Gość: AgnieszkaLO
IP: *.*
05.11.02, 13:18
Jest nas tu mało, ale spróbuje przetestować. Mieszkam znowu w Bydgoszczy, w zasadzie ogromne miasto. Niedaleko do 400tys. ludzi i faktycznie nie ma miejsca, zeby pójsc na kawe ze znajomymi i z dzieciakami. Tylko McDonald ma taki pokój zabaw i jedna Pizzeria w Fordonie. Czy jeśli powstałoby takie miejsce ale w zdecydowanie innym klimacie niz McD. chodzilibyście tam. Byłaby opiekunka/ki i osobny pokój zabaw. Jedzenie i kafejka. Czy szkoda byłoby pieniędzy na takie "wybryki"? Mnie strasznie złościło, że dzieciątko oznacza odcięcie na co najmniej pół roku (teraz okazuje sie, że i na rok) z życia "spólecznego". Pozdrawiam. Ag