lal-a85
05.08.09, 23:02
Dziś po wizycie u gina ciśnienie mam... och takie, że .....Siedzę i ryczę.
Mam 37 lat, to moja druga ciąża, pierwsza po 20 godz, oxy podawana, zresztą nie chcę już do tego horroru nawet wracać... ułożenie twarzyczkowe, rozwarcie na 10, brak skurczów.
Do mojego gina chodzę pryw od 9 tc ciąży i od początku prosiłam o drugą cc. Dziewczyny, nie potrafię za nic w świecie opanować lęku przed porodem sn.
No więc mój gin cały czas mówił, że owszem, że tak, że jeżeli pierwsza była cc, więc druga jest realna. Nastawiłam się psychicznie i koniec...
Dziś na wizycie (34/35 tc) znowu zapytałam jak to będzie, a on wielce zdziwiony pyta mnie: z jakiego powodu, więc ja znowu swoje, że pierwsza była cc, że strach...A on, że on nie bardzo się pozytywnie do cc ustosunkowuje, ale zobaczymy... Teraz poszedł na miesięczny ulop, zarejestrowałam się na następną wizytę na 4 września. Boję się, że definitywnie powie NIE. To będzie dokładnie 2 tyg przed terminem mojego porodu.
Mam żal do niego o to, że od początku nie powiedział mi, że nie bardzo się pozytywnie ustosunkowuje do cc.. Może jakoś inaczej nastawiłabym się....
Słyszałam, że w Opolu robią 2 cc w przypadku gdy pierwszy poród też był przez cięcie. Nie wiem, czy można pójść tam z ulicy? Czy może lepiej znaleźć leekarza, który tam pracuje i pójść do niego przed porodem.
Poradźcie coś, proszę o pomoc.