Dodaj do ulubionych

Anglia = zadupie Europy

IP: 212.219.142.* 21.01.02, 12:06
Tu jest dopiero zadupie. Po raz pierwszy w Anglii bylem kilka lat temu na
wycieczce. Wrazenia calkiem dobre: mili ludzie, umiarkowany klimat, wiekszy
porzadek niz w Polsce.
Niestety moja opinia zmienila sie po zamieszkaniu tam na stale. Tu jest wieksze
zadupie niz wam sie wydaje. Niby to Europa, ale wszystko jest tu inne.
Poczawszy od prymitywnej kultury anglosaskiej, ktora nakazuje jezdzic po zlej
stronie ulicy i miec dwa krany: jeden z zimna a drugi z ciepla. Nawet zarowki i
gniazdka kontaktowe nie sa kompatybilne, no nie mowiac juz o pociagach, z
ktorych zeby wysiasc trzeba otworzyc okno i otworzyc drzwi od srodka.
Paranoja !!! Anglicy wszystko chca miec po swojemu. Dlaczego Ci debile wszedzie
klada dywany, lacznie ze szpitalami. A domy ? Takiego prymitywu budowniczego to
w Polsce nigdzie nie ma, zeby stropy budowac z desek, nie tynkowac a w srodku
zamiast tykowanych scian klasc plyty wiorowe a na suficie azbest.
Nie bede juz wspominal o tym ze jest tu za duze promowanie pedalstwa, bo mnie
zaraz ktos wyzwie od gejozercow i oskarzy o nietolerancje. Ale czy to jest
normalne zeby wlaczyc TV publiczna w sobote podwieczor i zobaczyc jakiegos
nachalnego pedala wymachujacego wibratorami???
Anglia? Nie polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Betty Re: Anglia = zadupie Europy IP: *.ballistic.dialup.pol.co.uk 21.01.02, 12:11
      Kochany romanie i w tym caly urokze nigdzie nie ma tak jak w Anglii, a ze
      raczki sobie poparzymy od czasu do czasu...smile))
      • esther Re: Anglia? Czy moze przedmiescia Londynu? 21.01.02, 13:07
        Pewnie ze tak - bo tam skad przyjezdzamy wszystko jest przeciez takie
        idealnesmile) Szczegolnie nowe budownitwo, odcinanie pradu 'z powodu awarii',
        brudna woda w kranach, ni stad ni z owad...smile))

        Dla mnie pewne 'innosci' czy niedogodnosci w innych krajach maja zawsze pewien
        urok. Np spanie na podlodze w Japonii bylo niewygodne, mycie jeszcze bardziej,
        no i jezdzenie po lewej stronie tez. Ale to chyba kwestia ogolnego podejscia do
        zycia.

        Co do nastawienia w typie postu Romana - niektorzy ludzie powinni siedziec w
        domu i nigdzie nie wyjezdzac, a juz na pewno nie do Afryki, Indii czy Japonii.
        Jesli nie potrafisz powiedziec niz pozytywnego oprocz dosc banalnej krytyki, to
        moim zdaniem powinienes walczyc ze swoim negatywnym podejsciem do swiata. Znam
        to podejscie, mialam juz kilka odwiedzin znajomych z Polski, ktorzy zachowywali
        sie jakby przyjechali z palacu, krytykujac wszysko co wlezie. Bardzo plytkie i
        smutne. Mialam tylko wrazenie ze za wszelka cene chcieli udowodnic jak to nie
        maja kompleksow przyjezdzajac z Polski i aby nkt nie pomyslal ze a nuz cos im
        sie tu podoba i cos podziwiaja. Bo troche to dziwne ze komus sie moze NIC nie
        podobac?

        Jesli poza krytyka kranow nie masz nic do powiedzenia bo w Anglii nigdzie nie
        byles, to bardzo wspolczuje. Proponuje rozejrzec sie troche po kraju. Sluze
        wskazowkami.

        Pozdrawiam serdecznie,

        Esther
        • Gość: Renata Re: Anglia? Czy moze przedmiescia Londynu? IP: 213.76.146.* 21.01.02, 13:20
          esther napisał(a):

          > Pewnie ze tak - bo tam skad przyjezdzamy wszystko jest przeciez takie
          > idealnesmile) Szczegolnie nowe budownitwo, odcinanie pradu 'z powodu awarii',
          > brudna woda w kranach, ni stad ni z owad...smile))
          Iiiiiiiiiii, głupoty gadasz!
          Nowe budownictwo jest głównie z cegły; nikt mi prądu nie odciął od conajmniej 10
          lat; wode w kranach mam czystą i w dodatku ozonowaną.
          Sama napisałaś: > Jesli nie potrafisz powiedziec niz pozytywnego oprocz dosc
          banalnej krytyki, to moim zdaniem powinienes walczyc ze swoim negatywnym
          podejsciem do swiata.
          Święte słowa! I teraz sama się do nich zastosuj!
          > Znam to podejscie. Bardzo plytkie i smutne.
          No właśnie!
          > Jesli poza krytyka kranow nie masz nic do powiedzenia, to bardzo wspolczuje.
          > Pozdrawiam serdecznie,
          Bardzo współczuje!
          • Gość: Irek Re: Anglia = zadupie IP: 212.219.142.* 21.01.02, 14:25
            Prawda jest taka ze wiekszosc ludzi, ktora chwali Anglie jakby niewiadomo co
            tam bylo wydostala sie z biedoty i prostactwa.
            • Gość: sharky Re: Anglia = zadupie? IP: *.btinternet.com 21.01.02, 15:36
              Zgadzam sie ze Anglia rozni sie bardzo od Europy w tym takze Polski. Jest wiele
              denerwujacych rzeczy oprocz tych ktore podal Roman. Wspomne tylko o 3 rodzajach
              wtyczek elektrycznych, innnych niz na calym swiecie wtyczkach telefonicznych,
              systemie telewizyjnym PAL I (spotykanym poza Anglia tylko w Irlandii i Hong-
              Kongu). Oczywiscie trzeba wspomniec tez o obrzydliwych sznureczkach w kibelkach
              (ktore jako architekt aktywnie zwalczamsmile ). Pytanie tylko czy zycie w obcym
              kraju ogranicza sie tylko do tych rzeczy? Bo jesli tak to nalezy sprawiedliwie
              wspomniec o paru niezlych angielskich wynalazkach jak np autobusy pietrowe do
              ktorych mozna wsiasc w kazdym miejscu i wysiasc kiedy sie chce, angielska
              poczte ktora jest chyba najbardziej zaufana instytucja w tym kraju i paru
              innych.
              Problem polega moim zdaniem na tym, ze bedac gosciem w obcym kraju, nalezy sie
              przystosowac do panujacych zasad, albo wrocic tam skad sie przyjechalo. Nic
              mnie bardziej nie denerwuje jak ludzie ktorzy tu siedza i jecza ze jest im zle.
              Romanie nic cie tu nie trzyma (tak mi sie wydaje). Po co sie meczyc ciezkim
              zyciem w Anglii i ogladaniem pedalow w telewizji? Wroc do Polski: tam spotkasz
              wielu ksenofobow takich jak ty a ksiadz Rydzyk na pewno dostarczy ci
              pierwszorzednej rozrywki na twoim poziomie.
            • esther Re: Anglia = zadupie 21.01.02, 16:50
              Tu nie chodzi o chwalenie, a bardziej o przesadna krytyke, ktora reprezentuje
              post Romana.
              Mnie rowniez wiele rzeczy denerwuje tutaj, tak samo jak w innych krajach
              ktorych bylam. Krany zmienilam w domu na 'normalne'smile

              Denerwuje mnie jedynie negatywne patrzenie na cala sprawe i na tej podstawie
              wypowiadanie opinii typu 'zadupie'. Tak samo jak denerwuje mnie pokazywanie na
              zachodzie filmow dokumentalnych o Polsce, gdzie mysla przewodnia jest brudne
              miasteczko oraz chlop i kon na drodze. Kreowanie falszywego obrazu Polski chyba
              kazdego z nas oburza? Tak samo niewlasciwe jest kreowanie opinii o Anglii na
              podstawie kranow i kontaktow.
            • Gość: do Irka Re: Anglia = zadupie IP: *.arbok.dialup.pol.co.uk 21.01.02, 18:53
              Uwazam ze park isa cudowne i nie trzeba przyjechac z piedoty zeby to
              zauwazyc.Wsie tak samo. puby nastroj w nich wieczorami a nawet we dnie jak w
              domu. Irek, bogaczusmile)))))))))))))))))
          • esther Re: Renata 21.01.02, 16:57
            Gość portalu: Renata napisał(a):

            > esther napisał(a):
            >
            > > Pewnie ze tak - bo tam skad przyjezdzamy wszystko jest przeciez takie
            > > idealnesmile) Szczegolnie nowe budownitwo, odcinanie pradu 'z powodu awarii',
            >
            > > brudna woda w kranach, ni stad ni z owad...smile))
            > Iiiiiiiiiii, głupoty gadasz!
            > Nowe budownictwo jest głównie z cegły; nikt mi prądu nie odciął od conajmniej 1
            > 0
            > lat; wode w kranach mam czystą i w dodatku ozonowaną.

            Nie denerwuj sie, Renatko. Nie chodzilo mi o to z czego sie w Polsce buduje, a
            raczej jak to co sie buduje wygladasmile) Tam skad pochodze w Polsce odciecia pradu
            nie sa rzadkie, niestety.


            > Sama napisałaś: > Jesli nie potrafisz powiedziec niz pozytywnego oprocz dosc
            >
            > banalnej krytyki, to moim zdaniem powinienes walczyc ze swoim negatywnym
            > podejsciem do swiata.
            > Święte słowa! I teraz sama się do nich zastosuj!

            Nie bardzo zrozumialas chyba moj post - moje 'negatywne' wstawki byly jedynie
            porownaniem do tego co napisal Roman. Mam na mysli to, ze wszedzie mozna znalesc
            negatywne i pozytywne rzeczy, wazne jedynie jest to na ktorych sie skupiamy. Dla
            przykladu, poza wieloma rzeczami ktore denerwuja mnie w Polsce (godzinne kolejki
            na granicy, fatalny stan drog, etc),jest mnostwo rzeczy ktore lubie i ktorych mi
            tutaj brakuje, np kiedy tylko moge kupuje polskie jedzenie, bo uwazam ze jest
            lepsze i smaczniejsze, np chleb, szynka, czy sery.

            I podobnie patrze na inne rzeczy.


            > > Znam to podejscie. Bardzo plytkie i smutne.
            > No właśnie!
            > > Jesli poza krytyka kranow nie masz nic do powiedzenia, to bardzo wspolczuj
            > e.
            > > Pozdrawiam serdecznie,
            > Bardzo współczuje!

            • Gość: Winston Re: To Romana IP: 207.61.17.* 21.01.02, 17:50
              Get this you stupid git: the English don't care what a bloody foreigner, like
              yourself, has to say, on any subject...

              If you don't like it there, get the hell out.

              • Gość: charles Re: To Romana IP: *.ab.hsia.telus.net 22.01.02, 04:14
                Gość portalu: Winston napisał(a):

                > Get this you stupid git: the English don't care what a bloody foreigner, like
                > yourself, has to say, on any subject...
                >
                > If you don't like it there, get the hell out.
                > Winston!Who asked You about Your opinion.Why Do You care what a bloody
                foreginer thinks about Your Kingdom.Get a life!.

            • mary_z_danii Kazda zagranica="zadupie"? 21.01.02, 18:24
              Zgadzam sie z Esther i kilkoma innymi przedmowcami: kazdy kraj ma swoje plusy i
              minusy,lub inaczej nazywajac "swoje osobliwosci" wink
              Ja sama mieszkalam w 3 krajach, kazdy z nich ma z pewnoscia swe specyficzne
              cechy(dunskie kontakty elektryczne np., notabene calkowicie przystosowane
              do "polskich" standardow, maja dodatkowy przycisk, by je moc wlaczyc, o czym
              ja - nawet po 8 latach tutaj - nie zawsze pamietam smile) I co z tego? Czy
              swiadczy to o tym, ze Dania jest "zadupiem?" Taki maja po prostu system.
              Cudzoziemcow przyjezdzajacych do Polski tez dziwi wiele polskich obyczajow,
              nieznanych w ich krajach. Czy znaczy to, ze Polska jest "zadupiem"??
              Kochani, Polska pcha sie do UE i wkrotce do niej wejdzie, wiecej polskiej
              tolerancji dla innych zwyczajow by sie przydalo smile)
              Pozdrawiam
    • emigrantka Re: Anglia = zadupie Europy 21.01.02, 18:59
      Achhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh Roman - i co tu odpisac? Bo COS odpisac musze, mieszkam
      w Londynie od ponad 10 lat i nie lubie jak ktos tu przyjezdza i nic dobrego nie
      wiedzi a jednak siedzi i nie wraca skad go przynioslo.
      Wiesz, kilka lat temu sprzety elektryczne byly sprzedawane bez wtyczek. Np
      kupilo sie czajnik ale osobno trzeba bylo kupic wtyczke i ja sobie do kabelka
      podlaczyc. Pewnie ze mnie szlag trafial ale sie nauczylam wtyczki montowac smile
      Krany do tej pory mam osobno na zimna i ciepla wode - podlacza sie "shower
      attachment" to wanny a "mixer taps" to umywalki jak przeszkadza smile
      Program w telewizji ci nie odpowiada? Achhhhhhhhhhhhhhhhhh, zaloz sobie Polonie
      i sluchaj ksiezy smile
      Nie wiem co cie tu przywleklo i co cie trzyma - ale moze nie zostawaj? Po co
      sie stresujesz?
      Tak jak Eshter bylam tez w Japoni - to byl ubaw bez lazienki w domu i mycie sie
      kubelkiem w "public bath" siedzac na podlodze z kranikiem okolo 15 cm nad
      podlaga. Ty bys na to inaczej patrzal, prawda? "Zadupie"? Nie, to bylo w Tokyo -
      masa ludzi nie ma wogole w domu lazienek.
      W Polsce moj dziadek ma drewniana ubikacje na koncu ogrodka. I zyje smile Nie chce
      miec w domu - tak sie przyzwyczail.
      Co ty wogole wiesz o swiecie? Rozejrzyj sie wokol siebie - caly urok jest w tym
      ze w kazdym kraju/kulturze jest INACZEJ. Gdyby wszedzie bylo tak samo - nikt by
      sie nigdzie nie ruszal.
      A jezeli tak naprawde ci wszystko w UK przeszkadza - wracaj do Polski. Albo
      lataj to po ulicach w polskim stroju ludowym i wymagaj zeby sie Anglicy do
      ciebie dostosowali jak to robi kilka tu narodowosci.
      Ale nie gadaj glupot na Forum bo cie wszyscy - z UK i nie tylko - wysmieja.

      Pozdrawiam i poszerzenia horyzontow myslowych zycze smile
      • mary_z_danii Emigrantka i inni rozsadni :)) 21.01.02, 19:07
        Otoz to: INNE nie znaczy gorsze - po prostu inne, a nie automatycznie gorsze, o
        czym niewielu pamieta wink
        Pozdrawiam
      • Gość: Roman Re: Anglia = zadupie Europy IP: *.btinternet.com 21.01.02, 22:21
        Przestancie pieprzyc porownujac kraje europejskie z Japonia. Czego sie
        spodziewalicie w Japoni? Tego samego? Japonia jest w Azji wiec trudno nie
        doszukiwac sie roznic.
        A teraz do tematu. Jedyna rzecza ktora staram sie uwypuklic w moim poscie jest
        swegorodzaju paranoja wysp angielskich, na ktorych rozwinela sie dosyc
        specyficzna podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
        prymitywnych. Anglicy uwazaja swoj kraj za najlepiej rozwiniety a siebie
        postrzegaja jako ludzi kulturalnych i dobrze wyksztalconych. A prawda jest taka
        ze warunki zycia w Anglii nie sa wcale takie wysokie jak ludzia sie wydaje.
        Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie. I niech
        mi tu nikt nie pisze bzdur bez wiedzy w temacie. Mieszkam tu dosc dlugo:
        skonczylem tu szkole srednia i studia, wiec postrzegam to lepiej niz
        jakies "klopomyje", ktore osiagnely tu maximum materialane i uwazaja UK za raj.

        Prosze bez głupich komentarzy typu: "Jak ci się ni podoba to wracaj." Bez
        obawy, wracam za kilka miesięcy smile
        • esther Re: Anglia = zadupie Europy 22.01.02, 09:27
          Gość portalu: Roman napisał(a):

          > Przestancie pieprzyc porownujac kraje europejskie z Japonia. Czego sie
          > spodziewalicie w Japoni? Tego samego? Japonia jest w Azji wiec trudno nie
          > doszukiwac sie roznic.
          > A teraz do tematu. Jedyna rzecza ktora staram sie uwypuklic w moim poscie jest
          > swegorodzaju paranoja wysp angielskich, na ktorych rozwinela sie dosyc
          > specyficzna podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
          > prymitywnych. Anglicy uwazaja swoj kraj za najlepiej rozwiniety a siebie
          > postrzegaja jako ludzi kulturalnych i dobrze wyksztalconych. A prawda jest taka
          >
          > ze warunki zycia w Anglii nie sa wcale takie wysokie jak ludzia sie wydaje.
          > Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie. I niech
          >
          > mi tu nikt nie pisze bzdur bez wiedzy w temacie. Mieszkam tu dosc dlugo:
          > skonczylem tu szkole srednia i studia, wiec postrzegam to lepiej niz
          > jakies "klopomyje", ktore osiagnely tu maximum materialane i uwazaja UK za raj.
          >
          Jedno pytanie caly czas mam ochote ci zadac - gdzie ty wlasciwie w Anglii
          mieszkasz, bo ja mam wrazenie ze w dosc nieciekawym miejscu, jesli jest tak jak
          mowisz. Ja tez tu jestem dlugo, skonczylam tu edukacje tak jak ty, i co z tego?
          DLugo trwalo zanim znalazlam miejsce gdzie mi sie podoba - w Hertfordshire.
          Co do 'kolomyj', to nie bardzo wiem jakich ludzi tu masz na mysli, najwyrazniej
          czegos tu komus zazdroscisz, najwyrazniej tobie nie udalo sie osiagnac wiele,
          stad tyle niezadowolenia w twoim liscie... moze sa inne tego powody?


          > Prosze bez głupich komentarzy typu: "Jak ci się ni podoba to wracaj." Bez
          > obawy, wracam za kilka miesięcy smile

          Wszedzie jest tak samo, to od ciebie zalezy czy w danym miejscu bedzie ci dobrze
          czy zle.
        • Gość: Marta Re: Anglia = zadupie Europy IP: 194.83.252.* 22.01.02, 13:45
          > A teraz do tematu. Jedyna rzecza ktora staram sie uwypuklic w moim poscie jest
          > swegorodzaju paranoja wysp angielskich, na ktorych rozwinela sie dosyc
          > specyficzna podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
          > prymitywnych. Anglicy uwazaja swoj kraj za najlepiej rozwiniety a siebie
          > postrzegaja jako ludzi kulturalnych i dobrze wyksztalconych. A prawda jest taka
          > ze warunki zycia w Anglii nie sa wcale takie wysokie jak ludzia sie wydaje.
          > Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie. I niech
          > mi tu nikt nie pisze bzdur bez wiedzy w temacie. Mieszkam tu dosc dlugo:
          > skonczylem tu szkole srednia i studia, wiec postrzegam to lepiej niz
          > jakies "klopomyje", ktore osiagnely tu maximum materialane i uwazaja UK za raj.


          Nie dziwie sie, ze kultura tolerujaca innosc wydaje Ci sie nie do przyjecia,
          sadzac z tego, co wypisujesz. Prowincjonalizm, zadufanie oraz prymitywizm - oto
          co przebija z Twoich wypowiedzi.

          Nie wiem wlasciwie, w jakim celu zalozyles ten watek. Czy to sposob wyladowania
          frustracji?



    • drapieznik Re: Anglia = zadupie Europy 21.01.02, 20:15
      Dobry post, Roman. Gratuluje odwagi.

      Moja przygoda z Anglia zaczela sie jak chcialem tam wyjechac na urlop z kraju
      zachodniego. Dostalem tyle papieru do wypelnienia, ze potwierdzilo to wszystkie
      moje oczekiwania. A zaczelo sie sie to juz od Sikorskiego... i tych beretow
      zrzucanych na Warszawe, z ulotkami: trzymajcie sie! Nie mowiac o tym ze byl
      pakt o pomocy. A co zrobiono ze sprawa Enigmy? A dywizjon 303 po zrobieniu
      brudnej roboty? DOsyc niezwykle podejscie tam panuje.

      Ze wspolczesnych rzeczy: wiem ze maja kota z dywanami/chodnikami i ze lubia sie
      na tych chodnikach w klatce schodowej zabawiac z dziecmi, czyli tarzac.
      Zupelnie jak w Psiej Wolce.

      Ale najlepszy numer to jest z warzywkami w sklepach. Zamiast sie odgryzac, to
      napiszcie ile tej zieleniny jest i jaka fajna.

      A juz ten pedalski akcent brytyjski dziala mi totalnie na nerwy, chociaz przez
      lata tego nie zauwazalem.

      PS NIE MAM NA CELU OBRAZANIA LUDZI KTORZY TAM WYLADOWALI I NMUSZA TAM ZYC!
      ROZUMIEM TO I TAK SAMO BYM TO ROBIL GDYBYM MUSIAL.

      Naprawde preferuje RFN. To jest naprawde kraj z prawdziwego zdarzenia mimo ze
      zdarzaja sie zgrzyty. I bardzo dobrze, ze Polske przeniesiono do Europy w 1945,
      przesuwajac caly kraj na zachod. Jak sie o tym pomysli to jest to niesamowite
      posuniecie.
      • Gość: Milene Re: Anglia = zadupie Europy IP: *.w.club-internet.fr 21.01.02, 20:42
        Nie rozumiem dlaczego coniektorzy na tym forum tak sie ekscytuja gdy sie
        krytykuje Anglikow.
        Tak jak by oni nigdy nikogo nie krytykowalismile))))
        Mieszkam we Francji i wiem cos o tym smile))
        Jakis facet kiedys obliczyl, ze nie ma dnia zeby nie ukazal sie w ktorejs z
        brytyjskich gazet artykul na temat wyzszosci Anglika nad Francuzem czyli bardzo
        obrazliwe artykuly o smierdzacych czosnkiem i prymitywnie glupich zabojadach
        (tlumaczac na polski). Czy myslicie, ze Francuzi sie tym przejmuja ? Leja na
        nich i nawet nie odwdzieczaja sie tym samym (no chyba tylko ostro nabijaja sie
        z ich kuchni, ktora faktycznie jest wyjatkowo obrzydliwa).
        Bo czego moga im zazdroscic ? W koncu to Brytyjczycy przyjezdzaja grzac na
        starosc swoje kosci we Francji a nie Francuzi do Wielkiej Brytanii.
        A tak wracajac do tematu zalozonego przez Romka uwazam, ze ma duzo racji.
        Anglicy zawsze chcieli byc inni od reszty kontynentu. Ich dziwactwo wielu
        rozbraja ale czasami ma sie wrazenie, ze oni naprawde szukaja prowokacji.
        Oczywiscie mysle tutaj o sprawach wazniejszych niz gniazdka i zarowki czyli o
        polityce europejskiej.
        • mary_z_danii Re: Anglia = zadupie Europy do Milene 21.01.02, 21:07
          So what's new? Anglicy (tzn. wylacznie z Anglii, a nie calego UK, jak wielu
          osobom sie wydaje wink zawsze sie smieli z Hindusow, Szkotow, Irlandczykow,
          Walijczykow i innych podbitych przez Wielka Brytanie narodow, podobnie jak
          Rosjanie nasmiewali sie z Polakow przez dlugie wieki, i takoz Niemcy, a inne
          narody Europy tez. Mentalnosc zdobywcy po prostu. Za ktora
          wielu "ciemierzonych" teraz sie "odkuwa".
          Sama ocena racji historycznych pozostanie zawsze sprawa obiektywna, tzn.
          Francuzi mieli swoja racje polityczna, Brytyjczycy swoja, Niemcy i Sowieci tez.
          Nie wspominam nawet zapalnego konfliktu Polacy-Zydzi (vide:Jedwabne, spojrz
          sama na watki na forum Swiat albo Informacje Dnia). Prawda jest taka, ze
          historia jest historią, a terazniejszosc- terazniejszoscią. I w tej
          terazniejszosci mamy szanse na pewne zblizenie miedzy narodami (przy calym
          szacunku czy nawet poblazliwym usmiechu dla ich specyficznych "osobliwosci" wink.
          Co nam wszystkim moze pomoc patrzenie wstecz i grzebanie sie w brudach-
          wszelkich krajów-sprzed lat 100, 50, 20 itd. Czy to zmieni cokolwiek? Po co
          hodowac animozje narodowe?
          Pozdrawiam
          • Gość: Jurek Do Romana IP: 212.162.228.* 21.01.02, 21:57
            Mysle ze wiele rzeczy mozna zarzucic Wlk. Brytanii, ale na pewno nie
            prowincjonalnosc.....Londyn obok Paryza jest najbardziej kosmopolitycznym i
            aktywnym miastem jakie znam i nawet Nowy Jork wyglada przy nim jak duza wies.
            Za swoj kosmopolityzm zreszta, Londyn codziennie placi brudnymi ulicami,
            olbrzymia jak na Europe iloscia nieasymilujacych sie Muzulmanow i Murzynow oraz
            co sie z tym wiaze zerwaniem ciaglosci kulturowej, ktora mozna tez obserwowac w
            Polsce we Wroclawiu, gdzie autochtonna ludnosc zostala po wojnie wypedzona a
            jej miejsce zajeli przybysze. To samo widac w Londynie, ilosc obcych ktorzy nie
            czuja sie w zaden sposob spadkobiercami brytyjskiej kultury jest tu wrecz
            porazajaca. Pisze to wszystko, poniewaz szkoda mi dawnego Londynu, wbrew temu
            co piszesz jego naprawde wspanialej kultury, cywilizowanego spoleczenstwa,
            poczucia bezpieczenstwa i czystych ulic. I jeszcze jedno - jeszcze nigdy nie
            slyszalem, zeby ktokolwiek za wyjatkiem Ciebie okreslal kulture anglosaska
            mianem prymitywnej.
            Pozdro
          • Gość: sharky Re: Anglia = zadupie Europy do Milene IP: *.btinternet.com 21.01.02, 22:08
            Tu nie chodzi o animozje ale o kompleksy paru gosci z zascianka ktorzy chca sie
            dowartosciowac.
            Brytyjczycy pod wieloma wzgledami wyprzedzaja Polakow choc jest pewnie pare
            rzeczy ktorych mogli by sie od nas nauczyc. Generalnie uwazam, ze sa dobrze
            zorganizowanym spoleczenstwem ktore mimo wszystko respektuje jako tako prawa
            jednostek w tym takze gejow czy murzynow. Dla wielu osob z Polski jest to
            szokujace doswiadczenie i wielu wspolrodakow reaguje na to alergicznie.
            Jesli chodzi o postep technologiczny to mimo, iz UK wyprzedza nas prawie we
            wszystkim, odczuwa sie pewien powiew XIX wieku. Dlatego smiesza dziwne
            rozwiazania technologiczne (ciekawe ze nikt nie wspomnial o rurach
            kanalizacyjnych na zewnatrz domow). Mysle, ze gdyby nie bylo w Polsce wojny i
            zwiazanych z nia zniszczeniami i odbudowa, w wielu miastach Polski ludzie
            chodziliby nadal do ubikacji na podworku. Wspominajac o kiepskich rozwiazaniach
            budowlanych, Roman nie wspomnial o tym, ze to w UK powstawaly i powstaja
            budowle architektoniczne o ktorych w Polsce nikomu sie nie sni. To w koncu
            Anglicy spopularyzowali w duzej mierze High-Tech. Trudno wymagac zeby szanowny
            Roman mial o tym pojecie, skoro jego zycie w tym kraju kreci sie wkolo azbestu,
            zlewu i telewizji.
            • Gość: Roman Re: Anglia = zadupie Europy do Milene IP: *.btinternet.com 21.01.02, 22:23
              Przestancie pieprzyc porownujac kraje europejskie z Japonia. Czego sie
              spodziewalicie w Japoni? Tego samego? Japonia jest w Azji wiec trudno nie
              doszukiwac sie roznic.
              A teraz do tematu. Jedyna rzecza ktora staram sie uwypuklic w moim poscie jest
              swegorodzaju paranoja wysp angielskich, na ktorych rozwinela sie dosyc
              specyficzna podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
              prymitywnych. Anglicy uwazaja swoj kraj za najlepiej rozwiniety a siebie
              postrzegaja jako ludzi kulturalnych i dobrze wyksztalconych. A prawda jest taka
              ze warunki zycia w Anglii nie sa wcale takie wysokie jak ludzia sie wydaje.
              Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie. I niech
              mi tu nikt nie pisze bzdur bez wiedzy w temacie. Mieszkam tu dosc dlugo:
              skonczylem tu szkole srednia i studia, wiec postrzegam to lepiej niz
              jakies "klopomyje", ktore osiagnely tu maximum materialane i uwazaja UK za raj.

              Prosze bez głupich komentarzy typu: "Jak ci się ni podoba to wracaj." Bez
              obawy, wracam za kilka miesięcy smile
              • Gość: Waldek Re: do Romana IP: 207.61.17.* 21.01.02, 22:45
                Gość portalu: Roman napisał(a):

                > Przestancie pieprzyc porownujac kraje europejskie z Japonia. Czego sie
                > spodziewalicie w Japoni? Tego samego? Japonia jest w Azji wiec trudno nie
                > doszukiwac sie roznic.
                > A teraz do tematu. Jedyna rzecza ktora staram sie uwypuklic w moim poscie jest
                > swegorodzaju paranoja wysp angielskich, na ktorych rozwinela sie dosyc
                > specyficzna podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
                > prymitywnych. Anglicy uwazaja swoj kraj za najlepiej rozwiniety a siebie
                > postrzegaja jako ludzi kulturalnych i dobrze wyksztalconych. A prawda jest taka
                >
                > ze warunki zycia w Anglii nie sa wcale takie wysokie jak ludzia sie wydaje.
                > Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie. I niech
                >
                > mi tu nikt nie pisze bzdur bez wiedzy w temacie. Mieszkam tu dosc dlugo:
                > skonczylem tu szkole srednia i studia, wiec postrzegam to lepiej niz
                > jakies "klopomyje", ktore osiagnely tu maximum materialane i uwazaja UK za raj.
                >
                > Prosze bez głupich komentarzy typu: "Jak ci się ni podoba to wracaj." Bez
                > obawy, wracam za kilka miesięcy smile



                "podklutura umyslowa popierajaca innosc i tolerancje dla rzeczy
                > prymitywnych".

                Dowodem tej podkultury umyslowej popierajacej innosc i tolerancje dla rzeczy
                prymitywnych to to, ze pozwolili tobie tam mieszkac i uczyc sie. Niestety, ta
                twoja nauka splynela jak woda po kaczce.

                Jestes dalej zasciankowym, prowincjonalnym, nietolerancyjnym i kulturowo
                ograniczonym czlowiekiem - ciemniakiem. Albo, inaczej rzecz ujmujac...jestes
                czlowiekiem innej, nie anglosaskiej "kultury".


              • jot-23 Re: Anglia = zadupie Europy do Milene 21.01.02, 23:41
                Gość portalu: Roman napisał(a):

                > Spoleczenstwo jest ociemniale, zapedalone, bez zadnej wiedzy o swiecie.

                smile)) chyba trzeba by jednak zalozyc oddzielny thread, specjalnie na cytaty
                typu "roman"


                • Gość: Roman Roman kotra "kiblomyje" IP: *.btinternet.com 22.01.02, 00:14
                  Ooooo znowu uraziłem jakiegoś degenerate-kiblomyja. Przedstawcie jakieś
                  argumenty w swoich wypowiedziach a nie rzucajcie puste komentarze ...
                  • emigrantka UK kontra Roman 22.01.02, 00:18
                    Roman, przestan sie osmieszac. Tym ignornackim podejsciem nic nie zwojujesz,
                    nie probuj nawet.
                    Jakim prawem wyzywasz KOGOKOLWIEK od "kiblomyja"? Skad ci sie to wzielo?
                    Pisales ze w UK chodziles do szkoly? Za daleko miales? Nie chodziles
                    regularnie? Opusciles za duzo lekcji? Bo jakos twojej edukacji w zadnej formie
                    nie widac.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Roman Roman kotra całe forum IP: *.btinternet.com 22.01.02, 00:21
                      Oooo znowu kogoś uraziłem swojim brakiem tolerancji ...
                      • emigrantka Re: Roman kotra całe forum 22.01.02, 00:25
                        Zeby tylko brakiem tolerancji to moze by nie bylo tak zle. Brak (zupelny)
                        manier i wyzywanie ludzi ktorych nie znasz - i pewnie nigdy nie poznasz bo beda
                        cie omijac z daleka - od "kiblomyi" to juz co innego.
                        No ale coz sie dziwic....Takich jak ty jest sporo i wytepic trudno - zreszta
                        szkoda czasu i energi.

                        Papa
                        • Gość: Roman Re: Anglia = zadupie IP: *.btinternet.com 22.01.02, 08:57
                          Problem z wieloma ludźmi na tym forum polega na tym, że nie mogą przedstawić
                          zadnego argumentu w dyskusji albo na siłe starają sie pisać jakieś bzdury. Drugą
                          tendencją są komentarze nie na temat i wyciąganie bezsensownych wniosków. To ma
                          być dyskusja a nie jakieś ciągłe komentarze.

                          • Gość: Renata Re: Anglia = zadupie IP: 213.76.146.* 22.01.02, 09:18
                            W dyskusji należy być otwartym na argumenty innych. Ty natomiast, Romanie,
                            prezentujesz się jako jedyny-dobrze-wszystko-wiedzący, pozostałych
                            interlokutorów sprowadzając do pozycji "myjących kible". Cóż za obłuda!
                            • Gość: ........ Re: Anglia = zadupie IP: *.sympatico.ca 22.01.02, 09:37
                              Mieszkam w kraju zawojowanym kiedys przez Anglikow w wiekszosci(
                              Kanada), gdzie ich spuscizna pozostaje do dzisiaj. Lubie ich
                              ogolna psychologie : "nie przeszkadzaj mnie a ja tobie napewno
                              nie bede przeszkadzal". To jest oczywiscie moja interpretacja
                              Anglikow. Do tego tez musz dodac: " bede ciebie obserwowal z
                              okna swojego domu, ale o tym ci nie powiem". A nie daj Boze
                              noga ci sie powinie, oj, oj, ja wtedy jestem twoim panem
                              gdyz wszystko wiem ( i chyba na to czekalem).
                          • esther Re: Anglia = zadupie- Roman 22.01.02, 09:41
                            Gość portalu: Roman napisał(a):

                            > Problem z wieloma ludźmi na tym forum polega na tym, że nie mogą przedstawić
                            > zadnego argumentu w dyskusji albo na siłe starają sie pisać jakieś bzdury. Drug
                            > ą
                            > tendencją są komentarze nie na temat i wyciąganie bezsensownych wniosków. To ma
                            >
                            > być dyskusja a nie jakieś ciągłe komentarze.
                            >


                            Romanie, przeczytaj swoj pierwszy post i powiedz gdzie ty widzisz sensowne
                            argumenty? Ja widze kogos kto jest z czegos bardzo niezadowolony - moze cos ci
                            sie nie udalo? Odwoluje do postu 'Emigrantki'.
                            Moze wystarczyloby sie troche rozejrzec, jedz do Szkocji czy Kornwalii na
                            weekend, zapraszam rowniez do siebie ba wies, krany mam wymienionesmile

                            Jesli to ma byc dyskusja to wyjasnij skad takie negatywne nastawienie - czy nie
                            widzisz tutaj nic pozytywnego? Czego w takim razie spodziewasz sie w POlsce?
                            Super inteligentnego spolecznenstwa? Tak naprawde wszedzie jest tak samo. Anglia
                            rozni sie jedyne swoja czasem wrecz przesadna (z naszego punktu widzenia)
                            tolerancja, co po prostu moze wynikac z tego, ze podobnie jak Szwecja troche nas
                            kulturowo wyprzedzila. To co niezrozumiale nie musi byc wcale negatywne.
                            Podoba mi sie tutaj rowniez to, ze znajomosci nie sa podstawa kariery, sa wazne
                            pozniej, nie na poczatku. Wlasna praca mozna do czegos tutaj dojsc, co
                            szczegolnie jest wazne dla kobiet, wiem jakiego typu problemy maja moje nietkore
                            kolezanki w Polsce. Ja czuje ze tutaj mam wolnosc wyboru i co zrobie zalezy ode
                            mnie - moze to ci sie nie podoba, Romanie?
            • esther Re: Anglia = zadupie Europy - Sharky 22.01.02, 09:33
              Gość portalu: sharky napisał(a):

              > Tu nie chodzi o animozje ale o kompleksy paru gosci z zascianka ktorzy chca sie
              >
              > dowartosciowac.
              > Brytyjczycy pod wieloma wzgledami wyprzedzaja Polakow choc jest pewnie pare
              > rzeczy ktorych mogli by sie od nas nauczyc. Generalnie uwazam, ze sa dobrze
              > zorganizowanym spoleczenstwem ktore mimo wszystko respektuje jako tako prawa
              > jednostek w tym takze gejow czy murzynow. Dla wielu osob z Polski jest to
              > szokujace doswiadczenie i wielu wspolrodakow reaguje na to alergicznie.
              > Jesli chodzi o postep technologiczny to mimo, iz UK wyprzedza nas prawie we
              > wszystkim, odczuwa sie pewien powiew XIX wieku. Dlatego smiesza dziwne
              > rozwiazania technologiczne (ciekawe ze nikt nie wspomnial o rurach
              > kanalizacyjnych na zewnatrz domow). Mysle, ze gdyby nie bylo w Polsce wojny i
              > zwiazanych z nia zniszczeniami i odbudowa, w wielu miastach Polski ludzie
              > chodziliby nadal do ubikacji na podworku. Wspominajac o kiepskich rozwiazaniach
              >
              > budowlanych, Roman nie wspomnial o tym, ze to w UK powstawaly i powstaja
              > budowle architektoniczne o ktorych w Polsce nikomu sie nie sni. To w koncu
              > Anglicy spopularyzowali w duzej mierze High-Tech. Trudno wymagac zeby szanowny
              > Roman mial o tym pojecie, skoro jego zycie w tym kraju kreci sie wkolo azbestu,
              >
              > zlewu i telewizji.

              Bardzo dobrze to ujales, Sharky. Nic dodac nic ujac. A co do rur na zewnatrz to w
              koncu malzonek mi wyjasnil, czemu na taki pomysl wpadlismile))
              Nie bylabym w stanie mieszkac w Anglii, gdyby nie przewaga rzeczy ktore jednak mi
              sie podobaja. Samo mieszkanie na 'angielskiej wsi' bardzo mnie cieszy.
              Co do postu Romana, to uderzylo mnie to, ze jest zdecydowanie negatywnie
              nastawiony do wszystkiego - wnioskuje ze moze po prostu nie jest w najlepszym
              nastroju..


              • Gość: Milene Re: Hej tolerancyjni rodacy !!! IP: *.w.club-internet.fr 22.01.02, 10:03
                Ksenofobia jest co prawda wyrazem pochodzenia greckiego lecz jego duchowa
                ojczyzna jest slownik angielski.
                Przestancie sie wiec denerwowac i przeczytajcie co pisza o sobie sami Anglicy.
                Cytuje w skrocie za Antonnym Miallem z "Poradnika ksenofoba - Anglicy".
                "Anglicy gleboko przekonani, ze jako rasa zdecydowanie goruja nad swoimi
                sasiadami z wysp brytyjskich.Irlandczykow uwazaja za dziwakow, Walijczykow za
                oszustow a Szkotow za ponure sknery.
                Jezeli chodzi o Francuzow od dawna zywia przekonanie, ze w ogole nie maja prawa
                mieszkac we Francji, totez co roku hordy angielskich turystow uparcie probuja
                przeksztalcic najatrakcyjniejsze rejony Francji we fragmenty hrabstwa Surrey.
                Sami Francuzi to w ich mniemaniu kretacze, erotomani i brudasy.
                Do Niemcow Anglicy maja stosunek calkiem jednoznaczny. Uwazaja ich za bande
                megalomanow, ktorych latwo wodzic za nos, w dodatku kompletnie pozbawionych
                talentow kulinarnych (sic. nie ma to jak dobry gotowany udziec jagniecy z sosem
                mietowym ?!!).
                Wlosi sa histeryczni i nieuczciwi, Hiszpanie leniwi, Rosjanie placzliwi, a
                Skandynawowie, Dunczycy, Belgowie i Szwajcarzy - beznadziejnie nudni.
                Amerykanie i Australijczycy sa nieokrzesani. Kanadyjczycy nieciekawi, zas
                wszystkie ludy orientalne - tajemnicze i podstepne.
                Tego wszystkiego mozna sie naturalnie dowiedziec tylko podsluchujac pod
                drzwiami, bo vis-à-vis sa zawsze czarujacy. Wydaja sie tak uroczo tolerancyjni,
                nieprawdaz ? A w rzeczywistosci cudzoziemcow cenia tylko i wylacznie za
                posiadanie plecow - za ktorymi moga ich obgadywac."

                Co wy na to ?

                • Gość: ........ Re: Hej tolerancyjni rodacy !!! IP: *.sympatico.ca 22.01.02, 10:11
                  Gość portalu: Milene napisał(a):

                  > Ksenofobia jest co prawda wyrazem pochodzenia greckiego lecz jego duchowa
                  > ojczyzna jest slownik angielski.
                  > Przestancie sie wiec denerwowac i przeczytajcie co pisza o sobie sami Anglicy.
                  > Cytuje w skrocie za Antonnym Miallem z "Poradnika ksenofoba - Anglicy".
                  > "Anglicy gleboko przekonani, ze jako rasa zdecydowanie goruja nad swoimi
                  > sasiadami z wysp brytyjskich.Irlandczykow uwazaja za dziwakow, Walijczykow za
                  > oszustow a Szkotow za ponure sknery.
                  > Jezeli chodzi o Francuzow od dawna zywia przekonanie, ze w ogole nie maja prawa
                  >
                  > mieszkac we Francji, totez co roku hordy angielskich turystow uparcie probuja
                  > przeksztalcic najatrakcyjniejsze rejony Francji we fragmenty hrabstwa Surrey.
                  > Sami Francuzi to w ich mniemaniu kretacze, erotomani i brudasy.
                  > Do Niemcow Anglicy maja stosunek calkiem jednoznaczny. Uwazaja ich za bande
                  > megalomanow, ktorych latwo wodzic za nos, w dodatku kompletnie pozbawionych
                  > talentow kulinarnych (sic. nie ma to jak dobry gotowany udziec jagniecy z sosem
                  >
                  > mietowym ?!!).
                  > Wlosi sa histeryczni i nieuczciwi, Hiszpanie leniwi, Rosjanie placzliwi, a
                  > Skandynawowie, Dunczycy, Belgowie i Szwajcarzy - beznadziejnie nudni.
                  > Amerykanie i Australijczycy sa nieokrzesani. Kanadyjczycy nieciekawi, zas
                  > wszystkie ludy orientalne - tajemnicze i podstepne.
                  > Tego wszystkiego mozna sie naturalnie dowiedziec tylko podsluchujac pod
                  > drzwiami, bo vis-a-vis sa zawsze czarujacy. Wydaja sie tak uroczo tolera
                  > ncyjni,
                  > nieprawdaz ? A w rzeczywistosci cudzoziemcow cenia tylko i wylacznie za
                  > posiadanie plecow - za ktorymi moga ich obgadywac."
                  >
                  > Co wy na to ?
                  >

                  * No i trzeba tez bylo dodac ze wg. nich Polacy to slomiany
                  ogien.
          • esther Re: Anglia = zadupie Europy do Mary 22.01.02, 09:44
            mary_z_danii napisał(a):

            > So what's new? Anglicy (tzn. wylacznie z Anglii, a nie calego UK, jak wielu
            > osobom sie wydaje wink zawsze sie smieli z Hindusow, Szkotow, Irlandczykow,
            > Walijczykow i innych podbitych przez Wielka Brytanie narodow, podobnie jak
            > Rosjanie nasmiewali sie z Polakow przez dlugie wieki, i takoz Niemcy, a inne
            > narody Europy tez. Mentalnosc zdobywcy po prostu. Za ktora
            > wielu "ciemierzonych" teraz sie "odkuwa".
            > Sama ocena racji historycznych pozostanie zawsze sprawa obiektywna, tzn.
            > Francuzi mieli swoja racje polityczna, Brytyjczycy swoja, Niemcy i Sowieci tez.
            >
            > Nie wspominam nawet zapalnego konfliktu Polacy-Zydzi (vide:Jedwabne, spojrz
            > sama na watki na forum Swiat albo Informacje Dnia). Prawda jest taka, ze
            > historia jest historią, a terazniejszosc- terazniejszoscią. I w tej
            > terazniejszosci mamy szanse na pewne zblizenie miedzy narodami (przy calym
            > szacunku czy nawet poblazliwym usmiechu dla ich specyficznych "osobliwosci" wink.
            >
            > Co nam wszystkim moze pomoc patrzenie wstecz i grzebanie sie w brudach-
            > wszelkich krajów-sprzed lat 100, 50, 20 itd. Czy to zmieni cokolwiek? Po co
            > hodowac animozje narodowe?
            > Pozdrawiam

            Dokladniesmile) witam cie Mary, znow mamy dyskusje o historii i tolerancjismile)
            Serdecznie pozdrawiam,
            Esther
            • Gość: ........ Re: Anglia = zadupie Europy do Mary IP: *.sympatico.ca 22.01.02, 10:07
              esther napisał(a):

              > mary_z_danii napisał(a):
              >
              > > So what's new? Anglicy (tzn. wylacznie z Anglii, a nie calego UK, jak wiel
              > u
              > > osobom sie wydaje wink zawsze sie smieli z Hindusow, Szkotow, Irlandczykow,
              > > Walijczykow i innych podbitych przez Wielka Brytanie narodow, podobnie ja
              > k
              > > Rosjanie nasmiewali sie z Polakow przez dlugie wieki, i takoz Niemcy, a in
              > ne
              > > narody Europy tez. Mentalnosc zdobywcy po prostu. Za ktora
              > > wielu "ciemierzonych" teraz sie "odkuwa".
              > > Sama ocena racji historycznych pozostanie zawsze sprawa obiektywna, tzn.
              > > Francuzi mieli swoja racje polityczna, Brytyjczycy swoja, Niemcy i Sowieci
              > tez.
              > >
              > > Nie wspominam nawet zapalnego konfliktu Polacy-Zydzi (vide:Jedwabne, spojr
              > z
              > > sama na watki na forum Swiat albo Informacje Dnia). Prawda jest taka, ze
              > > historia jest historią, a terazniejszosc- terazniejszoscią. I w tej
              > > terazniejszosci mamy szanse na pewne zblizenie miedzy narodami (przy calym
              >
              > > szacunku czy nawet poblazliwym usmiechu dla ich specyficznych "osobliwosci
              > " wink.
              > >
              > > Co nam wszystkim moze pomoc patrzenie wstecz i grzebanie sie w brudach-
              > > wszelkich krajów-sprzed lat 100, 50, 20 itd. Czy to zmieni cokolwiek? Po c
              > o
              > > hodowac animozje narodowe?
              > > Pozdrawiam
              >
              > Dokladniesmile) witam cie Mary, znow mamy dyskusje o historii i tolerancjismile)
              > Serdecznie pozdrawiam,
              > Esther
              * Tez sie dolacze popierajac. Dziadkowie za swoje odpowiedza a
              my za swoje. My ich nie wywyzszymy jak tez oni nas nie popra.
              Zyjmy dla siebie i swoich dzieci. Pozdrawiam
              • mary_z_danii Re: Anglia = zadupie Europy/ do Canadian .... 22.01.02, 11:27
                Otoz to. Historie warto i nawet trzeba znac, ale nie mozna nia zyc.....
                Pozdrawiam takoz smile
            • mary_z_danii Re: Anglia = zadupie Europy/ do Esther 22.01.02, 11:25
              No tak, ta dyskusja o tolerancji to troche "deja vu" smile)
              Zgadzam sie tez z Toba, ze ludzie czepiajacy sie drobnych w sumie szczegolow
              zycia nie wygladaja na zadowolonych z samych siebie wink
              Pozdrawiam rownie serdecznie i pedze dalej do mych obowiazkow smile
          • Gość: Milene Re: Anglia = zadupie Europy / do mary_z_danii IP: *.w.club-internet.fr 22.01.02, 10:15
            mary_z_danii napisał(a):

            > So what's new? Anglicy (tzn. wylacznie z Anglii, a nie calego UK, jak wielu
            > osobom sie wydaje wink zawsze sie smieli z Hindusow, Szkotow, Irlandczykow,
            > Walijczykow i innych podbitych przez Wielka Brytanie narodow, podobnie jak
            > Rosjanie nasmiewali sie z Polakow przez dlugie wieki, i takoz Niemcy, a inne
            > narody Europy tez. Mentalnosc zdobywcy po prostu. Za ktora
            > wielu "ciemierzonych" teraz sie "odkuwa".
            > Sama ocena racji historycznych pozostanie zawsze sprawa obiektywna, tzn.
            > Francuzi mieli swoja racje polityczna, Brytyjczycy swoja, Niemcy i Sowieci tez.
            >
            > Nie wspominam nawet zapalnego konfliktu Polacy-Zydzi (vide:Jedwabne, spojrz
            > sama na watki na forum Swiat albo Informacje Dnia). Prawda jest taka, ze
            > historia jest historią, a terazniejszosc- terazniejszoscią. I w tej
            > terazniejszosci mamy szanse na pewne zblizenie miedzy narodami (przy calym
            > szacunku czy nawet poblazliwym usmiechu dla ich specyficznych "osobliwosci" wink.
            >
            > Co nam wszystkim moze pomoc patrzenie wstecz i grzebanie sie w brudach-
            > wszelkich krajów-sprzed lat 100, 50, 20 itd. Czy to zmieni cokolwiek? Po co
            > hodowac animozje narodowe?
            > Pozdrawiam

            Szanowna mary-z-danii
            Jezeli zrozumialas moj post jako sianie animozji miedzy narodami to sie mylisz.
            To co mysla Polacy o Anglikach i Anglicy o Chinczykach moze mnie tylko rozbawic.
            Poniewaz nikt na powaznie nie traktuje pogardliwego stosunku Anglikow do
            wszelkich cudzoziemcow, to nie wiem dlaczego wszyscy sie oburzaja gdy Roman
            krytykuje ich styl zycia.
            W koncu to forum istnieje po to, zeby na nim pisac.

            A moze ty nam napiszesz cos ciekawego o Danii ?
            • mary_z_danii Re: Anglia = zadupie Europy / Milene 22.01.02, 11:18
              Hej Milene smile
              OK, przyznaje, ze Twoj pierwszy post odebralam z pewna podejrzliwoscia wink,
              drugi, czyli satyryczny tekst o ksenofobii Brytyjczykow ubawil mnie setnie lol
              (notabene: Dunczycy to tez Skandynawowie; historycznie,jezykowo i kulturowo, a
              kiedys jeszcze i geograficznie, bo mieli wyspe Gotlandie, poludniowa Szwecje,
              Norwegie i Islandie). Wszelkie stereotypy sa zawsze komiczne, niezaleznie od
              tego, kto je wypowiada lol
              Sprawa Romana na forum nie polega na jego krytyce UK, lecz jego err...well...
              brakujacej argumentacji logicznej, w miejsce ktorej uzywa inwektyw, rowniez w
              stosunku do forumowiczow, a chyba nie na tym wolnosc wypowiedzi polega? wink
              O Danii moge chetnie napisac, co Cie interesuje? Ale tytul tego watku ogranicza
              sie do UK, wiec moze go nie "rozmywajmy" i otworz po prostu nowy, OK?
              Pozdrawiam
              • Gość: Milene Re: Anglia = zadupie Europy / mary-z-danii IP: *.w.club-internet.fr 22.01.02, 11:58
                mary_z_danii napisał(a):

                > Hej Milene smile
                > OK, przyznaje, ze Twoj pierwszy post odebralam z pewna podejrzliwoscia wink,
                > drugi, czyli satyryczny tekst o ksenofobii Brytyjczykow ubawil mnie setnie lol
                > (notabene: Dunczycy to tez Skandynawowie; historycznie,jezykowo i kulturowo, a
                > kiedys jeszcze i geograficznie, bo mieli wyspe Gotlandie, poludniowa Szwecje,
                > Norwegie i Islandie). Wszelkie stereotypy sa zawsze komiczne, niezaleznie od
                > tego, kto je wypowiada lol
                > Sprawa Romana na forum nie polega na jego krytyce UK, lecz jego err...well...
                > brakujacej argumentacji logicznej, w miejsce ktorej uzywa inwektyw, rowniez w
                > stosunku do forumowiczow, a chyba nie na tym wolnosc wypowiedzi polega? wink
                > O Danii moge chetnie napisac, co Cie interesuje? Ale tytul tego watku ogranicza
                >
                > sie do UK, wiec moze go nie "rozmywajmy" i otworz po prostu nowy, OK?
                > Pozdrawiam

                Hej mary-z-danii !
                Socjologia to moje hobby.
                Chetnie bym sie czegos dowiedziala o Dunczykach i ich stylu zycia. Jezeli masz
                oczywiscie ochote o tym pisac smile
                Juz zakladam temat.
                • mary_z_danii Re: Anglia = zadupie Europy / Milene 22.01.02, 12:02
                  Socjologia to moje wyksztalcenie i zawod (czasemwink.. i hobby tez lol
                  Czekam na nowy watek.
                  Pozdrawiam
    • Gość: Maria Re: Anglia = zadupie Europy IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.02, 11:04
      Bylam w Anglii 3 razy:
      1976: przez 3 miesiace w Londynie
      1982: dwa tygodnie w Londynie i Walii
      2000: tydzien w Londynie

      Lubie Anglie i jej innosc. Uwielbiam Londyn ale, niestety, po ostatnim pobycie
      stwierdzilam, ze to juz nie jest to samo miasto, ktore mnie tak oczarowalo lata
      temu. Jest to obecnie jedno z najbrudniejszych miast w Europie. Brudno na
      ulicach, brudno w pubach, ogrodki sa zadbane przed domem, z tylu domu balagan.
      Mozy Wy, ktorzy tam mieszkacie, powiecie mi dlaczego?
      • esther Re: Anglia = zadupie Europy 22.01.02, 11:17
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Bylam w Anglii 3 razy:
        > 1976: przez 3 miesiace w Londynie
        > 1982: dwa tygodnie w Londynie i Walii
        > 2000: tydzien w Londynie
        >
        > Lubie Anglie i jej innosc. Uwielbiam Londyn ale, niestety, po ostatnim pobycie
        > stwierdzilam, ze to juz nie jest to samo miasto, ktore mnie tak oczarowalo lata
        >
        > temu. Jest to obecnie jedno z najbrudniejszych miast w Europie. Brudno na
        > ulicach, brudno w pubach, ogrodki sa zadbane przed domem, z tylu domu balagan.
        > Mozy Wy, ktorzy tam mieszkacie, powiecie mi dlaczego?


        Moze dlatego ze jest tutaj nas, obcokrajowcow, coraz wiece, a niestety sporo z
        nas nie moze sie pochwalic pochodzeniem z kraju w ktorym panuje czystosc na
        ulicach?
        • Gość: Maria Re: do Esther IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.02, 11:51
          esther napisał(a):

          > Moze dlatego ze jest tutaj nas, obcokrajowcow, coraz wiece, a niestety sporo z
          > nas nie moze sie pochwalic pochodzeniem z kraju w ktorym panuje czystosc na
          > ulicach?

          To malo przekonujace. Ogromna masa cudzoziemcow mieszka rowniez we Frankfurcie
          (25%), w Berlinie , w Paryzu, w Zurychu.
      • Gość: Jurek Do Marii IP: 212.162.228.* 22.01.02, 14:13
        Gość portalu: Maria napisał(a):

        > Bylam w Anglii 3 razy:
        > 1976: przez 3 miesiace w Londynie
        > 1982: dwa tygodnie w Londynie i Walii
        > 2000: tydzien w Londynie
        >
        > Lubie Anglie i jej innosc. Uwielbiam Londyn ale, niestety, po ostatnim pobycie
        > stwierdzilam, ze to juz nie jest to samo miasto, ktore mnie tak oczarowalo lata
        > temu. Jest to obecnie jedno z najbrudniejszych miast w Europie. Brudno na
        > ulicach, brudno w pubach, ogrodki sa zadbane przed domem, z tylu domu balagan.
        > Mozy Wy, ktorzy tam mieszkacie, powiecie mi dlaczego?

        Mam dokladnie takie same spostrzezenia jak i Ty.....bylem w Londynie po raz
        pierwszy turystycznie w 1987 roku, potem na krotko w 1992 i obecnie mieszkam i
        pracuje tu goscinnie juz od ponad pol roku (zostalem wyslany do Londynu przez
        firme w ktorej pracuje, a mieszkam na stale w USA). Moje spostrzezenia dotyczace
        zmian w Londynie sa niestety zdecydowanie negatywne......tak jak piszesz jest
        coraz wiecej brudu na ulicach, coraz wiecej zaniedbanych domow a takze, co wiem
        na szczescie tylko z londynskich gazet i telewizji coraz wieksza przestepczosc.
        Wlk. Brytania niestety w zastraszajacym tempie upodabnia sie do swojego mlodszego
        wielkiego kuzyna czyli Stanow Zjednoczonych i ma coraz wiecej problemow wyniklych
        z przyjmowania do siebie nieasymilujacych sie i nie potrafiacych niczego poza
        handlem narkotykami emigrantow, dokladnie tak jak USA. Powiem szczerze, ze
        przezylem tu po przyjezdzie pewien szok, Londyn zaczyna powoli przypominac Nowy
        Jork i Chicago czego sie zupelnie wczesniej nie spodziewalem i nie sadzilem ze ta
        niegdys dumna Anglia tak szybko bedzie tracic swoja narodowa tozsamosc. Jako
        mieszkaniec Stanow, wiem doskonale do czego taka polityka emigracyjna prowadzi i
        z niepokojem mysle o przyszlosci Europy, gdyz wyglada mi na to ze kraj ten padl
        ofiara importowanej z USA oblednej polityki wielokulturowosci, ktora moze jeszcze
        za naszego zycia zamienic UK w druga Jugoslawie.
        Pozdro
        • Gość: Don Re: Do Jurka IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 23:21

          ja tu nie o anglii a o Tobie.Spostrzegawczy jestes !Juz zauwazyles ,ze
          Anglia moze sie zamienic w Jugoslawie ...itd Znasz ten problem z USA.Za
          liberalna polityka immigracyjna jak twierdzisz.Jak na kogos urodzonego w USA
          dobrze piszesz po polsku.A jezeli sam jestes emigrantem to uprzejmie Cie
          zawiadamiam,ze tz jestes "ofiara" polityki liberalnej. Jezeli sie uwazasz
          za "lepszego" to zapewniam Cie ,ze do piet nie dorastasz wiekszosci
          np.hindusow. czesto na forum czyta sie takie wypowiedzi.Jak to w Polsce sie
          mowi:przyganial kociol.... Oczywiscie zgadzam sie z Toba ,ze Anglicy to
          frajerzy -Ty bys wiedzial kogo wpuszczac!
          • Gość: Jurek Re: Do Dona IP: 212.162.228.* 29.01.02, 14:23
            Gość portalu: Don napisał(a):

            >
            > ja tu nie o anglii a o Tobie.Spostrzegawczy jestes !Juz zauwazyles ,ze
            > Anglia moze sie zamienic w Jugoslawie ...itd Znasz ten problem z USA.Za
            > liberalna polityka immigracyjna jak twierdzisz.Jak na kogos urodzonego w USA
            > dobrze piszesz po polsku.A jezeli sam jestes emigrantem to uprzejmie Cie
            > zawiadamiam,ze tz jestes "ofiara" polityki liberalnej. Jezeli sie uwazasz
            > za "lepszego" to zapewniam Cie ,ze do piet nie dorastasz wiekszosci
            > np.hindusow. czesto na forum czyta sie takie wypowiedzi.Jak to w Polsce sie
            > mowi:przyganial kociol.... Oczywiscie zgadzam sie z Toba ,ze Anglicy to
            > frajerzy -Ty bys wiedzial kogo wpuszczac!


            W odpowiedzi przesylam Tobie do przeczytania artykul z ostatniego wydania Wprost
            bedacy streszczeniem ksiazki napisanej przez Pata Buchanana, jednego z
            najmadrzejszych politykow w USA. Mam nadzieje, ze pomoze wreszcie zrozumiec Tobie
            w jakim swiecie zyjesz.
            Pozdro


            Zachód Zachodu?

            Zachód umiera. Coraz niższy przyrost naturalny w Europie i USA w połączeniu z
            eksplozją demograficzną w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej doprowadzi do nie
            kontrolowanych ruchów migracyjnych na wielką skalę, przekształceń kulturowych i
            ekonomicznych, a w rezultacie - do upadku zachodniej cywilizacji i nowego
            podziału świata. Stany Zjednoczone przestaną być "narodem narodów", Europa
            zostanie zalana przez wyznawców islamu, a cywilizacja pierwszego świata wraz z
            Izraelem i Japonią zniknie z powierzchni ziemi. Tak przynajmniej uważa Patrick J.
            Buchanan, prominentny amerykański konserwatysta. Jego książka "Death of the West"
            (Śmierć Zachodu) wywołała burzliwą dyskusję w amerykańskich mediach.

            Kultura migracji
            "Demografia to przeznaczenie" - przekonuje Buchanan, powołując się na dane ONZ.
            Liczby są bezwzględne: w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat liczba
            Europejczyków spadnie o 170 mln (co stanowi łączną populację Niemiec, Polski,
            Danii, Norwegii, Szwecji i Finlandii), podczas gdy zaludnienie w Afryce, Azji i
            Ameryce Łacińskiej zwiększy się z trzech do czterech miliardów. Jedynie co
            dziesiąty Ziemianin będzie Europejczykiem, choć zaledwie pół wieku temu
            mieszkańcy Starego Kontynentu stanowili piątą część mieszkańców naszej planety.
            Zachód błyskawicznie się starzeje: do 2005 r. jedna trzecia Europejczyków będzie
            po sześćdziesiątce, jedna dziesiąta zaś po osiemdziesiątce.
            Przełom wieków przyniósł także niespotykany wcześniej boom migracyjny: ponad sto
            milionów ludzi żyje dziś poza krajem swojego urodzenia. W Niemczech mieszka 7,6
            mln imigrantów, w Wielkiej Brytanii - 3 mln, zaś w Szwajcarii jest ich 1,4 mln.
            Liczba imigrantów we wszystkich krajach Unii Europejskiej sięga 20 mln. Tylko w
            latach 90. przybyło ich prawie 6 mln.
            Co dziesiąty obywatel USA urodził się za granicą. Buchanan, który był doradcą
            trzech prezydentów z Partii Republikańskiej, przypomina, że kiedy w 1969 r.
            władzę obejmował Richard Nixon, w USA mieszkało tylko 9 mln osób urodzonych poza
            granicami. Kiedy przysięgę składał George W. Bush, w USA żyło już 30 mln
            imigrantów świeżej daty.
            Ameryka zawsze była krajem imigrantów, jednak - co zdaniem Buchanana jest
            szczególnie alarmujące - zmieniły się źródła imigracji. O ile w ciągu pierwszych
            dwustu lat amerykańskiej federacji wśród napływających do niej ludzi większość
            stanowili uchodźcy z Europy, o tyle obecnie aż 80 mln Amerykanów to przybysze z
            Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Może to spowodować, że wkrótce rasa biała
            będzie w USA mniejszością. Jak długo nie dyskryminowaną? - Największą etniczną
            grupą w Ameryce są dziś Latynosi (35 mln), podczas gdy u progu niepodległości 95
            proc. społeczeństwa stanowili biali - mówi Tadeusz Paleczny z Zakładu
            Wielokulturowości Uniwersytetu Jagiellońskiego. "Żaden naród nie przeszedł tak
            radykalnego przeobrażenia w tak krótkim czasie" - alarmuje Buchanan, dodając, iż
            zmiany grożą bałkanizacją Ameryki i przeobrażeniem jej w konglomerat ludzi,
            którzy nie mają z sobą nic wspólnego.

            Dyktatura nowego marksizmu
            O dogorywaniu Zachodu świadczy - zdaniem Buchanana - nie tylko demografia, ale
            także kontrkultura lat 60., przez jednych nazywana liberalizmem obyczajowym,
            przez niego samego zaś kulturowym marksizmem. Podczas gdy marksizm ortodoksyjny
            obwiniał kapitalistów o wyzysk robotników, marksizm kulturowy obwinia białą rasę
            o ucisk i wyzysk innych kultur.
            "Za upadek Zachodu odpowiedzialne są socjalistyczne skłonności europejskich
            elit" - stwierdza cytowany w książce "Śmierć Zachodu" John Wallace z Johns
            Hopkins University. Gdy obywatel ma zapewnioną przez państwo emeryturę, dzieci
            przestają być dla niego polisą ubezpieczeniową na starość. Do upadku wartości
            przyczyniła się też praca kobiet. "Jeśli kobiety mogą zarobić wystarczająco dużo,
            aby być niezależne finansowo, mąż nie jest już potrzebny. Jeśli można mieć seks i
            uniknąć wychowywania dzieci - to po co się żenić?" - pyta retorycznie Wallace.
            Zdaniem Buchanana, który jest bezdzietny, właśnie dzięki stale wzrastającej
            liczbie wyznawców islamu muzułmańscy fanatycy mają zagwarantowane powodzenie w
            swoich zmaganiach z innymi religiami. Oni bowiem przedstawiają się jako jedyna
            ostoja takiej fundamentalnej wartości jak rodzina. W Europie jedynie muzułmańska
            Albania ma przyrost naturalny pozwalający na przetrwanie do końca obecnego wieku.
            Wojna gospodarczych cywilizacji?
            Buchanan nie jest pierwszym krytykiem zachodniej cywilizacji. Jego poprzednikami
            byli Benjamin Barber, Lester Thurow, Edward Luttwak czy Samuel Huntington. Ten
            ostatni do argumentów demograficznych, rasowych i moralnych świadczących o
            nieuniknionym upadku Zachodu dołączył też argumenty ekonomiczne. O ile w latach
            50. udział cywilizacji zachodniej w światowym PKB wynosił dwie trzecie, o tyle w
            latach 90. nie przekraczał połowy. Na gospodarczym znaczeniu zyskały Chiny
            (odpowiednio 3 i 10 proc.), kraje islamskie (3 i 11 proc.) i latynoskie (6 i 8
            proc.). Z prognoz na 2020 r. wynika, że każda z pierwszej piątki największych
            gospodarek świata należeć będzie do innego kręgu kulturowego, a w pierwszej
            dziesiątce znajdą się tylko trzy państwa zachodnie. - W połowie XXI w. udział
            Zachodu w gospodarce światowej będzie przypominał stan z 1800 r. - prorokuje
            Huntington, autor "Zderzenia cywilizacji".
            Nie należy jednak zapominać, że potęga europejskiego sposobu myślenia umacniała
            się przez czterysta lat i tyle samo może wygasać. Kultura Cesarstwa Rzymskiego
            promieniuje wszak nadal i ciągle odwołujemy się do jej korzeni. Z pewnością więc
            jutro obudzimy się jeszcze w cywilizacji zachodniej.

            Agnieszka Filas
            Tadeusz Zachurski
            Waszyngton

    • Gość: Marek Re: Anglia = zadupie Europy IP: *.webport.bt.net 22.01.02, 22:47
      Jako czlowiek urodzony w tym kraju i jako homoseksualista,chcialbym sie zapytac
      dlaczego twoim zdaniem wszyscy i wszedzie musi byc jednakowo?Co to komunizm?To
      jest wolny kraj,panuje tolerancja.A, ze sa inne krany (ale woda czysta),takie
      argumenty sa nierozsadne.'Pedalow' wszedzie w TV-jakby byly 2 lesbijki albo
      ostre 'straight hardcore' to bys wtedy milczal.Kazdy kraj jest inny i ta innosc
      trzeba podtrzymywac.
      Wielka Brytania jest 4.najbogatszym krajem na swiecie, a Polska?Bylem
      niedawno:kretactwo,mafia wszedzie,urzednicy tylko lapowki biora, woda syf.I tak
      dalej i tak dalej.
      Co do Londynu miasto ma 10 milionow mieszkancow-Salzburg w Austrii bardzo
      czysty,papiera nie ma na ulicy, ale kraj konserwatywny wrecz
      nazistowski,dlaczego tylu tutaj emigrantow przyjezdza poniewaz mamy lagodny
      system i ludzie jak zwykle go wykorzystuja.Cale szczescie za kontrole
      granicznie, inaczej bylby tutaj potop.
      Jak to mowia Roman w Polsce: Paszol won!Jak chcesz to Ciebie to jeszcze Ciebie
      w dupe pocaluje na pozegnanie (moze nie, pewnie owlosiona i pachnie,nie uzywasz
      wilgotnej chusteczki do podcierania?).Pa!
      • drapieznik Marek:sugeruje forum dla erotomanow. Wyzyj sie tam 22.01.02, 22:53
      • Gość: Realista Troche tolerancji, homoseksualisto! IP: *.il.us.prserv.net 23.01.02, 15:31
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Jako czlowiek urodzony w tym kraju i jako homoseksualista,chcialbym sie zapytac
        > dlaczego twoim zdaniem wszyscy i wszedzie musi byc jednakowo? Co to komunizm? To
        > jest wolny kraj,panuje tolerancja.A, ze sa inne krany (ale woda czysta),takie
        > argumenty sa nierozsadne.'Pedalow' wszedzie w TV-jakby byly 2 lesbijki albo
        > ostre 'straight hardcore' to bys wtedy milczal.

        *** Straight hardcore? Care to elaborate?

        > Kazdy kraj jest inny i ta innosc trzeba podtrzymywac.
        > Wielka Brytania jest 4.najbogatszym krajem na swiecie, a Polska?Bylem
        > niedawno:kretactwo,mafia wszedzie,urzednicy tylko lapowki biora, woda syf.I tak
        > dalej i tak dalej.
        > Co do Londynu miasto ma 10 milionow mieszkancow-Salzburg w Austrii bardzo
        > czysty,papiera nie ma na ulicy, ale kraj konserwatywny wrecz
        nazistowski,dlaczego tylu tutaj emigrantow przyjezdza poniewaz mamy lagodny
        > system i ludzie jak zwykle go wykorzystuja.Cale szczescie za kontrole
        > granicznie, inaczej bylby tutaj potop.

        *** Austria to kraj nazistowski i dlatego nie ma tam tylu emigrantow? Wytlumacz
        prosze.

        > Jak to mowia Roman w Polsce: Paszol won!Jak chcesz to Ciebie to jeszcze Ciebie
        > w dupe pocaluje na pozegnanie (moze nie, pewnie owlosiona i pachnie,nie uzywasz
        > wilgotnej chusteczki do podcierania?).Pa!

        *** Coz dyskusja o Londynie ma wspolnego czyims owlosionym tylkiem?
        Dyskryminujesz tych co takowe maja?
        A jakiej marki TY uzywasz tych chusteczek?



    • emigrantka Do Romana 23.01.02, 02:06
      Gdzies wspominales ze skonczyles w UK liceum i tak sobie mysle.... Tutaj
      mieszasz Anglie z blotem i wracasz niedlugo do Polski, tak? A w Polsce bedziesz
      sie pewnie przechwalal swoja wspaniala edukacja stad i wysoko nos zadzieral?

      Powodzenia smile
      • Gość: M Re: Do Romana IP: *.moodys.com 23.01.02, 10:55
        Pozwolicie, ze sie wtrace do Waszego forum. Ja urodzilam sie i mieszkam w
        Londynie. Moim ojcem jest Szkot a mama Polka. Mieszkalam w Afryce, w Azji,
        mieszkalam w Polsce, tutaj skonczylam wszystkie szkoly i studia. Zgadzam sie,
        ze Anglia czy tez Londyn nie sa rajem ale nigdzie przeciez nie jest perfect. A
        kwestia dwoch kranow na umywalce - przeciez pisanie o tym to jest smieszne.
        Dwa krany na umywalce nie robia z kraju zadupia. Jak sie to Romanowi nie
        podoba, to bardzo latwo jest je wymienic. Na prawde. Sprobuj! Inne wtyczki? A
        czy w US, Afryce czy tez Karaibach sa takie same jak w Polsce. Nie zauwazyles
        moze przy angielskich gniazdkach tych pstryczkow do ich wlaczenia. Czy wiesz,
        ze one oraz 3 pin plug zapobiegajaom pozarom. Moze nie, no bo w koncu tutaj
        jest takie zadupie i tak okropny poziom edukacji, ze tam gdzie chodziles do
        szkoly i na studia nikt Ci tego nie uswiadomil. Dobrze nie o to chodzi, nie
        pisze tego aby Ci ublizac. Owszem jest duzo ludzi ktorzy ledwo pisza i czytaja
        ale czy w Polsce 100% ludnosci ma skonczona szkole podstawowa. Jaki masz
        problem z ruchem lewostronnym? To tez z kraju nie robi zadupia. Przynajmniej
        drogi sa przejezdne. Ja jezdze i tutaj i w Europie i nie mam zadnych
        problemow. Wiesz Roman, zanim zaczniesz krytykowac miejsce w ktorym jestes,
        zastanow sie dlaczego to robisz. The grass is always greener on the other
        side. Mnie tez tu wiele rzeczy denerwuje i przeszkadza, ale jeszcze wiecej
        rzeczy mnie irytowalo w Polsce. Ale nauczylam sie je akceptowac, bo akurat tam
        mieszkalam i to byla tamtejsza rzeczywistosc. Szkoda ze przez lata pobytu w
        tym kraju nie nauczyles sie tutejszej tolerancji. Owszem Anglia ma kompleks
        kolonialny ale w tej chwili jest to raczej tematem zartow. Czy nie zauwazyles
        jak potrafimy sami sie ze swojego "zacofania" smiac i robic zarty na
        temat "imperium". Gdyby nie to dawne imperium to wile krajow w Afryce i Azji
        nie mogloby sie cieszyc w tej chwili tym co maja. No al emoze nie mailes
        histori w secondary school. W pewnym sensie zal mi jest Ciebie, bo jestes jak
        kon z klapkami na oczach. Widzisz tylko to co masz doslownie przed nosem.
        A co Ci przeszkadzaja gays? To tez ludzie tak samo jaki i Ty i ja a co robia w
        zyciu prywatnym to przeciez ich sprawa, a jak Ci ktos przeszkadza w TV, to
        przeciez zawsze mozesz zmienic program, albo w ogole go wylaczyc.
        Pozdrawiam. Mam nadzieje, ze w Polsce czy gdziekolwiek indziej na swiecie
        wyladujesz znajdziesz swoj raj.
        • Gość: ds Do M IP: 194.203.201.* 23.01.02, 11:11
          M - chyle czola.
          Pieknie napisane.

          Ja tez troche narzekam na Anglie (standardowe rzeczy: travel, NHS, food, etc) i raczej
          mysle o przeprowadzce do Europy ale tak jak powiedzialas: nigdzie nie jest perfekt i
          wszystko zalezy od osobistych preferencji. Zreszta od czasu jak wyprowadzilem sie
          poza Londyn I przyjezdzam tylko do pracy to jakos mi sie samopoczucie poprawilo.
          Jeszcze tylko potrzebuje bezposrednich lotow do Wroclawia z Gatwick i nie powiem zlego
          slowa o UK smile

          PS. Moze kiedys lunch w tygodniu w ramach integracji podobnie myslacych Polakow? wink
          • Gość: sharky LUNCH IP: *.btinternet.com 23.01.02, 12:15
            A propos lunchu proponue watek SPOTKANIE W LONDYNIE.
          • Gość: M Re: Do DS IP: *.moodys.com 23.01.02, 12:20
            Lunch - any time. Musimy tylko jakos wymienic sie adresami itp itd. Moze
            kiedys beda loty do Wroclawia, nigdy nie wiadomo...
            Ja przez pewien okres pracowalam w Monachium i gdybym miala okazje to chyba
            bym sie tam mogla przeprowadzic - chociaz tez i tam jakbym chciala to moglabym
            znalzc kilka rzeczy, ktore by mnie irytowalo.
            A tak do Romana, to czy wiesz, ze w biurze mojej firmy w Monachium, w toaletach
            tez byly dwa krany. No ale dla Ciebie Monachium, to pewnie tez prowincja...
            • Gość: ds Re: Do DS IP: 194.203.201.* 23.01.02, 13:20
              Ja mysle o Frankfurcie (z pewnych dosc oczywistych powodow)
              Jako etap przejsciowy.
              Ale docelowo chcialbym do Polski.
              Niestety moze bedzie to dopiero na emeryture... sad
          • esther Re: Do ds 23.01.02, 12:50
            Oprocz 'spotkania w Londynie'(dla niektorych 'ze wsi' moze byc trudniej
            dojechac, ja mam dylemat bo mam samochod w serwisie, a pociagi w niedziele to
            katastrofa) lunch w tygodniu tez bylby fajny, dla mnie najlepiej w piatek, bo
            wszystkim wszystko jedno.
            Najwygodniejsze miejsca - Metropolitan line, strefa 1.
            (moj adres mailowy powyzej)
        • esther Re: Do M 23.01.02, 12:47
          Bardzo dobre podsumowanie calego watku 'Romana'.
          Ja osobiscie krany zmienilamsmile)

          Pozdrawiam serdecznie, Esther
          • Gość: M Re: Do Esther, Sharky & DS IP: *.moodys.com 23.01.02, 13:02
            Ja tez mam krany "normalne" jak rowniez moi rodzice.
            Moj adres "tutejszy" to mr2@poczta.gazeta.pl. Jak sie skontaktujemy to wtedy
            podam Wam prywatny adres. Ja pracuje w City, wiec zone 1 tez jest dla mnie
            najlepsze: Central, Distric lub Metropolitan Line.
            • Gość: ds Re: Do Esther, Sharky & DS IP: 194.203.201.* 23.01.02, 13:18
              > Ja tez mam krany "normalne" jak rowniez moi rodzice.
              Ja jestem dopiero w trakcie zmieniania.
              Ale za to wyrzucilem dywany i polozylem normalna podloge!!!

              > Moj adres "tutejszy" to mr2@poczta.gazeta.pl. Jak sie skontaktujemy to wtedy
              > podam Wam prywatny adres. Ja pracuje w City, wiec zone 1 tez jest dla mnie
              > najlepsze: Central, Distric lub Metropolitan Line.

              Juz napisalem do esther i M.
              Sharky: O spotkaniu wiem ale niestety raczej tym razem mi sie nie uda przybyc. A wielka
              szkoda bo chcialem z Toba pogadac na "odwieczny" temat: bizness visa w Anglii smile))

              OK. Spadam na lunch.
              Pzdr.
              • Gość: Xiv Re: Do Esther, Sharky & DS IP: *.blueyonder.co.uk 23.01.02, 13:34

                Jejku, jak ja moglem przegapic taki ciekawy temat... i ds tutaj (a juz sie
                odgrazal, ze nigdy wiecej wink...) a propos lunchu, to tez sie pisze... dowolny
                dzien, dowolna pora... (dalej bezrobocie, jakby sie kto pytal)

                w pierwsze czwrtki miesiaca sa spotkania PEBY jakby kto sie pytal (ds mnie tam
                wyciagnal) - na ostatnim nie bylem niestety, ale mysle, ze na lutowym juz bede.

                3mka
                Xiv

                (xiv@blueyonder.co.uk)
                • Gość: M Re: Do Esther, Sharky & DS IP: *.moodys.com 23.01.02, 14:01
                  Ok wyslalam do Was juz e-mail.
                  Co to takiego te spotkania PEBY? Prawde mowiac to ja abosolutnie nie mam w
                  Londynie kontaktu z Polakami. Dzieki szkole, studiom i pracy wszyscy moi
                  znajomi to tutejsi lub z innych miejsc Europy. Po polsku rozmawiam tylko z
                  mama, wiec fajnie byloby Was poznac.
                  • Gość: Xiv Do M (peba) IP: *.blueyonder.co.uk 24.01.02, 14:08

                    www.peba.org.uk/

                    Xiv
                • Gość: ds Re: Do Esther, Sharky & DS IP: 194.203.201.* 23.01.02, 15:13
                  > Jejku, jak ja moglem przegapic taki ciekawy temat... i ds tutaj (a juz sie
                  > odgrazal, ze nigdy wiecej wink...)

                  Straszne nudy tutaj w pracy. Tak wiec czytam forum smile

                  > w pierwsze czwrtki miesiaca sa spotkania PEBY jakby kto sie pytal (ds mnie tam
                  > wyciagnal) - na ostatnim nie bylem niestety, ale mysle, ze na lutowym juz bede.

                  Ja tez.
                  Ale tym razem moze sam (druga polowa wlasnie wraca wtedy z Walii - moze zdazy...)
                  • esther Re: Nudy w pracy i lunch 23.01.02, 15:19
                    Ja tez sie nudze... ale wlasnie zaaranzowalam sobie przez najblizsze 2 m-ce
                    wolne poniedzialki na nauke, platne i nie wziete z urlopu (CFA) i jestem b.
                    zadowolona!!!!
                    Nie ma to jak siedzenie na wsi (ds cos o tym wie), z kurami i kotami i nie
                    wstawanie w poniedzialek rano do pracy. Nawet problematyczne jezdzenie po lewej
                    strony oraz kontrowersyjna sprawa kontaktow i kranow wydaja sie niewazne...

                    Co powiecie na piatkowy lunch, Baker Street (chyba wygodnie dla kazdego, nie
                    wiem), Pizza Express na rogu? Albo inne lunchowe sugestie na przyszly tydzien.
                    Piatki sa takie piekne...
                    To poza oczywiscie weekendowym spotkaniem!
                    • mary_z_danii Re: Nudy w pracy i lunch/Esther 23.01.02, 15:37
                      Nudzisz sie, a mojej odpowiedzi do Ciebie na "dunskim" watku nie zauwazylas,
                      huh? wink
                      Gratuluje wolnych poniedzialkow... i troche zazdroszcze tez smile))
                      Pozdrawiam
                      • esther Re: Mary - to ci dopiero! 23.01.02, 15:44
                        mary_z_danii napisał(a):

                        > Nudzisz sie, a mojej odpowiedzi do Ciebie na "dunskim" watku nie zauwazylas,
                        > huh? wink
                        > Gratuluje wolnych poniedzialkow... i troche zazdroszcze tez smile))
                        > Pozdrawiam

                        Moja droga! Troszke sie opuscilas w pisaniu Ostatni watek jest poranny! I nie
                        odpowiedzialas na moj post z 22-01, 16.23!!! A tak czekalam!!smile)
                        A w pracy i tak sie nudze, ale to juz chyba kwestia bzydkiej dzisiejszej pogody..
                        Mam nadzieje ze w Danii troszke ladniej?
                        Serdeczne pozdrowienia!
                        • Gość: mary_z_danii Re: Mary - to ci dopiero! IP: *.ds1-roen.adsl.cybercity.dk 23.01.02, 15:52
                          esther napisał(a):

                          > mary_z_danii napisał(a):
                          >
                          > > Nudzisz sie, a mojej odpowiedzi do Ciebie na "dunskim" watku nie zauwazyla
                          > s,
                          > > huh? wink
                          > > Gratuluje wolnych poniedzialkow... i troche zazdroszcze tez smile))
                          > > Pozdrawiam
                          >
                          > Moja droga! Troszke sie opuscilas w pisaniu Ostatni watek jest poranny! I nie
                          > odpowiedzialas na moj post z 22-01, 16.23!!! A tak czekalam!!smile)
                          > A w pracy i tak sie nudze, ale to juz chyba kwestia bzydkiej dzisiejszej pogody
                          > ..
                          > Mam nadzieje ze w Danii troszke ladniej?
                          > Serdeczne pozdrowienia!
                          -------------
                          Odpowiedzialam, rzecz jasna (dzisiaj), nawet ma tytul "Do Esther" wink, poszukaj
                          jeszcze raz, plz ! GW nie zawsze utrzymuje ciaglosc chronologiczna....
                          A nie opuscilam sie, jak Ty to nazywasz, ale czasem musze popracowac lol
                          Pozdrowienia
                          PS. POgoda u nas dzis OKROPNA lol

                          • Gość: M Re: Esther & co IP: *.moodys.com 23.01.02, 17:00
                            Esther, jak dobrze pojdzie to najprawdopodbniej spotkamy sie z DS na drinka w
                            ten piatek po pracy w okolicach Liverpool Street. Tak szczerze mowiac to ja
                            wole wieczory niz lunche, bo czesto na dluzszy lunch po prostu nie mam czasu.
                            Mam nadzieje, ze Twoja "wies" nie jest tak daleko i bedziesz mogla sie z nami
                            spotkac na kilka minut zanim bedziesz zmuszona pozostawic swoj los kolejom...
                            Obiecuje nie poruszac kontrowersyjnych tematow kranow, wtyczek czy tez dywanow.
                            Jak Ci dobrze, ze masz wolne poniedzialki. Chociaz ja tez nie powinnam
                            marudzic, bo wczoraj rano dopiero co wrocilam z urlopu. Tak wiec jesli sie
                            spotkamy to ja jestem ta opalona osoba.
                            • esther Re: Esther & co 23.01.02, 17:08
                              Gość portalu: M napisał(a):

                              > Esther, jak dobrze pojdzie to najprawdopodbniej spotkamy sie z DS na drinka w
                              > ten piatek po pracy w okolicach Liverpool Street. Tak szczerze mowiac to ja
                              > wole wieczory niz lunche, bo czesto na dluzszy lunch po prostu nie mam czasu.
                              > Mam nadzieje, ze Twoja "wies" nie jest tak daleko i bedziesz mogla sie z nami
                              > spotkac na kilka minut zanim bedziesz zmuszona pozostawic swoj los kolejom...
                              > Obiecuje nie poruszac kontrowersyjnych tematow kranow, wtyczek czy tez dywanow.
                              > Jak Ci dobrze, ze masz wolne poniedzialki. Chociaz ja tez nie powinnam
                              > marudzic, bo wczoraj rano dopiero co wrocilam z urlopu. Tak wiec jesli sie
                              > spotkamy to ja jestem ta opalona osoba.


                              Liverpool st jest OK, i piatek po pracy tez, byle nie za pozno, bo w piatki
                              zwykle padam ze zmeczeniasmile
                              Dluzszy lunch moze rzeczywiscie nie wypalic, bo mi np dojazd zajalby 20 min...
                              Moja wies w sumie nie daleko, tyle tylko ze pociag mam z Kings Cross.
                              Mi jest wszystko jedno o ktorej, wiec inicjatywa tutaj nalezy do ciebie i ds!
                              • Gość: ds Re: Esther & co IP: 194.203.201.* 23.01.02, 17:19
                                > Mi jest wszystko jedno o ktorej, wiec inicjatywa tutaj nalezy do ciebie i ds!

                                Inicjatywe przejmujemy smile. Oczekuj maili od nas jutro jak sie zdecydujemy na miejsce.

                                PS. Wlasnie koles co siedzi kolo mnie poszedl do szefa nakablowac, ze nic nie robie tylko
                                siedze na internecie (tak mysle). LOL!!!
                                Moze wiec w piatek bedziemy celebrowac, ze mnie zwolnili smile
                                Tfu...
                                Tak tylko zartuje (mam nadzieje)
                            • Gość: ds Re: Esther & co IP: 194.203.201.* 23.01.02, 17:16

                              > Jak Ci dobrze, ze masz wolne poniedzialki. Chociaz ja tez nie powinnam
                              > marudzic, bo wczoraj rano dopiero co wrocilam z urlopu. Tak wiec jesli sie
                              > spotkamy to ja jestem ta opalona osoba.

                              Och wy szczesciary - jedna ma wolne poniedzialki, druga wlasnie wrocila z urlopu...
                              No nic - nie narzekam - ja za to bylem w Polsce na swieta. Po poltorarocznej nieobecnosci!!!
                              Ach....
                              • esther Re: Esther & co 23.01.02, 17:23
                                ja tez bylam w Polscesmile) (ale sie chwale dzisiaj) ale nie moglam wyjechac - A4
                                byla nieprzejezdnasmile)
                                A co do poniedzialkow to mam ochote sobie podskoczycsmile

                                DS, a co z kurka i mala swinka?
                                • Gość: ds Re: Esther & co IP: 194.203.201.* 23.01.02, 17:59
                                  > ja tez bylam w Polscesmile) (ale sie chwale dzisiaj) ale nie moglam wyjechac - A4
                                  > byla nieprzejezdnasmile)

                                  Ja skorzystalem z uslug LOT'u... prawie nie moglem doleciec. Duze opoznienie (OK - byly
                                  kiepskie warunki) ale oczywiscie zero informacji - czy zdazymy na polaczenie do Wroclawia,
                                  kiedy odlecimy (na pasie w Warszawie stalismy ladne 2-3 godz... - na dodatek jeszcze wlaczyli
                                  nam saune (!) w samolocie...). Na szczescie z powrotem bylo OK.

                                  > DS, a co z kurka i mala swinka?

                                  Na razie nie ma. I lepiej nie wywolywac ich z lasu.
                                  • Gość: Xiv Re: Esther & co IP: *.blueyonder.co.uk 24.01.02, 14:31
                                    > kiedy odlecimy (na pasie w Warszawie stalismy ladne 2-3 godz... - na dodatek je
                                    > szcze wlaczyli
                                    > nam saune (!) w samolocie...). Na szczescie z powrotem bylo OK.

                                    narzekasz, mnie w stanach nie dosc ze zrobili laznie, to w polowie (!) drogi
                                    zawrocili, bo powiedzieli, ze... klimatyzacja nie dziala smile

                                    Xiv
                            • Gość: izabelsk Re: Esther & co IP: *.uk.fid-intl.com 24.01.02, 15:28
                              Gość portalu: M napisał(a):

                              > Esther, jak dobrze pojdzie to najprawdopodbniej spotkamy sie z DS na drinka w
                              > ten piatek po pracy w okolicach Liverpool Street

                              A czy mozna sie przylaczyc?

                              Moglabym dojechac na 18.30-19 (tak pozno, bo pracuje i mieszkam na wsi i nie
                              wiem, czy bede mogla przyjechac w niedziele).

                              izabelski
                              • Gość: ds Re: Esther & co IP: 194.203.201.* 24.01.02, 15:44
                                > A czy mozna sie przylaczyc?
                                >
                                > Moglabym dojechac na 18.30-19 (tak pozno, bo pracuje i mieszkam na wsi i nie
                                > wiem, czy bede mogla przyjechac w niedziele).

                                M jest "prowodyrem"
                                Jej sie musisz zapytac. Ja oczywiscie zapraszam.
                                Tyle, ze nie bedziemy chyba zbyt dlugo siedziec (ci ze wsi chca dosc szybko do domu: kury
                                nakarmic smile tak wiec zastanow sie czy Ci sie bedzie oplacac. Mozemy sie jeszcze zawsze
                                spotkac na PEBI'e (7 lutego)
                                • esther Re: Esther & co - DS 24.01.02, 17:53
                                  ds, a skad bierzesz pociag na wies? Ja z King's Cross.

                                  Nie wiem jak wy sobie dzisiaj radzicie, ale ja wlasnie prawie zasnelam na
                                  biurku. I nie zebym byla niewyspana, czy cos.

                                  Do jutra
                                • esther Re: Esther & co - jeszcze raz DS 24.01.02, 17:55
                                  A co to takiego PEB?
                                  • Gość: ds Re: Esther & co - jeszcze raz DS IP: 194.203.201.* 24.01.02, 18:00
                                    > A co to takiego PEB?

                                    Xiv gdzies podal link powyzej (www.peba.org.uk)
                                    Wiecej powiemy Ci jutro.

                                    Jezeli chodzi o inne pytania to:
                                    1. Na wies jade z London Bridge (dlatego spotkanie na Monument mi b. pasuje)
                                    2. Dzisiaj tez malo co nie usnalem w pracy.

                                    Do jutra.
    • Gość: paul Roman = zadupek Europy IP: 193.0.117.* 23.01.02, 14:17
      Drogi Romanku,

      Trzeba ci bylo zostac w rodzinnej wiosce, mailbys wszystko jak lubisz: furmanki i
      traktory jezdzilyby srodkiem drogi, a nie poktorejs tam stronie, do sracza
      chodzilbys za stodole, a i dywany by ci nie przeszkadzaly, bo nie ma to jak
      klepisko w izbie. To jest prawdziwy 21 wiek! A oni tam ciepla wode w kranach maja
      i samochodami jezdza! I czys Ty nie zauwazyl, ze zamiast wyborowej oni tam pija
      whisky, kiszona kapusta i ogorkiem sie brzydza (o grzybku w occie, co to go moj
      znajomy Anglik polknal i o malo nie wyrzygal nie wspomne), i flakow takze nie
      jedza!

      Mysle, ze polski rzad powienien odebrac Polakom prawo do paszportu, bo oni
      jeszcze nie dorosli do podrozowania po swiecie. Co najwyzej niech im wolno bedzie
      jezdzic po wschodniej Europie, skoro tylko tam im sie podoba.
      • Gość: sharky NOWE MIEJSCE SPOTNIA IP: *.btinternet.com 23.01.02, 14:33
        Sorry za zamieszanie. Polski bar jest zamkniety w niedziele wiec spotykamy sie
        w Pubie niedaleko. Adres:
        Penderel's Oak
        283-288, High Holborn

        London

        WC1V 7HP
        Jak podaje Xiv pub znajduje sie po wyjsciu z metra po prawej stronie.
        Oczywiscie ci co nie wiedza jeszcze, spotykamy sie o godz 14 w najblizsza
        niedziele 27 stycznia.
        • Gość: M Re: Esther & co IP: *.moodys.com 23.01.02, 17:36
          Co to za kurka i swinka? Ja niestety mieszkam w miescie, wiec mam tylko zlota
          rybke...
          Pewnie spotkamy sie okolo 6pm i tez nie na za dlugo, bo zdaje sobie sprawe, ze
          kazdy musi w koncu jakos i kiedys dojechac do domu. Prawde mowiac to ja juz
          teraz zasypiam przy biurku i absolutnie nie mam ani ochoty ani sily na prace,
          bo jedna noga caly czas jestem chyba nadal na urlopie, a jeszcze dzis wieczorem
          idziemy z kolezanka na lekcje salsy....
          PS. Tak samo jak ds nie mam dywanow w mieszkaniu, tylko normalne podlogi.
          Czy Roman tez moglby mi powiedziec w ktorym to szpitalu sa dywany. Pytam z
          ciekawosci, bo ani w Hammersmith Hospital ani w Charing X ich nie ma. Wiem, ze
          w prywatnych pokojach sa....
          • Gość: Malgoska Re: Do Romana IP: 207.61.17.* 23.01.02, 18:04

            Roman, po powrocie do Polski, gdy bedzies szukal pracy, nie zapomnij o tym co
            tutaj napisales. Gdy przyszly pracodawca bedzie cie pytal o wyksztalcenie to
            odpowiedz, ze skonczyles szkole srednia i studia na ... "zadupiu Europy",i ze
            masz doswiadczenie z "zadupia Europy".

            Pracodawcy w Polsce doceniaja szczerosc i "polska dume".

          • emigrantka Do Romana 24.01.02, 10:39
            No widzisz jak narozrabiales? Nabijalam sie z niewinnego czlowieka.. Pech
            chcial ze poslal post jako "Roman" a wczesnie rano wiec nie zauwazylam ze z
            kanady pisze, dopiero mi DS musial zaspane slepka otworzyc.
            A juz myslalam ze to ty do polski wracasz tongue_out

            Pozdrawiam wszystkich smile
            • Gość: M Re: Do Izabelski IP: *.moodys.com 24.01.02, 15:49
              Spotykamy sie jutro przy stacji Monument okolo 6pm. Jeszcze sie nie
              zdecydowalismy gdzie idziemy. Na pewno bedzie to gdzies w tej okolicy. Napisz
              do mnie e-mail na adres mr2@poczta.gazeta.pl bedziemy sie wtedy mogly wymienic
              numerami telefonow. Zawsze wtedy bedziesz mogla do na pozniej dojechac. Co Ty
              na to?
              • Gość: M Re: Do Esther, DS & co IP: *.moodys.com 24.01.02, 18:04
                W koncu ile nas jutro sie spotyka? Czy ktos z Was juz sie zna, bo inaczej to
                sie chyba pogubimy? Z roza (widzisz ds teraz udalo mi sie napisac roza....) w
                zebach nikt nie ma zamiaru stac....
                • Gość: ds Re: Do Esther, DS & co IP: 194.203.201.* 24.01.02, 18:12
                  > W koncu ile nas jutro sie spotyka? Czy ktos z Was juz sie zna, bo inaczej to
                  > sie chyba pogubimy? Z roza (widzisz ds teraz udalo mi sie napisac roza....) w
                  > zebach nikt nie ma zamiaru stac....

                  Jak juz mowilem - ty jestes "porzadkowa".
                  My sie jakos znajdziemy (ew. przez telefon).
                  Ja znam Xiv'a tak wiec z tym nie bedzie problemow.
                  Jak na razie nie wiem jak nas znajdzie izab* i esther.
                  Ale mamy jeszcze cale jutro.
                  • Gość: M Re: Do Esther, DS & co IP: *.moodys.com 24.01.02, 18:16
                    Napisalam e-mail do Esther i opisalam jej mniej wiecej jak wygladamy. Chyba
                    jakos sie znajdziemy. W koncu to nie jest chyba az takie trudne. Jak ktos
                    jeszcze do nas chce dolaczyc, to niech da nam znac. I obecujemy nie poruszac
                    drazliwych dla Romana tematow dywanow, kranow, wtyczek.....A moze sam Roman do
                    nas dolaczy. Czy ktos go zna?
                    • Gość: ds Re: Do Esther, DS & co IP: 194.203.201.* 24.01.02, 18:21
                      > Napisalam e-mail do Esther i opisalam jej mniej wiecej jak wygladamy. Chyba
                      > jakos sie znajdziemy. W koncu to nie jest chyba az takie trudne. Jak ktos
                      > jeszcze do nas chce dolaczyc, to niech da nam znac. I obecujemy nie poruszac
                      > drazliwych dla Romana tematow dywanow, kranow, wtyczek.....A moze sam Roman do
                      > nas dolaczy. Czy ktos go zna?

                      Tylko nie Roman!!!!!
                      Ja bede poruszal rozne drazliwe tematy - z natury bezposredni jestem!
                      Czas do domu na wies (dzisiaj Friends na E4... smile.
                      Do jutra
                      • esther Re: Do Esther, DS & co 24.01.02, 18:27
                        Roman zapewne opuscil kraj w poplochusmile)

                        Mysle ze jakos sie rozpoznamy, M wyrozniac sie bedzie opalenizna wiec nie
                        powinno byc problemu...

                        Rowniez jade na wies, nakarmic zwierzeta.
              • Gość: izabelsk Re: Do Izabelski IP: *.webport.bt.net 25.01.02, 00:05
                Dzieki za wiadomosc, list czeka na Ciebie w skrzynce poczty

                izabelski
                • schone Re: Do Izabelski 25.01.02, 01:58
                  A to jest tak zwana kultura brytyjska! No bo Brytyjczyk przeciez musi byc inny
                  od wszystkich, i w tej ich innosci widza swoja madrosc. Nadal sa w drzemce
                  przeszlych wiekow, kiedy to podbijali biedne narody i rabowali dookola. Wtedy
                  zylo sie dobrze, bo pol swiata na nich pracowalo, a teraz juz nie jest to bo
                  trzeba robic na samego siebie. Ta mentalnosc wyspiarza, to jest okropne!.
                  • xingxing Re: Do Izabelski 30.11.25, 09:56
                    Właśnie to jest w Brytyjczykach najlepsze. Każdy naród powinien się wyróżniać na swój własny sposób.
    • xingxing Re: Anglia = zadupie Europy 30.11.25, 09:56
      Właśnie to jest najlepsze w Brytyjczyka h czy Japończykach. Wyjątkowość obydwu tych narodów i ICH WŁASNE zasady, a nie wszystko na jedną modłę. Dlatego tak ich lubię. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka