Dodaj do ulubionych

SLONSKO POEZJA

IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 15:44
Wiosna
--------------------------------------------------------------------------------
Kwiotki na lonce
Skokajom zajonce
Trowa zielono
Tak fajnie sam wonio
Chopcy z dziolchami
Se lazom drozkami
Bajtle lotajom
We fuzbala grajom
Omy we siyniach klachajom
A opy we szkata se grajom
I nos tam niy ma
Kaj czorno je ziymia
Tak tysz spominomy
J do dom wracomy
Kaj som te ludzie
Dyc wczora sam byli
Jaj jo sie straciyli
Kajs w "Rajchu" laziyli
Tyz beztoz zas w doma
Kaj naszo je oma
Po slonsku byc musi
I fajnie i gryfnie
I wszysko co slonske
Se w sercach noszymy
My Slonsku pszajymy
A mysla co juzas sie sam snalezymy .

Obserwuj wątek
    • Gość: Hans Re: SLONSKO POEZJA IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.01, 22:59
      Langkawi

      Zielono wyspa , kaj Andamany
      Tam jeszcze wolne lazom legwany
      Domki na palach , palmom okryte
      Orzel se furgo miyndzy chmurami
      Ludzie sie jeszcze cieszom kwiotkami
      Ptoszki ze kwiotkow slodke spijajom
      Na piosku bajtle muszle zbiyrajom
      Serce je od niyj biole , z marmuru
      Chocioz goronce i niyzno bolu
      • Gość: Hans Re: SLONSKO POEZJA IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.01, 12:28
        S´wiykra
        co mo gymba wielko
        rozum w gowie myuy
        lacze stare z filcu
        kichol wszyndzie wcisko
        to je richtik pieron
        to je postrach ziynciow
        powiysz takyj prowda
        zaros´ je przegrany
        jak jom ocyganisz
        couki rok przesrany
        niy do wypic´ piwa
        wekslejare w doma
        niy ma nic gorszego
        wiync suchej kolego
        jak zes´ chory w lozku
        Zadzwon´ do niyj gibko
        Niych przijyzdzo zaro
        splunie ci na "klata"
        ty rozmasuj se to
        niy ma nic lepszego
        do s´wiyrgoconcego
        jak jad zmiji przeca
        na piersi chorego .

        • Gość: Ecik Re: SLONSKO POEZJA IP: 64.124.150.* 18.08.01, 12:35
          Ojcowizna / Vaterlos

          Mam Ojczyznę kulturystkę!
          Mam tych kulturystek dwie
          plują na mnie chytrym pyskiem
          są okropnie na mnie złe!

          Miałem swój kawałek ziemi
          i dobytek ze stodołą;
          Adolf zabrał mnie do chemii!
          Józef przysłał dupę gołą!

          Całe życie harowałem!
          Kiedy mi skradziono rękę
          w komputerze podglądałem
          reprywatyzacji mękę.

          Gołej dupy czarna rura
          postawiła nowy dom
          dla mnie pozostała dziura
          która mówi do mnie - von!

          Kupę żuli mi przysłała
          gdy w Gliwicach się schowałem
          Solidarność oszalała
          przed czym dziwkę ostrzegałem.

          Jej ubecja była stara
          serce miała schorowane
          jej natura miała wała
          a motywy wyżebrane.

          Jak na dłoni w rękach rynku
          europejskiej zaradności
          gotowanej na uczynku
          ukradzionej mi własności!

          Tak na Śląsku jak w Jedwabnym
          Palestynie każdej Azji
          Prawem łatwym i zaradnym:
          Międzyludzkiej nieprzyjaźni.

          Przyjazni brata
          za horyzontem
          w technice świata
          mieszkając kątem.

          Akt łaski Bożej
          zdrady bez racji:
          W mordę i nożem
          po demokracji!

          Afganistan w Warszawie
          i polska Ameryka
          krzyżują geny w sprawie
          niemieckiego praktyka!

          Potomka zbrodni diabła
          Z ziemi włoskiej do Polski
          Kein zamordował Abla
          na Rynku Eurowioski.

          Z dokumentem zagłady
          dowodów sądowych zbrodni
          wyrokiem bez rozprawy
          gdy Berlin był Zachodni.

          Leworządnie bogaty
          oraz gruby jak mur
          grał rolę mamy i taty
          dla dziur oraz ich rur.

          Krzemowa generacja
          sztuczna inteligencja
          globalna penetracja
          prywatna konsekwencja.

          Czynią z okazji złodzieja
          bezprawnie kochają zbrodnie
          kosztem cudzego mienia
          żyjąc całkiem wygodnie.

          Jedząc żywą gotówkę
          ziemia traci znaczenie
          kładąc społeczną główkę
          na zniszczone istnienie.

          Wciąż żywego pragnienia
          wracającego z wojny
          do własnego imienia
          w mundurku, który był szkolny.

          Z komina krematorium
          nago do Boga uciekł
          by służyć w prosektorium
          europejskiej nauce.

          Heil-Hitler-Mengele!
          Oddaj mi ojcowiznę!
          Nakradłeś mi zbyt wiele
          pozostawiając bliznę!

          Na sztuce bez kultury
          prawodawstwa własności
          oszukanej natury
          społecznej zaradności.

          Mamusie kulturystki!
          Tatuś, społeczny działacz,
          człowiek społecznie czysty,
          wyciąga dłoń po haracz!!!

          Ojczyzny Latarników
          na bezdrożach bez dróg
          szukają czytelników
          na morzu pustych słów.

          Bez prawa do demokracji!
          Bez prawa człowieczeństwa!
          W imieniu prokreacji
          globalnego szaleństwa.

          Towarzyszy bez broni
          odpalonej przez skroń
          Zupełnie pustej dłoni
          wystarcza jeden zgon!

          Przed lekcją odpisany
          od dobrego sąsiada,
          co jako oszukany,
          o śmierci opowiadał.

          Humor polskich zeszytów
          tłumaczy słowo głowie
          ilorazem kredytów
          rękoczynów w wymowie.

          Choć silna ręka drży,
          słabość dusi za gardło!
          Pan Bóg jest na nią zły
          absolutnie za darmo.

          Redet in Göttersprache
          über das Göttervolk
          Herrgott eigener Sache:
          Hauptsache nichts verfolgt!

          Forever Hollywood
          Forever Happy End
          blood is forever good
          forever innocent

          Z poletka ojcowizny
          daleko do Europy
          Bezpieczny bezczyn Dyzmy
          szuka nowej roboty.

          Naukę może kupić
          za wiadomości sprzedać
          głupotę można wypić
          kiedy zajdzie potrzeba.

          Wszystkiemu winien wilk
          oszukany przez owce
          wydaje zwierzęcy ryk
          tratując żydów w szopce:

          Wierzę każdemu słowu!
          Heil Hitler!
          Szukam dochodu
          używam liter.

          Rozmawiam wprost
          jak Stalin Józef;
          granicy most
          handluje luzem!

          Godom po śloncku
          hoby Volksdejtsche
          a po żydowsku
          lepiej niż Mojsze.

          Marnie po polsku
          pod piachem
          godom po swojsku
          z Kwachem.

          I nie ma nas
          bez śladu winy
          i tyko czas
          szuka przyczyny.

          Pyta o rym
          gwiżdże na psa
          kąsając dym
          zębami zła.

          Geboren, um zu morden,
          zu stehlen und zu lügen,
          nur dem Gehorsam folgend,
          Verbrechen zu genügen!!!

          Kein edler Mann
          feiger Barbare
          hatte als Plan
          rasierte Haare.

          Sein heller Kopf
          erstrahlte blond
          folgend Non Stop
          Herrn Siegmud Freud.

          Lange Geschichte
          keine Historie
          falsche Gerichte
          reine Sodomie.

          Entsätzlich roh
          aß er sein Fleisch
          lustig und froh
          um Neid und Hass.

          Zwischen den Rassen
          Geschlechterwahl
          ließ bei der Kasse
          aalglatte Zahl.

          Mehr als aalglatt
          einsame Väter
          bestreiten Tat
          bezahlter Täter.

          Alles gestohlen
          nichts ganz geblieben
          Menschen betrogen
          Zukunft vertrieben.

          Erpresster Rest
          vernichtet Recht
          sein Volksprotest
          hat Lebenspech.

          Zweitausendeins
          ein Nullenpaar
          legte Bilanz
          auf Ultraschall.

          Amtlich legal
          irrrelevant;
          geschrieben wahr
          aus Teufels Hand!

          Weltstacheldraht
          und seine Stachel
          verletzen Haut
          und bluten Rache.

          Handelsuneinig
          Handlungsunfähig
          als ob versteinigt
          ewiger Pfennig.

          Als Weltbetrug
          fährt es um Welt
          nie reich genug
          lieh sich mehr Geld

          Nicht alles Gold,
          was glänzt
          hält Wort
          in Konsequenz

          Nicht alles Wissen
          ist wahr
          denn das Geheimnis
          ist kahl.

          Nicht alle Neugier
          ist keusch
          manch eine eher
          enttäuscht.

          Nicht alles Recht
          tut gut
          dem Knecht
          fehlt das Blut.

          Totale Überkontrolle
          unkontrollierter Macht
          saugt Menschenblut in Polen
          mittels der Rechtsgewalt.

          Pruszków als Bundesvolk
          ist versichert privat
          neuerdings mit Erfolg
          aus staatlichen Etat.

          Kochając się na gazie
          z komitetem domiaru
          udaje chętnie władze
          osobistego kraju.

          W kobiecym bałaganie
          sztuka kosmetyki
          erotyzuje panie
          językiem genetyki.

          Jest zboczonym pedałem
          psychiczną ułomnością
          zajada chlebek z kałem
          i cieszy się wolnością.

          Jest przeto ojcowizną
          społecznej paranoji:
          Osraną męską pizdą
          Europa na niej stoi!

          Nosi imię korupcja
          nie lubi swoich nazwisk
          lecz jako konstytucja
          dostrzega szybki zysk.

          Panowie Kulturyści!
          Gówno wart ten Wasz grosz:
          Porozdawał korzyści
          na Avenue de Foch!

          Za friko i matactwem
          trudzi się w pocie czoła
          jest europejskim Państwem!
          Ale Leuna jest moja!

          Słyszałem też teorię
          że małżonka Papały
          zna prawdziwą historię:
          Strzelały do niej gały!

          Die Zeit
          des Geldes Herr
          tut leid
          Vollkaufmann mehr.

          Gdybym się mylił
          proszę o kopa
          gdyby mnie chybił
          trafi mnie Rota!

          Zemsta systemu
          skradzionej kasy
          nie chce problemu
          wybranej rasy.

          Animal Deo
          HIZ Slaves Dope
          Terra Video
          Medium Europe.
          • Gość: alosza Re: SLONSKO POEZJA IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.02, 23:40
            Leć moj ptoszku, kreguloszku
            Nad te pola, nad te lasy,
            Kaj została moja młodość,
            Kaj zostały downe czasy.

            Nad te łąki hanysowe,
            Przikopkami przeplotane,
            Kaj Kamionka cicho szplucho,
            Kaj te siano niy zebrane.

            Stoń na niebie zawieszony,
            Tak jak ty to yno umisz.
            Kedy wypatrujesz myszy,
            Może wtedy to zrozumisz.

            Czamu śniki mie tam wiedom,
            W noc wspominać kożom mi.
            Czamu w sercu zaroz piko,
            Jak prziwołom tamte dni.

            Bo Tabula Razza była,
            Życie na ni se szkryflało.
            To co sie przeżyło wtedy,
            Wyryte głymboko łostało.

            Tam Mamunom i Utopkiym,
            Starziki nas straszyli.

            Tam pod lasym w Wielopolu
            Bez starości my se żyli.

            Te wspomniynia tam łostały,
            W tym malutkim kontku świata.
            Kaj te pałki na barzołach,
            Tam śleciały młode lata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka