Mój 4-letni siostrzeniec odkąd poszedł do przedszkola bardzo często się
przeziębia, kilka razy miał juz zapalenie krtani i chorował na anginę. Lekarz
stwierdził pojawienie się trzeciego migdałka, badanie sondą wykazało, że
migdalek jest duży i trzeba go usunąć. Czy rzeczywiście najlepiej usuwać
zbędny migdałek, czy leczyć? Czy usunięcie go rozwiąże problem częstych
przeziębień? Czy jest się czego bać ( wkońcu to zabieg operacyjny pod
narkozą)? Czy jest może ktoś z Lublina, kto przechodził usuwanie migdalków u
dziecka w lubelskim szpitalu? Czy możecie podzielić się doświadczeniami swoich
pociech na ten temat?
Dziękuję i pozdrawiam

)