > poglądy na rózne rzeczy bez oceniania siebie nawzajem chociaż > przyznaje ze może byc trudne. Trudne? A w ogóle wykonalne? Jeśli mnie się nie podoba imię nadawane przez kuzynkę swojemu dziecku, to mam inny gust niż ona. Swój gust (a priori) uważam, za dobry, czyli jej... czyli jej... no... Bach, stało się, priepało, oceniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 07.10.07, 08:32 olamazur napisała: > Trudne? A w ogóle wykonalne? Jeśli mnie się nie podoba imię nadawane > przez kuzynkę swojemu dziecku, to mam inny gust niż ona. Swój gust > (a priori) uważam, za dobry, czyli jej... > czyli jej... > no... > Bach, stało się, priepało, oceniłam. A dlaczego swój gust uważasz za dobry ? Poprostu róznicie sie gustami, kropka.Moim zdaniem wykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiaka12 Re: imiona 17.10.07, 11:09 nie wiedzialam ze moze byc ktos tak bardzo ponizajacy ludzi jak autor tegoz watku, wielu wielkich tego swiata urodzilo sie z rodzicow prostakow jak to nazywasz i odwrotnie - wielu rodzicow tzw. wyksztalconych i bogatych ma dzieci beznadziejnie beznadziejne , bynajmniej nie-swiatowe. fakt faktem - fajnie jest jak imie cos symbolizuje, albo ma tradycje w rodzinie. niemniej jednak nie imie tworzy czlowieka jako CZLOWIEKA. Odpowiedz Link Zgłoś
ren620 Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 19.10.07, 13:47 Podobno o gustach się nie rozmawia, ale szkoda robić dziecku dość oryginalny /czytaj:śmieszny/ prezent na całe życie w postaci takiego, czy innego imiona. Ja sama dałam na imię córce Zosia myśląc, ze jest to uniwersalne imię i dla dziecka i dla osoby dorosłej ale i tak kolezanka skomentowała:"nie lubię takich starodawnych i niemodnych imion".Wszystkim się nie dogodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
noico Re: powiedz mi jak masz na imię, a powiem ci... 03.10.07, 11:13 A kto powiedział, że wyższe wykształcenie nie może iść w parze z prostactwem? prostactwo to mentalność i zadne szkoły tego nie oduczą. Odpowiedz Link Zgłoś
makdak Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 22:21 Wiem, że niewiele może > widziałam, ale nie widziałam jeszcze Nikoli ubranej gustownie i ze smakiem, co > nie zmienia faktu, że często jest ubrana "drogo". co znaczy gustowanie i ze smakiem? czy rzeczy np z h&m czy gapa sa gustowne wg ciebie,bo ja tak ubieram swoja NIKOLE. a sama bynajmniej blachara nie jestem. wyksztalcenie mam wyzsze zdobyte na panstwowej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
woda-niegazowana Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 23:52 Nie pisałam, ze zawsze.... W firmowe ciuchy tez można ubrać beznadziejnie... Znam bezguścia z tytułami doktorskimi i nie łączę wykształcenia z gustem...... Tak jak brudas nie przyzna się, że jest brudasem, tak jak fan Boys uważa, że słucha dobrej muzyki, tak blachara nie zdaje sobie sprawy, że jest blacharą-bo pewnie by nią nie była. Nie piszę tego absolutnie do Ciebie i nie wiem czym kierowałaś się wybierając imię dziecku. O każdym zjawisku można powiedzieć, że są to tendencje, a nie reguła. Mnie spolszczone wersje imion zagranicznych wręcz śmieszą. Nikola z tego co wiem jest imieniem męskim, końcówka -a, pozwala na zapisanie w Polsce jako imię żeńskie. Poza tym najzabawniejsze są połączenia imion typu Andżelika, Wanessa, Nikola, Brajan, Roger itp. z polskimi nazwiskami. Suuuuuper.Brajan Koza, Wanessa Kowalik, Roger Rózga, Alan Brzoza, Nikola Krowińska itd. Mnie dyskusje na temat imion moich dzieci nie drażnią i w ogóle sie w nie nie wdaję. Nie widzę potrzeby tłumaczyć się, że dając takie imiona nie jestem......, albo jestem....... A zastanowiłaś się czemu takie dyskusje na temat przysłowiowej Nikoli tak często mają miejsce???? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 wodo niegazowana 02.10.07, 23:40 piszesz: Mnie spolszczone wersje imion zagranicznych wręcz śmieszą. a przecież: Zosia, Marysia, Franka, Janek, Ela, Kasia, Basia, Magda, Paweł, Łukasz, Krysia, Antek, Małgosia, Ola, Piotrek, Wojtek, Marcin - co tam chcesz jeszcze, to wszystko spolszczone wersje imion jak najbardziej zagranicznych. ---- Zamykamy się tak bardzo na innych, tak się boimy, tak strzeżemy swej prywatności, tak bardzo jesteśmy nastawieni na siebie, że możemy przegapić najważniejszy moment w naszym życiu. Ks. Bogdan Bartołd Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ?????? 03.10.07, 19:27 noico napisała: > Pierwsze słyszę. To sie dziwie. w kazdym razie kazde z przytoczonych przez mnie imion pochodzi z obcego jezyka - hebrajskiego, greki, łaciny. Nie jestem pewna co z Krystyną, ale tez slowiańskiego rodowodu nie ma. To są obce imiona, tylko przyjely sie u nas dawno temu. I tyle. Co do Majkela - ma sie do Michała dokladnie tak, jak Izabela do Elżbiety (to samo imie, Isabel to jego hiszpańska forma). Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiajaska Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 21:13 Ja jak najbardziej jestem za polskimi imionami, mamy ich od liku. Poza tym nikt nie ma problemów z napisaniem ich. Ja zawsze zastanawiam się jak się piszę Andżelika(Angelika) czy MAjkel. Ale u nas i tak nie jest tak źle. Gdzieś w Azji rodzice chcieli nadać dziecku imię "@" (czytaj małpa). Dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.10.07, 21:44 atari800xl napisał: > Wlasnie na pierwszej stronei GW (internetowej) czytalem o syjamskich > blizniakach. Dostali minona Brian i Alex. > Czy nie uwazanie, ze dawanie takich mimon to oznaka prostactwa rodzicow? Absolutnie tak nie uważam. Dla jednego jest piekne imie Brian, dla innego Marysia a np K.Figura nazwała swoja córke Koko - ja wiem czy ona taka prostaczka??? Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 09.10.07, 13:40 No cóż, Figury za jednostkę intelektualną i obdarzoną wyrafinowanym gustem nawet przy najlepszych chęciach uznać się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Briana Alexa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... IP: *.centertel.pl 17.11.07, 22:16 Prostaczką jest osoba która nie szanuje tego jakie imiona podobają się innym ludziom.Ja szanuje tych którzy dają imiona takie jak np Józef czy Franciszek,choc mi się nie podobają.Każdy ma swój gust i TRZEBA TO USZANOWAC pani prostaczko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabriana-alexa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 28.11.07, 00:18 Prostaczką to jesteś Ty Odpowiedz Link Zgłoś
kkosiek Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 07:57 jestem ciekawa jakbyś się ty czuła gdyby ktoś szydził z imienia twojego dziecka,które wg ciebie jest ekstra a dla kogos "prostackie" .Co tobie do tego jakie inni nadają imiona swoim dzieciom,najważniejsze że jak się tobie nie podoba jakieś z ww wymienionych , to po prostu nie nadałaś. Wiesz nie chcę tego pisać ale mnie kusi...zastanów się czy tobie również słoma z butów nie wychodzi,skoro rozwijasz taki wątek. kobieto o gustach się nie dyskutuje,to prywatna sprawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 08:48 > jestem ciekawa jakbyś się ty czuła gdyby ktoś szydził z imienia > twojego dziecka,które wg ciebie jest ekstra a dla > kogos "prostackie" . Ja Ci odpowiem, dobra? Więc tak - jak się komuś nie podoba imię Antoś, bo uważa je za wieśniackie, staroświeckie czy po prostu nieładne - nie ubolewam nad tym, nie robi mi to przykrości. Dlaczego? Mnie się bardzo podoba Mam do tego imienia pełne przekonanie W moim środowisku się podoba Ot, i cała odpowiedź. W moim środowisku - ludzi z wyższym wykształceniem w dużym mieście - Antosiów jest sporo. Trzy (!) znajome rodziny mają synków o tym imieniu, a kolejni znajomi mają córkę Antosię. Natomiast jak słyszymy imię typu zachodniego czy południowoamerykańskiego, to się znacząco uśmiechamy - "wiadomo, co to za ludzie". No bo wiadomo, i już. Jacy? Nie z naszego środowiska. W naszym środowisku: znajomi ze studiów, z pracy (pracuję w 100- osobowej firmie, gdzie niemal wszyscy są dzieciaci) - imion tego typu się nie spotyka. Przypadek? - Nie. I nie jest to tylko moja opinia, socjolog się tu wypowiadał. > kobieto o gustach się nie dyskutuje Akurat założyciel wątku jest facetem A poza tym żyjesz w iluzji. O gustach jak najbardziej się dyskutuje. Przysłowie de gustibus est non disputandum jest tylko życzeniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 10:09 olamazur napisała: W moim środowisku się podoba Ot, i cała > odpowiedź. W moim środowisku - ludzi z wyższym wykształceniem w > dużym mieście - Antosiów jest sporo. A nie sadzisz że uległas poprostu modzie?? Jest cos takiego jak moda na imiona. Antoś to bardzo modne ostatnio imię, widac to po placach zabaw : Antosiów, Kasperków, Mikołajków ..... ostatnio Ci dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 10:59 > A nie sadzisz że uległas poprostu modzie?? O powodach nadania tego imienia mojemu dziecku akurat nic jeszcze nie pisałam. Ale mogę napisać, skoro to istotne. Powody w moim przypadku były mówiąc w skrócie: osobiste, a to, że jest modne, to był dodatkowy plus - cieszyłam się, że nie zrobię "krzywdy" mojemu dziecku, dając mu niespotykane imię. A więc moda na to imię to w moim odczuciu zaleta. Bo imię to dostałby i tak, nawet gdyby modne nie było Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 16:51 olamazur napisała: >, a to, że jest modne, to > był dodatkowy plus No a dla innych może to być minus, jak powidziałam gustów sie nie powinno oceniać Odpowiedz Link Zgłoś
olamazur Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 08:14 > >, a to, że jest modne, to > > był dodatkowy plus > > No a dla innych może to być minus, jak powidziałam gustów sie nie > powinno oceniać Dla innych, że modne może być minus, dlatego gustów nie powinno się oceniać? A co to za konstrukcja myślowa? Co ma opinia na temat tego, czy popularność imienia jest dobra/niedobra, do gustu? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 03.10.07, 17:13 olamazur napisała: > A co to za konstrukcja myślowa? Co ma opinia na temat tego, > czy popularność imienia jest dobra/niedobra, do gustu? jak to co? u Ciebie popularnośc czy też moda wpłynęła na to że Ci sie imie podoba /+ inne czynniki/ a u Innych odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_10 Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 05.10.07, 10:33 wole nadac dziecku proistackie imie i miec dziesiatego w bloku kacperka, kubusia czy oskara, niz nazwac dziecko oryginalnie i osmieszyc je na całe zycie...znam jednego orfeusza-nie ma w zyciu łatwo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Briana Alexa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... IP: *.centertel.pl 17.11.07, 22:23 Jesteście śmieszni,dyskutujecie o imionach moich synów,kiedy spotkała ich taka tragedia. Widac do jakiego kręgu ludzi należycie...Nie jesteście godni szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabriana-alexa Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 01.12.07, 12:12 A jakimi to ludźmi niby jesteśmy? Jestem studentką tak jak Ty byłaś kiedyś.Dobrze, że nie mam takich znajomych jak Ty, bo byłoby mi wstyd się przyznawać że znam kogoś takiego jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl Re: "prostackie" imiona dla dzieci... 02.10.07, 11:55 > jestem ciekawa jakbyś się ty czuła gdyby ktoś szydził z imienia > twojego dziecka,które wg ciebie jest ekstra a dla > kogos "prostackie" ja bym sie zastanowil czy rzeczywiscie nie przefajnowalem z imieniem.. zreszta ja na 1000% nie nazwalbym swojego dziecka Roger czy Bajan czy Majkel.. o Dzulji czy Dzesice nie wspominajac. Chyba ze mieszkalbym w USA lub GB. Co tobie do tego jakie inni nadają imiona swoim > dzieciom,najważniejsze że jak się tobie nie podoba jakieś z ww > wymienionych , to po prostu nie nadałaś. > Wiesz nie chcę tego pisać ale mnie kusi...zastanów się czy tobie > również słoma z butów nie wychodzi,skoro rozwijasz taki wątek. > kobieto o gustach się nie dyskutuje,to prywatna sprawa..... Odpowiedz Link Zgłoś