Dodaj do ulubionych

IV liga piłki nożnej

IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 09:39
w Czarnych Żywiec bramki strzelił Sołtysek!!!!!!a nie Sołtysik
Obserwuj wątek
    • Gość: ONLY GKS FOREVER CZYSTA GRA W IV LIDZE GR II ???? IP: *.amw.gdynia.pl 05.05.04, 08:37
      cytat za serwisem WWW.SPORTOWEFAKTY.PL :

      Wojciech Trela: Tak dalej nie można! (Apelu do PZPN część dalsza) (I CZ. BYŁA O
      WAŁKACH W GR I CZYT. SŁAWKÓW)

      Data: 03.05.04 19:53, Autor: Wojciech Trela, Źródło: inf. własna
      Zapewne niewielu kibiców w Polsce wie, jak zacięta walka o trzecioligowy baraż
      toczy się w IV lidze - drugiej grupie śląskiej. Otóż na osiem kolejek przed
      zakończeniem rozgrywek w grze o baraż liczą się już tylko trzy drużyny:
      prowadzący z zaległymi dwoma spotkaniami Górnik Jastrzębie, Przyszłość Rogów i
      Koszarawa Żywiec. Wszystko na pierwszy rzut oka wydaje się być normalne, jednak
      po głębszej analizie na jaw wychodzą pewne, nie zawsze boiskowe zawirowania
      wokół trzeciej z wymienionych ekip.

      Żeby zrozumieć sens mych dalszych wywodów należy cofnąć się do 14 kwietnia br.,
      kiedy to lider- Górnik Jastrzębie podejmował wicelidera- Przyszlość Rogów. Do
      połowy pewnie 2-0 prowadzili gospodarze, jednak po przerwie opadli trochę z sił
      i w końcowym rozrachunku padł remis 2-2, co w konsekwencji skończyło się
      podziałem punktów. Abstrahując już od samego rezultatu, godna uwagi była praca
      arbitra prowadzącego tamte zawody. Otóż w zgodnej ocenie widzów tego widowiska
      sędzia robił wszystko, no może to za duże słowo - wiele, aby lider z
      wiceliderem podzielili się punktami. Nie odgwizdywane faule na gospodarzach,
      nie podyktowany ewidentny rzut karny w końcówce, już przy stanie 2-2, mocno
      godziły w graczy z Jastrzębia. Kogo mógł ucieszyć taki rezultat? Zapewne
      znajdującą się tuż za obiema drużynami Koszarawę Żywiec.

      Panowie E. i B. Socha

      Zapewne mało kto wie, że były manager Odry Wodzisław Edward Socha (obecnie
      Legia) odpowiedzialny za transfery był (jest) w bliskich kontaktach z
      czwartoligową Koszarawą. Otóż Pan Edward zajmował się swego czasu doradzaniem
      prezesowi żywczan w sprawie transferów właśnie. Jego syn- Bartłomiej (23 l.)
      również jest w zażyłych stosunkach z drużyną z Żywca, co nie dziwi, gdyż od
      nowej rundy jest jej piłkarzem. Wszystko pięknie, tylko co to ma wspólnego z
      walką o baraż w czwartej lidze? Ma i to wiele.

      Wystarczy spojrzeć na tabelę. Na czwartym miejscu plasują się rezerwy
      pierwszoligowej Odry Wodzisław, które odstają i to znacznie od liczącej się w
      walce o awans czołówki. Rezerwami są bądź nie, w zależności od tego z kim
      przychodzi im grać. Gdy przeciwnikiem jest Górnik Jastrzębie czy Przyszłość
      Rogów w drużynie można dopatrzeć się kilku pierwszoligowych grajków. A gdy
      przychodzi do konfrontacji z żywiecka Koszarawą na boisko wybiega ni stąd ni z
      owąd zespół w większości złożony z juniorów. Stąd też można wyciągnąć daleko
      idące wnioski, jakoby Odra II Wodzisław grała pod aspirującą do awansu żywiecką
      Koszarawę.

      Sędziowie, a kartki

      Dziwne, a momentami żenujące decyzje arbitra były oprawą spotkania Grunwald
      Ruda Śląska - Koszarawa Żywiec. Pierwsze trafienie zanotowali żywczanie, ale w
      końcówce meczu przebudzili się gracze Grunwaldu strzelając dwie bramki, w tym
      jedną w 90 minucie spotkania. Nie była to jednak ostatnia minuta, gdyż sędzia
      przy stanie 2-1 dla Grunwaldu przedłużył mecz o 5 minut, choć nic na to
      wcześniej nie wskazywało... w jakim celu? Można się tylko domyślać.

      Kolejny mecz, kolejny "teatrzyk sędziowski". Tym razem spotkanie odległego w
      tabeli BKS- u Stal z pretendującą o awans do trzeciej ligi Przyszłością Rogów.
      Do przerwy rogowianie pewnie prowadzą 2-0. Po przerwie tracą jedną bramkę, ale
      szybko podwyższają na 3-1. Sędzia rozpoczyna zabawę z kartkami. Z boiska usuwa
      dwóch graczy Przyszłości- Kłodę i Mościckiego. Rogów w konsekwencji tylko
      remisuje z niżej notowanym rywalem. W całym spotkaniu arbiter pokazuje 9
      żółtych kartek, w tym 7 dla graczy Przyszłości i dwie czerwone. Najciekawszy
      jest fakt, że osłabiony Rogów po meczu z BKS- em czekał pojedynek z Koszarawą
      Żywiec. Zrządzenie losu?

      Panie sędzio - karny!

      Do interesujących rozważań można dojść spoglądając na na ilość rzutów karnych
      podyktowanych dla bądź przeciwko trzem zainteresowanym awansem do trzeciej ligi
      drużynom. Otóż po 18 rozegranych kolejkach wyglądało to następująco: Górnik
      Jastrzębie Zdrój (1k. dla i 0 przeciwko), Przyszłość Rogów (3k. dla i 2
      przeciwko), Koszarawa Żywiec (9k. dla i 2 przeciwko).


      Przytoczone przeze mnie przykłady to tylko nieliczne nadużycia jakich dopuścili
      (dopuszczają się) arbitrzy na czwartoligowych frontach. Drużyny takie jak
      Górnik Jastrzębie czy Przyszłość Rogów mają niewiele do powiedzenia, gdy w grę
      wchodzą pieniądze. Mogą tylko wierzyć w uczciwość, a wiara ta często okazuje
      się niestety złudna. Apeluję zatem do kogoś z "góry", z "centrali", aby
      baczniej przyjrzał się wchodzącym w decydującą fazę czwartoligowym rozgrywkom.
      Bo wydaje się, że już nie tylko MKS Sławków rozdaje karty, ale pojawiła się
      także koszarawianka-aferowianka.

      Z MOJEJ STRONY NO COMMENTS!!!!!

      ZE SPORTOWYM POZDROWIENIEM DLA KIBICÓW DRUŻYN GRAJĄCYCH FAIR PLAY

      III LIGA III LIGA JASTRZĘBIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka