Dodaj do ulubionych

klinika UJ Krakow

24.06.03, 14:59
Witam serdecznie
Prosze o opinie na temat porodu w klinice UJ w Krakowie(warunki hig., obsluga
itp). Bede wdzieczna za informacje.
Obserwuj wątek
    • wepio Re: klinika UJ Krakow 25.06.03, 09:48
      Ja też bardzo proszę o info - wolę być przygotowana, bo moę być do tego miejsca
      zmuszona sytuacją mojego dziecka. Bardzo proszę o info!
      WEronika
      • anndelumester wepio ! 25.06.03, 09:56
        wepio napisała:

        > Ja też bardzo proszę o info - wolę być przygotowana, bo moę być do tego
        miejsca
        >
        > zmuszona sytuacją mojego dziecka. Bardzo proszę o info!
        > WEronika
        koleżanka która miała swojego lekarza położną i anesto (opłaconych) była z
        kliniki bardzo zadowolona ...
        nie wiem o jaka sytuację dziecka chodzi,
        ale mnie znajomi (i rodzina) którzy są w klinikach (nie na ginekologii()
        lekarzami raczej odradzali to miejsce, zwłaszcza opiekę perinatalną (w Krakowie
        nikogo takiego nie ma ) a potem pediatryczną ...
        kiedy były podejrzenia żę dziecko urodzi się chore w ogole bylismy przygotowani
        na desant z Krakowa..jesli interesują Cie szczegóły pisz na priva
        pozdrawiam


        • rafal.kowalczyk Re: wepio ! 25.06.03, 11:23
          bardzo dziekuje za informacje
          • umasumak Re: wepio ! 25.06.03, 17:19
            Też mam rodzinę lekarzy i oni właśnie doradzają mi poród na Kopernika. Prawdą
            jest to, że trzeba mieć opłaconego lekarza lub położną do porodu bo inaczej jak
            się trafi na "trefną" zmianę to mogą potraktować Cię statystycznie ( ale
            fachowo ). Jeśli chodzi o neonatologie, to jedna z lepszych w kraju i naprawdę
            nie ma co cudować z transportowaniem dziecka w razie czego, bo tam wszystko
            jest na miejscu i naprawdę świetni pediatrzy. Pozdrawiam.
            • anndelumester Re: wepio ! 25.06.03, 19:00
              Jeśli chodzi o neonatologie, to jedna z lepszych w kraju i naprawdę
              > nie ma co cudować z transportowaniem dziecka w razie czego, bo tam wszystko
              > jest na miejscu i naprawdę świetni pediatrzy.
              widzisz, pewnie są w Krakowie dobrzy pediatrzy, pewnie są też i bardzo dobrzy...
              ale ja pisałam o specjalistach od leczenia płodów Niestety nie ma tu kliniki
              matczyno płodowej ani speców od perinatologii sorry..podobnie nie ma
              specjalistów od diagnostyki prenatalnej na ogólnie przyjętym przyzwoitym
              poziomie, a to co kliniki krakowskie- ginekologia mają do zaproponowania to
              jedynie - czekać do rozwiązania i potem ewentualnie leczyć jest niestety sto
              lat murzynami, oglednie mówiąc...
              wiem bo zaliczyłam parę miejsc zanim zdiagnozowano mojego miśka - a był to 7 i
              8 miesiąc ciązy...
              Być może są dobrzy lekarze np. w Prokocimiu...ja bym jednak nie dała tam
              swojego dziuecka nawet na chwilę, szpital który (podobnie jak klinika w akcji
              rodzić po ludzkui) w tak absurdalny sposdób tłumaczy dlaczego rodzice nie mogą
              być z dzieckiem podczas leczenia i gdzie wali się dzieciom leki na uspokojenie
              żeby nie darły się w nocy jakoś nie budzi mojego zaufania... i nie są to plotki
              zawistnych rodziców ale przestrogi znajomych lekarzy
              Dlatego na konsultacje po narodzinach miśka jedziemy - jeśli będzie taka
              potrzeba do Centrum Zdrowia Dziecka albo do Matki Polki bo tam obyczaje są
              nieco inne, czy jesteś poleconym przez pana nadprofesora czy statystycznym
              pacjentem...wiem, bo byłam
              pozdrawiam
              a.
              • umasumak czyli.... 27.06.03, 13:30
                .... każda z nas ma całkiem inne doświadczenia. Moje opinie też wynikają z
                doświadczeń własnych i rad lekarzy zkręgu rodziny oraz znajomych. Właśnie
                dzięki diagnostyce prenatalnej lekarza z Kopernika udało nam się uniknąć
                pewnych koplikacji. Co do lekarzy z Prokocimia... mam już 10 letnią córeczkę,
                która kilkakrotnie była zdawana na ich "pastwę" i nigdy nie miałam problemu z
                dostępem do dziecka w trakcie leczenia.
                • anndelumester Re: czyli.... 27.06.03, 15:36
                  > .... każda z nas ma całkiem inne doświadczenia.
                  pewnie tak, absolutnie nie neguję Twoich pozytywnych doświadczeń : )
                  miałam na mysli konkretny przypadek i podejście do konkretnego podejrzenia..
                  niestety odpowiedzi w stylu że trzeba czekać , okaże się...,itp. nie
                  zadowalaja mnie...poza tym jak pisałam wcześniej w klinice nie leczą/nie
                  operują płodów, nic w tej kwestii nie mają do zapropomnowania co było dla mnie
                  kluczową sprawą...
                  > Co do lekarzy z Prokocimia... mam już 10 letnią córeczkę,
                  > która kilkakrotnie była zdawana na ich "pastwę" i nigdy nie miałam problemu z
                  > dostępem do dziecka w trakcie leczenia.
                  a mogłaś zostać na noc, być 24 h na dobe z dzieckiem? mogłaś karmić na
                  rządanie ?
                  w przypadku niemowlaków znajomych (wodonercza,
                  wady serca, powaznych komplikacji neurologicznych)
                  w tym roku i jesienią ubiegłego - personel bardzo niechętnie widywał rodziców
                  w ogóle, a w nocy dochodziło niemal do scen dantejskich...żeby dodać - tatuś
                  jednego z dzieciaczków jest prac nauk. jednej z klinik i pewnie gdyby nie
                  szereg interwencji ludzi "waznych" kto wie jakby to się skończyło....
                  dlatego za bardzo nie mam zaufania do tego miejsca..
                  pozdr. a
                  • umasumak Re: czyli.... 27.06.03, 23:20
                    Ja nie miałam takich problemów
    • kasiakm1 Re: klinika UJ Krakow 12.07.03, 20:19
      Porod mialam oplacony wiec OK (Lekarz i polozna). Natomiast opieka poporodowa
      KATASTROFA KATASTROFA KATASTROFA Polozne swiete krowy ktorym sie nic nie chce,
      o malo nie skonczylo sie na karmieniu butelka, nie pomagaja w przystwaianiu do
      piersi, dokarmiaja dzieciaki z butelek bez wiedzy rodzicow. KATASTROFA.Nie chce
      nawet sobie przypominac bo mi sie cicnienie podnosi
      • wepio Re: klinika UJ Krakow 13.07.03, 20:42
        Ja tam nie byłam, ale się nasłuchałam i wiem, że nie bedę, choć (nie wiedzieć
        czemu) wszyscy lekarze klinikę promuja (niby, że dobra opieka nad dzieckiem w
        razie kłopotów. Wolę minimalne ryzyko niz pewnosc, że zostanę potraktowana jak
        za króla Ćwieczka (zaznaczam, że płacić komukolwiek, gdziekolwiek nie mam
        zamiaru! Najnowocześniejszy (podobno) sprzęt i przedpotopowe metody. z tym
        karmieniem butelką to skandal!
        wepio
      • ead Re: klinika UJ Krakow 08.09.03, 21:27
        ja rodzilam tam w kietniu 2003.pierwsza polozna, ktora mnie przyjela-stara
        ruda jedza!!!z wielkim kokiem, ktorej przerwalam nocna drzemke (2 godz. w
        nocy)- zaliczyla mnie do nierodzacych i mojego meza odeslala do domu....a ja
        wyladowalam na sali ogolnej i przez 4 godz. nawet sie mna nie zainteresowala.
        raz tylko sprawdzila KTG, druga zmiana- ranna, i druga polozna "trafila" mi
        sie bardzo fajna-choc nie umawiana szczegolnie na te okolicznosc, lekarza
        mialam zamowionego i jestem bardzo zadowolona. moge Go polecic kazdej
        dziewczynie - Dr K. Bereza. znnieczulenie zewnatrzoponowe robil mi
        fantastyczny Dr Langie - jezeli ktos mial przyjemnosc sie z nim "pokłoc" , to
        wie o czym mowie.
        co do opieki po porodzie to podpisuje sie obydwoma rekami. FATALNA - to chyba
        za malo powiedziane....co do dokarmiana to dodam jeszcze ze uzywaja do tego
        jednej butelki i jednego smoczka dla wszystkich bobaskow!!!!! o to czy dobrze
        przystawiam synka do piersi (moj pierworodny) chodzilam i pytalam chyba
        trzech roznych matron!!!i dostal mi sie delikatnie mowiac ochrzan!!!
        jako srodek przeciwbolowy zaproponowano mi panadol i pyralgine-na ktora
        jestem uczulona. widocznie powinnam wiedziec ze idac do szpitala mam zabrac
        rozne tableteczki...na koniec najlepsze zarazono mnie i synka roznymi
        bakteriami, z ktorymi walczymy juz prawie 5 m-ac. doscyc juz tego pisania,
        choc moglabym jeszcze cos pododawac. moze my mielismy pecha ale wiem ze drugi
        raz juz tam rodzic nie bede. pozdrawiam wszystkie oczekujace mamy i zycze im
        cudownych wspomnien z cudu narodzin smile Edyta mama Piotrusia
        • mamaadama4 Re: klinika UJ Krakow 08.09.03, 23:51
          ja rodziłam tam 2,5 roku temu - na I piętrze. Miałam opłaconą cc więc było ok.
          A co do opieki po porodzie, to pielęgniarki ani lepsze ani gorsze niz
          przeciętna. Natomiast opieka nad noworodkami na pewno najlepsza w Krakowie.
          Jest tam jeden z najlepszych specjalistów doc. albo prof. Lauterbach - lepszego
          w Krakowie nie ma. Oddział neonatologii po remoncie i dobrze wyposazony. A w
          Prokocimiu nie jest źle, chociaz wiadomo, że trudno przystosowac się rodzicom
          do warunków szpitalnych. Fachowcy są świetni a że szpital nie jest z tych
          najbardziej przyjaznych rodzicom to juz inna sprawa.
          danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka