Dodaj do ulubionych

Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów

IP: 83.238.174.* 06.07.07, 19:16
Jesli dobrze licze, miasto ma zamiar płacić na dwójkę ludzi bez kwalifikacji
za pół roku fuszerki 2500 zł miesięcznie. Jesli to tylko pensja brutto,
wychodzi ok 1600 zł na rękę. Ładnie. Chyba się zgłoszę...
Obserwuj wątek
    • Gość: Teresa Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:36
      Wydaje mi się, że ten temat "Gazeta" ciągnie na siłę, ostatnie zdjęcia z zimy,
      nawet nie zadała sobie trudu, aby sprawdzić, czy rzeczywiście dzieci nadal są na
      ulicach.
      • Gość: Menschenfresser Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: *.proxy.aol.com 07.07.07, 06:35
        > Jesli to tylko pensja brutto,
        > wychodzi ok 1600 zł na rękę. Ładnie.

        Za TAKIE pniondze chcesz robis TAKI job ?

        To nie zaplata, to odszkodowanie, Synek.
      • Gość: Menschenfresser Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: *.proxy.aol.com 07.07.07, 06:35
        Pardon - Dziouszka.
      • Gość: adud Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 23:56
        zgadzam się, gdzie w tym tekście jest wypowiedź choć jednego dziecka? a może
        szanowna pani redaktor powinna wyjśc na ulice i złapać kontakt z dzieciakami?
    • Gość: wez złe dzialania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 09:46
      dzieci tak zdemoralizowane i spaczone nie maja szans na wydostanie sie z tego bagna. najskuteczniejsza metoda na rozwiazanie tego problemu to usypianie a nie proba nawrocenia na dobra droge. zero szans na powodzenie. kiedy dorosna beda stanowic powazne zagrozenie dla uczciwie zyjacej czesci spoleczenstwa. ten margines powinno sie eliminowac.
      • holtze rodzinne domy dziecka 07.07.07, 10:24
        myslalem ze domy dziecka zlikwidowano wraz z wejsciem polski do unii. pare lat
        temu wyborcza pisala jak dyrektorzy i pracownicy biduli (zapewne katolicy)
        blokuja powstawanie rodzinnych domow dziecka w obawie przed utrata pracy.
        domy dziecka sa jak obozy koncentracyjne!

        tylko rodzinne domy dziecka (5-8 dzieci dorastajacych w rodzinie zastepczej)
        zapewniaja godne dziecinstwo. na dodatek sa tansze niz domy dziecka - obozy.

        katowice moglyby przelamac ten zaklety krag tym bardziej ze miasto dysponuje
        dziesiatkami pustych lokali ktore mozna by na ten cel adaptowac...
      • Gość: Łysy Izolacja IP: 83.230.125.* 09.07.07, 13:18
        Wybacz ale uważam, że powinno się Ciebie izolować od ogółu społeczeństwa. Idee
        bowiem które głosisz to przedłużenie ideologii Nazistowskiej - czyż nie. Sam
        nie wiem jak rozwiązać tak skomplikowany problem, ale wierzę i wiem, że są
        ludzie którzy wiedzą jak to zrobić i mają powołanie oraz szczerą chęć by podjąć
        tą trudną, niepewną a czasem i niewdzięczną prace. Trzeba im tylko pomóc...
    • jazg1 Źle liczysz 08.07.07, 11:34
      Streetworkerzy gdzieś pracy się muszą nauczyć, GW nie zna tych, którzy mają
      pracować w Katowicach, ale ma dar jasnowidzenia i już wie, że im się nie uda.
      Poczekajmy, jak się sprawa potoczy i nie przejmujmy się GW, bo redaktorzy z tej
      gazety z pewnością nie są specjalistami w tych sprawach.
      • Gość: roro68 Ileż złej woli w tej GW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 19:09
        Rzeczywiście tekst jasnowidzący i koszmarnie udokumentowany: autorka w ogóle nie
        dociera do przyszłych pracowników, ale ma opinię faceta z Zabrza, który też ich
        nie zna, lecz wie, że nie dadzą rady.
        Przecież to żenujące wciskać takie wnioski inteligentnym czytelnikom. I jaka
        krzywda na dzień dobry dla Bogu ducha winnych ludzi, którzy podejmą robotę z
        dzieciakami ulicy.
        Nie ma szkoły dla streetworkerów, najwięcej zależy od talentu i dobrej woli
        kandydata, żeby uczyć się na gorąco. Po drugie nawet średnio czy mało efektywny
        punkt (powiedzmy, że skuteczność wyniesie 20-30 proc. w stosunku do wirtualnego
        ideału) jest lepszy, niż jego brak. Po czwarte 30 tys. zł to pestka na Katowice.
        Po piąte parafia św. Piotra i Pawła przy Mikołowskiej ma ogromne zasługi i
        doświadczenia w pracy z ludźmi dysfunkcjonalnymi społecznie (bezdomni,
        alkoholicy) i jej udział w programie to zaleta nie wada. Po szóste w artykule
        jak zwykle u mag groch z kapustą, bo co wspólnego ma problem rodzin zastępczych
        ze streetworkingiem? Na podobnej zasadzie można by wrzucić na siłę jeszcze
        kilkanaście problemów z zakresu pomocy społecznej i wszystkie jakoś by się
        zmieściły w temacie?
    • Gość: Menschenfresser Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: *.proxy.aol.com 08.07.07, 19:14
      Moze wytlumacze Wam anglistom/amerykanistom od 7 bolesci,
      ze "streetworker", to nie po angielsku, tez nie po amerykansku,
      ale po niemiecku, tzn. niby-angielsku â la allemande. :)

      Gdy native speaker slyszy "street worker", to mysli
      tylko i wylacznie o.....ROBOTNIKU brukowo-asfaltowym.

      A Niemcy i Wy macie na mysli socjalnego
      pracownika/opiekuna/moderatora/pedagoga "ulicznego".

      Nie chce mi sie teraz szukac, ale chyba wlasnie cos z "social....".


      Tak to jest z tym angielskim.
      Jest taki prosty, ze az przez to trudny. :)

      • Gość: si Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów IP: 213.227.102.* 09.07.07, 07:49
        Dziękujemy Ci. Menschenfresser, za jakże istotne i wiele wnoszące w temat
        wynurzenia ligwistyczno-słowotwórcze!
        Można to skwitować jednym słowem: acha!
        • fyrlok Re: Dzieci ulicy wyśmieją streetworkerów 09.07.07, 11:07
          aha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka