Dodaj do ulubionych

obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy

05.08.09, 23:02
Dziś po wizycie u gina ciśnienie mam... och takie, że .....Siedzę i ryczę.
Mam 37 lat, to moja druga ciąża, pierwsza po 20 godz, oxy podawana, zresztą nie chcę już do tego horroru nawet wracać... ułożenie twarzyczkowe, rozwarcie na 10, brak skurczów.
Do mojego gina chodzę pryw od 9 tc ciąży i od początku prosiłam o drugą cc. Dziewczyny, nie potrafię za nic w świecie opanować lęku przed porodem sn.
No więc mój gin cały czas mówił, że owszem, że tak, że jeżeli pierwsza była cc, więc druga jest realna. Nastawiłam się psychicznie i koniec...
Dziś na wizycie (34/35 tc) znowu zapytałam jak to będzie, a on wielce zdziwiony pyta mnie: z jakiego powodu, więc ja znowu swoje, że pierwsza była cc, że strach...A on, że on nie bardzo się pozytywnie do cc ustosunkowuje, ale zobaczymy... Teraz poszedł na miesięczny ulop, zarejestrowałam się na następną wizytę na 4 września. Boję się, że definitywnie powie NIE. To będzie dokładnie 2 tyg przed terminem mojego porodu.
Mam żal do niego o to, że od początku nie powiedział mi, że nie bardzo się pozytywnie ustosunkowuje do cc.. Może jakoś inaczej nastawiłabym się....
Słyszałam, że w Opolu robią 2 cc w przypadku gdy pierwszy poród też był przez cięcie. Nie wiem, czy można pójść tam z ulicy? Czy może lepiej znaleźć leekarza, który tam pracuje i pójść do niego przed porodem.
Poradźcie coś, proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 09:00
      Może warto wybrać się do psychiatry? Czytałam gdzieś, że papier od
      psychiatry stwierdzający paniczny strach przed porodem sn może być
      wskazaniem do cięcia.
      A może spróbuj sama ze sobą porozmawiać na spokojnie? Mnie taka
      własnie "rozmowa" trochę uspokoiła - też lekarka kilka razy mówiła
      o cc, a na ostatniej wizycie stwierdziła, że to byłby grzech panią
      kroić i że ona nawet nad zzo by się zastanawiała....
      Bo córka ważyła 4210 g i urodziłam ją naturalnie, bez znieczulania.
      • pam_71 Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 10:16
        no ja miałam na odwrót wink
        Pierwsza CC z uwagi na miednicowe ułozenie Młodego była planowana.
        Wspomnienia - koszmarne (dobrze że to juz 10lat minęło). Gdy rodziłam córę dwa
        lata później to prawie błagałam lekarza chocby o próbę Sn .. No i udało się wink
        Jeśli masz mocny psychiczny opór to jak radzą poprzedniczki - skonsultuj się z
        psychiatrą. Na szczęście dzisiaj zdrowie psychiczne matki również się liczy !
        Pozdr
    • ciezaroofka Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 12:11
      nie martw się, póki jest jeszcze czas, poszukaj w swoim mieście szpitala który
      robi cc na zyczenie, albo idź do lekarza prywatnego, którego dziewczyny na forum
      polecają jako na tyle mądrego, że można się z nim dogadać co do cc. Masz ostatni
      moment na załatwianie tego typu sprawy, spróbuj
    • qwerty3.5 Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 14:03
      Lekarz zachował się bardzo nie w porządku, powinien od początku
      poinformować cię że ci nie pomoże w zaplanowaniu cc.
      Poszukaj lekarza , który zrobi ci cc...choć bedzie ci cięzko znależć
      takiego, co bez wskazań zrobi.
      Możesz rzeczywiście udać się do psychiatry..ale diagnoza taka chyba
      potrwa, poza tym będzie chciał też wyleczyć twoje lęki, jak lekarz.
      Ale nie martw się ....bedziesz miec drugą cesarkę...tylko niestety
      trochę cie pomeczą porodem sn.
    • qwerty3.5 Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 14:12
      aha...i jeszcze jedno, możesz odmówić podania oxy..skoro nic nie
      skutkowała w czasie pierwszego porodu
      • maggi1973 Re: obiecana cc...i obiecanki cacanki, pomocy 06.08.09, 17:32
        Ja też mam zamiar jutro rozmawiać na temat cc. Ostatnio lekarz
        powiedział mi, że jak się uprę to weźmie ten wiek pod uwagę. Teraz
        też już nie jestem pewna... Mam 36lat i jestem pierwszy raz w ciąży.
        W jakim mieście chodzisz do lekarza i chciałaś rodzić. Ja we
        Wrocławiu, jeśli Ty też, to napisz, może będę mogła coś poradzić.
        • lal-a85 Re: maggi 06.08.09, 18:58
          też mam 36 lat...
          miałam zamiar rodzić we Wrocławiu, do lekarza chodzę pryw też do Wrocławia.
          Jeżeli możesz coś poradzić, nie wyobrażasz sobie, jaka będę wdzięczna

          mój mail:
          ifona@tlen.pl
          • maggi1973 Re: maggi 06.08.09, 19:27
            Lal-a 85, wysłałam Ci maila.
          • agick Re: maggi 07.08.09, 19:11
            ja mogę coś pomóc, ale chodzi o warszawę.
            jak coś, agick@gazeta.pl
            • antyka Re: maggi 10.08.09, 17:05
              U mnie bylo podobnie.
              Chodzilam do lekarza w innym miescie
              i mowilam, ze chce cc (jestem juz po cc).
              Pierwsze dziecko, tylko dlatego, ze sie uparlam,
              zeby mnie ciac i to szybko (szpital prywatny),
              urodzilo sie zywe i zdrowe.

              Do tej pory brzmia mi w uszach slowa lekarza:
              Intuicja matki, za chwile byloby za pozno.

              Na pierwszej wizycie lekarz powiedzial, ze porozmawiamy pozniej.
              Na drugiej mnie wysmial i powiedzial, ze mamy czas i ze decyzje podejmiemy w
              osmym miesiacu.
              No to zrezygnowalam z uslug tego pana.


              PS. Wedlug najnowszych zalecen Polskiego Tow. Gin.
              rodzaca po przebytym cc, musi wyrazic w powtornej ciazy zgode na probe sn.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka