IP: *.smrw.lodz.pl 23.10.04, 12:06
Nienawidzę jej!!!
Nienawidzę za to,że niszczy mnie,
nie pozwala mi żyć
i cieszyc sie każdym dniem.
Wolno wbijając nóż
unicestwia moją duszę.
W konwulsjach, mdłościach, wymiotach
zabija moje ciało.
To boli... tak strasznie boli...
Nie pomoże ucieczka, bluxnierstwa,krew
Nawet zbicie luster nie ma sensu.
To nis nie zmieni
Bo ona
To ja...

:-(
Obserwuj wątek
    • Gość: honey88 Re: Bulimia IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:54
      straszne meki..ujete w piekne słowa...też mam B...i ja chyba boje sie ze ona
      odejdzie...ze nic mi nie pozostane:(
      • Gość: Moniś Re: Bulimia IP: *.smrw.lodz.pl 24.10.04, 19:26
        A ja chyba jestem na takim etapie,że zaczynam rozumiec powagę sytuacji i
        zamierzam zrobić pewne kroki w celu uwolnienia isę z tego gówna. Chcesz
        pogadać? Pisz na maila (monica_w@gazeta.pl) lub na GG (1005838). Trzymaj się
        cieplutko!
        • iiifa Re: Bulimia 24.10.04, 20:25
          pięknie to napisałaś... TO NIC NIE ZMIENI, BO ONA TO JA - dokładnie tak jest,
          to my i wszystko zależy od nas. Dziewczyny walczcie bo jest o co!! Ja podjęłam
          walkę i udaje się, mam nadzieję że się wyleczę... dałe 3 tyg. bez
          wymiotowania.. - mało a jednak trochę pociesza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka