Dodaj do ulubionych

Wojewoda niespokojny o dzieci

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.01.06, 21:18
Wypieprzyć tego pacana Drybańskiego!!! I to bez odprawy na zbity pysk!
Obserwuj wątek
    • Gość: xc Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 22:03
      tak jest na zbity pysk!!!!!!!!!!!!
    • r306 Umiesz czytac imbecylu????? 23.01.06, 22:12
      Silesia - umiesz czytac? Tak ze zrozumieniem???? Wiesz jak wyglada kontrakt z
      NFZ??? KTO zaplaci za przewozy dzieci pomiedzy szpitalami jesli kolumna WPR
      NIE MA ZA TO PLACONE??? KTO zaplaci za utrzymanie zespolu wyjazdowego, jesli
      ilosc wyjazdow, a tym samym ilosc uslug za ktore zaplaci NFZ nie pokryja
      kosztow????? KTOOOOOOOOO?????
      Podarowano karetki, ale ich obsluga a przede wszystkim etaty ratownikow i
      lekarzy TO SA KOSZTY. Jesli powiesz, ze zaplacisz, to chyle czola. Tylko
      zaplac, a nie pluj.
      • Gość: GregorY bez nerwów proszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 07:07
        rzeczywiście wygląda na to, że stroną konfliktu będzie tutaj (jak zwykle) NFZ.
        Rozumiem p. Drybańskiego, ale... no własnie. Z jednej strony ma sprzęt i jedna
        umowę, z drugiej strony nie ma zagwarantowanych możliwości drugą umową. Ale też
        nie rozmawianie o problemie i naginanie prawa nie jest rozwiązaniem, chyba że
        pomysł wywołania oburzenia publiczneo i nacisku społecznego ma być takowym
        rozwiązaniem - trochę ryzykownym...

        Przede wszystkim szacunek dla naszego Wojewody i prośba o podjęcie mediacji z
        NFZ celem uzyskania środków na dalsze funkcjonowanie N-ek. Dlaczego zawsze brak
        pieniędzy w NFZ maja odczuć najmłodsi? Są rzeczy, które dzieciom i niemowlakom
        powinny być ZAWSZE zagwarantowane, niezależnie od polityki, sytuacji
        gospodarczej i pory roku.
        • sjb Re: bez nerwów proszę. 24.01.06, 08:20
          Problem jest, chyba, w jeszcze innym miejscu. Fundusz, będący jedynie kasjerem,
          któremu powierzono publiczne pieniądze tworzy, w praktyce przez nikogo nie
          weryfikowane swoje WEWNĘTRZNE REGULACJE. Ogłaszane w ostatniej chwili (a często
          do ostatniej chwili zmnieniane) MUSZĄ być przyjęte przez tzw. świadczeniodawców
          pod groźbą niepodpisania kontraktu (co następuje w pobliżu Świąt). MUSZĄ być
          przyjęte, bo każdy ze świadczeniodawców MUSI wypłacić pensje swoim pracownikom
          i w styczniu, i w lutym - a jeżeli uzna, że warunki stawiane przez Fundusz są
          NIE DO ZAAKCEPTOWANIA, to nie tylko jeden facet obieca mu zaproszenie do
          kamaszy, a inny będzie opowiadał o etyce i obowiązku. A świadczeniodawca będzie
          jeszcze musiał wyskrobać pieniądze na odprawy dla pracowników likwidowanej
          placówki.
          To o czym piszę jest dość skrajne - ale tak wygląda przyjmowanie - lub
          nieprzyjmowanie warunków opartych na WEWNĘTRZNYCH regulacjach prawnych
          Funduszu. Jak długo Fundusz będzie zmieniał tzw. warunki szczegółowe publikując
          je w dniu rozpoczęcia składania ofert - tak długo będą się zdarzały tego typu
          sytuacje. Waruki szczegółowe MUSZĄ być znane na wiele miesięcy przed
          rozpoczęciem składania tzw. ofert na kolejny rok, MUSZĄ być wszechstronnie
          konsultowane i z towarzystwami naukowymi, i ze związkami pracowniczymi,
          rzecznikiem praw pacjenta - słowem ze wszystkimi - a wprowadzenie jakiejkolwiek
          zmiany do ich treści MUSI poprzedzać niezwykle precyzyjnie określona procedura.
          NIE ZMIENIA TO FAKTU, że takie sformułowania umowy Funduszu z Wojewódzkim
          Pogotowiem to SKANDAL - i odpowiada za niego Oddział Funduszu.
          ---------------------
          sjb
        • r306 Ale??????? heh 24.01.06, 09:12
          > Rozumiem p. Drybańskiego, ale... no własnie.
          No wlasne nie ma zadnego 'ale' - N-ki wyjezdzaja nadal do wypadkow i na
          wezwania ratownicze. Nie jezdza TYLKO pomiedzy szpitalami! To stary myk w
          wykonaniu NFZ przy konstruowaniu umow dla kolumn sanitarnych i ratowniczych.
          Juz byla nie jedna afera zwiazana ze "zwyklymi" R-kami. Dlatego szpitale
          podpisuja oddzialne umowy z kolumnami ratownictwa jako podwykonawcami, ale za
          sam transport pomiedzy szpitalami placone z NFZ maja szpitale (jesli wogole
          kontrakt to przewidzial) - dopiero pozniej rozliczaja sie z ratonikami. Ale
          oczywiscie ordynatrzy z profesorskimi tytuami - nota bene doskonali lekarze -
          zostali w prosty sposob podpuszczeni przez pania "dziennikarz" i wyjechali
          ze "swietym oburzeniem". A ludzki na forum w rownie prosty sposob dali sie w
          ten sam kanal wpuscic. Wystarczy przeczytac poprzedni artykul...

          A pozniej, jak sie jakis dyrektor "podlozy" i wykona, tak zupelnie
          zdroworozsadkowo, usluge, za ktorej nie zobaczy nawet grosza z NFZ, narobi
          dlugow swojej jednostce, to wojewoda nasle na niego kontrole wydzialu zdrowia
          i "dopatrza sie licznych nieprawidlowosci". Wiec albo zlinczuje cie publisia
          jesli sie nie podlozysz albo waaadza - jak sie podlozysz.

          Wiec prosze - nie szukaj zadnego "ale"... Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to
          chodzi o pieniadze... Koniec i kropka.
          • Gość: ja Re: Ale??????? heh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 09:50
            Niestety nie masz racji! Transport miedzy szpitalami nie będzie wykonany przez
            enkę lub inną karetkę dopóki nie dostaną zlecenia na tą usługę.A owe zlecenie to
            jest podstawą do zapłaty pogotowiu za usługę .A tak na marginesie ,pan Wojewoda
            mógłby się przyjrzeć bliżej pogotowiu i ilości zatrudnionych tam urzędników /5
            dyrektorów/ samochody "służbowe "tam trzeba szukać oszczędności.
            • r306 Hę? 24.01.06, 10:14
              Umiesz troszke logicznie myslec?
              To proponuje logiczny rozbior Twojego zdania:

              > Niestety nie masz racji! Transport miedzy szpitalami nie będzie wykonany przez
              > enkę lub inną karetkę dopóki nie dostaną zlecenia na tą usługę
              Aby szpital wydal zlecenie, musi miec podpisany z kolumna umowe podwykonawcza,
              a sam musi miec w umowie z NFZ taka usluge w wykazie. Najczesciej tej uslugi
              nie ma. Wiec gdzie sens "dostania zlecenia"? Transport pomiedzy szpitalami nie
              jest fakturowany na drodze Kolumna-NFZ, a jedynie Kolumna-Szpital-NFZ.
              Wyjazd N-ki, R-ki czy zwyklego samochodu sanitarnego sa kompletnie inaczej
              wyceniane. Jesli szpital nie ma wykupionej uslugi na transport N-ka - sorry
              Vinetu - nie moze zlecic transportu N-ka. Koniec. Wiec nie "odgrzewaj kotleta",
              bo podsmierduje.

              > A tak na marginesie ,pan Wojewoda
              > mógłby się przyjrzeć bliżej pogotowiu i ilości zatrudnionych tam urzędników /5
              > dyrektorów/
              Ilosc dyrektorow, o ile wiem, jest uzalezniona od struktury jednostki, ilosci
              ludzi podleglych oraz ilosci jednostek terenowych. I nie jest to "widzimisie"
              dyrektora. Poza tym strukture organizacyjna, jak i wszyskich dyrektorow
              zatwierdza wlasnie wojewoda - jak rozumiem powinien przyjrzec sie swojej
              wlasnej pracy.... Gonisz w pietke.

              > samochody "służbowe "tam trzeba szukać oszczędności.
              A ilez to samochodow sluzbowych posiada katowickie Ratownictwo? Powinienes
              wiedziec, bo jak widze, jestes pracownikiem tej jednostki.
              • Gość: @@@@ Re: Hę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:40
                Jak czytam te twoje lizusowskie wypociny to odechciewa się pisać .Pisz sobie na
                Berdyczów ....
                • r306 Ty zwyczajnie nie wiesz o czym jest rozmowa... n/t 24.01.06, 13:25
              • Gość: ja Re: Hę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:45
                Nie jestem pracownikiem pogotowia , a co do danych to wszystko mażna znależć na
                stronach netu!!!
                • r306 Re: Hę? 24.01.06, 13:26
                  > Nie jestem pracownikiem pogotowia , a co do danych to wszystko mażna znależć
                  > na stronach netu!!!
                  Hehehe watpie, ze wszystkie informacjie, ktorymi dzielisz sie na forum pod
                  dwoma artykuami o tej sprawie pochodza z netu ;)
                  Ale oki - moj domysl okazal sie bledny.

                  A cos do dadania merytorycznie do dyskusji???
                  • Gość: @@@@@@ Re: Hę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 13:39
                    Niestety a może stety nie jestem pracownikiem pogotowia , ale ludzie którzy tam
                    pracują a jest ich wielu ,mówią o twojej firmie jak mniemam niezbyt
                    przychylnie.Pozdrawiam i kończę bo jak widzę dalsza dyskusja nie ma sensu .
                    • r306 Re: Hę? 24.01.06, 13:42
                      1. Jak dyskusja? Nie podales zadnego argumentu, a roscisz sobie cos do dyskusji.
                      2. Nie moja firma - ja mieszkam i pracuje w centralnej Polsce i w branzy
                      kompletnie niezwiazanej z medycyna. Tylko po prostu cos o tym wiem, bo umiem
                      sluchac i analizowac. No ale tego sie w koncu wymaga od ludzi po uczelni
                      technicznej....
                      • Gość: @@@@ Re: Hę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 13:50
                        Nie każdy jest tak elokwentny jak ty,więc siedż sobie w tej swojej centralnej
                        polsce i wymądrzaj się dalej,coś mi się wydaje że jesteś jakiś zakompleksiony
                        koleś ,koniec
                        • r306 Buahahaha 24.01.06, 13:56
                          Jak ktos jest elokwentny, to nie jest zakompleksiony - nie ma powodow ;)
                          Zegnam.
                • Gość: sonia Re: Hę? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 21:27
                  spodziewam się dziecka i nie wiem co bym zrobiła gdyby coś takiego spotkało
                  moje dziecko.Czy ty masz dzieci?A może potrzebujesz porządnego kopa od życia,
                  żeby zrozumieć czym jest utrata dziecka przez brak odpowiedzialności i
                  niekompetencję?
                  • r306 Hmmm 25.01.06, 00:35
                    > czym jest utrata dziecka przez brak odpowiedzialności i
                    > niekompetencję?
                    1. Przeczytaj jeszcze raz artykul. Przeanalizuj przypadki w ktorych karetki nie
                    wyjezdzaja.
                    2. Zadaj sobie pytanie - O CZYJA nieodpowiedzialnosc i niekompetencje pytasz. I
                    wloz odrobine wysilku intelektualnego aby znalezc przyczyne, a nie wierzcholek
                    gory lodowej - ten wszyscy widza.

                    PS
                    Kopow nie rozdaje - przez zwyczajne dobre zachowanie. A zle nie zycze nawet
                    wrogowi. Coz - dobre maniery i kindersztuba to chyba przeszlosc......
                    • Gość: sonia Re: Hmmm IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 17:20
                      artykuł przeczytałam uważnie.Co do dobrego wychowania, to zastanów się nad
                      swoim.Nie interesuje mnie przyczyna takiej decyzji, uważam, że życie i zdrowie
                      człowieka jest najwyższym dobrem i nic nie wytłumaczy takiego postępowania
                      przez służby, które powinny świadczyć usługi w celu jego zapewnienia. A już na
                      pewno nie względy finansowe.Zastanów się, czy renty wypłacane w wyniku takich
                      decyzji nie kosztują naszego społeczeństwa więcej, niż strata pewnego
                      pogotowia? No cóż, nie jest to już problem pogotowia i chyba o to chodzi. Ale
                      mam nadzieję, że do czasu...Czy zauważyłeś, że polskie społeczeństwo jest coraz
                      bardziej świadome w dochodzeniu swoich praw?
                      • r306 Re: Hmmm 26.01.06, 08:43
                        Celem mojego "wystepu" na tym forum jest zwrocenie uwagi na gigantyczne
                        problemy i chora sytuacje calego sytemu. Dostrzeganie w tym wypadku tylko
                        czubka gory lodowej, do niczego nas nie doprowadzi. Latanie dziur i interwencje
                        w incydentalnych wypadkach DO NIECZEGO NIE DOPROWADZA.

                        > Czy zauważyłeś, że polskie społeczeństwo jest coraz
                        > bardziej świadome w dochodzeniu swoich praw?
                        Z Twojej wypowiedzi, a szczegolnie z fragmentu o finansowaniu, wynika zupelnie
                        cos odwrotnego. Jesli placisz skladki ubezpieczycielowi - w tym wypadku NFZ, to
                        Twoim prawem jest domaganie sie wywiazywania sie z umowy ubezpieczeniowej
                        przez.... NFZ. Kirowanie pretensji li tylko do podwykonawcy, ktory dziala w
                        ramach umowy z Twoim ubezpieczycielem jest kuriozalne - zarowno z prawnego jak
                        i logicznego punktu widzenia. Chodzi o to aby w koncu polskie spoleczenstwo
                        przestawilo sie z trybu "konflikt pacjetn-lekarz", na "konflikt pacjent-NFZ".
                        Dopiero wowczas zarowno z prawnego jak i organizacyjnego punktu widzenia cos
                        mozna zyskac. Czy mam to tlumaczyc dalej?
          • Gość: JTD Re: Ale??????? heh IP: 62.29.138.* 24.01.06, 12:57
            Na całym świecie jest tak cze niekóre usługi są dochodowe a niektóre nie i do
            nich się dopłaca (nawet szpitale w USA gdzie pieniądze się liczy. Jeżeli
            bierzesz prezent za 2x300 tys PLN to zarabiaj na nim ale rób też transporty
            niedochodowe bo i tak na tym jesteś do przodu. Co do transportów
            międzyszpitalnych nowordków to chyba nie wiesz o czym mówisz. Nie kazdy szpital
            jest w stanie zapewnić urodzonemu wczesniakowi szanse przezycia a kliniki
            neoenatologii tak i wtedy ten transport jest potrzebny. Wiec nie pisz że
            rozumiesz Drybańskiego bo facet nie ma pojęcia o zarządzaniu firmą.
            • r306 Re: Ale??????? heh 24.01.06, 13:36
              > Na całym świecie jest tak cze niekóre usługi są dochodowe a niektóre nie i do
              > nich się dopłaca
              Doplaca z czego??? Z czego jesli kazda stacja ratownicta ciagle stoi na
              krawedzi "bankructwa", a uslugi sa zanizane od lat przez NFZ. Nawet sobie nie
              zdajesz zprawy jaka jest kombinaryka stosowana przy zatrunieniu lekarzy do
              obslugi zespolow karetek, aby jak najbardziej zaoszczedzic. Gdyby od dzis
              zaczely w Polsce obowiazywac standardy UE w zakresie zatrudnienia lekarzy -
              karetki bylby WOGOLE BEZ OBSADY. Tylko z tak prozaicznego faktu nawet nie
              zdajecie sobie sprawy....

              > Co do transportów
              > międzyszpitalnych nowordków to chyba nie wiesz o czym mówisz. Nie kazdy
              > szpital
              > jest w stanie zapewnić urodzonemu wczesniakowi szanse przezycia a kliniki
              > neoenatologii tak i wtedy ten transport jest potrzebny
              Wyjasnilem to niemal LOPATOLOGICZNIE, ale jak widac nie dociera. To w obowiazku
              SZPITALI jest zapewnienie transportu miedzyszpitalnego. Moze to robiec przez
              podwykonawcow, ale MUSI miec to w kontrakcie. W przeciwnym razie NIE MOZE
              zlecic takiego specjalistycznego transportu. ROZUMIESZ?????
              Stacje ratownictwa i pogotowia nie moga miec tego w kontrakcie - Z DEFINICJI!
              Jesli dyrektor kolumny wysle N-ke do transportu niemowlaka pomiedzy szpitalami,
              to nikt - ani szpital, ani NFZ - mu za to nie zaplaci. Wiec to
              nie "niedochodowe" ale to jest "strata". Za ktora wladze wojewodztwa pociagna
              dyrektora do opowiedzialnosci. ROZUMIESZ????

              > Wiecc nie pisz że
              > rozumiesz Drybańskiego bo facet nie ma pojęcia o zarządzaniu firmą
              Sam sobie zaprzeczyles - wlasnie ma pojecie - wie na co podpisje kontrakt i za
              co mu placa. Wiec wybietnie zna sie na zarzadzaniu. Mozna pytac o moralnosc,
              ale na pewno nie o zarzadzanie.
              • Gość: JTD Re: Ale??????? heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:03
                Biorąc karetki w prezencie podpisał zobowiązanie że będzie je wykorzystywał
                również do transportu międzyszpitalnego.
                Poza tym szpital jest przedsiębiorstwem i może zawierać umowy na transport z
                kim chce. Nie musi mieć tego w kontrakcie z NFZ. Na ogrzewanie, prąd itp też
                nie ma kontraktu z NFZ.
                A z NFZ trzeba było negocjować. Stawka jest za gotowość, więc wystarczyło NFZ
                wykazać że w miesiącu x wykonano tarnsporty komerycyjne dla szpitali w łaćznym
                czasie n godzin i za to proszę potrącić stawkę za gotowość. Lepsze to niż
                branie pieniędzy podwójnie od szpitala i płatnika publicznego. A tak w ogóle to
                wystarczyło nie przyjmować prezentu i byłby spokój.
                • r306 Re: Ale??????? heh 25.01.06, 00:43
                  > Biorąc karetki w prezencie podpisał zobowiązanie że będzie je wykorzystywał
                  > również do transportu międzyszpitalnego.
                  Znasz tak dokladnie zapis umowy? Nie sadze ;)

                  > Poza tym szpital jest przedsiębiorstwem i może zawierać umowy na transport z
                  > kim chce.
                  Hehehe - nie ;) Na podwykonawcow uslug medycznych MUSI miec uslugodawce
                  medycznego - radze dobrze przeanalizowac szczegolowe warunki umow z NFZ -
                  dooooobrze radze ;)
                  > Na ogrzewanie, prąd itp też
                  > nie ma kontraktu z NFZ.
                  Bo za to nie placi NFZ tylko wojewoda :) Oj, malo wiesz ;)

                  > A z NFZ trzeba było negocjować.
                  Buahahahahahahaha, aaahehehehehehhe, ehehehehehehe.... slodkie ;)
                  Staaaaryyyyyy - dzieki ;)
                  Plizzzz - wejdz troche w tematyke, bo teraz to juz zablaznowales na calego :)

                  > A tak w ogóle to
                  > wystarczyło nie przyjmować prezentu i byłby spokój.
                  Jasne - iles noworodkow uratowanych dzieki tym N-kom w akcjach ratowniczych
                  wlasnie wyslales na tamten swiat. Czlowieku....

                  PS
                  Procedury jakie wykonuja poszczegolni uslugodawcy medyczni w ramach ich statusu
                  okresla Ministerstwo Zdrowia. Zycze powodzenia w negocjacjach ;)
        • Gość: RAV Re: bez nerwów proszę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:58
          Myślę, że metoda jaką stosuje Zielonogórskie Porozumienie..., jest dzisiaj
          jedyną skuteczną metodą walki o pieniądze. To wydaje się bezduszne nie wysyłać
          kareteko, ale pan ze stacji benzynowej się nie pyta "gdzie jedziesz". on chce
          pieniądze za paliwo i kółko się zamyka. To bardzo smutne, bo odbija się na
          życiu (bo w zabrzańskiej klinice ratuje się życie, a nie leczy katarek), ale
          przecież Panowie i Panie Z NFZ, tak jak Panowie i Panie z ministerstwa sobie
          poradzą. A ty człowieczku płać podatki i siedź cicho. A cha, mamy rządy ojca
          dyrektora z Torunia, to jeszcze dobry człowieczku- pomódl się, aby Twoje
          dziecko nie potrzebowało pomocy tej karetki. Moje dziecko jedną z tych karetek
          musiało jechać dwa razy (pewnie dlatego żyje. No, ale takie są prawa rynku i
          dziś jego życie "nie jest objęte kontraktem". HURA, może za zaoszczędzone
          pieniądze wybudujemy śliczną siedzibę deklegatury NFZ?
      • Gość: JTD Re: Umiesz czytac imbecylu????? IP: 62.29.138.* 24.01.06, 12:39
        Zanim zaczniesz ubliżać innym to pomyśl trochę: po pierwsze nie ma czegoś
        takiego jak kolumna transportu. Po drugie jak sie dostaje karetki w prezencie i
        się do czegoś zobowiązuje wobec darczyńcy to nie trzeba było tych karetek
        kontraktować do NFZ jak własnych. Trzeba było ich nie brać i przekazać innemu
        podnmiotowi, który by realizował zadania komisji. A jak się wzięło i podpisało
        stosowne zobowiązania to rolą managera jest zrobic tak aby się z nich wywiązać,
        oczywiscie jesli manager jest szkolony z ekonomii politycznej socjalizmu to
        może mieć problemy.
        • r306 hehehe coz zdanie to zonk ;) 24.01.06, 14:22
          > po pierwsze nie ma czegoś
          > takiego jak kolumna transportu
          Roznie sie to nazywa w zaleznosci od miasta a i same nazwy zmieniaja sie z
          czasem. Dyskutujemy o nazwach? ;) Cos zamydlilem jesli chodzi o podmiot
          dyskusji?

          > Po drugie jak sie dostaje karetki w prezencie i
          > się do czegoś zobowiązuje wobec darczyńcy to nie trzeba było tych karetek
          > kontraktować do NFZ jak własnych
          Karetki zostaly przekazane kilka lat temu. Nikt nie jest w stanie przewidziec
          polityki zdrowotnej realizowanej przez NFZ tudziez kolejnych
          pomyslow "reformatorow" sluzby zdrowia.
          Dyrektor jak najbardziej chce ich sie pozbyc - zaproponowal oddanie w gestie
          szpitali z oddzialami dzieciecymi.

          > Trzeba było ich nie brać i przekazać innemu
          > podnmiotowi, który by realizował zadania komisji
          No wlasnie jest propozycja, ale jakos szpitale sie nie kwapia - nie wiesz
          przypadkiem dlaczego?

          > A jak się wzięło i podpisało
          > stosowne zobowiązania to rolą managera jest zrobic tak aby się z nich
          > wywiązać,
          Wiesz jak sie negocjuje z NZF? Ostatnio byla probka - Porozumienie
          Zielonogorskie-NFZ - jakis pajac chcial wysylac lekarzy w kamasze.
          Z czego Ty sie chcesz wywiazywac, o czym Ty wogole piszesz? Kontrakty ze
          stomatologami - jeden wielki przekret. KAZDA usluga wyceniona ponizej kosztow.
          Wszyscy doskonale o tym wiedza i przymykaja oko na doplaty jakie biora
          stomatolodzy. To jedynie PRZYKLAD choroby calego systemu opieki zdrowotnej.

          > oczywiscie jesli manager jest szkolony z ekonomii politycznej socjalizmu to
          > może mieć problemy.
          Jakie wy macie proste wytlumaczenie :) A o kapitalizmie bladego pojecia ;)
          Gdzie masz system prywatnych ubezpieczen? Wykaz swiedczen z ubezpieczenia
          podstawowego? Jakikolwiek kosztorys wykonywania uslug? Wszystko jest
          socjalistyczne - bo kompletnie wirtualne!
          Ale jasne - dyrektor z SLD, wiec diagnoza postawiona hehehe Obsmialem sie....
          • Gość: JTD Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 21:15
            Zrób sobie analizę kosztów, oblicz BEP, IRR, przy założeniu że NFZ płaci za 1
            ambulans ok 2tys PLN/dobę (bo tak jest) i że inwestujesz w nowy ambulans 250
            tys PLN, to zobaczysz że na tym można nieźle zarabiać. Gdyby tak nie było to
            prywatne firmy medyczne nie próbowałby zawierać kontraktów na usługi
            ratownictwa medycznego z NFZ.
            A Kolumny nie ma od kilku lat bo decyzją sejmiku z koszmarnymi długami została
            włączona do Pogotowia, które musiało spłacić długi z kontraktu.
            Pozdrowionka
            • r306 Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) 25.01.06, 09:11
              > ambulans ok 2tys PLN/dobę (bo tak jest)
              To jest oplata za gotowosc - czyli utrzymanie samego ambulansu w stanie
              technicznym zdolnym do wyjazdow + zespol ratownikow 24h/dobe. To jest trzech
              kierowcow, ilus tam sanitariuszy plus ilus lekarzy na jeden zespol na jedna
              DOBE. Koszty makabryczne przypadku N-ek i R-ek.
              Same wyjazdy sa taryfikowane oddzielnie - za uslugi medyczne.
              W przypadku wyjazdow ratowniczych - N-ki jezdza! Wiec o co Ci chodzi??? Nie
              jezdza TYLKO miedzy szpitalami, bo tam juz jest krach platniczy.

              > Gdyby tak nie było to
              > prywatne firmy medyczne nie próbowałby zawierać kontraktów na usługi
              > ratownictwa medycznego z NFZ.
              :) Tak RATOWNICTWA medycznego :) Podaj mi przyklad, ktora medyczna firma
              prywatna realizuje natomiast R-kami i N-kami transport miedzyszpitalny...
              Pomine juz sam fakt, ze zwyczajnie tych firm nie stac na utrzymanie N-ki, bo te
              magiczne 2tys nie wystarcza, jesli nie bedzie wyjazdow ratowniczych (a tych
              jest stosunkowo malo).

              > A Kolumny nie ma od kilku lat bo decyzją sejmiku
              Nie jestem ze Slaska. Jestem z centralnej Polski. Dlatego poslugiwalem sie
              nazwa ogolna, ktora kojarzy kazdy - w tym ja sam. OK? ;)

              Rozumiem, ze pozostale kwestie poruszone w tym watku pomijasz. OK.
              • Gość: jtd Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) IP: *.plusgsm.pl 25.01.06, 11:44
                Zrób sobie arkusik w excelu i policz: koszty, przychody, stopę zwrotu, NPV po 2
                latach, BEP i zobacz jaka jest rentowność (a jest niezła)
                A co do kontraktów to stawka jest dobowa i nie kontraktuje się osobno wyjazdów.
                Gdyby było jak piszesz to byłoby to jeszcze bardziej opłacalne. Nawet większość
                stacji publicznych ma dodatni wynik finansowy.
                • r306 Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) 25.01.06, 12:51
                  > A co do kontraktów to stawka jest dobowa i nie kontraktuje się osobno
                  > wyjazdów.
                  Sprawdzielem - zgadza sie... Co stwierdzam ze zdziwieniem, bo o ile pamietam
                  spor o doplacanie do wyjazdow do wezwan nieuzasadnionych, bylo inaczej...
              • Gość: jtd Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) IP: *.plusgsm.pl 25.01.06, 11:46
                Jeszcze jedno: jesli jesteś z Centralnej Polski to niestety nie znasz Śląsko-
                Zagłębiowskich układów i układzików. pozdrawiam
                • r306 h 25.01.06, 12:18
                • r306 ehhh skroty klawiszowe...... 25.01.06, 12:19
                  > Jeszcze jedno: jesli jesteś z Centralnej Polski to niestety nie znasz Śląsko-
                  > Zagłębiowskich układów i układzików. pozdrawiam
                  Dlatego nie bronie person (secudno - ukladzikow) tylko dyskutuje o zagadnieniu.
                  Racz na to zwrocic uwage.
              • Gość: eljan Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 14:22
                Gotowość to jest 2 -ch kierowców + 2 ratowników + lekarzy dwóch ,a często 1
                który ma dyżur 24 godzinny tak jest w Katowicach pozdrawiam
                • r306 Re: hehehe coz zdanie to zonk ;) 25.01.06, 15:17
                  > który ma dyżur 24 godzinny tak jest w Katowicach pozdrawiam
                  Dzieki za dane. Sa wstrzasajace... Nie sadzisz?
    • Gość: PPPiotr Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: *.246.jawnet.pl 24.01.06, 08:49
      Drybański to komuch, radny SLD w Katowicach. Co on jeszcze tam robi jako
      kierownik pogotowia, panie wojewodo z rekomedacji PiS ? Tyłek panu obrabiają
      wpychając w zabawne problemy. Pan tam poszedłeś dzieci ratować osobiście, za
      karetkami latać ? A od czego ma pan urzędników ?
      • Gość: JTD Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: 62.29.138.* 24.01.06, 12:46
        PPPiotr ma rację. Facet jest zasłuzony dla SLD i dlatego został dyrektorem
        WPRu. Sejmik też popiera jego pomysły skoku na kasę i zrobienia fuzji RPR
        Sosnowiec z WPR Katowice tak że w chwili przejęcia WPR dostanie za fiko 11
        nowych ambulansów, które kupił Sosnowiec. Najlepsze jest to że komusze pomysły
        poiera Solidarność. jak to kasa wypacza idee...
    • Gość: ekonom Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: *.elsat.net.pl 24.01.06, 10:05
      Niestety, nie jest tajemnicą, że pieniędzy na leczenie nie starczy dla
      wszystkich. Trzeba wybierać kogo spisać na straty wśród ludności nieprodukcyjnej
      - emerytów, niepełnosprawnych, dzieci.
    • Gość: obserwator Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 10:08
      Rozgiewać się to ten Pan może się w domu na rodzinę,a nie na dziennikarzy którzy
      ujawnili sprawę.To już nie te czasy ,komuna się już dawno skończyła i układy
      też.A jak się nie podoba ,to trzeba się zwolnić i iść na ryby z wnukami.A tak na
      marginesie ,ów pan był już dyrektorem pogotowia tyle ,że PKP i co ???? pogotowia
      już nie ma ,a w nagrodę jest dyrektorem WPR-u.Powinien się przekwalifikować i
      zostać .....likwidatorem razem ze swoją świtą pogotowianą.
      • r306 heh 24.01.06, 10:22
        > Rozgiewać się to ten Pan może się w domu na rodzinę,a nie na dziennikarzy
        > którzy ujawnili sprawę.
        Po pierwsze - jak mawiaja gorale: jest prawda, tysz prawda i g... prawda.
        Pani dziennikarz najpierw puscila plote (pierwszy artykul), ze N-ki nie
        wyjezdzaja wogole. W drugim artykule pojawia sie juz informacja, ze N-ki do
        wezwan ratowniczych wyjezdzaja, nie jezdza tylko pomiedzy szpitalami, bo -
        NIEKT IM ZA TO NIE ZAPLACI, bo szpitale najwyrazniej nie maja podpisanego na to
        z NFZ umowy. Wiec o jakiej PRAWDZIE piszesz????

        > ,a w nagrodę jest dyrektorem WPR-u.
        Tak sie sklada, ze na dyrektora byl rozpisany konkurs - mogles startowac. Nie
        startowales? No to teraz sie nie wychylaj.
        • Gość: JTD Re: heh IP: 62.29.138.* 24.01.06, 13:12
          Ty chyba nie wiesz jak sie odbywają w Polsce konkursy na Ordynatorów,
          Dyrektorów itp w placówkach publicznych gdzie organami założycielskimi są
          sejmiki, rady miasta itp.
          tam się wsadza swoich a kompetencje nic nie mają do rzeczy.
          Puknij się w czoło.
          • r306 Re: heh 24.01.06, 13:21
            Startowales akurat w tym, ze tak pieknie uogolniles? Ja nie, wiec nie podwazam.
            Do tego - nie moja branza, wiec nie mam podstaw do oceniania kompetencji
            obecnego dyrektora.
            • Gość: JTD Re: heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 18:49
              Nie startowałem bo to nie moja branża. A co do konkursów publicznych to
              niestety mama rację. Widać to po działalności wielu managerów z nadania
              partyjnego
    • Gość: JTD Re: Wojewoda niespokojny o dzieci IP: 62.29.138.* 24.01.06, 12:33
      I takiemu człowiekowi jak pan Drybański zarząd województwa śląskiego chce
      powierzyć kierownaie całym pogotowiem i zrobić fuzję WPR Katowice z RPR
      Sosnowiec. Nasze władze samorządowe próbują niszczyć ewentualna konkurencję
      przez działania administracyjne. A może chodzi o ewentualne posadki po wyboracc
      samorządowych. gdzieś trzeba się będzie oraz kolegów umiescić- wielkie
      pogotowie wojewódzkie bardzo się do tego przyda...
      • r306 zaczynasz mowic z sensem 24.01.06, 13:38
        > Nasze władze samorządowe próbują niszczyć ewentualna konkurencję
        > przez działania administracyjne.
        I radze - tu niuchaj i szukaj przyczyn.
    • Gość: fan "Aby szpital wydal zlecenie, musi miec podpisany z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 17:23
      Aby szpital wydal zlecenie, musi miec podpisaną z kolumna umowe podwykonawcza,
      a sam musi miec w umowie z NFZ taka usluge w wykazie."
      Co za bzdura. Transport jest po prostu wpisany w kontrakt z NFZ (bez
      wyszczególnienie go) Chodzi o to, że sam za to zapłaci w ramach całego
      kontraktu. Jeżeli jest potrzeba transportu chorego (w tym równiez noworodka)
      to szpital zleca ten transport firmie, która ma możliwiśc wykonania takiego
      transportu. Skad pomysł , że szpital ma mieć w swoim kontrakcie z NFZ transport
      N??? Ktoś Ci jakiś bajek naopowiadał...
      • r306 Re: "Aby szpital wydal zlecenie, musi miec podpis 25.01.06, 10:26
        Taki maly wycinek "wymogow" NFZ:
        1. Świadczeniodawca, który nie może zapewnić we własnym zakresie kompleksowego
        udzielania świadczeń zobowiązany jest do ich zorganizowania i finansowania, w
        ramach środków finansowych określonych w umowie. W szczególności
        Świadczeniodawca zobowiązany jest do zapewnienia wykonania badań
        laboratoryjnych, diagnostyki obrazowej i innych badań, procedur medycznych
        zapewniających kompleksowość realizowanych świadczeń oraz transportu
        sanitarnego, w przypadkach określonych w ustawie.
        2. W przypadkach, o których mowa w ust. 1, świadczenia mogą być wykonywane
        wyłącznie przez podmioty wskazane w ofercie złożonej przez Świadczeniodawcę w
        toku postępowania o zawarcie umowy.
        itd, itd, itd...

        > Co za bzdura. Transport jest po prostu wpisany w kontrakt z NFZ (bez
        > wyszczególnienie go)
        Przyznam - nie znam tegorocznych szczegolowych wykazow swiadczen. Musialbym
        wejsc na NFZ i przeszukac. Pamietam natomiast awanture jaka byla 3 lata temu w
        Lodzi. Byl totalny balagan z transportem miedzyszpitalnym R-kami, albowiem
        szpitale za wszystko, zgodnie z kontraktem z NFZ, chcialy placic odddzialom
        ratownictwa stawke za "transport sanitarny", czyli zwyklym amulansem a nie R-
        ka. Dopiero ostra klotnia z NFZ pozwolila wyszczegolnic zwykly transport
        sanitarny i stricte ratowniczy w transporcie miedzyszpitalnym.
        Dyrektorzy oddzialow ratowniczych argumentowali (i ta argumentacja zostala
        ostatecznie przyjeta), ze jesli szpital zleca transport w zakresie sanitarnym,
        to oni moga podstawic zwykly ambulans, a nie R-ke.

        Jednak musze Ci podziekowac :) Albowiem, jako jedyny z moich adwersazy, masz
        wiedze na temat samego przebiegu zlecenia tej uslugi i przyznajesz mi racje co
        do samego procesu. I poslugujesz sie arugmentami a nie goloslowiem.

        Pozdrawiam.
    • fyrlok Re: Wojewoda niespokojny o dzieci 24.01.06, 22:14
      No to czamu ten Wielki Boss
      ---> pszyjon te wózki ?

      coby je rdza zzorla ?!

      abo skuli jego wiynkszyj waznosci ?

      abo planowol jako piynkno wystawa automobilno (oldtimerów) ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka