Dodaj do ulubionych

Mamy Emigrantki , co slychac ?

IP: *.* 19.02.02, 21:29
Czesc!Nie jestem z Missouri tylko z nieszczesnego Chicago.Kiedys szukalam wlasnie tutaj innych Mam,ale nikt sienie odezwal,czyli nie ma ich tu za duzo,albo brakuje im czasu,albo nie wiedza o stronie,albo...Zycze powodzenia w szukaniu Mam blisko Ciebie,jak chcesz pisz na priva.Pozdrawiam-Joanna
Obserwuj wątek
    • Gość: MamaMarysiiBenusia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 19.02.02, 21:36
      Czesc Dziewczyny ! Z wrazenia wyslalam pusty post . Co u Was slychac ? Czy tez macie smuteczki , tesknoty za domkiem w Polsce ? Bo ja troche tak . Chyba przez ta pogode paskudna i przez to , ze dzieci zaziebione . A tu do Mamy nie mozna wyskoczyc , wyplakac sie w jej dekold , buuu . Poszlo by sie z psiapsiolka na ploty , na spacer po MOIM miescie....eeech , marzenia . ojej , wygadalam sie , troche mi lepiej , wiwat Forum edziecko ! smile :-)Pozdrawiam wszystkie stesknione Mamusie i kochane Dzieciaczki . piszcie co u Was . jabluszko .
      • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 19.02.02, 21:55
        Witam serdecznie. Ja jestem przyszla mama (kwietniowa), z utesknieniem czekamy z mezem na naszego maluszka. Smuteczki sie zdarzaja, choc cale szczescie juz nie tak czesto, licze na to ze juz niedlugo bedzie piekniejsza pogoda , wszystko do zycia zacznie sie budzic a i humorek bedzie dopisywal. Pozdrawiam goracoAnia z brzusiemps. a o spacerku po moim osiedlu marze, zwlaszcza wtedy kiedy mnie jakis smutek dopada ; jak sobie przypominam o dluuugich spacerach to od razu usmiech na buzie wraca.
      • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 05:02
        Cześć !!!Witam wszystkie Emigrantki :hello:Piszcie jak daleko Was wywiało. Ja klikam z Kanady.Jestem nałogowcem jeżeli chodzi e edziecko, obiad i sprzątanie czeka a ja przed komputerem :crazy:Ale problemów z tęsknotą nie mam, nie mam na to czasu !!!Za to nie mogę się doczekać czerwca, wsiądę do samolotu razem z moją 7 letnią Karolcią i 5.5 ( teraz ) miesięcznym Kubusiem i po kilkunastu godzinach ląduję w moim ukochanym Wrocławiu :bounce:PozdrowieniaAgnieszka :)
        • Gość: awrocka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 09:34
          Wrocław???To milo. Ja mieszkam we Wrocławiu? A w jaki zakatek Kanady cie wywialo???Quebec przypadkiem???Pozdrawiam Anka
          • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? DO ANKI IP: *.* 20.02.02, 14:43
            Cześć !Mnie wywiało do Ontario, niestety do Quebec jeszcze nie miałam okazji się wyrwać.Ale jestem rodowitą wrcławianką :)Głównie Sępolno, ale było też 10 lat kiedy mieszkałam koło cmentarza na Grabiszyńskiej. A teraz siedzę w małej mieścinie na północ od Toronto około godziny samochodemPozdrowienia,Agnieszka :hello:
            • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? DO ANKI IP: *.* 20.02.02, 18:35
              Witam ponownie, ja tez mieszkam w Ontario :o), w slicznym miasteczku Mississauga. PozdrawiamAnia z brzusiem
              • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 18:50
                Cześć Aniu !Pozdrawiam Ciebie i brzuszek z Holland Landing (zaraz za Newmarket).Czy już wiesz w którym szpitalu będziesz rodzić ?Dużo zdrówka,Agnieszka :hello:
                • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 18:58
                  Witaj Aga, najprawdopodobniej w Toronto w Humber River Regional Hospital, jesli dobrze pamietam te nazwe, bo tam pracuje moj lekarz, ale prawde mowiac pod samym nosem , 5 minut na nogach a maxymalnie 2 minuty autkiem mam do szpitala Trillium w Mississauga. I prawde mowiac sama sie jeszcze nie zdecydowalam, tak sobie mysle ze zalezy gdzie zdarze,bo jak na highway"u 401 bedzie korek to pewnie bede rodzic tu kolo mnie a nie w Toronto. Pozdrawiam Ania i Brzusio
                  • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 19:21
                    :) A ja pracuję w Humber River Regional, tym przy Finch i 400, niezły numer ! Ale w ICU ( jestem pielęgniarką ). Ale rodziłam tam swoją córę, 7 lat temu i byłam bardzo zadowolona. Poza tym jedna kumpelka z oddziału miała tam cesarkę w ubiegłym roku i też nie narzekała. A teraz mam 5.5 miesięcznegi synka, ale urodziłam w York Central, w Richmond Hill, było mi bliżej, no i moja lekarka tam pracuje.No i teraz oczywiście korzystam z rocznego macierzyńskiego, a co, trzeba wykorzystać tą dobroć rządu. :bounce:W którym Humber River masz rodzić, Finch czy Church ?Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
                    • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - Kanada IP: *.* 20.02.02, 22:09
                      Czesc Agnieszka i Ania,Ja rowniez mieszkam w Kanadzie, w Mississauga. Jestem mama 10 miesiecznego Brandona. Synek urodzil sie w St.Joseph Hospital w Toronto, bylam bardzo zadowolona z opieki i samego przebiegu porodu. Jaka Ania masz date porodu, bo Brandon urodzil sie 6 kwietnia? Z Polski jestem z Zamoscia, pozdrowienia dla Was i Waszych pociechAsia
                      • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - Kanada IP: *.* 21.02.02, 05:08
                        Cześć Asiu,super że się odezwałaś, pozdrowienia dla Ciebie i Brandona, jak zdrabniasz imię synka ?Uściski,Agnieszka :hello:
                        • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - Kanada IP: *.* 21.02.02, 05:49
                          Czesc Agnieszka,Nie zdrabniam imienia synka, czasami babcie i dziadki nazywaja Go Brandonek. Specjalnie wybralismy takie imie zeby nie zmieniac :)PozdrawiamAsia
                          • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - Kanada IP: *.* 21.02.02, 17:24
                            Asiu,Ja mam chyba coś z głową jeżeli chodzi o zdrabnianie :crazy:Wymyśliłam chyba co najmniej z 10 różnych wersji dla mojego Kubusia , stąd moje pytanie ( bo już kombinowałam co by tu wymyślić dla Brandonka ) :)Co robicie w te paskudne dni, czy wychodzicie na spacer codziennie ?Ja już nie mogę doczekać się wiosnyPozdrowienia,Agnieszka :hello:
                      • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - Kanada IP: *.* 21.02.02, 18:03
                        Witaj Asiu, jesli sobie dobrze przypominam to spotkalam Cie juz kiedys na forum sakura :o)) A termin mam na 26 kwietnia, chcialabym juz ta mala dzidzie tulic ale wiem ze im dluzej sobie posiedzi u mnie w brzusiu tym lepiej :o)Pozdrawiam serdecznie Ania z brzusiem
                        • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do Ani i .... IP: *.* 02.05.02, 18:58
                          I jak tam Aniu juz bez brzusia czy jeszcze z?
                          • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do Ani i .... IP: *.* 02.05.02, 23:50
                            No właśnie Aniu, przyłączam się do Wandy, daj znać jak poszło :)Agnieszka :hello:
                    • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 18:00
                      Witaj Aga, jesli bede rodzic w Humber River to w tym przy Church :o))Pozdrawiam Ania z brzusiem
                      • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? do zlotarybka IP: *.* 26.02.02, 17:08
                        Hej,Ja tez jesem z Toronto. I rodzilam moje drugie baby w Hamber River Regional Hospital na Church. To bylo 26 STycznia 2001. Moim lekarzem byl dr. Kosalka. Byl przy porodzie. Sam porod wspominam dobrze. Wspaniala opieka lekarz i poloznej. Wszystko poszlo swietnie. ALe niestety pozniej trzy dni spedzone na sali nie wspominam dobrze. Bardzo niesympatyczne pielegniarki. Takze teraz wiem zkod kobiety maja depresje poporodowa. ALe pociesze Cie zazwyczaj trzymaj dwa dni a jak bedzie wszysko OK to mozesz sie uprzec i wyjsc po jednym dniu. Jak chcesz wiedziec cos wiecej to pytaj. Warunki sanitarne takie jak gdzie indziej, a nawet lepsze, bo jakis miesiac przed porodem bylam w odwiedzinach w szitalu na Scarborough - nawet nie pytaj jak tam bylo brudno.
                        • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? do emam z Kanady IP: *.* 27.02.02, 00:57
                          Witajcie dziekuje serdecznie za informacje ktorych mi udzielilyscie dziewczyny, od razu sie lepiej czuje bo przynajmniej wiem czego moge sie spodziewac. Odnosnie zabierania rzeczy ze soba do szpitala , to i tak zamierzalam wziasc po prostu swoje czy to kosmetyki czy podpaski, ale prawda ze nigdy nic nie wiadomo i jak mnie nagle spotka ze dzidzius bedzie chcial juz wychodzic :) to bede pewnie korzystac ze szpitalnych rzeczy. Rowniez sprawdzilam te benefity mojego meza z pracy , okazuje sie ze semi private pokoj mamy pokryty, tak wiec pewnie jak bedzie wolny private to doplacimy.W czwartek mam wizyte u dr. Kosalki wiec sie dowiem co i jak z hospital tour. Jeszcze raz dziekuje Wam za informacje, na razie musze chyba isc na kanape bo od siedzenia na twardym krzesle bola mnie plecy i prawy posladek :(Pozdrawiam goracoAnia i Brzusiops.jak mi sie cos przypomni w miedzy czasie to jeszcze dopisze hihi
                  • Gość: Orcia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? Do Ani i brzusia IP: *.* 22.02.02, 05:28
                    Czesc Ania!Ja tez jestem z Mississaugi i rodzilam w Trillium Hospital i osobiscie nie polecam tego szpitala. Jak zaczelam "pchac dzidzie" na ten swiat to bylam sama w pokoju i dwa razy dzwonilam po pielegniarke, i wcale jej sie nie spieszylo. A po urodzeniu dostalam taka pielegnarke jakos strasznie nerwowa, ze chcialo mi sie plakac, taka franca. I takiej opieki Ci nie zycze. Pozdrawiam , Orcia ( inaczej Aurelia, mama Kayi 4-miesiecznej)
                  • Gość: EwaA Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?- do Ani i Brzusia IP: *.* 22.02.02, 19:21
                    Rodzilam 3 miesiae temu w Humber River Hospital bo rowniez tam pracuje moj lekarz Dr.Kosalka, niestety rodzilam w sobote i on nie mial dyzuru wiec odebral inny lekarz. Jezeli chodzi o obsluge to nie jest zla. Trafilam na przesympatyczna polozna a i na noworodkach nie bylo najgorzej. Co mnie tylko ubodlo w oczy to niestety nie ma tam sterylnych warunkow. Powodzenia i pozdrawiam EwaA
                    • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?- Od Ani i Brzusia IP: *.* 22.02.02, 19:50
                      Orcia i Ewa dzieki za informacjesmileWlasnie moim lekarzem jest dr.Kosalka, i pewnie dletego bede rodzic wlasnie w tym szpitalu. Co prawda bylam tam ostatnio ale tak z zewnatrz, ze to tak ujme, popatrzec na szpital (bo ze strachu sie balam wejsc)i wydawal mi sie taki jakis dziwny i maly. Bo ten Trillium tutaj kolo mnie to cos ogromniastego. Zreszta wielkosc chyba nie ma znaczenia.Ja mam termin na 26 kwietnia a to piatek i jak dzidzi nie bedzie sie chcialo wyjsc w piatek to moze tez nie bede miala Kosalki w czasie porodu. Ewo jakbys miala chwilke napisz mi jak w tym szpitalu tak ogolnie wyglada, bo odnosnie szpitali to ja jestem kompletnym laikiem, czy tam mozna miec pokoj taki pojedynczy i jak dlugo sie wogole zostaje w szpitalu po porodzie. Ja slyszalam rozne rzeczy od roznych osob ktore rodzily w najrozniejszych szpitalach tutaj w GTA, ale wlasnie nie spotkalam nikogo kto by rodzil w Humber River tam u Kosalki. A tak wogole to mam pytanie czy mozna sie wybrac tak do tego szpitala zobaczyc jak tam wszystko wyglada, tak zeby ktos nas oprowadzil i pokazal...nie chodze na szkole rodzenia , a podobno tam w czasie tych zajec pokazuja jak wyglada to wszystko, a chcialam sie lekarza o to spytac ale jak zwykle gapa ze mnie i zapomnialam. Przepraszam za moje niezbyt madre pytania, ale im blizej porodu tym bardziej sie boje nie samego porodu a szpitala (to jakas fobia z dziecinstwa chyba). Pozdrawiam serdecznieAnia z fikajacym Brzusiem
                      • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?- Od Ani i Brzusia IP: *.* 22.02.02, 20:21
                        Aniu,Ja się wtrącę chociaż na pewno Ewa będzie miała informacje z pierwszej ręki.Przede wszystkim powinnaś zadzwonić i zapytać się o tzw. hospital tour. Nie jest to zarezerwowane wyłącznie dla mam ze szkoły rodzenia. Np. w York Central, tam gdzie ja rodziłam, taki tour był dla wszystkich, odbywał się dwa razy w miesiącu, najczęściej robią rezerwację na trzeci trymestr ciąży. Informacje otrzymałam od mojego lekarza. Co prawda nie znam akurat Church, ale takie hospital tours są w każdym szpitalu.Jeżeli chodzi o separatkę, to nie w każdym szpitalu są na położnictwie, no i musisz mieć dodatkowy health insurance.Na OHIP przysługuje Ci miejsce na sali 4 osobowej, jeżeli chcesz dwójkę czyli semi private lub jedynkę private, to musisz mieć np. Blue Cross, Clarica lub inne ubezpieczenie.W moim przypadku, w York Central, rejestrowałam się do porodu chyba jeszcze w 5 miesiącu, i tam zaznaczyłam że chcę semi private room. Oprócz tego musiałam mieć ze sobą kartę kredytową w szpitalu. Przed wypisem sekretarka z oddziału załatwia wszystkie formalności i bierze numer karty, to w przypadku gdyby ubezpieczenie z jakiś powodów nie zapłaciło za pokój semi private. Jeżeli zamieszałam Ci w głowie to przepraszam, ale wiesz, dużo ludzi się nie orientuje. Ja przy pierwszym porodzie leżałam na sali 4 osobowej bo nie miałam pojęcia że mogę na 2 osobowej, a ubezpieczenie miałam od męża z pracy. Jeżeli Ty lub Twój mąż macie tzw. benefits z zakładów pracy lub prywatne, takie jak np. dental, to przejrzyj ich papiery, na pewno masz też pokrycie na 2 osobowy pokój.Inna rzecz, czasami oddział jest zawalony i mimo że masz ubezpieczenie, to położą Cię na sali 4 osobowej, tak się niestety zdarza, wtedy powinni cię przenieść jak tylko zwolni się łóżko.Pobyt z reguły 48 godzin, masz prawo poprosić o pozostanie dodatkowych 24 godzin, to w przypadku porodu naturalnego, bez żadnych powikłań. Parę lat temu większość kobiet zostawała w szpitalu tylko 24 godziny, ale po krzykach i prostestach, powrócili do 48 godzin. Acha, dzidzia jest z Tobą cały czas, ale można poprosić pielęgniarkę o zabranie na parę godzin na oddział niemowlaczków, jeżeli jesteś bardzo zmęczona, nie ma co się wstydzić. No i słuchaj, jeżeli z jakichkolwiek względów opieka Ci nie odpowiada, to pamiętaj że zawsze możesz iść z tym do managera, u mnie rodziny pacjentów lecą do naszej manager z byle powodów, nie ma co się bać. To tak a propos niemiłych doświadczeń Orci.Trzymaj się i pisz, jakbyś miała jeszce jakieś pytania.I bardzo polecam Ci ten hospital tour, poczujesz się lepiej, bo będziesz wiedziała czego oczekiwać.Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
                      • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?- Od Ani i Brzusia IP: *.* 26.02.02, 17:28
                        Hej.Mozesz wybrac sie na wycieczke do szpitala. Spytaj sie dr. Kosalki on da Ci numer pod ktory zadzwonic i zrobic appointment na wycieczke. Pokaza Ci tam wszystko i odpowiedza na pytania, oraz poinformuja co nalezy zabrac ze soba to szitala. Praktycznie wszystko. Rok temu jak rodzilam to musialam wziac pieluchy dla dziecka i siebie, ubranka, mydlo, szampon, reczniki itd. Oni Ci daja tylko lozko i zarcie. Jak Ci czegos zabraknie to oczewiscie mozesz poprosic, jak trafisz na mila pielegniarke to nie ma problemu (oni maja obowiazek Ci dac to co potrzebujesz) ale jak trafisz na jakas malpe to bedzie udawala, ze robi Ci wielko laske, ze da Ci kilka podpasek.W Hamber River mozna miec semi private lub private pokoj. Jezeli masz benifity to pokrywaja Ci semi private (dwuosobowy) pokoj. A jednoosobowy mozesz miec jak doplacisz 25 dolarow. Jezeli mozesz sobie na to pozwolic to polecam pojedynczy pokoj. Ja lezalam w dwuosobowym bo akurat jedynki byly zajete. Jak jedziesz do szpitala to wez z soba swoj numer ubezpieczenia z benifits. Tylko to potrzebujesz zeby dostac pokoj. Nie wymagaja kart kredytowych. Jak cos musisz sama doplacic to pozniej przysylaja Ci rachunek do domu.
      • Gość: AnetaW Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 20.02.02, 22:36
        Cześć Jabłuszko :-)Co słychać? Wycie wiatru za oknem, choć może troszkę mniej niż wczoraj. Poza tym deszcz mocno zacina, na szczęście z przerwami. Wszyscy strasznie już czekamy na wiosnę.A tak w ogóle piszę z Dublina, więc niestety pogoda taka jest tu typowa, nawet w lecie.A za domkiem w Polsce i rodziną to pewnie, że tęsnię. Raz silniej, raz słabiej oczywiście.Przypuszczam, ze najwiekszego doła bede miała pod koniec kwietnia, bo moja siostra wychodzi za maz, a ja bede wtedy juz w 8 miesiącu ciąży i właśnie podjęliśmy ostateczną decyzję, że jednak się nie odważymy na tę podróż...Dużo zdrówka dla dzieciaczków. Pozdrowienia cieplutkie.Aneta.
        • Gość: daria Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 13:38
          A moze odnalazla sie jakas mama w New Jersey ? Ja mieszkam tutaj juz 4 lata,mam Darie 9 lat i Filipa 3 latka.Wyglada na to,ze zaczyna sie wiosna i mozna sobie dluzej poganiac po podworku,co moje dzieciaki uwielbiaja. Pozdrawiam mamy-emigrantki Marta
          • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 17:17
            Cześć Marta,pozdrowienia z zimnej (na razie) północy ( Kanada )Zazdroszczę Ci pogody która pozwala Twoim dzieciom poganiać po podwórku. U nas na razie odwilż, potężne kałuże, ale na pewno będzie jeszcze zimno :(A moja 7 letnia Karolina czeka kiedy będzie mogła pojeździć na swojej hulajnodze ( scooter ). Musimy jeszcze trochę poczekaćPozdrowienia dla pociech,Agnieszka :hello:
            • Gość: daria Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 18:26
              Hej Agnieszka Rzeczywiscie zrobila sie u nas wiosna,jest akurat 20 stC,ale wlasnie patrzylam na prognoze i za tydzien ma podobno padac snieg z deszczem !!Okropnosc!!Mam nadzieje,ze cos im sie pomylilo.Moja Daria ma 9 lat,a Filip 3 latka.Czy Twoja corcia mowi po angielsku,czy raczej po francusku?Moze by sie dogadaly obie z Daria,ona woli po angielsku,a polski idzie jej dosyc slabo. Idziemy zaraz na podworek,moze uda mi sie co nieco uporzadkowac w ogrodzie.Nie mamy jeszcze ogrodzenia i musze latac za Filipem,zeby przypadkiem na ulice mi nie wyskoczyl.Tak wiec zadna z nim robota na dworze.Z checia bym go do czegos przywiazala !!!!???Trzeba dokupic druga linke,bo na jednej jest czasami pies !!! Cieplutko pozdrawiam Marta
              • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 22.02.02, 04:30
                Cześć Marta !Mmm 20 C, szczęściara ! Ja wybrałam się do sklepu, na ulicach bajora, na dodatek padał deszcz. No i jeszcze zapowiadają śnieg. :(Moja córka mówi po angielsku, ma francuski w szkole ale na razie taki dla początkujących. No i mówi dość dobrze po polsku, przede wszystkim dlatego że przez ostatnie dwa lata spędzała całe wakacje w Polsce, a poza tym my mówimy w domu tylko po polsku. W każdym razie jak z Polski dzwonią babcie to się bardzo stara. Oj, ja sobie wyobrażam Twojego Filipka, ja miałam urwanie głowy z Karolcią jak była mała, a teraz to samo mnie czeka z Kubusiem. Już teraz muszę na niego bardzo uważać jak się bawi na dywanie, chociaż jeszcze nie raczkuje to jednak potrafi się rolować we wszystkie strony w rekordowym tempie, a do schodów blisko. No i robi przymiarki do raczkowania.Uściskaj dzieciaczki,Agnieszka :hello:
          • Gość: Tusia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 29.03.02, 13:13
            Witaj,Za jakis czas zamieszkam w NJ. A gdzie Ty dokladnie mieszkasz?Marta z Ola (13.03.2001)
            • Gość: daria Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 29.03.02, 15:49
              hej,,fajnie,ze zamieszkasz blisko mnie.Ja mieszkam przy samym Great Adventure Six Flags,a jest to pomiedzy Freehold a Lakewood.Millstone township.Monmouth County. Pozdrawiam serdecznie i zycze wesolych swiat wszystkim Emigrantkom Marta Orfin
              • Gość: Tusia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 29.03.02, 19:36
                Hej :)Sprawdzilam na mapie gdzie jestes, szkoda bo troszke daleko... ja bede w Passaic County prawdopodobnie w Clifton. Jeszcze nie wiem dokladnie kiedy bede, ale napewno dam Ci znac jak to nastapi. Moze sie spotkamy...Pozdrawiam swiatecznie,Tusia
      • Gość: AgatkaZ Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 17:43
        Czesc Wam,Ja natomiast mieszkam w Edmonton, i goszcze od niedawna na lamach forum, aczkolwiek bardzo mi sie to forum podoba, to niestety nie zawsze mam czas zeby cos napisac. Moj synek Piotrus ma 20 miesiecy, i zaskakauje nas czyms kazdego dnia.To prawda, ze jak sie nie ma czasu, to sie nie mysli o tym co sie zostawilo za soba w Polsce, ale jak juz sie wpadnie w sentymentalna podroz...to trudno sie z tego wygrzebac. Moja cala rodzina mieszka w warszawie, w Kanadzie jestem tylko ja z mezem i dzieckiem. I wlasnie takie chwile jak slub kogos z rodzenstwa, czy tez przyjscie na swiat i rozwoj maluszkow - to jest to w czym chcialabym uczestniczyc, ale niestety nie da sie wsiasc w samochod i pojechac. Brakuje mi tez tutaj miejsc gdzie mozna sobie pospacerowac - parkow takich jak np. Lazienki, czy tez architektury, na ktorej mozna "oko zawiesic" - Starowki Warszawskiej, eh .....lepiej nie zaczynac.Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie i mam nadzieje ze bedziemy w kontakcie.Agata.
      • Gość: EwaA Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 22.02.02, 15:17
        Witam wszystkie mamy i dzieciaczki. Mieszkam w Toronto(North York) , mam 3 miesiecznego syncia Adasia i 14 letnia corke Anie. Dzieki Orcia ze skierowalas mnie na te forum , niegdy tu nie zagladalam. Co do tesknoty za krajem, to rzeczywiscie sa dni gdy baaaaaaaaaardzo tesknie(tak jak wczoraj)za rodzinka , znajomymi a rowniez za sposobem zycia tzn.spontanicznoscia. Tu wszystko jest wyrezyserowane , wszedzie te appointmenty nawet do znajomych a gdzie te nagle naloty kumpeli na kawusie, te spotkania na osiedlu z blizszymi czy dzlszymi znajomymi, te spotkania wszystkich znajomych mam z dziatwa w parku itp i itd (sorry Agnieszka ze znowu to czytasz). Mialam to wszystko gdy moja Ania byla malutka i tesknie za tym. Nie zrozumcie mnie zle kocham ten kraj rowniez za wiele innych rzeczy, po prostu mam chandre od kilku dni, a myslalam ze po 10 latach zycia tu na kanadyjskich "smiecach" zapomne o tesknocie za krajem. Pozdrawiam EwaA
      • Gość: AnetaW Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do AgnieszkiP IP: *.* 02.03.02, 22:00
        Cześć Agnieszko!Mam do Ciebie małe pytanko. W czerwcu urodzi się nasze drugie dziecko, nie wiemy czy to chłopec, czy dziewczynka, więc mamy dwie listy imion. Na liście imion dla dziewczynki jest między innymi Agnieszka i w związku z tym chciałam się zapytac, jak Ci się "nosi" to imię w Kanadzie. Podoba mi się to imię, ale jak pomyślę literowaniu go każdemu i jak mogą to wymawiać Irlandczycy (np. ksiądz w trakcie chrztu - biedny... ;-) ) to mam wątpliwości. I tak wybór istotnie nam się zawęża, bo z kolei angielskie wersje imion śmieszni by (moim zdaniem) wyglądały z naszym nazwiskiem - czyli zostają nam imiona "uniwersalne"... Pozdrowienia z Dublina,Aneta.
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do AgnieszkiP IP: *.* 03.03.02, 05:37
          Witam Aneto,Gratuluję wyboru :) (ja naprawdę lubię swoje imię).Ale sprawa jest dosyć złożona. Przede wszystkim "anglojęzyczni" generalnie wpadają w popłoch widząc to imię ( szczególnie kombinację "sz" ). No a jak do tego dojdzie moje typowo polskie nazwisko ... ( mój kanadyjski kolega nazywa mnie " Agnieszka Alphabet, Queen of kolbasa" )Ale można ludzi nauczyć, ja mam akurat takie doświadczenie że w jednym miejscu pracy wszyscy starali się i mówili do mnie Agnieszka ( z reguły brzmi to jak Agniszka, Aniszka lub Anieszka ), a w innym moja manager właśnie wpadła w popłoch, no i aby się nie narażać, wymyśliłam sobie imię Aggie którego za bardzo nie lubię, ale i tak jest to o niebo lepsze niż Agnes. Lub kazałam się nazywać Aga, to domena mojego męża, do tego stopnia że nawet moja córka do niedawna wołała do mnie Aga! Na Agnes nigdy się nie zgodzę ! :gun:W każdym razie wybór tego imienia gwarantuje niepowtarzalność :bounce:Mój prawie 6 miesięczny synek ma na imię Jakub, najpopularniejsze imię ubiegłego roku, już teraz uczę swoich znajomych wersji Kubuś, u nich brzmi to jak KubushNo i co o tym sądzicie?Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
          • Gość: AnetaW Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do AgnieszkiP IP: *.* 05.03.02, 00:39
            Agnieszko!Dziękuję za odpowiedź; co do zagwarantowania niepowtarzalności, to jestem tego pewna. Gorzej, że jak wspomniałam o tym imieniu znajomej Irlandce, to trochę jej zrzedła mina i nawet nie próbowała powtórzyć (pisanego nie widziała :) ) Szczerze mówiąc (pisząc) to przez bycie obcokrajowcami mamy tę niepowtarzalność jak w banku, bez wielkich starań z naszej strony.Ja jak gdzieś mam podać nazwisko, to od razu mówię, że je przeliteruję, bo po co ludzi narażać na stres ;), i przyzwyczaiłam się już, że mam na imię Anita, a nie Aneta.Ze Weroniką dobrze nam się wybrało. Imię to mieliśmy upatrzone już od dawien dawna, a wśród znajomych nie było żadnej Weroniki. Nie odczuliśmy w naszej okolicy popularności tego imienia.Tutaj, w Irlandii, jest ona bardzo rzadkie, ale znane, więc nie mamy problemów.W każdym razie długie debaty jeszcze przed nami ;)Pozdrowienia, Aneta.PS. A jeśli będzie chłopiec - to gdybyśmy mieszkali w Polsce byłby Krzyś, ale tutaj się jednak nie zdecyduję na to rz, sz w jednym wyrazie, a Christopher to już nie to...
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? - do ANETY IP: *.* 05.03.02, 16:37
              Cześć Aneto !Wiesz, w Kanadzie jest o tyle lepiej że tubylcy są przyzwyczajeni do wszelkiego rodzaju dziwnych imion i nazwisk, ja też zawsze wolę przeliterować swoje nazwisko ale nikt się nie dziwi.My to jeszcze nic, jakie są np. hinduskie imiona i nazwiska !Moja córka ma na imię Karolina, w szkole mówią na nią Caroline, ale to i tak bardzo zbliżone. Z Kubą będzie na pewno tak że zostanie Jacobem, chyba że sam nauczy ludzi mówić do niego Kuba, ale wiesz, w pewnym wieku dzieci nie chcą się za bardzo wyróżniać.Co do Krzysia, mam kolegę który dla świętego spokoju przedstawia się Chris bo już miał dosyć przekręcania swojego imienia, najgorsze jest to że tyle imion można nadać i chłopcom, i dziewczynkom, więc jak słyszysz takie imię jak Chris to nie wiesz czy chodzi o płeć męską czy żeńską. :what:Powodzenia i dobrej zabawy w dokonywaniu wyboru,Agnieszka :hello:
    • Gość: EdytaB Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 18:10
      Witam, Rzeczywiscie wiekszosc z Was wyemigrowala bardzo daleko, nam udaje sie od czasu do czasu wsiasc w samochod i odwiedzic moje rodzinne strony, nie wiadomo jak to bedzie z tegorocznymi wakcjami, brzucho bedzie juz spore.....Pozdrowienia od Edyty-Paryzanki
      • Gość: reneem Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 21.02.02, 20:38
        A ja dalej uparcie szukam mam z USA, najlepiej Tennessee, okolice Knoxville, Tri-Cities.Jest ktos? Odezwijcie sie!
        • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 21.02.02, 22:01
          Czesc dziewczyny!Czytam, ze jest nas wiecej z Kanady. A moze i my wzorem e-mam z Polski zorganizujemy nasze spotkanie? Czekam na propozycje. Na pewno jest nas wiecej, odezwijcie sie!BuziaczkiAsia z Mississauga
          • Gość: Orcia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 22.02.02, 05:22
            Popieram Asie, powinnysmy kiedys zrobic spotkanie mam u nas. My juz z Asia sie znamy, a poznalysmy sie przez e-dziecko i okazalo sie, ze mieszkamy bardzo blisko siebie. Pozdrawiam wszystkie mamy w Kanadzie i nie tylko. Orcia (a inaczej Aurelia)
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-DO ORCI IP: *.* 22.02.02, 13:18
              Cześć Orcia,gdzie się podziewałaś ?Czy udała się wyprawa z dzidzią na plazę ?Skrobnij coś jak będziesz miała chwilkę.Gorące uściski dla malutkiejAgnieszka :hello:
            • Gość: tuptus Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 28.08.02, 20:49
              Witam wszystkie emamy i ich pociechy.Mam na imie Viola jestem mama 8 letniego Danielka oraz 18 tygodniowego brzusia.Mieszkam w Toronto i jestem niesamowicie szczesliwa ze znalazlam w koncu cos dla siebie.Z polski pochodze z Opola a maz z Mielca. Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie emamy z kanady piszcie.
          • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 22.02.02, 19:56
            hihi jestem za takimi spotkaniami, a poniewaz jestem razem z mezem operatorem na jednym z , ze tak to nazwe, tutejszych zagraniczno polskich czatkow, i sie spotykamy z niektorymi ludzmi, to wiem ze takie spotkania sa przyjemne i chce sie czesciej spotykac, tym bardziej na obczyznie. PozdrawiamAnia i fikajacy Brzusio
            • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 24.02.02, 05:10
              Ania, jak masz doswiadczenie w takich spotkaniach to poradz jak to zorganizowac i gdzie? Mamy juz chetne mamy Ty Ania, Orcia i ja, wszytkie jestesmy z Mississauga. A moze ktores z mam z Toronto i okolic sie do nas dolacza? Zapraszamy.Ewa i Agnieszka co Wy na to?
              • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 27.02.02, 01:06
                Co do organizacji to mozna sie spotkac czy na wspomnianym juz Square One czy w jakiejs przytulnej kawiarence gdzies w Misiej sadze, oczywiscie kazde inne miejsce tez moze byc. Ja akurat niebardzo sie orientuje odnosnie samego Toronto.Pozdrawiam serdecznie i ide w koncu na kanape.Ania i Brzusio
          • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 26.02.02, 17:15
            Dopiero niedawno odkrylam to forum, ale na spotkanie sie pisze. Jestem z zachodniego Toronto do Mississaugi mam trzy rzuty beretem.
            • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 26.02.02, 19:01
              Cześć !!!Witam w gronie emigrantek. Ja mam na imię Agnieszka i mieszkam za Newmarket, ale mieszkałam przez jakiś czas w Toronto, połud-zach. A Ty gdzie dokładniej mieszkasz ?He, he, czytałam o Twoich doświadczeniach w HRRH-Church. :)Tak, tak, trzeba wszystko ze sobą wziąć do szpitala. Ja co prawda w York Yentral miałam i ręcznik, i koszule, i podpaski, ale prawda jest taka, to zależy od managera oddziału. Kiedyś w Kanadzie pacjenci nie musieli nic brać ze sobą do szpitala bo dostawali wszystko na miejscu, ale to już przeszłość. Szpitale szukają oszczędności gdzie się da. Zawsze jest jakiś zapas na nagłe przypadki, ale ogólnie liczy się na to że matka będzie miała wszystko co potrzeba ze sobą. Ja pracuję na erce i oczywiście mamy zapasy bo trudno żeby człowiek, jak padnie na ulicy na zawał, miał przy sobie przybory toaletowe, itd. ale powiem Ci szczerze że wkurza mnie jak pacjent leży kilka dni i rodzina nawet nie przyniesie paczki kleenexów tylko liczą na te szpitalne, które tak swoją drogą są do d... ;)Albo siedzi ktoś przy pacjencie cały dzień a o 2200 przychodzi do pielęgniarki i pyta się czy pacjent mógłby dostać coś do jedzenia, bo jest głodny. A czy ja mam tutaj bar ? Ludzie czasami mają takie wymagania, no ale pielęgniarki nie powinny robić łaski, czy min itd. Najlepiej przy wypisie zostawić list do managera, albo napisać komentarz, większość oddziałów ma takie skrzyneczki, nie ma co się szczypać, z mojego doświadczenia wiem że managerowie biorą takie delikwentki na rozmowy, i w ogóle coś z tym robią. A w ogóle jak masz na imię? Twoja dzidzia ma już ponad rok, prawda? A druga ile ?Ja mam 7 letnią córkę i prawie 6 miesięcznego syna. Pozdrowienia z "dzikiej północy"Agnieszka :hello:
              • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 26.02.02, 21:16
                hi,Sorry, ze sie nie przedstawilam, ale jestem w pracy i jednym okiem przegladam forum. Mam na imie Wanda. Dwoje dzieci. Mateusz 7 lat i Piotrus 1 rok. Mieszkam w Etobicoke.Dobrze pamietam te czasy ze w szpitalach bylo inaczej, chociaz by przed siedmiu laty jak moj starszy syn sie urodzil.No niestety mialam pecha i tym razem trafilam na niesympatyczne pielegniarki. Potrafila taka jedna przyczepic sie nawet do tego ze dziecku spaduja identyfikatory bo byly za luzno przyczepione, tak jakbym je sama zakladala.I niestety nie kazdy potrafi przewidziec ile i czego potrzebowac bedzie w szpitalu, szczegolnie jak podyt sie przedluza, a maz z nastepna dostawa przybedzie dopiero z kilka godzin. A co ma powiedziec taka mama co praktycznie przybyla z ulicy trzy tygodnie przed terminem bo jej wody odeszly, tez chodzic i sie prosic o podpaski?????Co do tych skrzynek na uwagi to nie sadze zeby ktoras mama po porodzie miala sile latac po korytazu i szukac czy cos takiego istnieje, a jak jest pora isc do domu to zwiewa sie z tamtad biegiem. Prawdopodobnie to pewnie nawet zadna tego nie wie, bo nikt o takim czyms nie informuje jak Cie przyjmuja do szpitala. Pozdrowionka, a dla tych co sie szykuja do HRRH - nie martwcie sie da sie tam przezyc. W koncu to tylko dwa dni.
                • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 27.02.02, 17:33
                  Cześć dziewczyny !Wando, miałaś pecha że trafiłaś na jakąś nieprzyjemną służbistkę. Oczywiście że każdy oddział jest zaopatrzony w sprzęt przede wszystkim dla mamuś które zostały przyjęte nagle, z ulicy, lub czegoś im zabrakło, nikt nie powinien robić żadnej łaski. Mi chodziło tylko o takie przypadki kiedy pacjenci wciąż oczekują tego co było ileś lat temu, chociaż rodzina miała kupę okazji zaopatrzyć chorego w to czego potrzebuje.Swoją drogą, niektóre, że tak powiem, "grupy" lubią zachowywać się autoratywnie wobec pacjentów, nie wiem, "wychowywać" ich lub pokazać "who is the boss". Ania, w każdym razie posłuchaj Wandy, i weź ze sobą to wszystko co wymieniała w poprzednich postach, jak mawiała moja koleżanka, "lepiej nosić niż się prosić".Ja też miałam taką sytuację kiedy jedna z pielęgniarek chciała mi udowodnić że wie lepiej, mimo iż wiedziała że ja też jestem pielęgniarką, chodziło o środek przeciwbólowy, tak więc błahostka, mogłam z nią podyskutować, ale na szczęście nie było to nieprzyjemne.Tak swoją drogą szpital powinien wydrukować jakieś broszurki dla przyszłych mam i rozprowadzać je przez lekarzy w gabinetach. Ja od swojej lekarki, przy pierwszej wizycie, dostałam książkę na temat WSZYSTKIEGO, łącznie z opisem mojego pobytu na oddziale, gdzie parkować, rozkład dnia, no i dokładna lista co będę potrzebować w szpitalu, i ile czego ze sobą wziąć. Pakowałam torbę wg tej listy.Wando, a jak u Ciebie stosunki między rodzeństwem, czy Mateusz miał jakiegoś problemy z zaakceptowaniem Piotrusia ?Tak pytam bo u mnie podobna różnica wieku, Karolina 7, a Kuba prawie 6 miesięcy, no i czasami były (i są) problemy, chociaż ogólnie uwielbiają się nawzajem. Ja jestem teraz z Kubą cały czas w domu, ale tak jak on się śmieje do Karoliny jak wróci ze szkoły, to nie śmieje się do nikogo.Dobra dziewczyny, na razie wracam do zajęć domowych, to forum jest naprawdę strasznie wciągające.Pozdrowienia dla wszystkich "kanadyjek"Agnieszka :hello:
                  • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 01.03.02, 20:52
                    Hi, Agnieszka,Z tymi stosumkami miedzy rodzenstwem to bywa roznie. Na ogol sie lubia, ale do wspolnej zabawy to jes zbyt duza roznica wieku i tem maly zazwyczaj przeszkadza duzemu. Na poczatku Mateusz byl bardzo podekscytowany bejbikiem ale za jakis czas mu sie znudzil i stwierdzil, ze byloby dobrze gdybysmy go mogli oddac do babci i musimy sie spytac czy ona go nie chce.
    • Gość: Orcia Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 24.02.02, 21:41
      U mnie w bloku mozna wynajac party room, jesli to cos pomoze. A mieszkam blisko Square One, na Tucana Crt. Orcia
      • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki , co slychac ? IP: *.* 25.02.02, 04:23
        Cześć Dziewczyny,Wy macie dobrze bo jestście z Mississauga, a ja jestem jak na razie uwięziona w domu bez środków transportu. Mąż cały dzień poza domem, a po powroce odnawia chałupę. Tak więc na razie nie mogę się umawiać na spotkanko, bo weekendy to szybkie zakupy, co dwa tygodnie spotkania przygotowawcze do Komunii córki, no i moje lekcje, bo dopiero robię prawo jazdy.Ale na wiosnę możecie wybrać się na wycieczkę na dziką północ i zawitać do mnie, do Holland Landing. Co Wy na to ?Pozdrowienia dla kanadyjek i wszystkich emigrantek,Agnieszka
        • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 26.02.02, 19:25
          Czessc Agnieszka, dzieki za zaproszenie e-mam do siebie, nie zdziw sie jak skorzystamysmile A dziewczyny ktore moga spotkac sie w Mississauga, gdzie jestescie czekam na propozycje spotkania? Moze jak sie zrobi cieplej to urzadzimy sobie piknik? A w te szare dni co myslicie o Square One? Dajcie znac, pozdrowienia dla wszystkich mam i ich dzieciaczkow.Asia
          • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 26.02.02, 19:32
            Chyba zauwazylyscie, ze w sklepiku jest duzo postow na temat sprzedazy super paputkow dla dzieci. Jest umieszczone zdjecie. Napisalam e-mail do Kasi ktora jest wysyla te kapciuszki do dziewczyn z Polski. Kasia ma sie dowiedziec ile kosztowalaby przesylka do Kanady, ja jestem zainteresowana, czy ktos sie chce dolaczyc?Cena paputkow kolorowych 30zl, a w kolorze naturalnym 27zl. Kolory jakie sa dostepne to: naturalny, granat, turkus, popiel, szary, jasna zielen, wrzos i jasny braz.Rozmiary od 18 do 23. 18 w srodku ma 11,2 cm a kazdy nastepny numer o 6.6cm wiecej. Jestem z Kasia w kontakcie, jak dowiem sie wiecej szczegolow to napisze.Asia
          • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 27.02.02, 01:01
            To ja jeszcze na chwilke zanim z tego pierunskiego krzesla wstane. Mysle ze spotkanie na Square One w pochmurny dzien jest dobrym pomyslem, a co do pikniku to jak najbardziej, mi sie juz marzy taki piknik w cieply dzien :) gdzies jeszcze nad jeziorkiem.Pozdrawiam Ania z Brzusiem
            • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada IP: *.* 27.02.02, 21:45
              A moze zamiast Square One to jakis MacDonald z pileczkami i slizgawkami dla dzieci bylby bardziej odpowiedni. Jest ich pelno wszedzie. Raczej nie widze moich dzieci w kawiarni. Zanudzilyby sie.Ja pracuje i moge przyjsc na spotkanie w sobote po poludniu.Co o tym sadzicie.
              • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada-spotkanie IP: *.* 01.03.02, 18:05
                Na razie cztery dziewczyny wyrazily chec spotkania sie Wanda, Orcia, Ania i Asia ( szkoda Agnieszko, ze nie mozesz z nami sie spotkac :( ). Moze jest ktos jeszcze chetny z Toronto i okolic? Wanda sugeruje, ze moze spotkac sie w jakims McDonald z pileczkami. Wanda masz jakis pomysl gdzie? My trzy mieszkamy w Mississauga, mamy blisko Square One, wiec moze znasz cos kolo nas. Mamy malutkie dzieci a Ania spodziewa sie dzidziusia, wiec nie znamy miejsc zeby szkraby sie wyszalaly bo na razie siedza w wozeczkach. Milego dnia dla wszystkich mamusAsia
                • Gość: w Re: Mamy Emigrantki , co slychac ?-Kanada-spotkanie IP: *.* 01.03.02, 20:47
                  Jezeli mieszkacie niedaleko Square One to ten powinien byc OK. 1050 Dundas St. E. To jes Dundas & Tomken. Jakies 5 minut na wschod od Hurontario. Nie przypominam sobie zeby jakis byl blizej.
    • Gość: Nonika Re: Mamy Emigrantki -Mamy z Niemiec gdzie jestescie ?? IP: *.* 02.03.02, 21:20
      Hi, Agnieszka,Z tymi stosumkami miedzy rodzenstwem to bywa roznie. Na ogol sie lubia, ale do wspolnej zabawy to jes zbyt duza roznica wieku i tem maly zazwyczaj przeszkadza duzemu. Na poczatku Mateusz byl bardzo podekscytowany bejbikiem ale za jakis czas mu sie znudzil i stwierdzil, ze byloby dobrze gdybysmy go mogli oddac do babci i musimy sie spytac czy ona go nie chce.
      • Gość: Nonika Re: Mamy Emigrantki -Mamy z Niemiec gdzie jestescie ?? IP: *.* 02.03.02, 21:39
        jabluszko glowa do gory.Mnie z wrazenia tez sie wyslal pusty post,Julek nie chce spac a mnie boli reka coz chyba to przesilenie wiosenne :crazy: nic tylko przeczekac.Mamy z Niemiec gdzie sie podziewacie?? widze ze Kanada zdobyla decydujaca przewage!!!:-))pozdrowienia dla was dziewczyny zza oceanu nie zazdroszcze bo my jednak tu w Europie zawsze mozemy odwiedzic rodzinki jakos nam latwiej sie zebrac chociaz z dzieciakami to tez nie zawsze jest proste.Dla zaineteresowanych moge polecic(przez priv bo na forum nie mozna)strone pol-niem dla malzenstw mieszanych i wychowywanych dwujezycznie dzieciaczkow.Piszcie!!:-)CaluskiMonia z Julkiem
        • Gość: JolaS Re: Mamy Emigrantki -Mamy z Niemiec gdzie jestescie ?? IP: *.* 05.03.02, 15:50
          Cześć Monia, ja mam na imię Jola i piszę z ... spod Warszawy. Zajrzałam tutaj do Was i zainteresował mnie Twój post, a to dlatego, że ciekawi mnie wszystko, co niemieckie. Mam od lat kilka Brieffreundinen, ale jakoś żadna nie wychodzi za mąż i nie ma dzieci (no, właściwie tylko jedna!). Jakoś teraz na świecie ludzie zyją w nieformalnych związkach i nie zawsze decydują się na dzieci.Długo jesteś w Niemczech? Napisz mi proszę, jak tam wygląda życie młodych matek. Spotykają się na spacerkach i jak wyglądają tam sprawy z urlopami - odpowiednik naszych macierzyńskich, czy wychowawczych. Jakbyśmiała chwilę, to podziel się ze mną swoją refleksją.Ja jestem mamą prawie 6 letniego Arturka i 3 letniej Adriany. Pracuję, uczę się zaocznie, mieszkam pod Warszawą.Tle o mnie. Pozdrawiam!
          • Gość: Nonika Re: Mamy Emigrantki -Mamy z Niemiec gdzie jestescie ?? IP: *.* 07.03.02, 20:27
            Hej ja jestem od 6ciu lat w Niemczech i od trzech lat mezatka.Urlop macierzynski jest tutaj chyba od 38 tyg ciazy do chyba trzech miesiecy po porodzie.Nie wiem dokladnie poniewaz nie pracowalam lecz studiowalam a w czasie studiow to nie obowiazuje.Po tym okresie(chyba 3m-cy)mozna wrocic do pracy lub isc na wychowywczy,ktory dopoki dziecko nie skonczy trzech lat jest placony.Tzn na poczatku dostaje sie ok 600 marek(teraz nie wiem ile Euro?)a po polroku jest skracane w zaleznosci od zarobkow.Po roku jeszcze jest skracane i tak do trzech lat.Tzn oplacany wychowywczy do trzech lat maja tylko rodziny z malymi dochodami.Wiele rodzin decyduje sie na dwoje dzieci w malych odstepach.Kobieta w ciazy,na maciezynskim lub pozostajaca na wychowawczym nie moze byc zwolniona i jej miejsce pracy musi bycv zapewnione jesli bedzie chciala po trzech latach wrocic.Rowniez ojcowie moga wziac wychowawczy i obowiazuja te same zasady.W Niemczech dzieci do trzech lat nie maja zapewnionego miejsca w zlobku.Zlobki czy panie do opieki to problem rodzicow i" przywilej" tylko niektorych za to bardzo drogi(stad tzw Au-pair,dziewczyny do pomocy przy dzieciach za kieszonkowe,nocleg i wyzywienie)Nie wszystkich stac jest na wynajecie kogos(ceny ok 13 marek za godz.prywatnie lub ok 500-600 marek za zlobek o ile nie wiecejsad()W zwiazku z tym rodziny czesto decyduja sie na dwoje dzieci,i najczesciej kiedy te ida do przedszkola lub szkoly matki wracaja do pracy.Miejsca w przedszkolach sa zapewnione przez panstwo.Duzo rodzin buduje domy poniewaz sa tanie kredyty od Panstwa.Co do spotkan to owszem spotykamy sie (ja mieszkam w malym miescie).Duzo mam poznalam na Pekip(kurs dla nniemowlat od ok 3m-ca zycia do roku z mama lub tata.W naszej miejscowosci jest dosc preznie dzialajaca placowka Eki(Eltern-Kind-Initiative)organizuja rozne kursy,pogadanki,wynajmuja opiekunki do dziecka itd...Z dziewczynami (Niemkami)spotykam sie czesto na placu zabaw ale nie mam jakis zazylych kontaktow(moze to ta roznica kultur??:-( Mam kilka znajomych i jedna przyjaciolke ale ona jest Szwajcarka.Reszta zazylych znajomosci i przyjazni to Polki z albo i bez dzieci.Juliusz wychowuje sie dwujezycznieNo coz troche to przydlugie :sleep: i nie wiem czy na wszystko odpowiedzialam.Pozdrawiam Cie Jolu i twoje dzieciaczki :hello:
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki - WESOŁYCH SWIAT IP: *.* 28.03.02, 18:26
      :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)Zdrowych, wesołych i pogodnych świąt Wielkanocnych,smacznego jajeczka i mokrego dyngusa dla wszystkich mam na obczyźnie życzy Agnieszka ( Kanada ):hello: :hello: :hello:
      • Gość: AgatkaZ Re: Mamy Emigrantki - WESOŁYCH SWIAT IP: *.* 29.03.02, 07:59
        Dziekuje Agnieszko.Tobie i twojej rodzince tez zycze wszystkiego najlepszego z okazji zblizajacych sie swiat, oraz dolaczam sie do zyczen Wesolych Swiat dla wszystkich e-mam i ich najblizszych, przebywajacych z dala od rodzinnych stron.Agata (Buba) z dzikiego zachodu w Kanadzie
    • Gość: bramalea Re: Mamy Emigrantki - Kanada - spotkanie IP: *.* 05.05.02, 23:49
      Czesc,pozdrawiam wiosennie wszystkie mamy. Jestem swieza mama,Emilka urodzila sie 27 lutego w St.Joseph Hospital w Toronto. Mieszkamy w Brampton. W lutym toczyla sie dyskusja na temat spotkania w Mississauga, a potem cisza.Czy sie odbylo? Teraz jest juz przyjemnie cieplo wiec moze warto byloby sie spotkac.Moze gdzies w plenerze,za miastem,co o tym myslicie?
      • Gość: w Re: Mamy Emigrantki - Kanada - spotkanie IP: *.* 06.05.02, 16:18
        Hej, witamy w naszym gronie. Spotkanie jak na razie sie nie odbylo. Przynajmniej ja nic nie wiem. Czy Ty mieszkasz w okolicy Bramalea? Ja w tej okolicy pracuje.Pozdrawiam. Wanda
        • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 09.05.02, 15:27
          Witajcie:o)nie bylo mnie przez jakis dluzszy czas, a teraz przyszlam sie pochwalic, w piatek 3 maja przyszla na swiat moja corcia Natalka, wazyla 3670g i mierzyla 50 cm, jest slodkim bobaskiem ktory ciagle domaga sie cycusia. Pobyt w szpitalu Humber River wspominam bardzo dobrze , zwlaszcza na oddziale porodowym gdzie przez praktycznie dwa dni zajmowaly sie mna na okraglo pielegniarki. Mialam wywolywany porod a dzidzia byla tak uparta ze nie chciala wyjsc i trzeba jej bylo pare razy pomoc. Pozdrawiam i zmykam sie troszke zdrzemnac.Szczesliwa Ania z Natalka
          • Gość: w Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 09.05.02, 17:40
            No to gratulacje. I wszystkiego najlepszego. Jak wypoczniesz i zorganizujesz sobie troche czasu to daj znac jak tam dzidzia rosnie.Pozdrowienia.
          • Gość: EwaA Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 10.05.02, 17:43
            Aniu pozdrawiam Ciebie i Twoja malutka Natalie. Swietnie ze mialasz dobre wspomnienia z tego szpitala(zreszta tak jak ja). Jak bedziesz miala wiecej czasu to napisz cos wiecej. Czy porod odbieral Kosalka? Pozdrawiam , EwaA
          • Gość: AgnieszkaP. Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 12.05.02, 01:55
            Aniu,gratulacje :bounce:życzę Tobie samych wspaniałych chwil ze swoim maleństwem :)Na pewno jesteś teraz niewyspana, zmęczona i czasami czujesz że sytuacja Cię przerasta. Ale postaraj się cieszyć każdym momentem bo mijają one tak szybko i dzieci rosną w takim błyskawicznym tempie. Jak będziesz miała chwilę czasu to napisz o swoich wrażeniach z porodu etc. A na razie dbaj o siebie i zrzuć jak najwięcej obowiązków domowych na męża i rodzinkę ;)Ucałuj maleńką ode mnie,Agnieszka :hello:
      • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki - Kanada - spotkanie IP: *.* 10.05.02, 04:33
        Ania najszczersze zyczenia z narodzin coreczki. Teraz juz wiesz jak to jest trzymac w ramionach ta najukochansza istotke :love: Odpoczywaj duzo i nie martw sie na zapas (to przypadlosc wszystkich nowych mam) :) Wanda, spotkanie niestety nie odbylo sie :( Checi sa tylko trzeba to jakos zorganizowac.Czesc Ewa ja mieszkam niedaleko Ciebie, bo w Mississauga to jestemy sasiadki przez miedze :) Co sie dzieje z Agnieszka P. tak nagle zniknela, chyba ma wakacje aaahh :benetton: jak jej dobrzePozdrowienia dla Was wszystkich :hello:
        • Gość: w Re: Mamy Emigrantki - Kanada - spotkanie IP: *.* 10.05.02, 16:48
          No wlasnie tez mysle o spotkaniu. Tylko czasu brak. Zawsze cos wyskoczy w weekend. Ale trzeba sie zawziac i zarezerwowac ktores popoludnie w sobote lub niedziele na spotkanie. Tylko ciagle ta pogoda nie bardzo. Ale moze juz niedlugo sie ociepli.Pozdrowienia Wanda
          • Gość: zlotarybka Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 13.05.02, 01:07
            Witajcie, ja tak szybciutko na chwilke i ide sie zdrzemnac.Porod odbieral dr Kosalka, w srode wzial mnie na wywolanie ale ten specjalistyczny zel na mnie nie zadzialal i nie dostalam zadnych skurczy , wiec na nastepny dzien zalozyli mi cos dziwnego na 12 godzin co mi sie ze sznureczkiem kojarzylo. Po okolo 5 godzinach dostalam skurczy , nie byly zbyt mocne , trwaly co 3-4 minuty, ale niestety szyjka mi sie za bardzo nie rozszerzala, wiec po 12 godzinach lekarz stwierdzil ze mnie zostawi do nastepnego dnia , no i w piatek rano znow dostalam jakis zel na rozmiekczenie szyjki o ile dobrze zrozumialam, bylam tak zmeczona tym wszystkim ze bylo mi wszystko obojetne byleby dzidzia juz przyszla na swiat. No i kazali mi sie ruszac, wiec spacerowalam spacerowalam i spacerowalam z tym ciezkim brzusiem. Pielegniarki jak mnie sprawdzaly to mowily ze pewnie jescze raz dostane zel na 6 godzin, a ja bylam podlamana, bo serdecznie mialam dosyc czekania az sie cos wydarzy. Dzieki Bogu okolo 2 lekarz stwierdzil ze przebija mi wody, ufffffff. No i sie powoli zaczelo....Najgorzej wspominam demerol (chyba dobrze to napisalam), czulam sie jak po zdrowej dawce alkoholu, kazdy cos do mnie mowil a mnie nic nie obchodzilo....Do pewnego czasu nie chcialam epiduralu bo sie balam ze zemdleje ze strachu chyba, ale jednak wzielam. I w zasadzie sie ciesze, przynajmniej bylam swiadoma i panowalam nad wszystkim, no i zaczelo mnie obchodzic to co do mnie mowia. Dzidzia przyszla na swiat o 19:14 , wazyla 3670g i mierzyla 50 cm. Ja bylam przekonana ze bedzie chlopiec, ale dzidzia okazala sie dziewczynka, jak dr Kosalka powiedzial ze dziewczynka to wylam jak bobr, bo moj maz marzyl o dziewczynce no i bylismy szczesliwi ze to dziewusia. Teraz malenka jest jak aniolek grzeczniutka, czasem pomarudzi, ale ogolnie spi, przykleja sie do cycusia i robi duzo kupek. A my jestesmy szczesliwi. Ach rozpisalam sie, ale tak milutko mi to wszystko wspominac mimo ze caly porod trwal dosc dlugo. Pozdrawiam serdecznieAnia z Natalka
            • Gość: Jo-Anna Re: Mamy Emigrantki - Kanada IP: *.* 21.09.02, 20:55
              Dziewczyny, ponizej kopiuje post jaki Wanda napisala na forum Swiat - Mamy z Toronto i okolicy, i napiszcie tam co myslicie o spotkaniu. Kiedys na wiosne , a moze jeszcze zima, byla dyskusja na temat spotkania. I umarla smiercia naturalna .Moze ja ozywimy, co Wy na to?Spotkanie na nastepny weekend (28/29 wrzesien) w High Parku.Na razie sa dwie chetne mamy, czyli ja, Wanda mama prawie osmioletniego Mateusza i 20-sto miesiecznego Piotrusia oraz Asia mama Brandona.Czekam na odzew i propozycje.Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka