Gość: gość...
IP: *.dynamic.chello.pl
14.03.11, 01:59
Szczęście, że się wyżyli na ławkach i koszach, a nie na ludziach. No i co z tego, ze są monitoringi, jak żaden z ochroniarzy "firmowych" nie raczył zadzwonić po policję, bo albo nie chcieli sie mieszac(!), albo smacznie śpią w pustych biurach.