wesolenowinki
19.01.04, 01:07
Dzieki czujnosci GW, poprzez aktywność Pana Piotra, jej czytelnicy i pierwej
internauci mogą skonstatować tezę:
wesole nowinki - bedzie pobór na dziewczynki.
NIE DZIWI NIC, że zacytujemy poezje, wszak Pan Bogucki specjalistą od
rodzenia jest, bo bez tego nie byloby rodziny - ulubionego podmiotu
zawodowego Pana , obecnie, radnego.
Radny radzi i doradzi, Pan Bogucki Was rozsadzi.
My tu w nowinkach podzielamy pewne przekonanie, które sprowadza się do kilku
dosyć pewnych tez:
1/ Człowiek płci męskiej, który obiera zawód urzędnika nie jest 100%
mężczyzną, nie może nim być z natury tego zawodu, polegającego na awansowaniu
dzięki podporzadkowaniu ( lizaniu dupy, jak lud mówi) zwierzchnictwu.
Między nami urzędnik, to zakamuflowana ciota.
2/ Według nas dla kobiety 12 lat i 20 kilo to najwyzszy czas na rozpoczęcie
wypełniania bożego planu dla tych kreatur, stąd dziw bierze do jakich szkół
to one chodzą.
3/ Mówimy: trudno - tolerancja, niech chodzą. No, ale bez przesady -
studniówka to jedno z najważniejszych pąków zwrotnych w egzistencji tych
kreatur - to ostatnia właściwa pora na inaugurację przeznaczenia.
4/ Dlatego konieczna jest kontrola urzędników - specjalistów od "rodziny" he,
he , której nie byłoby bez uprzednich, odpowiednich 'działań' i o to chodzi
radnym , z ich liderem Boguckim. Trzeba podjąć kroki, lub dobre pląsy, czy
inne podrygi, które wprowadzą odpowiedni ład w naszej społeczności, skorygują
lenistwo uczennic abo uczeników, kto wie, może wręcz nieuświadomienie, co do
prawa: 12/20. Dobrze, że w Kielcach jest taki radny.
5/ Mniej setek kobiet na studniówkach ( chyba 180 dniówkach?, co tam), ale za
to dokładniej! Nie w siedliskach dewiacji, chronionych przez agencje ochrony,
typu hotel, restauracja, klub, tylko w szkołach-w naturalnym, nie budzącym
obaw, naszych przyszłych młodych matek, otoczeniu-tam radni, a może i sam
geniusz Echo lub wice Blackmail, czy też wice Odkrywca SuperBe skorygują
nieprawidłowości studniówek, lekko myślnie tolerowanych przez dyrektorów
szkół , którzy lekceważą porządek natury i wolnego od komuny społeczeństwa.
wn